SUBS.is
with subtitles
//

Fight Club (1999) Polish subtitle

If you have the movie file downloaded select it in the video player below.
Your selected subtitles will play within the video player when you start the movie.

If you do not have the movie file downloaded you can still view the selected subtitles at the bottom of this page.
Fight Club
1999
Fight.Club.1999.REMASTERED.REPACK.720p.BluRay.x264-WLM.srt
Fight Club (10th Anniversary Edition).srt
Fight.Club.1999.1080p.BluRay.x264.GSFTX.srt
Subtitles
PolishFight.Club.1999.REMASTERED.REPACK.720p.BluRay.x264-WLM.srt
PolishFight Club (10th Anniversary Edition).srtPolishFight.Club.1999.1080p.BluRay.x264.GSFTX.srt
Subtitle content
Fight.Club.1999.REMASTERED.REPACK.720p.BluRay.x264-WLM.srt
00:02:05.167 – 00:02:08.377
Ludzie zawsze pytają, czy znam Tylera Durdena.
00:02:08.502 – 00:02:09.628
Trzy minuty.
00:02:10.087 – 00:02:12.633
O to chodziło. Strefa zero.
00:02:13.008 – 00:02:16.385
Chcesz jakoś uświetnić ten moment?
00:02:16.637 – 00:02:19.973
Kiedy ktoś wciska ci spluwę w usta, człowiek mówi tylko samogłoskami.
00:02:20.056 – 00:02:21.557
Nic nie przychodzi mi do głowy.
00:02:21.641 – 00:02:25.771
Przez chwilę zapominam o wyburzaniu zaplanowanym przez Tylera
00:02:25.896 – 00:02:27.98
i zastanawiam się, jak czysty jest pistolet.
00:02:28.064 – 00:02:29.189
Robi się ekscytująco.
00:02:30.067 – 00:02:33.235
Mówi się, że najmocniej krzywdzi się tych, których się kocha.
00:02:33.361 – 00:02:34.78
To działa w obie strony.
00:02:36.073 – 00:02:39.366
Mamy najlepsze miejsca na przedstawienie masowego zniszczenia.
00:02:40.034 – 00:02:42.287
Komitet Wyburzeniowy Projektu Chaos
00:02:42.371 – 00:02:45.832
umieścił przy kolumnach nośnych kilkunastu budynków żelatynę wybuchową.
00:02:46.875 – 00:02:49.627
Za dwie minuty ładunki inicjujące wysadzą ładunki główne,
00:02:49.795 – 00:02:53.048
a budynki w promieniu kilku przecznic zamienią się w dymiące zgliszcza.
00:02:53.84 – 00:02:56.466
Ja to wiem, bo Tyler to wie.
00:02:56.843 – 00:03:00.263
Dwie i pół. Pomyśl o wszystkim, co udało się nam osiągnąć.
00:03:00.389 – 00:03:05.435
Nagle uświadamiam sobie, że to wszystko, pistolet, bomby, rewolucja
00:03:05.977 – 00:03:09.176
ma coś wspólnego z dziewczyną o imieniu Marla Singer.
00:03:11.274 – 00:03:13.568
Bob. Bob miał męskie cyce.
00:03:13.651 – 00:03:14.693
RAZEM WALCZYMY O MĘSKOŚĆ
00:03:14.777 – 00:03:18.239
To grupa wsparcia dla mężczyzn z rakiem jąder.
00:03:18.782 – 00:03:21.7
Wielki łoś zalewający mnie łzami ma na imię Bob.
00:03:22.409 – 00:03:23.912
Wciąż jesteśmy facetami.
00:03:24.287 – 00:03:26.205
Tak, jesteśmy facetami.
00:03:26.372 – 00:03:28.415
Jesteśmy facetami.
00:03:28.582 – 00:03:32.92
Jądra Boba zostały usunięte. Potem przeszedł terapię hormonalną.
00:03:33.087 – 00:03:36.05
Urosły mu cycki, bo miał za dużo testosteronu,
00:03:36.216 – 00:03:38.176
więc ciało zaczęło produkować więcej estrogenu.
00:03:38.259 – 00:03:42.347
-Tutaj było moje miejsce. - Będą znowu odsączać mi klatę.
00:03:42.513 – 00:03:44.432
Pomiędzy tymi wielkimi, spoconymi cycami,
00:03:44.557 – 00:03:47.895
o zwisie tak potężnym, że pasowały do niego tylko biblijne porównania.
00:03:48.062 – 00:03:50.312
Teraz ty popłacz.
00:03:51.23 – 00:03:54.567
Nie, czekajcie. Cofnijmy się. Zacznę wcześniej.
00:03:55.11 – 00:03:57.694
Przez sześć miesięcy nie mogłem spać.
00:03:57.862 – 00:04:00.323
Nie mogłem spać...
00:04:00.449 – 00:04:03.2
Kiedy cierpi się na bezsenność, wszystko wydaje się nierealne.
00:04:03.7 – 00:04:05.536
Wszystko jest daleko.
00:04:05.703 – 00:04:08.039
Wszystko jest kopią kopii
00:04:08.206 – 00:04:09.207
kopii.
00:04:13.044 – 00:04:18.007
Kiedy rozpędzi się daleka eksploracja kosmosu, to korporacje wymyślą nazwy.
00:04:18.175 – 00:04:20.384
Sfera gwiezdna IBM.
00:04:20.55 – 00:04:22.595
Galaktyka Microsoftu.
00:04:23.053 – 00:04:24.764
Planeta Starbucks.
00:04:25.348 – 00:04:28.35
Musisz wyjechać z miasta zająć się kilkoma wypadkami.
00:04:28.518 – 00:04:32.021
To musiał być wtorek. Miał na sobie chabrowy krawat.
00:04:32.189 – 00:04:36.733
Mam zdepriorytetyzować moje raporty, aż zaktualizujesz statusy?
00:04:36.86 – 00:04:41.406
To jest twój priorytet. Kupony na lot. Daj znać, jeśli coś będzie nie tak.
00:04:41.531 – 00:04:45.367
Tryskała z niego energia. Po kawowej lewatywie latte.
00:04:47.577 – 00:04:52.875
Jak inni, niewolniczo wiłem gniazdko w stylu IKEA.
00:04:53.043 – 00:04:57.379
- Chciałbym zamówić narzutę Erika Pekkari. - Proszę czekać.
00:04:57.547 – 00:05:03.137
Jeśli znalazłem coś ładnego, jak stolik w kształcie yin-yang, musiałem to mieć.
00:05:04.178 – 00:05:06.514
Biuro domowe Klipsk.
00:05:06.68 – 00:05:09.184
Domowy rowerek treningowy Hovetrekke.
00:05:09.35 – 00:05:13.187
Sofę Ohamshab z zielonym wzorem w paski Strinne.
00:05:13.353 – 00:05:15.731
Nawet lampy zwisające Ryslampa
00:05:15.815 – 00:05:18.358
z ekologicznego papieru.
00:05:18.526 – 00:05:20.903
Przeglądałem katalogi i zastanawiałem się,
00:05:20.987 – 00:05:23.906
jaki zestaw obiadowy mnie definiuje?
00:05:25.074 – 00:05:29.288
Miałem wszystko. Nawet szklane naczynia ze skazami i niedoskonałościami,
00:05:29.454 – 00:05:34.417
dowodami na to, że stworzył je uczciwy, pracujący lud z...
00:05:34.584 – 00:05:35.961
- Proszę czekać. - ...skądkolwiek.
00:05:36.043 – 00:05:37.17
Czekałem.
00:05:38.045 – 00:05:40.132
Kiedyś to była pornografia.
00:05:40.298 – 00:05:42.425
Teraz zajmowaliśmy się katalogami dekoracji wnętrz.
00:05:42.507 – 00:05:47.18
- Nie da się umrzeć od bezsenności. - A od narkolepsji?
00:05:47.346 – 00:05:51.641
Czasami zasypiam, budzę się w dziwnych miejscach, nie wiem dlaczego.
00:05:51.725 – 00:05:55.23
- Musisz poprawić sobie humor. - Czy może mi pan coś dać?
00:05:55.521 – 00:05:58.608
Czerwono-niebieski Tuinal, czerwony jak szminka Sekonal.
00:05:59.026 – 00:06:02.321
Nie. Musi się pan zdrowo wyspać.
00:06:03.403 – 00:06:06.449
Żuj kozłek lekarski i ćwicz.
00:06:09.869 – 00:06:13.538
- Hej, no nie, odczuwam ból. - Chce pan zobaczyć ból?
00:06:13.706 – 00:06:18.127
Niech pan wpadnie do kościoła metodystów we wtorek. Są tam kolesie z rakiem jąder.
00:06:19.045 – 00:06:20.088
To dopiero ból.
00:06:35.394 – 00:06:36.896
RAZEM WALCZYMY O MĘSKOŚĆ
00:06:36.98 – 00:06:40.399
Zawsze chciałem mieć trójkę dzieci. Dwóch chłopców i dziewczynkę.
00:06:40.983 – 00:06:43.946
Mindy chciała dwie dziewczynki i chłopca.
00:06:44.028 – 00:06:46.406
W niczym się nie dogadywaliśmy.
00:06:47.824 – 00:06:51.245
W zeszłym tygodniu urodziła pierwsze dziecko.
00:06:51.911 – 00:06:52.954
Dziewczynkę.
00:06:54.997 – 00:06:57.209
Ze swoim... nowym mężem.
00:07:01.545 – 00:07:03.173
Dzięki Bogu, wiecie?
00:07:04.216 – 00:07:05.8
Cieszę się.
00:07:07.302 – 00:07:10.221
Zasługuje na to.
00:07:14.1 – 00:07:17.228
Podziękujmy Thomasowi za to, że się tym z nami podzielił.
00:07:17.396 – 00:07:19.689
- Dziękujemy, Thomasie. - Dziękujemy, Thomasie.
00:07:19.855 – 00:07:22.899
Rozglądam się po tym pokoju i widzę tyle odwagi.
00:07:23.317 – 00:07:25.069
To daje mi siłę.
00:07:25.237 – 00:07:27.487
Dajemy sobie siłę nawzajem.
00:07:27.654 – 00:07:29.574
Czas na rozmowy w cztery oczy.
00:07:29.74 – 00:07:34.87
Idźmy za przykładem Thomasa i naprawdę się otwórzmy.
00:07:35.038 – 00:07:36.747
Znajdźcie sobie partnera.
00:07:39.709 – 00:07:42.045
I tak trafiłem na wielkiego łosia.
00:07:43.754 – 00:07:46.3
Oczy miał już wypełnione łzami.
00:07:49.218 – 00:07:52.305
Kolana razem. Tycie, dziwne kroczki.
00:07:57.978 – 00:08:00.187
- Jestem Bob. - Bob?
00:08:00.605 – 00:08:03.108
Bob był mistrzem kulturystyki.
00:08:03.274 – 00:08:06.569
Widzieliście kiedyś te nocne programy o rozbudowie klatki piersiowej?
00:08:06.735 – 00:08:08.196
On to wymyślił.
00:08:08.362 – 00:08:09.281
Byłem koksiarzem.
00:08:10.74 – 00:08:12.658
No wiesz, brałem sterydy.
00:08:14.119 – 00:08:17.872
Dianabol, Winstrol.
00:08:18.29 – 00:08:21.043
Daje się to koniom wyścigowym, na Boga.
00:08:22.709 – 00:08:27.048
Teraz jestem bankrutem, po rozwodzie...
00:08:28.466 – 00:08:33.721
dwoje dorosłych dzieci nawet nie oddzwoni, kiedy zadzwonię.
00:08:34.804 – 00:08:38.518
Od takiej szczerości u nieznajomych zawsze miękła mi pałka.
00:08:41.687 – 00:08:44.106
Dalej... Corneliusie.
00:08:44.606 – 00:08:46.025
Popłacz.
00:09:01.041 – 00:09:05.086
I wtedy coś się stało. Puściłem.
00:09:05.253 – 00:09:06.836
Bardzo dobrze.
00:09:07.004 – 00:09:08.798
Zagubiony w nicości.
00:09:08.965 – 00:09:11.426
Ciemnej, cichej, kompletnej.
00:09:13.72 – 00:09:15.346
Znalazłem wolność.
00:09:16.139 – 00:09:18.765
Brak nadziei był wyzwalający.
00:09:20.394 – 00:09:21.894
Będzie dobrze.
00:09:24.73 – 00:09:27.024
Nawet dzieci tak dobrze nie śpią.
00:09:30.57 – 00:09:32.489
Uzależniłem się.
00:09:32.572 – 00:09:35.575
OFIARY KAZIRODZTWA ANONIMOWI ALKOHOLICY
00:09:43.417 – 00:09:45.168
GRUŹLICA: JAK Z NIĄ WALCZYĆ
00:09:46.836 – 00:09:51.424
Jeśli nic nie mówiłem, ludzie zakładali najgorsze.
00:09:52.674 – 00:09:53.927
WOLNI I CZYŚCI
00:09:54.009 – 00:09:54.719
CZEŚĆ, MAM NA IMIĘ
00:09:55.553 – 00:09:56.971
Płakali mocniej...
00:09:57.846 – 00:09:59.139
i ja płakałem mocniej.
00:10:00.6 – 00:10:02.351
HARMONOGRAM GRUP WSPARCIA
00:10:08.024 – 00:10:12.153
Otworzymy teraz zielone drzwi, czakrę serca...
00:10:12.32 – 00:10:14.364
Nie umierałem.
00:10:14.53 – 00:10:18.033
Nie toczył mnie żaden rak ani pasożyt.
00:10:18.201 – 00:10:22.038
Byłem malutkim, ciepłym centrum, wokół którego toczyło się życie świata.
00:10:22.538 – 00:10:26.75
Wyobraźcie sobie wasz ból jako białą kulę leczniczego światła.
00:10:27.293 – 00:10:30.212
Przesuwa się po waszym ciele, lecząc.
00:10:31.338 – 00:10:34.341
Kontynuujcie. Pamiętajcie o oddechu.
00:10:34.509 – 00:10:37.97
Przejdźcie przez tylne drzwi pokoju.
00:10:38.471 – 00:10:40.264
Gdzie prowadzą?
00:10:40.931 – 00:10:42.682
Do waszej jaskini.
00:10:43.225 – 00:10:46.52
Wejdźcie do jaskini.
00:10:47.522 – 00:10:49.149
Tak jest.
00:10:49.316 – 00:10:53.32
Wchodzicie głębiej do jaskini,
00:10:53.486 – 00:10:57.697
gdzie znajdziecie wasze zwierzę mocy.
00:10:59.825 – 00:11:01.119
Ślizgaj się.
00:11:12.254 – 00:11:14.341
Każdego wieczoru umierałem.
00:11:15.509 – 00:11:17.759
I każdego wieczoru rodziłem się na nowo.
00:11:18.802 – 00:11:20.178
Zmartwychwstały.
00:11:22.847 – 00:11:26.477
Bob mnie uwielbiał, bo myślał, że też nie mam jąder.
00:11:27.229 – 00:11:31.816
Przebywanie z nim, wciśnięty między cyce, gotowy do płaczu.
00:11:32.274 – 00:11:34.11
To były moje wakacje.
00:11:37.988 – 00:11:39.615
I wtedy...
00:11:39.698 – 00:11:41.408
ona wszystko popsuła.
00:11:41.741 – 00:11:43.537
Tu spotykają się od raka, prawda?
00:11:46.664 – 00:11:51.586
Ta laska, Marla Singer, nie miała raka jąder.
00:11:52.001 – 00:11:53.254
Kłamała.
00:11:53.921 – 00:11:55.923
Nie cierpiała na żadną chorobę.
00:11:56.09 – 00:11:59.802
Widziałem ją w grupie „Wolni i czyści”, od pasożytów krwi, w czwartki.
00:11:59.969 – 00:12:03.764
Potem na „Nadziei”, od anemii sierpowatej, raz na dwa miesiące.
00:12:03.931 – 00:12:08.226
I na „Chwytaj dzień”, u moich gruźlików, w piątkowe wieczory.
00:12:11.23 – 00:12:14.525
Marla, wielka turystka.
00:12:14.692 – 00:12:16.528
Jej kłamstwo było jak moje kłamstwo.
00:12:17.32 – 00:12:19.904
I nagle nie czułem już nic.
00:12:20.072 – 00:12:24.909
Nie mogłem płakać. Więc znowu nie mogłem spać.
00:12:36.88 – 00:12:39.592
Na następnym spotkaniu, po medytacji kierowanej,
00:12:39.759 – 00:12:43.052
po tym, jak otworzymy czakry naszych serc, kiedy przyjdzie czas na przytulanie,
00:12:43.136 – 00:12:45.432
złapię tę dziwkę Marlę Singer i wrzasnę:
00:12:45.599 – 00:12:49.561
Marla, ty kłamco! Ty wielka turystko! Potrzebuję tego! Wynoś się!
00:12:51.645 – 00:12:53.98
Nie spałem od czterech dni.
00:12:54.148 – 00:12:55.941
Teraz to wyschnie...
00:12:56.107 – 00:12:58.778
Kiedy cierpi się na bezsenność, nigdy naprawdę się nie śpi...
00:12:59.82 – 00:13:01.53
i nigdy naprawdę nie jest się wybudzonym.
00:13:04.283 – 00:13:09.538
Na początek dzisiejszego spotkania Chloe powie kilka słów.
00:13:09.706 – 00:13:11.75
Ach, tak, Chloe.
00:13:12.792 – 00:13:15.754
Chloe wyglądała jak szkielet Meryl Streep,
00:13:15.919 – 00:13:19.466
który jest dla wszystkich miły na przyjęciu.
00:13:20.131 – 00:13:21.884
Wciąż żyję.
00:13:22.594 – 00:13:24.638
Nie wiem, jak długo.
00:13:25.554 – 00:13:28.475
Na więcej pewności nie mogę liczyć.
00:13:29.35 – 00:13:31.309
Ale mam dobre wiadomości.
00:13:32.101 – 00:13:34.605
Nie boję się już śmierci.
00:13:38.442 – 00:13:42.196
Ale jestem bardzo samotna.
00:13:43.239 – 00:13:45.616
Nikt nie chce ze mną uprawiać seksu.
00:13:46.493 – 00:13:50.413
Jestem blisko końca i chcę się z kimś przespać po raz ostatni.
00:13:51.664 – 00:13:54.917
W mieszkaniu mam filmy pornograficzne,
00:13:55.084 – 00:13:58.086
- lubrykanty, azotyn amylu. - Dziękujemy, Chloe.
00:13:58.962 – 00:14:01.633
Wszyscy podziękujmy Chloe.
00:14:02.091 – 00:14:04.342
- Dziękujemy, Chloe. - Dziękujemy, Chloe.
00:14:06.636 – 00:14:10.475
Przygotujmy się do kierowanej medytacji.
00:14:12.268 – 00:14:15.019
Stoicie u wejścia do jaskini.
00:14:15.855 – 00:14:18.899
Wchodzicie do jaskini i idziecie...
00:14:19.567 – 00:14:23.028
Gdybym miał nowotwór, nazwałbym go Marla.
00:14:23.988 – 00:14:25.154
Marla.
00:14:25.322 – 00:14:27.323
Ranka w podniebieniu,
00:14:27.491 – 00:14:30.787
która by zniknęła, gdyby się ciągle nie tykało jej językiem.
00:14:30.952 – 00:14:34.54
...głębiej do jaskini.
00:14:35.834 – 00:14:39.504
Czujecie dookoła leczniczą energię.
00:14:41.254 – 00:14:43.549
Znajdźcie swoje zwierzę mocy.
00:14:47.553 – 00:14:48.971
Ślizgaj się.
00:14:52.892 – 00:14:55.602
Znajdźmy partnerów.
00:14:56.019 – 00:14:58.272
Dziś wybierzcie kogoś wyjątkowego.
00:15:04.528 – 00:15:05.946
Hej.
00:15:06.989 – 00:15:09.073
- Musimy pogadać. - Pewnie.
00:15:14.288 – 00:15:15.914
- Wiem, co robisz. - Co?
00:15:16.331 – 00:15:19.168
Tak. Jesteś oszustką. Nie umierasz.
00:15:20.128 – 00:15:21.044
Przepraszam?
00:15:21.129 – 00:15:25.674
Z punktu widzenia filozofii tybetańskiej, podejścia Sylvii Plath, wszyscy umieramy.
00:15:25.799 – 00:15:28.384
Ale ty nie umierasz tak jak umiera Chloe.
00:15:29.511 – 00:15:30.386
I?
00:15:31.346 – 00:15:32.599
Jesteś turystyką.
00:15:33.515 – 00:15:37.77
Widziałem cię na grupie od czerniaków, od gruźlicy.
00:15:37.937 – 00:15:39.938
Chodzisz na grupę od raka jąder!
00:15:40.063 – 00:15:41.731
Widziałam, jak ćwiczysz.
00:15:42.274 – 00:15:44.235
- Co ćwiczę? - Wyrzucanie mnie.
00:15:44.4 – 00:15:48.154
Idzie tak dobrze, jak myślałeś, „Rupercie”?
00:15:48.865 – 00:15:51.743
- Wydam cię. - Dobra. Ja wydam ciebie.
00:15:51.909 – 00:15:55.245
Przytulcie się. Popłaczcie.
00:16:02.836 – 00:16:07.298
- Boże. Dlaczego to robisz? - Tańsze niż kino, a kawa jest za darmo.
00:16:07.466 – 00:16:12.806
To jest ważne. To moje grupy. Przychodzę do nich od roku.
00:16:12.971 – 00:16:16.1
- Dlaczego? - Nie wiem.
00:16:16.265 – 00:16:20.104
Kiedy ludzie myślą, że umierasz, to naprawdę słuchają, a nie...
00:16:20.269 – 00:16:23.399
Nie czekają na swoją kolej na gadanie.
00:16:24.441 – 00:16:26.945
Tak.
00:16:27.695 – 00:16:30.572
Podzielcie się sobą. Całkowicie.
00:16:31.365 – 00:16:34.451
Nie chcesz się w to wkręcić. To uzależniające.
00:16:34.619 – 00:16:36.83
- Naprawdę? - Nie żartuję.
00:16:36.995 – 00:16:40.124
Nie popłaczę się, jeśli ktoś też udaje. A tego potrzebuję.
00:16:40.289 – 00:16:42.125
Musisz znaleźć sobie inne zajęcie.
00:16:42.96 – 00:16:46.129
Pomagaj na oddziale onkologicznym. To nie mój problem.
00:16:48.924 – 00:16:51.301
Poczekaj. Stój.
00:16:51.467 – 00:16:55.557
Podzielimy tydzień, dobrze? Weź chłoniaki i gruźlicę.
00:16:55.722 – 00:16:58.643
Ty weź gruźlicę. Moje palenie nie pomaga.
00:16:58.809 – 00:17:02.229
Dobrze. Świetnie. Rak jąder chyba nie wymaga dyskusji.
00:17:02.395 – 00:17:06.107
Technicznie rzecz ujmując. Wciąż mam większe prawo. Ty masz jeszcze jaja.
00:17:06.275 – 00:17:09.153
- Żartujesz. - Nie wiem. Żartuję?
00:17:09.362 – 00:17:10.571
Nie.
00:17:10.738 – 00:17:13.323
- Czego chcesz? - Wezmę pasożyty.
00:17:13.49 – 00:17:16.201
Nie możesz mieć i tego, i tego. Weź pasożyty krwi.
00:17:16.367 – 00:17:21.123
- Chcę pasożyty mózgu. - Wezmę krwi, chcę demencję.
00:17:21.33 – 00:17:23.459
- Ja chcę. - Nie możesz mieć całego mózgu.
00:17:23.625 – 00:17:26.045
Na razie masz cztery. Ja dwa.
00:17:26.211 – 00:17:30.048
Dobra. Weź pasożyty. Są twoje.
00:17:30.214 – 00:17:32.468
Teraz mamy po trzy...
00:17:36.055 – 00:17:38.222
Hej! Zostawiłaś ubrania!
00:17:54.364 – 00:17:58.16
- Sprzedajesz je? - Tak, sprzedaję ubrania.
00:17:58.827 – 00:18:03.332
Mamy po trzy. To razem sześć. Co z siódmym dniem? Chcę raka jelita.
00:18:03.415 – 00:18:05.5
Przygotowała się do zajęć.
00:18:05.667 – 00:18:10.839
- Nie. Ja chcę raka jelita. - To też twój ulubiony?
00:18:11.007 – 00:18:14.885
- Chciałeś mnie wykiwać, co? - Dobra, podzielmy się.
00:18:15.01 – 00:18:16.596
Weź pierwszą i trzecią niedzielę.
00:18:20.098 – 00:18:20.932
Zgoda.
00:18:24.019 – 00:18:27.69
- To chyba pożegnanie. - Nie rób z tego niczego wielkiego.
00:18:27.815 – 00:18:29.858
W taki sposób?
00:18:34.905 – 00:18:37.324
Hej, Marla!
00:18:38.992 – 00:18:42.412
- Może wymieńmy się numerami? - Tak?
00:18:42.578 – 00:18:44.664
Gdybyśmy chcieli się zamienić.
00:18:46 – 00:18:47.209
Dobra.
00:18:52.757 – 00:18:54.968
Tak poznałem Marlę Singer.
00:18:56.801 – 00:19:00.431
Marla wierzyła, że może umrzeć w każdej chwili.
00:19:00.513 – 00:19:03.142
Tragiczne, według niej, było to, że tak się nie działo.
00:19:03.224 – 00:19:05.644
Nie ma tu twojego imienia. Kim jesteś?
00:19:05.811 – 00:19:11.482
Cornelius? Rupert? Travis? Któreś z głupich imion ze spotkań?
00:19:14.778 – 00:19:17.239
Budzisz się na lotnisku Seattle Tacoma.
00:19:17.405 – 00:19:19.575
San Francisco. Los Angeles.
00:19:20.785 – 00:19:25.748
Budzisz się na lotnisku O'Hare. Dallas Fort Worth. Baltimore, Waszyngton.
00:19:26.414 – 00:19:30.127
Czas Pacyfiku. Górski. Centralny. Tracisz godzinę. Zyskujesz godzinę.
00:19:30.294 – 00:19:33.422
Odprawa na ten lot zacznie się za dwie godziny.
00:19:33.588 – 00:19:37.009
Takie jest twoje życie. Kończy się minuta po minucie.
00:19:37.634 – 00:19:40.137
Budzisz się na Air Harbor International.
00:19:42.015 – 00:19:45.474
Skoro da się obudzić w innym czasie, w innym miejscu,
00:19:45.977 – 00:19:47.979
to czy można obudzić się jako ktoś inny?
00:19:49.689 – 00:19:52.648
Gdziekolwiek nie lecę, tam życie jest malutkie.
00:19:53.232 – 00:19:57.613
Jednorazowy cukier, jednorazowe mleko, jednorazowa porcja masła.
00:19:58.279 – 00:20:00.531
Zestaw z kotletem z mikrofali.
00:20:00.7 – 00:20:05.788
Miks szamponu i odżywki. Próbka płynu do ust. Malutkie mydło.
00:20:08.498 – 00:20:12.376
Ludzie, z którymi rozmawiam w locie, to jednorazowi znajomi.
00:20:13.755 – 00:20:18.092
Spędzamy czas między startem a lądowaniem, ale to wszystko.
00:20:19.3 – 00:20:20.803
- Witamy! - Witamy!
00:20:22.93 – 00:20:27.101
Przy wystarczająco długiej osi czasu, współczynnik przeżycia spada do zera.
00:20:27.226 – 00:20:30.896
Byłem koordynatorem wycofywania ze sprzedaży. Stosowałem wzór.
00:20:31.064 – 00:20:34.275
Noworodek wyleciał przednią szybą. Trzy punkty.
00:20:34.357 – 00:20:38.403
Nowy samochód mojej firmy jedzie z prędkością 100 km/h.
00:20:38.487 – 00:20:40.279
Blokuje się tylny mechanizm różnicowy.
00:20:40.823 – 00:20:45.787
Aparat nastolatka wbił się w popielniczkę. Dobra kampania antynikotynowa.
00:20:45.952 – 00:20:48.955
Samochód rozbija się i płonie ze wszystkimi pasażerami.
00:20:49.123 – 00:20:51.75
Czy mamy go wycofać?
00:20:51.917 – 00:20:56.712
Ojciec był wielki. Tłuszcz wtopił się w siedzenie. Koszula z poliestru?
00:20:57.381 – 00:20:59.008
Bardzo współczesna sztuka.
00:20:59.174 – 00:21:01.885
Bierze się liczbę pojazdów na drogach, A.
00:21:02.053 – 00:21:04.68
Mnoży się to przez prawdopodobieństwo usterki, B.
00:21:04.846 – 00:21:08.557
Mnoży się to przez przeciętne odszkodowanie, C.
00:21:08.724 – 00:21:10.853
A razy B razy C...
00:21:11.019 – 00:21:12.395
równa się X.
00:21:12.561 – 00:21:17.401
Jeśli X jest mniejsze niż koszt wycofania, nie wycofujemy.
00:21:18.527 – 00:21:22.53
- Dużo jest takich wypadków? - Nie uwierzyłaby pani.
00:21:24.574 – 00:21:26.993
Dla której firmy pan pracuje?
00:21:28.162 – 00:21:29.122
Dużej.
00:21:32.165 – 00:21:35.544
Za każdym razem, kiedy samolotem rzuca podczas startu albo lądowania
00:21:35.711 – 00:21:39.339
modlę się o katastrofę albo o zderzenie w powietrzu.
00:21:39.632 – 00:21:41.092
O cokolwiek.
00:21:50.226 – 00:21:53.729
Ubezpieczalnie płacą trzy razy więcej za śmierć podczas podróży biznesowej.
00:21:53.813 – 00:21:54.855
ZAPIĄĆ PASY PALENIE WZBRONIONE
00:21:56.731 – 00:22:00.777
„Jeśli siedzisz w rzędzie przy wyjściu ewakuacyjnym,
00:22:00.944 – 00:22:05.656
ale nie możesz lub nie chcesz dokonać czynności wypisanych na tej karcie,
00:22:05.825 – 00:22:08.701
poproś o przesadzenie”.
00:22:10.328 – 00:22:14.25
- To spora odpowiedzialność. - Chcesz się zamienić?
00:22:14.415 – 00:22:17.794
Nie. Raczej się do tego nie nadaję.
00:22:17.961 – 00:22:20.756
Procedura otwierania drzwi na wysokości dziesięciu kilometrów.
00:22:22.423 – 00:22:24.009
Iluzja bezpieczeństwa.
00:22:25.303 – 00:22:27.18
Chyba tak.
00:22:27.888 – 00:22:30.391
Wiesz, po co w maskach jest tlen?
00:22:30.682 – 00:22:34.435
- Aby móc oddychać. - Tlenem można się naćpać.
00:22:35.561 – 00:22:39.066
W wypadku katastrofy bierze się głębokie oddechy.
00:22:39.232 – 00:22:43.32
Człowiek robi się radosny, spokojny. Akceptuje swój los.
00:22:44.738 – 00:22:46.073
Wszystko tu widać.
00:22:47.49 – 00:22:49.951
Lądowanie awaryjne w wodzie przy prędkości 970 km/h.
00:22:50.118 – 00:22:52.913
Puste twarze. Spokojni jak indyjskie krowy.
00:22:53.788 – 00:22:54.915
To...
00:22:56.334 – 00:22:58.001
interesująca teoria.
00:23:01.005 – 00:23:03.423
- Co robisz? - To znaczy?
00:23:03.589 – 00:23:08.095
- Co robisz w pracy? - Będziesz udawał zainteresowanie?
00:23:10.806 – 00:23:12.224
No dobrze.
00:23:12.391 – 00:23:14.809
W twoim śmiechu jest jakaś chora desperacja.
00:23:18.897 – 00:23:20.523
Mamy takie same walizki.
00:23:22.192 – 00:23:23.361
Mydło.
00:23:23.527 – 00:23:27.155
- Przepraszam? - Robię i sprzedaję mydło.
00:23:27.323 – 00:23:30.076
Miara cywilizacji.
00:23:30.242 – 00:23:32.118
Tak w moje życie wkroczył...
00:23:32.286 – 00:23:34.038
„Tyler Durden”.
00:23:34.204 – 00:23:38.916
Wiesz, że z paliwa i zamrożonego soku pomarańczowego można zrobić napalm?
00:23:40.044 – 00:23:42.421
- Nie wiedziałem. To prawda? - Tak.
00:23:42.586 – 00:23:46.133
Materiały wybuchowe da się zrobić z prostych przedmiotów domowych.
00:23:46.299 – 00:23:48.301
- Naprawdę? - Jeśli się chce.
00:23:53.89 – 00:23:58.603
Tyler, jesteś najbardziej interesującym jednorazowym znajomym, jakiego poznałem.
00:24:00.355 – 00:24:04.942
- W samolocie wszystko jest jednorazowe. - Rozumiem. Sprytne.
00:24:05.111 – 00:24:06.612
Dziękuję.
00:24:07.445 – 00:24:08.696
I co ci to daje?
00:24:09.905 – 00:24:11.241
- Co? - Spryt.
00:24:12.784 – 00:24:17.163
- Jest super. - Tak dalej.
00:24:19.25 – 00:24:22.919
Pytanie z dziedziny etykiety. Przechodząc, wystawiam tyłek czy krocze?
00:24:30.676 – 00:24:32.971
Zamieszkałem z Tylerem przez...
00:24:33.138 – 00:24:37.308
Linie lotnicze poważnie traktują wibrujący bagaż.
00:24:44.982 – 00:24:46.402
Tykała?
00:24:46.567 – 00:24:49.653
Rzucacze mają to gdzieś. Teraz bomby nie tykają.
00:24:49.82 – 00:24:52.325
- Co? Rzucacze? - Operatorzy bagażowi.
00:24:52.407 – 00:24:53.451
OCHRONA LOTNISKA
00:24:53.782 – 00:24:58.038
Ale jeśli bagaż wibruje, muszą wezwać policję.
00:24:58.204 – 00:25:00.539
Moja walizka wibrowała?
00:25:00.707 – 00:25:06.297
W dziewięciu na dziesięć przypadków to golarka, ale czasami...
00:25:08.964 – 00:25:11.051
to dildo.
00:25:11.8 – 00:25:15.846
Firma oficjalnie zakazuje sugerowania posiadania dildo.
00:25:16.013 – 00:25:21.978
Zakazane są zaimki dzierżawcze. Ma być „dildo”, nigdy „twoje dildo”.
00:25:22.104 – 00:25:23.146
Nie mam...
00:25:26.857 – 00:25:33.198
W walizce było wszytko. Koszule od CK. Buty od DKNY. Krawaty od AX.
00:25:34.907 – 00:25:36.617
Nieważne.
00:25:39.121 – 00:25:41.457
Hej! To mój samochód!
00:25:48.046 – 00:25:49.005
WIEŻE PEARSON: TU MOŻESZ BYĆ KIMŚ
00:25:49.089 – 00:25:53.259
Dom znajdował się na 15. piętrze szafy dla wdów, młodych korporacyjniaków.
00:25:53.926 – 00:25:55.929
Ściany były z betonu.
00:25:56.096 – 00:25:59.598
Trzydzieści centymetrów betonu ma znaczenie,
00:25:59.682 – 00:26:02.269
gdy sąsiad ogląda teleturnieje na cały regulator.
00:26:02.644 – 00:26:06.398
Albo gdy fala szczątków, składająca się z twoich rzeczy,
00:26:06.481 – 00:26:10.486
wylatuje przez okna i spada w mrok nocy płonąc.
00:26:17.032 – 00:26:19.327
Takie rzeczy się zdarzają.
00:26:32.173 – 00:26:34.218
Nic tam nie ma.
00:26:34.384 – 00:26:37.721
Nie wolno panu tam wejść. Tak mówi policja.
00:26:46.396 – 00:26:48.606
Ma pan do kogo się zwrócić o pomoc?
00:26:49.773 – 00:26:54.07
Co za wstyd. Dom bez jedzenia pełen przypraw.
00:27:04.248 – 00:27:07.209
Policjanci powiedzieli, że to zapalnik mógł się zepsuć...
00:27:08.417 – 00:27:10.336
wypuszczając gaz.
00:27:11.38 – 00:27:16.134
Powoli mógł wypełniać powierzchnię o wielkości 160 m z wysokim sufitem
00:27:16.301 – 00:27:18.095
całymi dniami.
00:27:25.435 – 00:27:28.189
Wtedy mogła włączyć się sprężarka lodówki.
00:27:31.317 – 00:27:32.358
Tak?
00:27:35.488 – 00:27:37.448
Słyszę twój oddech, ty...
00:27:46.248 – 00:27:47.333
MYDLARNIA PAPER STREET
00:27:47.415 – 00:27:50.419
Gdybyście się zapytali, nie wiedziałbym, dlaczego zadzwoniłem.
00:28:33.42 – 00:28:35.631
- Halo? - Kto to?
00:28:37.59 – 00:28:39.925
- Tyler? - Kto to?
00:28:40.093 – 00:28:41.386
Ja...
00:28:41.554 – 00:28:43.681
Poznaliśmy się w samolocie.
00:28:43.846 – 00:28:45.848
Mieliśmy takie same walizki?
00:28:46.683 – 00:28:50.645
- Spryciarz. - Ach tak. Racja.
00:28:52.647 – 00:28:56.527
Dzwoniłem przed chwilą. Nikt nie odebrał. Dzwonię z budki.
00:28:56.693 – 00:28:59.279
Oddzwoniłem. Nigdy nie odbieram.
00:29:02.365 – 00:29:03.409
Co tam?
00:29:05.117 – 00:29:06.287
Ja...
00:29:07.413 – 00:29:08.663
Nie uwierzysz.
00:29:09.539 – 00:29:10.624
TAWERNA U LOU
00:29:11.79 – 00:29:13.626
Mogło być gorzej.
00:29:13.792 – 00:29:18.257
Laska mogłaby odciąć ci penisa podczas snu i wyrzucić przez okno w samochodzie.
00:29:18.423 – 00:29:19.883
To prawda.
00:29:20.799 – 00:29:23.803
Kiedy kupuje się meble, mówisz sobie:
00:29:23.97 – 00:29:29.851
„To ostatnia sofa, jaką kupię. Jest po problemie z sofą”.
00:29:30.018 – 00:29:33.396
Miałem wszystko. Niezły sprzęt grający.
00:29:33.564 – 00:29:36.191
Szafę z coraz lepszymi ubraniami.
00:29:36.357 – 00:29:38.902
Prawie pełną.
00:29:39.027 – 00:29:42.989
- Kurwa, stary. A teraz tego nie ma. - Nie ma.
00:29:43.115 – 00:29:44.325
Nie ma.
00:29:46.451 – 00:29:48.077
Wiesz, co to szezlong?
00:29:49.288 – 00:29:52.207
- Sofa. - Kanapa. Pieprzona kanapa.
00:29:52.79 – 00:29:55.084
Skąd wiemy, czym jest szezlong?
00:29:55.25 – 00:29:59.589
Czy to kluczowe dla naszego przeżycia w kontekście polowania i zbierania?
00:29:59.757 – 00:30:00.964
Nie.
00:30:01.592 – 00:30:05.804
- Więc kim jesteśmy? - Nie wiem. Konsumentami.
00:30:05.97 – 00:30:07.971
Tak. Jesteśmy konsumentami.
00:30:08.138 – 00:30:11.226
Produktami ubocznymi obsesji stylem życia.
00:30:12.018 – 00:30:15.647
Morderstwa, przestępstwa, bieda. To mamy gdzieś.
00:30:15.814 – 00:30:18.857
Obchodzą nas magazyny o celebrytach,
00:30:19.025 – 00:30:21.027
telewizory z 500 kanałami,
00:30:21.193 – 00:30:23.195
nazwisko kolesia na majtkach.
00:30:23.321 – 00:30:25.906
Rogaine, Viagra, Olestra.
00:30:26.074 – 00:30:28.867
- Martha Stewart. - Pieprzyć Marthę Stewart.
00:30:29.035 – 00:30:32.455
Poleruje srebra na Titanicu. Wszystko idzie na dno.
00:30:32.623 – 00:30:37
Więc pieprzyć sofy w paski.
00:30:37.167 – 00:30:39.672
Nigdy nie bądźmy kompletni.
00:30:39.837 – 00:30:41.798
Przestańmy być idealni.
00:30:41.964 – 00:30:43.924
Ewoluujmy.
00:30:44.092 – 00:30:45.719
Niech się dzieje, co chce.
00:30:48.638 – 00:30:52.224
Ale to moje podejście, mogę się mylić. Może to straszna tragedia.
00:30:52.892 – 00:30:55.31
To tylko rzeczy. Żadna tragedia.
00:30:55.479 – 00:30:59.147
Straciłeś wiele wszechstronnych rozwiązań współczesnego życia.
00:30:59.315 – 00:31:01.777
Kurwa, masz rację. Nie palę.
00:31:05.238 – 00:31:08.741
Ubezpieczenie to pokryje, więc...
00:31:12.538 – 00:31:16.791
- Co? - Należysz do tego, co należało do ciebie.
00:31:20.127 – 00:31:22.212
Ale rób co chcesz, stary.
00:31:22.922 – 00:31:25.384
Jest już późno.
00:31:26.426 – 00:31:29.011
- Dzięki za piwo. - Jasne.
00:31:29.178 – 00:31:31.306
Muszę znaleźć hotel.
00:31:32.473 – 00:31:33.348
Co?
00:31:33.851 – 00:31:34.893
Co?
00:31:35.058 – 00:31:37.019
- Hotel? - Tak.
00:31:37.185 – 00:31:40.189
- Wystarczy zapytać, stary. - O czym mówisz?
00:31:40.355 – 00:31:43.317
Boże. Trzy dzbany piwa, a ty się wciąż wstydzisz.
00:31:46.654 – 00:31:48.906
- Czego? - Zadzwoniłeś, bo nie masz gdzie iść.
00:31:49.575 – 00:31:52.911
- Nie. - Tak było. Po prostu pytaj.
00:31:53.076 – 00:31:55.622
Kończ z grą wstępną i pytaj.
00:31:57.415 – 00:31:58.416
Czy...
00:31:58.5 – 00:31:59.625
to byłby problem?
00:31:59.792 – 00:32:01.42
Czy zapytanie mnie jest problemem?
00:32:03.086 – 00:32:05.465
- Mogę zostać u ciebie? - Tak.
00:32:07.133 – 00:32:08.384
Dzięki.
00:32:12.681 – 00:32:15.642
- Zrób coś dla mnie. - Pewnie.
00:32:15.808 – 00:32:17.352
Uderz mnie najmocniej jak potrafisz.
00:32:19.144 – 00:32:24.484
- Co? - Uderz mnie najmocniej jak potrafisz.
00:32:24.651 – 00:32:27.111
Opowiem wam trochę o Tylerze Durdenie.
00:32:28.07 – 00:32:31.99
Tyler był nocnym markiem. Kiedy my spaliśmy, on pracował.
00:32:32.157 – 00:32:34.744
Pracował przy projektorach.
00:32:35.411 – 00:32:38.33
Film nie znajduje się na jednej taśmie. Jest na kilku.
00:32:38.499 – 00:32:42.125
Więc ktoś musi przełączać projektory w odpowiednim momencie,
00:32:42.292 – 00:32:44.671
aby nowa taśma zaczęła się, gdy stara się kończy.
00:32:44.837 – 00:32:49.468
Gdyby się przyjrzeć, widać małe kropki w prawym górnym rogu ekranu.
00:32:49.634 – 00:32:52.512
W branży mówimy na to znaczniki.
00:32:52.679 – 00:32:54.556
To znaczy, że zaraz trzeba zmienić taśmę.
00:32:54.64 – 00:32:59.519
Zmienia projektory, film dalej leci, a widownia niczego nie zauważa.
00:32:59.685 – 00:33:04.9
- Po co mu taka gówniana praca? - Daje mu interesujące możliwości.
00:33:05.066 – 00:33:08.193
Jak wstawianie klatek z pornografią do filmów rodzinnych.
00:33:08.278 – 00:33:14.282
Kiedy grane przez celebrytów zwierzaki spotykają się po raz pierwszy,
00:33:14.45 – 00:33:17.913
można wyłapać wkład Tylera.
00:33:25.42 – 00:33:30.008
- Nikt nie wie, co widział, ale tak było. - Piękny, wielki fiut.
00:33:34.846 – 00:33:37.598
Nikt nie przyłapie na tym Tylera.
00:33:42.938 – 00:33:47.942
Tyler pracował też na bankietach w luksusowym hotelu Pressman.
00:33:52.655 – 00:33:56.66
Był mistrzem wojny podjazdowej przeciwko branży gastronomicznej.
00:33:56.826 – 00:33:59.037
Nie patrz. Nie mogę, kiedy patrzysz.
00:33:59.202 – 00:34:03.875
Doprawiał zupę z homara, pierdział w bezy, kichał na duszoną cykorię.
00:34:04.041 – 00:34:06.169
A jeśli chodzi o zupę grzybową...
00:34:06.335 – 00:34:10.38
- Powiedz im. - Sami rozumiecie.
00:34:10.715 – 00:34:13.802
- Chcesz, żebym cię uderzył? - Tak. Jako przysługę.
00:34:13.969 – 00:34:17.262
- Dlaczego? - Nie wiem. Nie biłem się nigdy. Ty?
00:34:17.429 – 00:34:21.349
- Nie. Ale to dobrze. - Skąd wiesz, jeśli się nie biłeś?
00:34:21.516 – 00:34:23.769
Nie chcę umrzeć bez blizn.
00:34:23.936 – 00:34:28.231
- Dalej. Uderz mnie, zanim stchórzę. - Boże. To szalone.
00:34:28.398 – 00:34:30.525
Zaszalej. Daj z siebie wszystko.
00:34:30.693 – 00:34:33.278
- No nie wiem. - Ja też.
00:34:33.445 – 00:34:36.449
Kogo to obchodzi? Nikt nie patrzy. Co ci to robi?
00:34:36.617 – 00:34:38.994
To szaleństwo. Mam cię uderzyć?
00:34:39.159 – 00:34:40.286
Tak.
00:34:41.329 – 00:34:44.456
- Gdzie? W twarz? - Zaskocz mnie.
00:34:46.668 – 00:34:48.753
To tak kurewsko głupie.
00:34:59.639 – 00:35:03.936
Skurwysyn! Uderzyłeś mnie w ucho!
00:35:04.101 – 00:35:07.23
- Chryste, przepraszam. - Jezu.
00:35:07.396 – 00:35:08.856
Dlaczego w ucho?
00:35:09.023 – 00:35:11.192
- Spierdoliłem. - Nie, było idealnie.
00:35:24.121 – 00:35:26.248
Nie, jest ok.
00:35:27.083 – 00:35:29.501
Naprawdę boli.
00:35:29.67 – 00:35:31.088
Dobra.
00:35:32.047 – 00:35:36.425
- Jeszcze raz. - Nie. Ty mnie uderz. Dalej!
00:35:53.4 – 00:35:55.903
Powinniśmy to powtórzyć.
00:36:08.708 – 00:36:10.918
- Gdzie twoje auto? - Jakie auto?
00:36:21.929 – 00:36:26.101
Nie wiem, jak Tyler znalazł ten dom, ale mówił, że siedzi tam od roku.
00:36:26.266 – 00:36:29.061
Dom wyglądał na przeznaczony do rozbiórki.
00:36:29.228 – 00:36:31.188
Większość okien była zabita.
00:36:31.731 – 00:36:36.318
Od frontu nie było zamka, wyłamała go policja albo ktoś inny.
00:36:37.153 – 00:36:39.155
Schody miały się lada chwila zawalić.
00:36:39.322 – 00:36:43.952
Nie wiedziałem, czy to jego czy nie. Nic by mnie nie zaskoczyło.
00:36:45.286 – 00:36:47.329
To twój pokój.
00:36:47.496 – 00:36:50
Tam jest mój. Tam toaleta. Okej?
00:36:50.166 – 00:36:51.918
Tak, dzięki.
00:36:52.96 – 00:36:54.503
Co za kibel.
00:36:55.797 – 00:36:57.38
Nic nie działało.
00:37:00.217 – 00:37:03.804
Włączenie jednego światła wyłączało inne.
00:37:04.179 – 00:37:07.599
Brak sąsiadów. Tylko magazyny i papiernia.
00:37:07.684 – 00:37:11.73
Pierdy pary. Zapach trocin, jak z klatki dla chomika.
00:37:13.521 – 00:37:15.9
Co my tu mamy?
00:37:30.706 – 00:37:32.833
- Hej, chłopaki. - Hej.
00:37:44.594 – 00:37:47.306
Kiedy padało, musieliśmy wyłączać prąd.
00:37:47.807 – 00:37:50.518
Do końca miesiąca zapomniałem o telewizji.
00:37:52.186 – 00:37:55.481
Nie przeszkadzała mi nawet ciepła lodówka.
00:38:08.702 – 00:38:11.206
Mogę być następny?
00:38:14.708 – 00:38:16.418
Pewnie.
00:38:16.543 – 00:38:18.545
Zdejmij krawat.
00:38:22.842 – 00:38:26.387
Całymi nocami w promieniu kilometra nie było nikogo oprócz nas.
00:38:32.476 – 00:38:36.355
Deszcz przeciekał przez zaprawę i kable.
00:38:36.481 – 00:38:38.233
Drewno puchło i kurczyło się.
00:38:39.15 – 00:38:42.778
Wszędzie wystawały stare gwoździe, tylko po to, by zranić twoje łokcie.
00:38:42.903 – 00:38:46.074
Poprzedni właściciel nie lubił wychodzić z domu.
00:38:46.24 – 00:38:48.492
- Co czytasz? - Posłuchaj tego.
00:38:48.659 – 00:38:51.871
To artykuł napisany z perspektywy organu.
00:38:52.038 – 00:38:54.039
„Jestem rdzeniem przedłużonym Jacka.
00:38:54.206 – 00:38:58.92
Beze mnie Jack nie mógłby kontrolować bicia serca, ciśnienia krwi i oddechu”.
00:38:59.086 – 00:39:01.088
Jest tu cała seria.
00:39:01.255 – 00:39:05.55
„Jestem sutkiem Jacka”. „Jestem wyrostkiem Jacka”.
00:39:05.717 – 00:39:08.554
Tak. „Dostanę raka, zabiję Jacka”.
00:39:11.932 – 00:39:15.853
Po walkach wszystko w życiu stawało się cichsze.
00:39:18.856 – 00:39:19.731
Co?
00:39:19.815 – 00:39:22.65
- Z wszystkim można sobie poradzić. - Skończyłeś raporty?
00:39:28.449 – 00:39:30.242
Gdybyś mógł wybrać, z kim byś się bił?
00:39:31.202 – 00:39:32.996
Pewnie z moim szefem.
00:39:33.163 – 00:39:34.789
Naprawdę?
00:39:35.331 – 00:39:38.041
- Tak. Dlaczego? A ty? - Z ojcem.
00:39:39.085 – 00:39:40.795
Ja nie poznałem swojego ojca.
00:39:40.961 – 00:39:44.672
Znałem go, ale odszedł, kiedy miałem sześć lat.
00:39:44.84 – 00:39:49.221
Ponownie się ożenił i ma inne dzieciaki. Robi tak co sześć lat.
00:39:49.387 – 00:39:53.431
- Wyjeżdża i zakłada rodzinę. - Chuj zakłada filie.
00:39:55.726 – 00:39:59.48
Ojciec nie poszedł na studia, więc chciał, żebym ja poszedł.
00:39:59.646 – 00:40:01.065
Brzmi znajomo.
00:40:01.233 – 00:40:05.027
Skończyłem studia, dzwonię i pytam: „Tato, co teraz?”
00:40:05.193 – 00:40:07.364
- Mówi: „Znajdź pracę”. - To samo.
00:40:07.53 – 00:40:12.202
Mam 25 lat. Dzwonię jak co roku. „Tato, co teraz?”
00:40:12.369 – 00:40:14.746
Mówi: „Nie wiem, ożeń się”.
00:40:16.621 – 00:40:18.208
Nie możesz tego zrobić.
00:40:19.125 – 00:40:21.126
Jestem 30-letnim chłopcem.
00:40:21.293 – 00:40:23.713
Całe pokolenie facetów wychowane przez kobiety.
00:40:24.547 – 00:40:27.925
Zastanawiam się, czy kolejna kobieta jest mi potrzebna.
00:40:34.099 – 00:40:36.684
Przez cały tydzień byliśmy grzeczni jak Złotopolscy.
00:40:38.643 – 00:40:42.356
Ale w niedzielne wieczory odkrywaliśmy coś nowego.
00:40:42.898 – 00:40:46.235
Coraz częściej odkrywaliśmy, że nie jesteśmy sami.
00:40:50.239 – 00:40:54.869
Kiedy wracałem do domu zły lub smutny, sprzątałem mieszkanie,
00:40:55.036 – 00:40:57.038
czyściłem skandynawskie meble.
00:40:57.204 – 00:41:02.168
Powinienem był szukać nowego mieszkania, kłócić się z ubezpieczalnią.
00:41:02.335 – 00:41:07.547
Powinienem być zły przez spalony dobytek, ale nie byłem.
00:41:07.715 – 00:41:11.552
Podstawowym celem informatyzacji biura jest zwiększenie wydajności.
00:41:11.719 – 00:41:14.722
W poniedziałek rano myślałem tylko o kolejnym tygodniu.
00:41:14.889 – 00:41:17.849
Czy ta ikona mogłaby być chabrowa?
00:41:18.018 – 00:41:19.059
Tak jest.
00:41:19.226 – 00:41:22.396
Efektywność to priorytet numer jeden.
00:41:22.563 – 00:41:25.317
Marnotrawstwo to złodziej.
00:41:25.483 – 00:41:28.485
Pokazałem to już koledze. Podobało ci się, prawda?
00:41:32.697 – 00:41:35.994
Zanim się zwymiotuje, można połknąć pół litra krwi.
00:41:37.577 – 00:41:41.664
To było w spojrzeniu każdego z nas, Tyler i ja to uwidoczniliśmy.
00:41:41.831 – 00:41:46.295
Każdy miał to na końcu języka, Tyler i ja nadaliśmy temu nazwę.
00:41:57.597 – 00:42:00.726
Dalej, ludzie, idźcie do domu!
00:42:21.914 – 00:42:24.583
Wyłączcie szafę. Zamknijcie zaplecze.
00:42:46.106 – 00:42:49.525
Co tydzień Tyler przedstawiał zasady, które ustaliliśmy.
00:42:49.692 – 00:42:50.858
Panowie.
00:42:51.818 – 00:42:53.405
Witajcie w Podziemnym Kręgu.
00:42:55.989 – 00:43:00.077
Pierwsza reguła Podziemnego Kręgu: Nie mówimy o Podziemnym Kręgu.
00:43:00.744 – 00:43:03.289
Druga reguła Podziemnego Kręgu...
00:43:03.746 – 00:43:06.833
Nie mówimy o Podziemnym Kręgu.
00:43:07.293 – 00:43:12.382
Trzecia reguła Podziemnego Kręgu: Ktoś chce skończyć, złamie coś, mdleje,
00:43:12.548 – 00:43:14.134
walka jest zakończona.
00:43:14.8 – 00:43:17.635
Czwarta reguła: Bije się dwóch.
00:43:18.012 – 00:43:21.224
Piąta reguła: Jedna walka na raz.
00:43:22.516 – 00:43:24.934
Szósta reguła: Bez koszul, butów.
00:43:25.103 – 00:43:29.856
Siódma reguła: Walka trwa tyle, ile musi.
00:43:32.068 – 00:43:36.572
I ósma, ostatnia reguła: Jeśli jesteś tu pierwszy raz...
00:43:37.947 – 00:43:39.534
walczysz.
00:43:43.954 – 00:43:45.998
Chłopak z pracy, Ricky,
00:43:46.166 – 00:43:49.751
nie mógł spamiętać koloru długopisów, które się zamówiło.
00:43:51.628 – 00:43:56.842
Ricky przez dziesięć minut był bogiem, kiedy zgniatał szefa kelnerów restauracji.
00:43:59.344 – 00:44:03.724
Czasami najgłośniej słychać było puste odgłosy uderzeń.
00:44:07.519 – 00:44:10.648
Albo mokry dźwięk, kiedy ktoś zakrztusił się i plunął krwią...
00:44:10.813 – 00:44:12.65
Stop!
00:44:12.815 – 00:44:15.612
Tylko tam człowiek czuł, że żyje.
00:44:15.777 – 00:44:20.617
Ale Podziemny Krąg istnieje tylko między godzinami rozpoczęcia i zakończenia.
00:44:21.409 – 00:44:26.121
Gdybym mógł pochwalić czyjąś walkę, to nie byłby ten sam facet.
00:44:26.289 – 00:44:29.876
W Podziemnym Kręgu jest się inną osobą niż poza nim.
00:44:30.793 – 00:44:34.922
Gdy facet przychodzi do Podziemnego Kręgu, jego tyłek to worek ciastek.
00:44:35.005 – 00:44:37.884
Po kilku tygodniach jest jak ze stali.
00:44:38.8 – 00:44:41.9
Gdybyś mógł bić się z kimś znanym, kogo byś wybrał?
00:44:42.137 – 00:44:45.391
- Żywym czy martwym? - Nieważne. Kto byłby twardy?
00:44:46.184 – 00:44:49.269
Hemingway. A ty?
00:44:49.894 – 00:44:53.065
Shatner. Biłbym się z Williamem Shatnerem.
00:44:54.983 – 00:44:57.193
Zaczęliśmy inaczej postrzegać świat.
00:44:58.612 – 00:45:01.449
Ocenialiśmy wszystko.
00:45:05.869 – 00:45:08.373
Żal było mi kolesi z siłowni,
00:45:08.539 – 00:45:12.543
których celem był wygląd wmówiony im przez Kleina czy Hilfigera.
00:45:12.71 – 00:45:14.42
Czy tak wygląda mężczyzna?
00:45:15.753 – 00:45:18.507
Samodoskonalenie to masturbacja.
00:45:18.675 – 00:45:20.677
Ale samozniszczenie...
00:45:20.842 – 00:45:22.802
Przepraszam.
00:45:57.297 – 00:46:00.132
Podziemny Krąg nie polegał na wygrywaniu czy przegrywaniu.
00:46:00.3 – 00:46:02.719
Nie chodziło o słowa.
00:46:04.679 – 00:46:09.391
Histeryczne krzyki we wszystkich językach, jak u Zielonoświątkowców.
00:46:14.771 – 00:46:16.815
- To tyle? - Stop!
00:46:16.981 – 00:46:19.777
Walka niczego nie rozwiązywała.
00:46:19.943 – 00:46:21.778
Ale nic nie było ważne.
00:46:21.945 – 00:46:23.155
Super.
00:46:25.657 – 00:46:28.034
Po walkach czuliśmy się zbawieni.
00:46:28.494 – 00:46:30.788
W przyszłym tygodniu?
00:46:31.664 – 00:46:33.666
Może w przyszłym miesiącu?
00:46:33.831 – 00:46:37.21
Irvine, wchodzisz. Nowy, ty też.
00:46:39.38 – 00:46:41.215
Czasami Tyler mówił za mnie.
00:46:41.382 – 00:46:43.132
Spadł ze schodów.
00:46:44.05 – 00:46:46.094
Spadłem ze schodów.
00:46:48.304 – 00:46:52.559
Przez Krąg ścinaliśmy krótko włosy, przycinaliśmy paznokcie.
00:46:52.726 – 00:46:55.186
Dobra. Postać historyczna.
00:46:55.896 – 00:46:59.608
- Gandhi. - Dobra odpowiedź.
00:47:00.525 – 00:47:02.778
- A ty? - Lincoln.
00:47:02.945 – 00:47:04.195
Lincoln?
00:47:05.112 – 00:47:08.324
Długi facet, duży zasięg. Chudzielcy walczą do upadłego.
00:47:09.159 – 00:47:10.702
Kurwa!
00:47:12.454 – 00:47:15.039
Nawet Mona Lisa się rozpada.
00:47:24.257 – 00:47:28.094
- Halo? - Gdzie byłeś przez dwa miesiące?
00:47:28.262 – 00:47:29.514
Marla?
00:47:32.809 – 00:47:35.644
- Jak mnie znalazłaś? - Zostawiłeś numer.
00:47:35.811 – 00:47:38.981
Nie chodzisz na spotkania.
00:47:39.146 – 00:47:41.983
Podzieliliśmy się. Tak miało być. Pamiętasz?
00:47:42.15 – 00:47:44.902
Tak, ale nie chodzisz na swoje.
00:47:45.07 – 00:47:48.49
- Skąd wiesz? - Oszukiwałam.
00:47:48.657 – 00:47:50.409
Znalazłem nową grupę.
00:47:50.992 – 00:47:53.244
- Naprawdę? - Ta jest dla mężczyzn.
00:47:53.413 – 00:47:54.913
Jak ta od jąder?
00:47:59.543 – 00:48:03.255
- To nie jest dobry moment. - Chodzę do Anonimowych Dłużników.
00:48:03.422 – 00:48:06.257
- Popierdoleni ludzie. - Wychodzę.
00:48:06.425 – 00:48:09.344
Ja też. W żołądku mam pełno Xanaksu.
00:48:09.512 – 00:48:13.516
Połknęłam całą butelkę. To chyba za wiele.
00:48:13.641 – 00:48:17.603
Wyobraź sobie Marlę Singer rzucającą się po brudnym mieszkaniu.
00:48:17.769 – 00:48:22.19
To nie jest prawdziwe samobójstwo, raczej krzyk o pomoc.
00:48:22.356 – 00:48:23.693
To będzie trwało godzinami.
00:48:23.86 – 00:48:27.945
- Nie wychodzisz dzisiaj? - Mam ci opisać śmierć?
00:48:29.114 – 00:48:32.784
Chcesz słuchać i sprawdzić, czy mój duch użyje telefonu?
00:48:35.161 – 00:48:37.706
Słyszałeś kiedyś rzężenie umierającego?
00:49:03.983 – 00:49:08.778
Drzwi Tylera były zamknięte. Byłem tu dwa miesiące, to się nie zdarzyło.
00:49:14.827 – 00:49:20.248
- Nie uwierzysz, co mi się wczoraj śniło. - Nie wierzę w nic z wczorajszej nocy.
00:49:30.384 – 00:49:32.01
Co tu robisz?
00:49:36.222 – 00:49:39.351
- Co? - To mój dom. Co tu robisz?
00:49:41.771 – 00:49:43.396
Pierdol się!
00:49:58.411 – 00:50:01.748
Masz popierdolonych przyjaciół!
00:50:02.75 – 00:50:05.878
Ale zwinnych. Śmieszna laska.
00:50:07.503 – 00:50:11.425
Wracam wczoraj. Słuchawka wisi. Zgadnij, kto tam jest.
00:50:11.509 – 00:50:14.135
Znałem tę historię, zanim ją opowiedział.
00:50:17.014 – 00:50:20.016
Słyszałeś kiedyś rzężenie umierającego?
00:50:20.182 – 00:50:22.936
Myślisz, że nazwa jest adekwatna?
00:50:23.103 – 00:50:27.065
Albo zabrzmi jak śmiertelne czknięcie?
00:50:30.068 – 00:50:34.03
Przygotować się do ewakuacji duszy.
00:50:34.197 – 00:50:38.619
Dziesięć, dziewięć, osiem...
00:50:38.786 – 00:50:42.246
Dlaczego Tyler miałby pomyśleć,
00:50:42.414 – 00:50:44.916
że śmierć Marly Singer to coś złego?
00:50:45.083 – 00:50:49.838
...pięć, cztery, trzy...
00:50:50.005 – 00:50:52.048
Poczekaj.
00:50:56.637 – 00:50:58.931
Szybko się zjawiłeś.
00:51:01.141 – 00:51:03.603
Dzwoniłam do ciebie?
00:51:03.768 – 00:51:05.394
Co?
00:51:13.527 – 00:51:16.407
Materac jest pokryty śliskim plastikiem.
00:51:19.659 – 00:51:22.871
Nie martw się. Tobie to nie grozi.
00:51:25.414 – 00:51:28.92
Kurwa. Ktoś wezwał gliny.
00:51:40.847 – 00:51:44.351
- Gdzie jest nr 513? - Koniec korytarza.
00:51:45.143 – 00:51:48.981
Dziewczyna z tego mieszkania była czarująca, kochana.
00:51:49.146 – 00:51:51.233
Przestała w siebie wierzyć.
00:51:51.398 – 00:51:54.152
- Pani Singer, chcemy pomóc! - To potwór!
00:51:54.318 – 00:51:58.364
- Ma pani po co żyć. - To zaraźliwe, ludzkie śmieci!
00:51:58.532 – 00:52:02.244
- Pani Singer! - Powodzenia w ratowaniu!
00:52:07.708 – 00:52:11.586
Jeśli zasnę, umrę.
00:52:13.005 – 00:52:15.757
Nie pozwól mi zasnąć...
00:52:15.925 – 00:52:17.927
przez całą noc.
00:52:18.094 – 00:52:20.344
Nie do kurwa wiary.
00:52:20.512 – 00:52:22.597
Najwyraźniej był w stanie.
00:52:22.764 – 00:52:26.309
- Wiesz, o co mi chodzi. Pierdoliłeś ją. - Nie.
00:52:27.309 – 00:52:29.646
- Nigdy? - Nie.
00:52:30.438 – 00:52:33.775
- Nie podoba ci się, co? - Nie! Boże, wcale.
00:52:33.943 – 00:52:36.485
Jestem zaognioną drogą żółciową Jacka.
00:52:36.652 – 00:52:40.282
- Na pewno? Możesz mi powiedzieć. - Uwierz, na pewno.
00:52:40.447 – 00:52:43.869
- Przystaw mi broń, rozpieprz głowę. - To dobrze.
00:52:44.036 – 00:52:47.621
To drapieżnik udający pieska. Uważaj na nią.
00:52:49.875 – 00:52:52.335
A jej gadka. W życiu nie słyszałem takich bredni.
00:52:52.501 – 00:52:54.088
Boże.
00:52:54.253 – 00:52:56.547
Od podstawówki nikt tak się ze mną nie pieprzył.
00:52:57.717 – 00:53:00.094
Jak Tyler mógł na nią nie polecieć?
00:53:00.26 – 00:53:03.722
Przedwczoraj wmontował do „Calineczki” zdjęcia organów rozrodczych.
00:53:03.889 – 00:53:06.599
Marla nie potrzebuje kochanka, ale psychologa.
00:53:06.766 – 00:53:09.311
I kąpieli. To nie miłość. To pieprzenie dla sportu.
00:53:09.476 – 00:53:12.94
Zaatakowała moje grupy wsparcia, a teraz mój dom.
00:53:13.106 – 00:53:15.15
Usiądź.
00:53:19.195 – 00:53:23.034
- Nie chcę, abyś jej o mnie opowiadał. - Dlaczego miałbym?
00:53:23.199 – 00:53:28.831
Powiesz komukolwiek o mnie albo o tym domu, to będzie koniec.
00:53:29.496 – 00:53:31.208
- Obiecaj. - Dobrze.
00:53:31.373 – 00:53:33.001
- Obiecujesz? - Obiecuję.
00:53:33.168 – 00:53:35.586
- Obiecuję. - Powiedziałem, że obiecuję! Co?
00:53:35.755 – 00:53:37.882
Obiecałeś trzy razy.
00:53:39.632 – 00:53:43.677
Gdybym tylko zmarnował kilka minut i pojechał zobaczyć, jak ona umiera,
00:53:43.846 – 00:53:45.472
nigdy by do tego nie doszło.
00:53:50.393 – 00:53:53.981
Tak! Mocniej!
00:54:00.987 – 00:54:03.157
Mogłem przenieść się do innego pokoju.
00:54:03.572 – 00:54:06.451
Na trzecim piętrze. Tam bym ich nie słyszał.
00:54:08.161 – 00:54:09.621
Ale tego nie zrobiłem.
00:54:33.728 – 00:54:37.858
- Co robisz? - Idę spać.
00:54:38.858 – 00:54:41.112
Chcesz ją skończyć?
00:54:42.905 – 00:54:46.157
- Nie, dziękuję. - Znalazłam fajki.
00:54:47.492 – 00:54:49.869
- Z kim rozmawiałeś? - Zamknij się.
00:54:50.036 – 00:54:53.789
Stałem się spokojnym, niewielkim środkiem świata.
00:54:53.958 – 00:54:56.001
Stałem się mistrzem Zen.
00:54:57.878 – 00:55:01.047
Robotnice mogą odejść, a trutnie odlecieć Królowa jest ich niewolnicą
00:55:01.257 – 00:55:03.425
Pisałem haiku.
00:55:03.8 – 00:55:06.137
Wysyłałem je do wszystkich.
00:55:07.096 – 00:55:08.847
To twoja krew?
00:55:10.806 – 00:55:12.059
Częściowo tak.
00:55:12.141 – 00:55:13.684
Tu nie wolno palić.
00:55:16.063 – 00:55:19.565
Weź sobie wolne do końca dnia. Wróć w poniedziałek w czystych ubraniach.
00:55:19.733 – 00:55:21.525
Ogarnij się.
00:55:21.652 – 00:55:26.822
Kłułem wszystkich we wrogie oczy. „Tak, to od bójek”.
00:55:26.949 – 00:55:31.244
„Nie, nie przeszkadza mi to. Jestem oświecony”.
00:55:33.164 – 00:55:37.791
Człowiek rezygnuje z życia w mieszkaniu, olewa podpalony dobytek,
00:55:37.918 – 00:55:41.505
zaczyna żyć w rozpadającym się domu w toksycznej części miasta
00:55:41.628 – 00:55:44.84
i musi wysłuchiwać czegoś takiego.
00:55:56.103 – 00:55:59.981
- Halo? - Tu detektyw Stern z wydziału podpaleń.
00:56:00.523 – 00:56:04.402
Są nowe informacje o wypadku w pana byłym mieszkaniu.
00:56:04.568 – 00:56:06.989
- Tak? - Nie wiem, czy pan zdaje sobie sprawę,
00:56:07.155 – 00:56:10.159
ale ktoś rozpylił freon w drzwiach frontowych.
00:56:10.326 – 00:56:13.369
Użyli dłuta, aby rozbić cylinder.
00:56:13.536 – 00:56:17.081
- Nie zdawałem sobie z tego sprawy. - Jestem dreszczami Jacka.
00:56:17.248 – 00:56:21.71
- Czy to nie brzmi dziwnie? - Tak, proszę pana. Bardzo.
00:56:21.878 – 00:56:23.42
- Dynamit... - Dynamit?
00:56:23.588 – 00:56:27.717
...zostawił ślady szczawianu amonu, nadchloranu potasu.
00:56:27.884 – 00:56:31.262
- Wie pan, co to oznacza? - Nie. Co to oznacza?
00:56:31.429 – 00:56:33.306
Że to bomba domowej roboty.
00:56:34.431 – 00:56:37.601
Przykro mi. To dla mnie szok.
00:56:37.768 – 00:56:43.233
Ktokolwiek podłożył ten dynamit, mógł zepsuć zapalnik wcześniej.
00:56:43.4 – 00:56:46.402
- Gaz posłużył jako detonator. - Kto mógł to zrobić?
00:56:46.568 – 00:56:49.239
- To ja zadaję pytania. - Powiedz mu.
00:56:49.364 – 00:56:53.117
„Wyzwoliciel, który zniszczył mieszkanie, zmienił moją perspektywę”.
00:56:53.284 – 00:56:58.248
- Przepraszam. Jest tam pan? - Tak. Ciężko mi to zrozumieć.
00:56:58.414 – 00:57:02.793
Czy ma pan wrogów z dostępem do dynamitu domowej roboty?
00:57:02.961 – 00:57:05.172
- Wrogów? - „Odrzucam cywilizację,
00:57:05.338 – 00:57:07.34
szczególnie własność materialną”.
00:57:07.507 – 00:57:10.302
- Chłopcze, to poważna sprawa. - Tak, wiem.
00:57:10.467 – 00:57:12.972
- To nie żarty. - Tak, to bardzo poważne.
00:57:13.137 – 00:57:19.518
Nikt nie traktuje tego poważniej. To mieszkanie było moim życiem.
00:57:19.686 – 00:57:22.356
Kochałem każdy mebel w tym mieszkaniu.
00:57:22.521 – 00:57:25.483
To nie rzeczy zostały zniszczone.
00:57:25.65 – 00:57:28.07
- To ja! - Dziękuję Akademii Filmowej.
00:57:28.237 – 00:57:32.574
- Czy to zły moment na rozmowę? - Powiedz, że to kurwa ty!
00:57:32.739 – 00:57:36.536
Powiedz, że to ty! To chce usłyszeć!
00:57:36.702 – 00:57:40.789
- Jest tam pan? - Mówi pan, że jestem podejrzanym?
00:57:40.958 – 00:57:45.586
Nie. Może będziemy musieli porozmawiać, więc proszę dać znać, jeśli pan wyjeżdża.
00:57:45.753 – 00:57:48.09
- Dobrze? - Dobrze.
00:57:51.427 – 00:57:55.097
Tyler i Marla przebywali w jednym pokoju tylko podczas pieprzenia.
00:57:55.554 – 00:57:58.557
Moi rodzice robili tak przez lata.
00:57:58.724 – 00:58:01.768
Kondom to szklany pantofelek naszego pokolenia.
00:58:02.561 – 00:58:05.023
Wkłada się go, gdy poznajemy kogoś.
00:58:05.565 – 00:58:09.652
Tańczy się całą noc, a potem wyrzuca.
00:58:10.362 – 00:58:13.114
Kondom, nie tego kogoś.
00:58:14.157 – 00:58:15.617
Co?
00:58:20.496 – 00:58:23.25
Kupiłam tę sukienkę w lumpeksie za dolara.
00:58:23.416 – 00:58:25.21
Warta każdego centa.
00:58:25.376 – 00:58:27.42
To sukienka druhny.
00:58:29.297 – 00:58:33.427
Ktoś ją mocno kochał przez jeden dzień...
00:58:34.469 – 00:58:35.846
a potem wyrzucił.
00:58:37.764 – 00:58:39.806
Jak choinkę.
00:58:39.974 – 00:58:42.061
Taka wyjątkowa.
00:58:42.893 – 00:58:45.438
I wtedy... bam!
00:58:45.605 – 00:58:48.067
Leży na boku drogi.
00:58:48.233 – 00:58:50.735
Wciąż cała w błyskotkach.
00:58:52.362 – 00:58:59.369
Jak ofiara gwałtu w odwróconych gaciach, związana taśmą.
00:58:59.786 – 00:59:02.373
Więc ładnie na tobie leży.
00:59:02.539 – 00:59:04.873
Możesz pożyczać.
00:59:11.755 – 00:59:13.967
Pozbądź się jej.
00:59:14.134 – 00:59:16.677
- Co? Sam się jej pozbądź! - O mnie nie wspominaj.
00:59:16.844 – 00:59:20.974
Znowu mam sześć lat i przekazuję wiadomości między rodzicami.
00:59:24.103 – 00:59:27.105
- Pora, abyś sobie poszła. - Nie martw się. Już idę.
00:59:27.188 – 00:59:32.068
- To nie tak, że nie lubimy wizyt. - Jesteś walnięty. Nie nadążam.
00:59:36.447 – 00:59:37.739
Dzięki. Pa.
00:59:53.09 – 00:59:54.09
Dzieciaki!
00:59:55.634 – 00:59:57.427
Dlaczego marnujesz z nią czas?
00:59:59.679 – 01:00:02.599
O Marli powiem tyle. Próbuje znaleźć się na dnie.
01:00:03.474 – 01:00:04.809
A ja nie?
01:00:04.893 – 01:00:07.103
Wtykanie piór w dupę nie zamieni cię w kurczaka.
01:00:08.73 – 01:00:10.44
Co dzisiaj robimy?
01:00:10.606 – 01:00:12.025
Dzisiaj...
01:00:12.108 – 01:00:13.65
robimy mydło.
01:00:13.818 – 01:00:17.78
- Naprawdę? - Najpierw musimy przetworzyć tłuszcz.
01:00:37.007 – 01:00:41.846
Ilość soli musi się zgadzać. Najlepszy tłuszcz pochodzi od ludzi.
01:00:42.429 – 01:00:45.724
- Czekaj. Co to za miejsce? - Centrum liposukcji.
01:00:54.192 – 01:00:55.61
Żyła złota!
01:00:56.068 – 01:01:00.532
Najlepszy tłuszcz na świecie. Tłuszcz tej ziemi!
01:01:05.661 – 01:01:09.123
Nie! Nie ciągnij.
01:01:13.253 – 01:01:16.547
- O Boże! - Idę po drugi.
01:01:23.221 – 01:01:27.476
Podczas przetwarzania łój wypływa na górę. Jak u harcerzy.
01:01:27.726 – 01:01:31.019
- Na pewno nie byłeś harcerzem. - Mieszaj.
01:01:33.69 – 01:01:37.11
Kiedy łój stwardnieje, ściąga się warstwę gliceryny.
01:01:37.193 – 01:01:39.987
Dodajemy kwas azotowy i powstaje nitrogliceryna.
01:01:40.153 – 01:01:44.492
Dodajemy azotan sodu i trociny, otrzymujemy dynamit.
01:01:44.867 – 01:01:47.536
Odpowiednio dużo mydła wysadzi wszystko.
01:01:47.621 – 01:01:49.748
Tyler znał wiele praktycznych informacji.
01:01:49.831 – 01:01:54.085
Starożytni odkryli, że ubrania prały się inaczej w różnych miejscach rzeki.
01:01:54.168 – 01:01:55.795
- Wiesz dlaczego? - Nie.
01:01:59.673 – 01:02:02.427
Na wzgórzu składano ofiary z ludzi.
01:02:02.51 – 01:02:06.054
Ciała się paliły, woda przepływała przez prochy i tworzyła ług.
01:02:06.844 – 01:02:08.807
To ług. Kluczowy składnik.
01:02:08.891 – 01:02:13.099
Mieszało się to z ludzkim tłuszczem i wyciekało do rzeki jako mydło.
01:02:13.266 – 01:02:14.934
Pokaż rękę.
01:02:22.692 – 01:02:23.907
Co?
01:02:24.199 – 01:02:26.57
Oparzenie chemiczne.
01:02:26.659 – 01:02:29.246
Będzie bolało bardziej niż cokolwiek. Zostanie po tym blizna.
01:02:29.329 – 01:02:30.163
Co ty wyrabiasz?
01:02:30.449 – 01:02:33.625
Jeśli medytacja działała na raka, działała i na to.
01:02:33.708 – 01:02:36.418
- Nie wyłączaj bólu. - O Boże!
01:02:37.259 – 01:02:41.715
Pierwsze mydło powstało z prochów herosów, jak pierwsza małpa wystrzelona w kosmos.
01:02:41.884 – 01:02:44.802
Bez bólu i ofiary niczego byśmy nie mieli.
01:02:44.969 – 01:02:47.806
Starałem się nie myśleć o słowach „palące” i „mięso”.
01:02:47.889 – 01:02:51.059
Przestań! To twój ból, to twoja ręka płonie.
01:02:51.226 – 01:02:53.811
Idę do jaskini znaleźć zwierzę mocy.
01:02:54.313 – 01:02:57.942
Nie! Przestań robić jak ci martwi ludzie! No weź!
01:02:58.108 – 01:03:00.818
- Rozumiem! - Nie! To przedwczesne zrozumienie.
01:03:05.572 – 01:03:08.911
To najważniejsza chwila twojego życia, a ty ją ignorujesz!
01:03:09.077 – 01:03:10.494
Nie jestem...
01:03:10.577 – 01:03:13.581
Zamknij się! Boga kształtujemy na kształt naszych ojców.
01:03:13.789 – 01:03:16.793
Ojcowie nas zostawili, więc co to mówi o Bogu?
01:03:16.876 – 01:03:18.045
Nie, ja nie...
01:03:18.42 – 01:03:23.09
Posłuchaj. Zacznij się zastanawiać, czy Bóg cię przypadkiem nie lubi.
01:03:23.632 – 01:03:27.262
Nigdy cię nie chciał. Prawdopodobnie cię nienawidzi.
01:03:27.429 – 01:03:30.932
To nie jest najgorsze. Nie potrzebujemy go!
01:03:31.016 – 01:03:33.978
- Tak jest! - Pieprzyć piekło, pieprzyć odkupienie.
01:03:34.143 – 01:03:36.563
Jesteśmy niechcianymi dziećmi Boga? No dobra!
01:03:36.646 – 01:03:40.733
- Idę po wodę! - Użyj wody, aby pogorszyć sprawę albo...
01:03:40.817 – 01:03:42.193
Spójrz na mnie!
01:03:42.36 – 01:03:45.822
- ...polej to octem i po problemie. - Wypuść mnie!
01:03:45.947 – 01:03:47.24
Najpierw się poddaj.
01:03:48.157 – 01:03:50.784
Musisz uświadomić sobie, bez strachu,
01:03:50.952 – 01:03:53.121
że pewnego dnia umrzesz.
01:03:53.954 – 01:03:55.664
Nie wiesz, jak to boli!
01:04:01.088 – 01:04:04.382
Musimy wszystko stracić, aby zyskać wolność.
01:04:06.509 – 01:04:07.427
Dobra.
01:04:22.567 – 01:04:26.362
Gratuluję. Jesteś o krok bliżej dna.
01:04:29.365 – 01:04:34.621
Tyler sprzedawał mydło do sklepów po 20 $ za kostkę. Bóg wie za ile je sprzedawali.
01:04:34.786 – 01:04:38.75
- To najlepsze mydło. - Dziękuję, Susan.
01:04:38.916 – 01:04:40.46
To było piękne.
01:04:40.626 – 01:04:44.38
Sprzedawaliśmy bogatym kobietom ich własne tłuste tyłki.
01:04:45.84 – 01:04:47.509
Miał na sobie żółty krawat.
01:04:47.675 – 01:04:50.179
Przestałem nosić krawat do pracy.
01:04:50.346 – 01:04:53.597
„Pierwsza reguła Podziemnego Kręgu: Nie mówimy o Podziemnym Kręgu”?
01:04:53.764 – 01:04:57.226
Jestem półprzytomny. Musiałem to zostawić w kserokopiarce.
01:04:57.309 – 01:04:59.813
„Druga zasada...” To twoje?
01:05:00.563 – 01:05:01.606
Co?
01:05:01.773 – 01:05:05.15
Udawaj, że jesteś mną. Dokonaj decyzji kierowniczej.
01:05:05.235 – 01:05:07.737
Znajdujesz coś takiego. Co robisz?
01:05:12.451 – 01:05:14.411
Muszę coś ci powiedzieć.
01:05:14.577 – 01:05:18.039
Bardzo bym uważał, komu o tym mówię.
01:05:18.206 – 01:05:21.543
Osoba, która to napisała, jest niebezpieczna.
01:05:21.708 – 01:05:26.13
Ten zapięty pod szyję psychopata mógłby pęknąć
01:05:26.297 – 01:05:29.092
i zacząć łazić od biura do biura,
01:05:29.259 – 01:05:34.222
wyposażony w półautomatyczny karabin Armalite AR10,
01:05:34.389 – 01:05:39.353
ładować nabój za nabojem w kolegów i współpracowników.
01:05:39.853 – 01:05:42.356
Może to ktoś, kogo znasz od lat.
01:05:42.981 – 01:05:46.858
Ktoś bardzo, bardzo blisko.
01:05:46.943 – 01:05:49.153
To słowa Tylera wychodziły mi z ust.
01:05:50.989 – 01:05:53.032
A byłem kiedyś takim fajnym facetem.
01:05:53.199 – 01:05:56.702
Nie przychodź do mnie z każdym śmieciem, który znajdziesz.
01:06:00.164 – 01:06:03.46
- Zgodność i zobowiązania. - Odpadną mi cycki.
01:06:05.378 – 01:06:07.672
Przepraszam? Muszę porozmawiać.
01:06:13.677 – 01:06:16.931
- Co to znaczy? - Sprawdź, czy nie mam guza w piersi.
01:06:17.849 – 01:06:20.934
- Idź do szpitala. - Nie mam kasy na lekarza.
01:06:22.436 – 01:06:24.146
Nie wiem, Marla.
01:06:24.856 – 01:06:25.94
Proszę?
01:06:26.231 – 01:06:29.985
Nie zadzwoniła do Tylera. Według niej jestem neutralny.
01:06:30.068 – 01:06:31.987
SIOSTRA ALICE MARIE OPIEKA NAD EMERYTAMI
01:06:32.114 – 01:06:36.117
To miłe. Zabierasz jedzenie dla pani Haniver i pani Raines.
01:06:36.284 – 01:06:38.286
Gdzie dokładnie są?
01:06:38.369 – 01:06:42.498
Niestety są martwe. Ja żyję i jestem biedna. Chcesz?
01:06:42.664 – 01:06:44.666
- Nie. - Mam jedno dla ciebie.
01:06:44.833 – 01:06:46.253
Dzięki za pamięć.
01:06:48.255 – 01:06:49.63
Co się stało w rękę?
01:06:50.672 – 01:06:51.673
Nic.
01:06:53.427 – 01:06:54.51
Tu?
01:06:56.054 – 01:06:58.597
- Czujesz coś? - Nie.
01:06:58.722 – 01:07:00.391
Upewnij się.
01:07:01.684 – 01:07:04.978
- Jestem pewien. - Nic nie czujesz?
01:07:05.98 – 01:07:07.44
Nie, nic.
01:07:09.067 – 01:07:11.86
Co za ulga. Dziękuję.
01:07:13.362 – 01:07:15.907
- Nie ma problemu. - Chciałabym się odwdzięczyć.
01:07:16.615 – 01:07:18.701
Nie mam historii raka piersi w rodzinie.
01:07:18.867 – 01:07:22.289
- Mogę sprawdzić prostatę. - Chyba jest ok.
01:07:22.829 – 01:07:24.5
Dzięki i tak.
01:07:29.505 – 01:07:31.88
- To już? - Tak, już.
01:07:32.047 – 01:07:33.592
Do zobaczenia.
01:07:51.318 – 01:07:52.902
Cornelius?
01:07:53.528 – 01:07:54.945
Cornelius!
01:07:55.987 – 01:07:58.617
To ja! Bob!
01:07:58.782 – 01:08:00.202
Hej, Bob!
01:08:03.996 – 01:08:06.583
- Myśleliśmy, że zmarłeś. - Nie, wciąż żyję.
01:08:07.291 – 01:08:10.836
- Co u ciebie, Bob? - Nigdy nie czułem się lepiej.
01:08:11.086 – 01:08:16.217
- Tak? Dalej chodzisz na spotkania? - Nie. Już mi lepiej.
01:08:16.301 – 01:08:17.344
Tak? Dlaczego?
01:08:19.011 – 01:08:20.305
Cóż...
01:08:20.971 – 01:08:24.891
Pierwsza reguła mówi, że nie powinienem o tym mówić.
01:08:25.893 – 01:08:27.354
A druga reguła mówi,
01:08:27.52 – 01:08:29.273
że nie powinienem o tym mówić.
01:08:29.396 – 01:08:32.859
- A trzecia reguła mówi... - Bob, ja też to robię.
01:08:34.025 – 01:08:36.112
Spójrz na moją twarz.
01:08:37.904 – 01:08:40.198
To kurwa fantastycznie.
01:08:40.367 – 01:08:43.994
- Nie widziałem cię tam. - Chodzę we wtorki i czwartki.
01:08:44.162 – 01:08:47.498
- Ja w soboty. - Gratuluję.
01:08:48.5 – 01:08:50.543
Tak. Chyba nam obu, nie?
01:08:50.627 – 01:08:53.296
Słyszałeś plotki o kolesiu, który to założył?
01:08:53.462 – 01:08:56.3
- Tak, to znaczy... - Słyszałem różne rzeczy.
01:08:56.466 – 01:08:59.926
Podobno urodził się w psychiatryku,
01:09:00.72 – 01:09:03.89
a w nocy śpi tylko jedną godzinę.
01:09:04.432 – 01:09:06.643
To wspaniały facet.
01:09:07.56 – 01:09:09.438
Znasz Tylera Durdena?
01:09:34.837 – 01:09:37.047
Nie zrobiłem ci krzywdy, prawda?
01:09:37.215 – 01:09:39.175
Zrobiłeś.
01:09:39.76 – 01:09:43.305
Dziękuję ci za to. Dzięki.
01:09:43.471 – 01:09:44.889
Podziemny Krąg.
01:09:45.931 – 01:09:47.975
To dar mój i Tylera.
01:09:48.31 – 01:09:50.354
Nasz dar dla świata.
01:09:50.52 – 01:09:53.606
Rozglądam się i widzę wiele nowych twarzy.
01:09:55.774 – 01:09:57.402
Zamknąć się!
01:09:58.528 – 01:10:01.698
To znaczy, że ktoś łamał pierwsze dwie reguły Kręgu.
01:10:10.707 – 01:10:14.502
Widzę najsilniejszych i najmądrzejszych facetów, jacy żyli.
01:10:15.462 – 01:10:19.09
Widzę potencjał, który się marnuje.
01:10:20.882 – 01:10:24.052
Jasna cholera, całe pokolenie nalewa benzynę
01:10:24.22 – 01:10:25.846
albo podaje w restauracjach.
01:10:26.012 – 01:10:28.056
Niewolnicy w białych kołnierzykach.
01:10:30.519 – 01:10:33.563
Reklamy zmuszają nas do pogoni za samochodami, ubraniami,
01:10:33.729 – 01:10:37.233
do pracy, której nienawidzimy, aby kupować szajs, którego nie chcemy.
01:10:40.862 – 01:10:45.408
Jesteśmy średnimi dziećmi historii. Bez celu ani miejsca.
01:10:45.908 – 01:10:47.952
Pozbawieni wielkiej wojny,
01:10:48.118 – 01:10:49.537
pozbawieni wielkiego kryzysu.
01:10:51.913 – 01:10:54.583
Nasza wojna jest duchowa.
01:10:54.751 – 01:10:57.712
Nasz kryzys to nasze życie.
01:11:01.841 – 01:11:05.554
Telewizja wmówiła nam, że będziemy milionerami,
01:11:05.72 – 01:11:07.722
bogami kina albo gwiazdami rocka.
01:11:07.889 – 01:11:09.89
Ale tak nie będzie.
01:11:10.056 – 01:11:12.81
Powoli zdajemy sobie z tego sprawę.
01:11:12.976 – 01:11:15.814
I jesteśmy bardzo, bardzo źli.
01:11:15.979 – 01:11:17.273
Tak!
01:11:20.609 – 01:11:24.029
Pierwsza reguła Podziemnego Kręgu: Nie mówimy...
01:11:29.534 – 01:11:30.787
Kim jesteś?
01:11:31.747 – 01:11:34.289
- Kim ja jestem? - Tak.
01:11:35.667 – 01:11:39.002
Z przodu jest napisane Tawerna u Lou.
01:11:39.17 – 01:11:42.965
Jestem pieprzonym Lou. A ty kim, kurwa, jesteś?
01:11:43.716 – 01:11:45.091
Tyler Durden.
01:11:48.304 – 01:11:51.306
Kto wam, kurwa, powiedział, że możecie tu siedzieć?
01:11:51.39 – 01:11:54.185
Dogadaliśmy się z Irvinem.
01:11:54.393 – 01:11:59.524
Irvine ma złamany obojczyk. Jest w domu. To nie jego knajpa, ale moja.
01:12:01.902 – 01:12:04.738
- Ile dostaje za to kasy? - Nic.
01:12:04.904 – 01:12:06.655
- Naprawdę? - To za darmo.
01:12:06.78 – 01:12:09.533
- Niezła sprawa. - Tak jest.
01:12:09.701 – 01:12:12.078
Posłuchaj, głupi gnoju!
01:12:12.161 – 01:12:17.207
- Wszyscy mają się stąd wynieść. - Powinieneś dołączyć do klubu.
01:12:18.25 – 01:12:21.546
- Słyszałeś, co powiedziałem? - Ty i twój kumpel.
01:12:24.881 – 01:12:26.635
Teraz słyszałeś?
01:12:27.844 – 01:12:29.93
Nie, ciągle do mnie nie dotarło, Lou.
01:12:36.435 – 01:12:37.979
Wciąż nic.
01:12:39.523 – 01:12:41.231
Dobra, rozumiem.
01:12:41.399 – 01:12:43.819
Rozumiem. Kurde, znowu nic.
01:12:45.487 – 01:12:47.697
Do tyłu! Wszyscy!
01:12:48.447 – 01:12:50.533
Wszyscy do tyłu!
01:12:58.5 – 01:12:59.751
Lou!
01:13:00.626 – 01:13:03.837
No weź, stary! Bardzo nam się tu podoba.
01:13:13.681 – 01:13:16.391
- Tak jest, Lou. Wyrzuć to z siebie. - Zamknij mordę.
01:13:16.475 – 01:13:17.726
O tak!
01:13:22.731 – 01:13:24.859
To też kurwa śmieszne?
01:13:33.784 – 01:13:35.662
Pojeb jest wariatem, mówię ci.
01:13:37.872 – 01:13:39.582
Nie do wiary.
01:13:43.795 – 01:13:46.715
- Nie wiesz, gdzie byłem, Lou. - O Boże!
01:13:46.881 – 01:13:49.717
Nie wiesz, gdzie byłem!
01:13:52.804 – 01:13:55.849
Pozwól nam tu przychodzić, Lou! Proszę, Lou!
01:13:56.015 – 01:14:01.353
- Bierz jebaną piwnicę! Jezu! - Przysięgnij mi! Przysięgnij!
01:14:01.52 – 01:14:03.48
Na oczy matki.
01:14:12.615 – 01:14:14.701
Dzięki, Lou.
01:14:16.036 – 01:14:18.119
Tobie też dzięki, twardzielu.
01:14:22.082 – 01:14:24.167
Do zobaczenia za tydzień.
01:14:39.684 – 01:14:43.854
W tym tygodniu każdy z was dostanie zadanie domowe.
01:14:44.689 – 01:14:48.359
Zaczniecie bójkę z nieznajomym.
01:14:51.444 – 01:14:53.447
Zaczniecie bójkę
01:14:54.364 – 01:14:55.824
i przegracie.
01:14:58.662 – 01:15:00.453
Świetny wybór, proszę pana.
01:15:02.288 – 01:15:05.167
Hej! Uważaj, durniu!
01:15:05.417 – 01:15:08.63
To nie jest takie łatwe, jak się wydaje.
01:15:11.34 – 01:15:13.259
Skurwysyn!
01:15:13.425 – 01:15:18.514
Większość ludzi, normalnych, zrobi wszystko, aby się nie bić.
01:15:19.556 – 01:15:21.1
Przepraszam!
01:15:21.266 – 01:15:23.269
Ochlapał mnie pan wężem.
01:15:23.435 – 01:15:24.895
Nie musiał pan tego robić.
01:15:25.063 – 01:15:26.855
Jay! Dzwoń na policję!
01:15:29.693 – 01:15:31.694
Proszę odłożyć węża.
01:15:31.86 – 01:15:33.904
Proszę przestać!
01:15:36.407 – 01:15:37.365
Przepraszam.
01:15:46.126 – 01:15:47.167
Durniu!
01:15:52.966 – 01:15:55.092
Musimy porozmawiać.
01:15:57.177 – 01:15:58.511
Dobrze.
01:16:00.555 – 01:16:01.89
Od czego zaczniemy?
01:16:02.057 – 01:16:04.643
Od ciągłych nieobecności?
01:16:04.81 – 01:16:07.52
Niereprezentatywnego wyglądu?
01:16:07.73 – 01:16:12.234
- Przeprowadzimy ocenę. - Jestem brakiem zaskoczenia Jacka.
01:16:12.4 – 01:16:14.235
- Co? - Poudawajmy.
01:16:14.403 – 01:16:17.907
Że jesteś z Ministerstwa Transportu.
01:16:18.073 – 01:16:23.037
Ktoś informuje cię, że ta firma użyła mocowań do przednich siedzeń,
01:16:23.203 – 01:16:24.997
które nie zostały przetestowane,
01:16:25.288 – 01:16:28.626
okładzin klocków, które pękają po 1600 kilometrach,
01:16:28.792 – 01:16:32.796
wtrysków paliwa, które wybuchają i palą ludzi żywcem.
01:16:34.006 – 01:16:35.091
Co by się stało?
01:16:35.966 – 01:16:38.469
- Grozisz mi? - Nie...
01:16:38.594 – 01:16:41.096
- Wypierdalaj stąd. Jesteś zwolniony! - Mam lepsze wyjście.
01:16:42.222 – 01:16:45.6
Płać mi jako zewnętrznemu konsultantowi,
01:16:45.768 – 01:16:51.023
a ja nikomu nie powiem tego, co wiem.
01:16:52.19 – 01:16:55.86
Nie muszę nawet przychodzić do biura. Mogę pracować z domu.
01:16:56.904 – 01:17:01.283
Za kogo ty się kurwa uważasz, gnojku?
01:17:05.997 – 01:17:09.5
- Ochrona! - Jestem radosną zemstą Jacka.
01:17:18.885 – 01:17:20.594
Co ty wyprawiasz do cholery?
01:17:29.811 – 01:17:31.021
To bolało.
01:17:33.94 – 01:17:35.442
Dlaczego pan to robi?
01:17:36.109 – 01:17:39.072
O Boże! Proszę przestać!
01:17:49.497 – 01:17:50.498
Co ty robisz?
01:17:51.707 – 01:17:53.502
O Boże! Proszę! Nie!
01:17:53.877 – 01:17:57.881
Z jakiegoś powodu przyszła mi do głowy pierwsza bójka z Tylerem.
01:17:57.965 – 01:17:58.882
Nie!
01:18:23.99 – 01:18:27.743
Pod powierzchnią, za nią i w środku rzeczywistości tego mężczyzny...
01:18:27.828 – 01:18:28.829
KIEROWNIK REGIONALNY
01:18:28.912 – 01:18:31.164
...rosło coś strasznego.
01:18:32.123 – 01:18:37.963
Daj mi pan wypłaty, jak prosiłem, a więcej się nie zobaczymy.
01:18:38.131 – 01:18:41.8
I wtedy, podczas naszej najlepszej chwili...
01:18:43.927 – 01:18:47.68
Dzięki Bogu! Proszę mnie już nie bić.
01:18:47.849 – 01:18:54.438
Telefon, komputer, fax, 52 miesięczne wypłaty, 48 kuponów na loty.
01:18:54.563 – 01:18:56.983
Znaleźliśmy sponsora.
01:18:57.149 – 01:19:01.237
Tak udało nam się prowadzić Podziemny Krąg każdego wieczoru.
01:19:03.654 – 01:19:08.118
Nikt nie był centrum Kręgu, tylko dwaj walczący akurat faceci.
01:19:08.784 – 01:19:11.956
Przywódca przechadzał się w tłumie, skryty w cieniu.
01:19:13.497 – 01:19:17.252
Tyler był uwikłany w proces z hotelem Pressman
01:19:17.418 – 01:19:19.212
w sprawie zawartości uryny w ich zupach.
01:19:25.51 – 01:19:28.139
Jestem zmarnowanym życiem Jacka.
01:19:36.229 – 01:19:38.315
Dziękuję.
01:19:40.192 – 01:19:42.778
Tyler wymyślał nowe zadania domowe.
01:19:42.944 – 01:19:45.447
Rozdawał je w zaklejonych kopertach.
01:20:05.091 – 01:20:09.221
WIEDZIAŁEŚ? MOŻESZ UŻYĆ STAREGO OLEJU JAKO NAWOZU
01:20:13.432 – 01:20:14.684
OTWARTE
01:20:25.154 – 01:20:27.739
- W Delaware City jest Podziemny Krąg. - Słyszałem.
01:20:27.823 – 01:20:28.823
ZAKAZ WJAZDU
01:20:30.076 – 01:20:34.578
Jest też w Penns Grove. Bob znalazł nawet jeden w New Castle.
01:20:34.912 – 01:20:37.623
- Ty go założyłeś? - Myślałem, że ty.
01:20:37.707 – 01:20:38.833
Nie.
01:21:10.407 – 01:21:13.034
Policja zabezpiecza katapultę do ekskrementów
01:21:13.118 – 01:21:14.744
Artysta zaatakowany
01:21:15.537 – 01:21:16.662
Brak prądu w centrum handlowym
01:21:16.746 – 01:21:18.582
Fontanna zanieczyszczona Ogolono zaginione małpy
01:21:29.759 – 01:21:31.386
- Czekaj. - Co my robimy?
01:21:31.552 – 01:21:33.43
- Odwróć się. - Co robimy?
01:21:33.514 – 01:21:36.016
- Zadanie domowe. - Jakie?
01:21:36.182 – 01:21:37.766
Ludzką ofiarę.
01:21:38.226 – 01:21:43.064
- To pistolet? Proszę, powiedz, że nie. - To pistolet. Spotkajmy się z tyłu.
01:21:43.148 – 01:21:45.859
- Nie rób sobie jaj! - Spotkajmy się z tyłu.
01:21:46.484 – 01:21:51.323
Przy wystarczająco długiej osi czasu, współczynnik przeżycia spada do zera.
01:21:52.992 – 01:21:55.911
- Czekaj. Co robisz? - Ręce za siebie.
01:21:56.578 – 01:21:57.746
Dawaj portfel.
01:22:00.041 – 01:22:05.212
Raymond K. Hessel. 1320 SE Banning. Mieszkanie A. Ciasna nora w piwnicy?
01:22:05.337 – 01:22:08.881
- Skąd wiesz? - Litery daje się gównianym mieszkaniom.
01:22:09.632 – 01:22:12.844
Raymond! Umrzesz!
01:22:13.386 – 01:22:14.43
Nie!
01:22:14.93 – 01:22:18.641
To twoja mama i tata? Będą musieli zadzwonić do doktora.
01:22:18.807 – 01:22:21.06
Odebrać rejestry dentystyczne. Wiesz dlaczego?
01:22:21.145 – 01:22:24.648
- Bo z twojej twarzy nic nie zostanie. - Stary!
01:22:24.814 – 01:22:29.319
Stara legitymacja studencka. Co studiowałeś, Raymond?
01:22:29.487 – 01:22:31.779
- Rzeczy. - Rzeczy?
01:22:31.947 – 01:22:33.989
Kolokwia były trudne?
01:22:35.117 – 01:22:38.037
- Pytałem, co studiowałeś! - Głównie biologię.
01:22:38.203 – 01:22:41.289
- Dlaczego? - Nie wiem.
01:22:41.414 – 01:22:44.333
Kim chciałeś zostać, Raymondzie K. Hesselu?
01:22:45.793 – 01:22:50.59
Pytałem, kim chciałeś zostać?
01:22:51.925 – 01:22:53.469
Odpowiedz mu, Raymondzie! Chryste!
01:22:53.551 – 01:22:55.97
- Weterynarzem. - Zwierzęta.
01:22:56.095 – 01:22:59.015
- Tak. Zwierzęta i inne. - Inne. Tak, zrozumiałem.
01:22:59.182 – 01:23:01.685
- Musisz się jeszcze uczyć. - Tyle nauki.
01:23:01.85 – 01:23:04.229
- Czy wolisz umrzeć? - Nie...
01:23:04.396 – 01:23:08.774
Wolisz umrzeć na kolanach, za sklepem?
01:23:08.942 – 01:23:11.819
Nie. Proszę.
01:23:15.157 – 01:23:17.826
Zostawię sobie prawo jazdy.
01:23:17.951 – 01:23:21.704
Sprawdzę, jak ci idzie. Wiem, gdzie mieszkasz.
01:23:21.871 – 01:23:26.21
Jeśli za sześć tygodni nie zrobisz nic, aby zostać weterynarzem, zginiesz.
01:23:28.752 – 01:23:31.09
Biegnij do domu.
01:23:35.01 – 01:23:37.011
Biegnij, Forrest, biegnij!
01:23:38.637 – 01:23:40.724
Źle się czuję.
01:23:42.184 – 01:23:46.146
- Wyobraź sobie, jak on się czuje. - Stary, to nie jest śmieszne!
01:23:46.313 – 01:23:48.689
O co w tym chodziło?
01:23:48.856 – 01:23:52.444
Jutro nadejdzie najpiękniejszy dzień w życiu Raymonda K. Hessela.
01:23:52.61 – 01:23:56.948
Śniadanie będzie smaczniejsze, niż wszystkie nasze posiłki.
01:23:58.367 – 01:24:00.411
Trzeba było mu to przyznać.
01:24:00.578 – 01:24:02.871
- Chodźmy. - Facet miał plan.
01:24:03.037 – 01:24:06.375
Zaczynał mieć sens, z punktu widzenia Tylera.
01:24:06.542 – 01:24:09.502
Brak strachu. Nic nie rozprasza.
01:24:09.668 – 01:24:13.881
Ślizganie się do celu bez zbędnego bagażu.
01:24:27.313 – 01:24:28.813
Nie jesteś twoją pracą.
01:24:31.358 – 01:24:33.734
Nie jesteś kwotą na koncie w banku.
01:24:36.447 – 01:24:38.073
Nie jesteś samochodem, którym jeździsz.
01:24:39.114 – 01:24:41.076
Nie jesteś zawartością portfela.
01:24:42.911 – 01:24:44.703
Nie jesteś pieprzonymi spodniami khaki.
01:24:47.122 – 01:24:50.168
Jesteś rozśpiewanym, tańczącym szambem tego świata.
01:24:59.595 – 01:25:01.555
Zaraz zejdę ci z oczu.
01:25:02.68 – 01:25:04.14
Nie musisz iść.
01:25:06.268 – 01:25:07.81
Jak chcesz.
01:25:08.979 – 01:25:10.271
Nie, to znaczy...
01:25:11.606 – 01:25:12.524
Zostań.
01:25:22.117 – 01:25:23.909
Chodzisz na spotkania?
01:25:24.953 – 01:25:26.162
Tak.
01:25:28.457 – 01:25:29.916
Chloe nie żyje.
01:25:30.542 – 01:25:32.67
Jejku, Chloe.
01:25:33.671 – 01:25:35.005
Kiedy to się stało?
01:25:36.005 – 01:25:37.341
Obchodzi cię to?
01:25:38.466 – 01:25:41.094
Nie wiem. Nie myślałem o tym od jakiegoś czasu.
01:25:41.345 – 01:25:42.68
Cóż...
01:25:43.764 – 01:25:46.39
To było mądre z jej strony.
01:25:48.519 – 01:25:49.685
Słuchaj...
01:25:50.811 – 01:25:52.605
Co z tego masz?
01:25:53.524 – 01:25:54.774
Co?
01:25:55.693 – 01:25:57.403
Z tego. Dlaczego...
01:25:58.819 – 01:26:00.322
To cię uszczęśliwia?
01:26:02.823 – 01:26:04.326
Czasami.
01:26:06.244 – 01:26:08.329
Nie wiem, nie rozumiem.
01:26:08.497 – 01:26:14.168
Dlaczego słaba osoba przyczepia się do silnej osobowości? Dlaczego?
01:26:14.336 – 01:26:15.712
A co ty z tego masz?
01:26:18.423 – 01:26:23.22
Nie, to nie to samo. Z nami jest inaczej.
01:26:23.511 – 01:26:24.512
„Nami”?
01:26:25.389 – 01:26:28.891
- Co masz na myśli przez „nas”? - Przepraszam. Słyszałaś?
01:26:29.225 – 01:26:31.77
- Co? - Ten hałas. Czekaj.
01:26:31.935 – 01:26:35.23
Nie, czekaj! Nie zmieniaj tematu! Chcę o tym porozmawiać.
01:26:35.399 – 01:26:38.109
- Nie gadasz o mnie, co? - Nie.
01:26:38.277 – 01:26:41.654
- Co? - Przyszedłeś, żeby mi pomóc. Po co?
01:26:41.82 – 01:26:44.99
- Co to za rozmowa? - To nic.
01:26:45.158 – 01:26:47.243
- Nie wydaje mi się. - Czego ode mnie chcesz?
01:26:47.327 – 01:26:49.662
- Spójrz na mnie. - Nie. Co?
01:26:51.079 – 01:26:53.957
- Co to? - To nic. Nie martw się.
01:26:54.125 – 01:26:56.92
- Boże. Kto to zrobił? - Ktoś.
01:26:57.086 – 01:26:58.381
Facet czy laska?
01:26:58.463 – 01:27:00.966
- Co to cię obchodzi? - Co cię obchodzi, że pytam?
01:27:01.048 – 01:27:03.051
- Zostaw mnie. - Boisz się to powiedzieć.
01:27:03.217 – 01:27:05.554
- Wcale nie. Zostaw mnie. - Nie! Rozmawiaj ze mną.
01:27:05.679 – 01:27:07.43
Puść mnie. Zostaw mnie!
01:27:07.514 – 01:27:09.64
- Ta rozmowa... - Ta rozmowa...
01:27:09.725 – 01:27:12.226
- właśnie się skończyła. - właśnie się skończyła.
01:27:14.103 – 01:27:16.814
Nie da się z tobą wygrać, co?
01:27:24.989 – 01:27:26.949
To zaczyna mi się nudzić.
01:27:29.453 – 01:27:31.287
Co to jest?
01:27:31.454 – 01:27:32.581
A jak myślisz?
01:27:34.541 – 01:27:36.417
Po co nam te łóżka?
01:27:36.96 – 01:27:38.086
Hej!
01:27:45.551 – 01:27:47.886
Za młody. Przepraszam.
01:27:49.39 – 01:27:50.556
O co chodzi?
01:27:51.224 – 01:27:54.56
Powiedz kandydatowi, że jest za młody, za stary albo za gruby.
01:27:54.728 – 01:27:55.895
Kandydatowi?
01:27:56.061 – 01:28:01.984
Jeśli kandydat przeczeka trzy dni bez jedzenia i schronienia, może zacząć.
01:28:02.15 – 01:28:03.944
Zacząć co?
01:28:09.534 – 01:28:13.997
Myślisz, że to zabawa? Jesteś za młody, aby tu trenować. Koniec kropka.
01:28:14.162 – 01:28:16.332
Nie marnuj naszego czasu. Wypieprzaj stąd.
01:28:21.128 – 01:28:23.548
Mam złe wieści.
01:28:23.716 – 01:28:25.676
To się nie uda.
01:28:26.51 – 01:28:28.679
Przepraszam, jeśli się nie zrozumieliśmy.
01:28:28.845 – 01:28:31.806
To nie koniec świata. Po prostu sobie idź.
01:28:33.475 – 01:28:34.851
Idź.
01:28:35.268 – 01:28:38.604
Nachodzisz mnie, wezwę policję.
01:28:42.984 – 01:28:47.363
Nie gap się na mnie! Nie wejdziesz do tego domu!
01:28:47.53 – 01:28:50.826
Nigdy. A teraz wypieprzaj z ganku! Idź sobie!
01:28:50.951 – 01:28:54.037
Wcześniej czy później zostajemy tym, kim Tyler chce, byśmy byli.
01:28:54.119 – 01:28:56.288
Wejdę do środka i przyniosę łopatę.
01:29:04.963 – 01:29:09.051
Masz dwie koszule? Dwie pary czarnych spodni?
01:29:09.217 – 01:29:11.97
- Tak jest. - Czarne buty? Czarne skarpetki?
01:29:12.137 – 01:29:13.681
- Tak. - Jedną czarną kurtkę?
01:29:13.849 – 01:29:16.016
- Tak. - Trzysta dolarów w gotówce?
01:29:16.184 – 01:29:17.185
Tak jest.
01:29:19.979 – 01:29:21.146
Dobrze.
01:29:32.074 – 01:29:33.534
Jesteś za stary, grubasie.
01:29:35.118 – 01:29:37.747
Masz za duże cycki. Wypieprzaj z ganku.
01:29:45.588 – 01:29:47.716
Bob!
01:30:03.064 – 01:30:05.734
Jak małpa, która ma polecieć w kosmos.
01:30:06.484 – 01:30:07.985
Kosmiczna małpa.
01:30:08.904 – 01:30:11.573
Gotowa do poświęcenia za większe dobro.
01:30:17.703 – 01:30:20.623
Jesteś za stary, grubasie!
01:30:21.207 – 01:30:23.417
A ty...
01:30:23.501 – 01:30:25.837
masz za jasne włosy!
01:30:26.003 – 01:30:28.297
Wypieprzać, obaj!
01:30:28.798 – 01:30:30.298
I tak to szło.
01:30:30.466 – 01:30:32.719
Słuchajcie, glisty!
01:30:32.886 – 01:30:35.137
Nie jesteście wyjątkowi.
01:30:35.304 – 01:30:38.015
Nie jesteście pięknymi, wyjątkowymi płatkami śniegu.
01:30:39.266 – 01:30:42.478
Jesteście kupą gnijących organów, jak reszta.
01:30:43.145 – 01:30:45.314
Tyler tworzył armię.
01:30:45.48 – 01:30:48.443
Jesteśmy rozśpiewanym, tańczącym szambem tego świata.
01:30:49.735 – 01:30:53.238
Jesteśmy częścią tej samej kupy kompostu.
01:30:54.824 – 01:30:57.493
Po co Tylerowi Durdenowi armia?
01:30:58.286 – 01:31:01.622
Do jakiego celu? Dla jakiego większego dobra?
01:31:05.126 – 01:31:07.086
Wierzyliśmy w Tylera.
01:31:10.756 – 01:31:17.639
Nie. Powiedział: „Nie jesteś twoją pracą”, a ja na to: „Tak!”
01:31:20.099 – 01:31:22.603
Co to?
01:31:25.021 – 01:31:26.773
Dobra!
01:31:26.939 – 01:31:29.108
- Co się dzieje? - Świętujemy.
01:31:29.274 – 01:31:30.359
- Co świętujemy? - Dalej.
01:31:35.823 – 01:31:37.867
- Hej. - Ja wezmę.
01:31:42.497 – 01:31:46.375
Ten sam świetny smak. Pepsi. Generation next.
01:31:46.458 – 01:31:47.417
Z OSTATNIEJ CHWILI
01:31:49.712 – 01:31:53.882
Na miejscu są śledczy. Przyjechał komisarz policji.
01:31:54.384 – 01:31:57.804
Może pan powiedzieć, co tu się stało?
01:31:57.97 – 01:32:01.725
To jeden z wielu aktów wandalizmu
01:32:01.891 – 01:32:05.645
związanego z podziemnymi klubami boksu.
01:32:05.811 – 01:32:09.189
Przeprowadzimy dokładne śledztwo.
01:32:09.733 – 01:32:13.069
Tak mówił komisarz Jacobs, który właśnie przyjechał na miejsce
01:32:13.235 – 01:32:18.365
- pożaru gaszonego przez cztery zastępy... - Niezła jest.
01:32:18.49 – 01:32:20.326
A teraz wracamy do studia.
01:32:21.327 – 01:32:22.787
- Tak! - Tak!
01:32:24.204 – 01:32:26.289
- O kurwa! - Tak!
01:32:26.373 – 01:32:29.043
ODTWORZENIE
01:32:33.088 – 01:32:34.966
Co wyście kurwa zrobili?
01:32:35.05 – 01:32:39.805
Śledczy z wydziału podpaleń są na miejscu...
01:32:44.6 – 01:32:47.811
Proszę pana, pierwszą regułą Projektu Chaos jest niezadawanie pytań.
01:32:51.606 – 01:32:54.987
Komisarz policji Jacobs jest na miejscu...
01:32:55.153 – 01:32:58.99
Zwycięstwo w wojnie z przestępczością nie zostanie odniesione w jeden dzień.
01:32:59.157 – 01:33:03.618
Będzie wymagało skupienia, oddania, ale przede wszystkim współpracy.
01:33:03.787 – 01:33:07.791
Ulice są bezpieczniejsze. W centrum miasta pojawiła się nadzieja.
01:33:07.957 – 01:33:11.502
- Ale... - Muszę się odlać.
01:33:11.668 – 01:33:16.882
To pierwsze kroki w długiej podróży. Po to stworzyliśmy Projekt Nadzieja...
01:33:16.966 – 01:33:18.051
Bob.
01:33:18.216 – 01:33:22.096
...pomaganie innym przez prewencję i walkę z przestępczością.
01:33:22.262 – 01:33:27.144
Projekt Nadzieja połączy policję i lokalnych działaczy.
01:33:27.31 – 01:33:31.439
To nowa, potężna broń w wojnie z przestępczością.
01:34:17.484 – 01:34:20.988
- Obwiąż mu to wokół jajek. - Stary! Zimne ma jaja.
01:34:23.282 – 01:34:26.327
Cześć. Odwołasz to dokładne śledztwo.
01:34:26.493 – 01:34:29.372
Publicznie przyznasz, że nie istnieje żadna podziemna grupa
01:34:29.537 – 01:34:32.167
albo ci panowie odetną ci jaja.
01:34:33.085 – 01:34:36.837
Jedno wyślą do New York Timesa, drugie do Los Angeles Timesa.
01:34:38.006 – 01:34:40.716
Ścigasz ludzi, na których codziennie polegacie.
01:34:41.759 – 01:34:45.512
Przygotowujemy wam posiłki. Wywozimy śmieci. Łączymy rozmowy.
01:34:45.68 – 01:34:49.6
Jeździmy dla was karetkami. Chronimy was, gdy śpicie.
01:34:53.814 – 01:34:56.565
Więc nie wchodź nam kurwa w drogę.
01:35:05.533 – 01:35:07.243
Orientuj się!
01:35:21.716 – 01:35:23.591
Tędy Bob.
01:35:24.467 – 01:35:26.011
Chodźmy.
01:35:27.012 – 01:35:30.266
Jestem wściekłym poczuciem odrzucenia Jacka.
01:35:30.432 – 01:35:32.06
Hej!
01:35:46.949 – 01:35:48.243
Tak!
01:36:21.109 – 01:36:26.78
Miałem ochotę zabić każdą pandę, która mordowała gatunek przez brak seksu.
01:36:29.242 – 01:36:32.037
Chciałem otworzyć zawory w tankowcach
01:36:32.203 – 01:36:35.581
i zniszczyć wszystkie francuskie plaże, których nigdy nie zobaczę.
01:36:39.752 – 01:36:42.255
Chciałem wdychać dym.
01:36:58.813 – 01:37:01.315
Gdzie byłeś, psycholku?
01:37:02.649 – 01:37:05.569
Chciałem zniszczyć coś pięknego.
01:37:09.698 – 01:37:11.742
- Zabierzcie go do szpitala. - Tak.
01:37:24.046 – 01:37:27.091
Bez zmartwień, panie Durden. Parking lotniskowy. Długoterminowy.
01:37:28.676 – 01:37:30.719
Pan pierwszy, panie Durden.
01:37:31.679 – 01:37:33.764
Ty pierwszy.
01:37:40.438 – 01:37:41.604
PRZETWARZAJ ZWIERZAKI
01:37:51.532 – 01:37:53.701
- Coś cię dręczy, kochanie? - Nie.
01:37:54.243 – 01:37:56.744
Tak. Dlaczego mi nie powiedziałeś o Projekcie Chaos?
01:37:56.828 – 01:38:00.166
Pierwsza reguła Projektu Chaos: Nie zadawaj pytań.
01:38:00.25 – 01:38:01.126
O czym ty gadasz?
01:38:01.208 – 01:38:04.795
- Dlaczego nie powiedziałeś na początku? - Podziemny Krąg był początkiem.
01:38:04.962 – 01:38:08.007
Wyszedł z piwnic i stał się Projektem Chaos.
01:38:08.173 – 01:38:12.72
Razem założyliśmy Krąg. Pamiętasz? Jest tak samo twój, jak i mój.
01:38:12.886 – 01:38:15.764
- Więc chodzi o nas? - Tak. Robiliśmy to wspólnie.
01:38:15.847 – 01:38:17.141
Nie kumasz.
01:38:17.225 – 01:38:19.226
To nie należy do nas.
01:38:19.394 – 01:38:22.146
- Nie jesteśmy wyjątkowi. - W dupie. Powinieneś był mi powiedzieć.
01:38:23.98 – 01:38:25.983
Hej, Tyler!
01:38:27.818 – 01:38:29.862
- Do jasnej cholery, Tyler! - Czego chcesz?
01:38:30.029 – 01:38:32.823
Określenie celów? Mam ci wysłać e-maila?
01:38:32.989 – 01:38:35.576
- Słuchaj... - Ty decydujesz o zaangażowaniu.
01:38:35.743 – 01:38:38.329
I tak zrobię! Ale najpierw chcę wiedzieć!
01:38:38.496 – 01:38:41.082
- Pierwsza reguła Projektu Chaos... - Zamknij się!
01:38:42.417 – 01:38:46.587
- Chcę wiedzieć, co sobie myślisz. - Pieprzyć to, co wiesz.
01:38:46.753 – 01:38:50.091
Zapomnij o tym, co myślisz, że wiesz o życiu, przyjaźni,
01:38:50.257 – 01:38:52.26
a na pewno o tobie i mnie.
01:38:53.801 – 01:38:56.721
Co to ma znaczyć? Co...
01:38:59.015 – 01:39:00.435
Co robisz?
01:39:02.52 – 01:39:04.813
Co chcielibyście zrobić przed śmiercią?
01:39:04.979 – 01:39:07.733
- Narysować autoportret. - Zbudować dom.
01:39:07.899 – 01:39:09.902
- A ty? - Nie wiem. Nic.
01:39:10.069 – 01:39:12.695
- Wjedź na dobry pas. - Musisz wiedzieć.
01:39:12.822 – 01:39:15.49
Gdybyś miał umrzeć, co byś pomyślał o swoim życiu?
01:39:15.574 – 01:39:19.619
Nie wiem. Nic dobrego. To chciałeś usłyszeć?
01:39:19.744 – 01:39:21.956
- Nie rób tego! - To nie wystarczy.
01:39:22.122 – 01:39:24.5
Przestań tak kurwa robić! Tyler!
01:39:25.792 – 01:39:28.003
Jezu Chryste!
01:39:28.796 – 01:39:31.423
Do jasnej cholery! Pierdol się!
01:39:31.59 – 01:39:35.802
Pieprzyć Podziemny Krąg. Pieprzyć Marlę. Mam dość waszego szajsu.
01:39:36.761 – 01:39:38.846
Dobra, stary.
01:39:39.597 – 01:39:42.101
- Przestań tak robić. Prowadź! - Spójrz na siebie!
01:39:42.268 – 01:39:44.936
- Prowadź! - Spójrz! Jesteś żałosny!
01:39:45.104 – 01:39:49.692
- Co? O czym ty mówisz? - Pomyśl, po co wysadziłem mieszkanie?
01:39:51.277 – 01:39:52.194
Co?
01:39:52.487 – 01:39:56.365
Dotarcie do dna to nie weekendowy wyjazd. To nie pieprzone seminarium.
01:39:56.907 – 01:40:00.161
Przestań próbować wszystko kontrolować i olej to!
01:40:02.997 – 01:40:05.916
- Olej! - No dobra.
01:40:06.792 – 01:40:07.917
Jak chcesz.
01:41:07.06 – 01:41:08.936
Nigdy nie uczestniczyłem w wypadku.
01:41:10.606 – 01:41:13.234
Tak musieli czuć się ci wszyscy ludzie,
01:41:13.4 – 01:41:16.028
zanim skatalogowałem ich jako liczby w raportach.
01:41:16.694 – 01:41:18.363
Kurwa mać!
01:41:22.033 – 01:41:24.453
Prawie poczuliśmy, jak to jest żyć!
01:41:30.083 – 01:41:35.256
Widzę świat, w którym poluje się na jelenie w kanionach i lasach,
01:41:35.422 – 01:41:38.091
wśród wieżowców Nowego Jorku.
01:41:40.094 – 01:41:42.845
Nosi się skórzane ubrania, które przetrwają całe życie.
01:41:44.89 – 01:41:48.726
Wspina się po zrujnowanych budynkach Chicago owiniętych pnączami.
01:41:50.104 – 01:41:54.19
Kiedy spojrzy się w dół, widać malutkich ludzi mlących kukurydzę,
01:41:54.692 – 01:42:00.405
układających paski mięsa na pustych pasach superautostrady.
01:42:13.21 – 01:42:14.587
Zdrowiej, mistrzu.
01:42:33.355 – 01:42:34.649
I wtedy...
01:42:34.814 – 01:42:36.19
Tyler?
01:42:36.359 – 01:42:38.403
Tyler zniknął.
01:42:46.493 – 01:42:48.203
Czy to był sen?
01:42:49.912 – 01:42:50.956
Czy spałem?
01:42:51.122 – 01:42:54.083
Nie jesteś pięknym, wyjątkowym płatkiem śniegu.
01:42:54.251 – 01:42:57.087
Dom stał się czymś żywym,
01:42:57.253 – 01:43:00.173
wilgotnym od potu i oddechów ludzi.
01:43:00.341 – 01:43:07.055
- Jesteśmy częścią kupy kompostu... - Ludzie w ruchu, dom w ruchu.
01:43:07.681 – 01:43:09.391
Planeta Tylera.
01:43:09.559 – 01:43:14.27
Musiałem chodzić pod ścianami, w pułapce mechanizmu pełnego małp.
01:43:14.439 – 01:43:17.649
Nie wolno tu palić! Wiesz, ile tu jest eteru?
01:43:17.815 – 01:43:21.237
Gotujących, pracujących i śpiących w zespołach.
01:43:23.905 – 01:43:25.533
Chwila.
01:43:32.247 – 01:43:34.041
DEZINFORMACJA INTRYGI
01:43:45.345 – 01:43:48.139
Wszystko pod kontrolą, proszę pana.
01:43:50.056 – 01:43:51.475
Gdzie Tyler?
01:43:51.643 – 01:43:54.561
Pierwsza reguła Projektu Chaos to...
01:43:54.729 – 01:43:56.564
Tak. Dobra.
01:43:59.065 – 01:44:01.15
Zostałem sam.
01:44:01.318 – 01:44:04.947
Ojciec mnie porzucił. Tyler mnie porzucił.
01:44:05.113 – 01:44:07.323
Jestem złamanym sercem Jacka.
01:44:11.537 – 01:44:15.375
Tylko Tyler wie, co stanie się z Projektem Chaos.
01:44:16.291 – 01:44:19.127
Druga reguła: Nie zadawaj pytań.
01:44:22.256 – 01:44:24.884
Odpierdol się ode mnie! Odpierdol!
01:44:26.176 – 01:44:27.386
Kim są ci ludzie?
01:44:32.641 – 01:44:34.519
Mydlarnia Paper Street.
01:44:37.563 – 01:44:39.064
Mogę wejść?
01:44:42.443 – 01:44:43.778
Nie ma go.
01:44:44.695 – 01:44:46.029
Co?
01:44:47.323 – 01:44:50.702
Tylera nie ma.
01:44:51.243 – 01:44:53.203
Tyler odszedł.
01:44:53.369 – 01:44:54.663
Tyler zniknął.
01:45:11.305 – 01:45:14.099
Jezu! Pomocy!
01:45:25.903 – 01:45:30.157
Rana po postrzale! Zróbcie miejsce!
01:45:30.364 – 01:45:32.158
Co się stało?
01:45:32.243 – 01:45:36.831
Wykonywaliśmy misję. Dwie pieczenie przy jednym ogniu.
01:45:36.913 – 01:45:38.998
Zniszczyć sztukę korporacyjną...
01:45:39.166 – 01:45:41.627
Operacja Kawowy Grzmot. Start!
01:45:43.546 – 01:45:45.421
...i zniszczyć sieciową kawiarnię.
01:45:51.887 – 01:45:53.764
Plan był dobry, proszę pana.
01:46:02.396 – 01:46:05.65
- Szło dobrze, aż... - Policja! Stać!
01:46:05.818 – 01:46:08.487
- Co? - Zastrzelili Boba.
01:46:10.029 – 01:46:12.908
- Trafili go w głowię. - Pieprzone świnie!
01:46:17.829 – 01:46:19.832
O Boże!
01:46:19.957 – 01:46:23.502
- Skurwysyny! - Debile.
01:46:23.961 – 01:46:27.006
Biegacie w maskach i podkładacie ładunki?
01:46:27.088 – 01:46:28.841
Co miało się stać?
01:46:32.804 – 01:46:36.306
Szybko! Musimy pozbyć się dowodów, ciała!
01:46:36.43 – 01:46:38.643
- Zakopcie je. - Co?
01:46:38.81 – 01:46:41.604
Zabierzcie go do ogrodu i zakopcie.
01:46:42.02 – 01:46:46.233
- Dalej, ludzie, ruchy! - Zostawcie go, kurwa!
01:46:46.524 – 01:46:50.529
O co wam chodzi? To nie dowody. To człowiek.
01:46:50.695 – 01:46:53.824
To mój przyjaciel, nie zakopiecie go w ogrodzie!
01:46:53.99 – 01:46:56.911
Zginał służąc Projektowi Chaos.
01:46:57.077 – 01:46:59.037
- To Bob. - Ale, proszę pana...
01:46:59.203 – 01:47:01.832
przy Projekcie Chaos nie nosimy imion.
01:47:01.957 – 01:47:07.88
Posłuchajcie. To człowiek, ma imię, Rober Paulsen, tak?
01:47:08.046 – 01:47:09.088
Robert Paulsen?
01:47:09.256 – 01:47:14.261
To człowiek i teraz jest przez nas martwy. Rozumiecie?
01:47:14.386 – 01:47:15.804
Rozumiem.
01:47:18.097 – 01:47:23.103
Po śmierci członek Projektu Chaos zyskuje imię.
01:47:24.438 – 01:47:26.273
Jego imię to Robert Paulsen.
01:47:27.106 – 01:47:29.192
Jego imię to Robert Paulsen.
01:47:29.985 – 01:47:31.235
Jego imię...
01:47:31.319 – 01:47:32.654
to Robert Paulsen.
01:47:33.905 – 01:47:36.533
Jego imię to Robert Paulsen.
01:47:36.701 – 01:47:42.372
- Nie, chłopaki. Przestańcie. - Jego imię to Robert Paulsen.
01:47:42.538 – 01:47:45.585
- Zamknijcie się! To koniec! - Jego imię to Robert Paulsen.
01:47:45.667 – 01:47:50.255
- Jego imię to Robert Paulsen. - Jego imię to Robert Paulsen.
01:47:50.337 – 01:47:54.76
- Jego imię to Robert Paulsen. - Jego imię to Robert Paulsen.
01:48:16.782 – 01:48:17.867
NAZWISKO PASAŻERA
01:48:20.912 – 01:48:24.497
- Tyler? - Nie, tu detektyw Stern, od podpaleń.
01:48:24.581 – 01:48:26.166
Musimy się zobaczyć.
01:48:30.671 – 01:48:34.716
Byłem w miastach, które odwiedził Tyler, w każdym barze.
01:48:35.55 – 01:48:40.139
Nie wiem jak, ale każdy z 50 barów po prostu rozpoznałem.
01:48:40.305 – 01:48:44.225
Szukam Tylera Durdena. Muszę z nim porozmawiać.
01:48:44.726 – 01:48:46.811
Chciałbym pomóc,
01:48:46.979 – 01:48:48.354
proszę pana.
01:48:54.277 – 01:48:55.738
W każdym mieście,
01:48:57.322 – 01:48:59.658
kiedy tylko postawiłem nogę na ziemi
01:48:59.824 – 01:49:02.077
wiedziałem, że Podziemny Krąg był blisko.
01:49:02.994 – 01:49:03.828
Hej!
01:49:04.956 – 01:49:06.456
Taksówka!
01:49:06.622 – 01:49:11.252
Spójrz na moją twarz. Jestem członkiem. Powiedz mi, gdzie jest Tyler.
01:49:11.418 – 01:49:15.048
Nie jestem uprawomocniony do przekazania informacji,
01:49:15.215 – 01:49:19.886
nawet, gdybym je posiadał, nie mógłbym.
01:49:21.345 – 01:49:24.265
- Debil. - Musi pan wyjść.
01:49:25.6 – 01:49:30.646
Tyler nie próżnował, otwierał oddziały w całym kraju.
01:49:33.399 – 01:49:37.822
Czy to był sen? Czy spałem?
01:49:37.945 – 01:49:41.448
Czy Tyler był moim koszmarem, czy ja jego?
01:49:41.615 – 01:49:44.119
- Słyszeliśmy historie. - Historie?
01:49:44.286 – 01:49:48.957
- Nikt nie wie, jak wygląda. - Co trzy lata ma operację plastyczną.
01:49:49.125 – 01:49:51.376
To najgłupsza rzecz, jaką słyszałem.
01:49:51.542 – 01:49:56.213
- To prawda o Kręgu w Miami? - Pan Durden tworzy armię?
01:49:56.381 – 01:49:59.384
Żyłem w stanie ciągłego déj vu.
01:50:00.845 – 01:50:03.847
Wydawało mi się, że wszędzie już byłem.
01:50:04.471 – 01:50:07.35
Jakbym ścigał niewidzialnego człowieka.
01:50:08.435 – 01:50:10.52
Zapach zeschłej krwi.
01:50:11.645 – 01:50:14.899
Brudne ślady bosych stóp chodzących w kółko.
01:50:14.983 – 01:50:18.154
Zapach starego potu jak smażonego kurczaka.
01:50:18.319 – 01:50:21.823
Dotyk wciąż ciepłej podłogi po wczorajszej walce.
01:50:22.742 – 01:50:25.618
Byłem zawsze krok za Tylerem.
01:50:28.246 – 01:50:33.542
Jego imię to Robert Paulsen. Jego imię to Robert Paulsen. Jego...
01:50:36.462 – 01:50:38.547
Witam z powrotem, proszę pana.
01:50:39.591 – 01:50:41.426
Co u pana?
01:50:42.469 – 01:50:43.679
Znasz mnie?
01:50:44.595 – 01:50:48.141
- Czy to test, proszę pana? - Nie, to nie test.
01:50:49.185 – 01:50:51.854
Był tu pan w ostatni czwartek.
01:50:52.02 – 01:50:53.688
Czwartek?
01:50:53.855 – 01:50:57.943
Stał pan dokładnie tam i wypytywał o ochronę.
01:50:58.609 – 01:51:00.112
Jak w banku, proszę pana.
01:51:02.782 – 01:51:04.198
Kim według ciebie jestem?
01:51:05.449 – 01:51:09.121
- To na pewno nie test? - Nie, to nie jest test.
01:51:10.622 – 01:51:11.998
Nazywa się pan Durden.
01:51:13.332 – 01:51:15.335
Pan mi to zrobił.
01:51:16.627 – 01:51:20.047
Prosimy przywrócić siedzenia do pozycji pionowej.
01:51:32.103 – 01:51:33.561
- Tak? - Marla, to ja.
01:51:33.686 – 01:51:35.855
- Zrobiliśmy to? - Co?
01:51:35.98 – 01:51:39.317
- Uprawialiśmy seks. - Co to za głupie pytanie?
01:51:39.4 – 01:51:42.362
Głupie, bo odpowiedź brzmi tak, czy nie?
01:51:42.445 – 01:51:44.698
- To jakaś sztuczka? - Nie. Muszę wiedzieć.
01:51:44.78 – 01:51:48.409
Chcesz wiedzieć czy to był seks, czy się kochaliśmy?
01:51:49.078 – 01:51:51.872
- Kochaliśmy się? - Tak to nazywasz?
01:51:51.954 – 01:51:55.375
Odpowiedz na pytanie! Tak czy nie?
01:51:55.458 – 01:51:58.42
Pieprzysz mnie, potem odrzucasz. Kochasz się ze mną, a potem nienawidzisz.
01:51:58.502 – 01:52:00.922
Jesteś wrażliwy, a potem zmieniasz się w dupka.
01:52:01.09 – 01:52:03.55
Czy to dobrze opisuje naszą relację, Tyler?
01:52:04.091 – 01:52:06.136
Straciliśmy ciśnienie w kabinie.
01:52:06.22 – 01:52:08.387
- Co powiedziałaś? - Co z tobą jest nie tak?
01:52:08.471 – 01:52:10.765
- Powiedz moje imię! - Tyler Durden.
01:52:10.85 – 01:52:13.476
Tyler Durden, ty pojebie! O co chodzi?
01:52:13.56 – 01:52:15.645
- Idę! - Nie ma mnie na miejscu!
01:52:17.646 – 01:52:19.315
Złamałeś obietnicę.
01:52:19.859 – 01:52:22.319
- Chryste, Tyler. - Rozmawialiście o mnie.
01:52:22.402 – 01:52:27.157
- Co się kurwa dzieje? - Prosiłem o jedno. Jedno.
01:52:27.24 – 01:52:28.993
Dlaczego inni myślą, że jestem tobą?
01:52:30.618 – 01:52:31.953
Odpowiedz!
01:52:35.875 – 01:52:36.917
Usiądź.
01:52:40.212 – 01:52:43.006
Odpowiedz. Dlaczego myślą, że jestem tobą?
01:52:43.59 – 01:52:44.675
Chyba wiesz.
01:52:45.384 – 01:52:47.386
- Nie wiem. - Wiesz.
01:52:47.51 – 01:52:50.221
Jak ktoś mógłby nas pomylić?
01:52:51.14 – 01:52:53.1
Nie wiem.
01:52:58.104 – 01:53:00.231
- Wiesz? - Nie.
01:53:00.314 – 01:53:02.943
- Nie wchodź nam kurwa w drogę. - Powiedz to.
01:53:04.485 – 01:53:05.779
Bo...
01:53:07.738 – 01:53:08.864
Powiedz!
01:53:10.699 – 01:53:12.577
Bo jesteśmy jedną osobą.
01:53:13.703 – 01:53:14.787
To prawda.
01:53:14.871 – 01:53:17.041
Jesteśmy śpiewającą, tańczącą...
01:53:17.123 – 01:53:20.835
- Nie rozumiem. - Chciałeś zmienić swoje życie.
01:53:21.002 – 01:53:23.296
Nie mogłeś zrobić tego sam.
01:53:23.462 – 01:53:26.757
Wszystko to, czym chciałeś być. To ja.
01:53:27.801 – 01:53:30.386
Wyglądam, jak chciałbyś wyglądać. Pieprzę, jak chciałbyś pieprzyć.
01:53:30.47 – 01:53:35.557
Mam mózg, możliwości, i co najważniejsze, wolną rękę, której nigdy nie miałeś.
01:53:35.725 – 01:53:36.726
O nie.
01:53:36.81 – 01:53:39.729
- Tylera tu nie ma. Tyler odszedł. - Co?
01:53:39.813 – 01:53:44.275
- To niemożliwe. To szaleństwo. - Ludzie tak robią.
01:53:44.442 – 01:53:47.904
Mówią do siebie. Widzą się takimi, jakimi chcą być.
01:53:48.363 – 01:53:51.24
Nie mają odwagi, aby pociągnąć to dalej.
01:53:55.037 – 01:53:58.373
Wciąż z tym walczysz, więc czasami jesteś sobą.
01:53:58.539 – 01:54:00.292
Powinniśmy to powtórzyć.
01:54:00.457 – 01:54:03.212
Czasami wyobrażasz sobie, że mnie obserwujesz.
01:54:03.378 – 01:54:05.796
Jeśli to wasz pierwszy raz, musicie walczyć.
01:54:05.965 – 01:54:09.801
Krok po kroku, stajesz się...
01:54:11.594 – 01:54:13.012
Tylerem Durdenem.
01:54:13.18 – 01:54:15.89
Nie jesteś pracą ani pieniędzmi!
01:54:16.057 – 01:54:18.394
- Nie. Masz dom. - Wynajęty na twoje nazwisko.
01:54:18.56 – 01:54:22.105
- Masz pracę, życie. - Pracujesz nocami, bo nie możesz spać.
01:54:22.189 – 01:54:25.775
- Albo nie śpisz i robisz mydło. - Pieprzysz Marlę, Tyler.
01:54:25.859 – 01:54:29.029
Tak naprawdę to ty. Ale jej jest wszystko jedno.
01:54:31.239 – 01:54:32.865
O Boże.
01:54:33.658 – 01:54:35.243
Rozumiem twój problem.
01:54:36.243 – 01:54:38.037
Ona wie zbyt wiele.
01:54:39.122 – 01:54:43.085
Musimy porozmawiać o tym, jak wpływa to na nasze cele.
01:54:44.502 – 01:54:46.171
O czym ty mówisz?
01:54:46.712 – 01:54:50.884
Gówno prawda. Nie będę tego słuchał.
01:54:51.051 – 01:54:53.636
- Jesteś szalony! - Nie. Ty jesteś.
01:54:53.802 – 01:54:56.472
A my nie mamy czasu na ten szajs.
01:54:58.807 – 01:55:05.564
To jest zmiana. Film dalej leci, a widownia nie wie, co się stało.
01:55:18.536 – 01:55:22.166
- Proszę pana! Wyjeżdża pan? - Tak. Zapłacę.
01:55:22.332 – 01:55:25.293
Musi pan podpisać tę listę połączeń.
01:55:29.088 – 01:55:33.135
- Kiedy je wykonano? - Pomiędzy 2.00 a 3.00 w nocy.
01:55:38.472 – 01:55:42.851
Czy chodziłem spać wcześniej? Czy wstawałem później?
01:55:44.688 – 01:55:47.649
Czy coraz dłużej byłem Tylerem?
01:55:51.362 – 01:55:53.447
Jest tu ktoś?
01:55:55.448 – 01:55:57.783
Znowu déj vu.
01:55:59.411 – 01:56:01.872
Odpowiednio dużo mydła wysadzi wszystko.
01:56:04.791 – 01:56:06.751
O Boże.
01:56:09.878 – 01:56:12.298
- Tu 1888. - Do kogo się dodzwoniłem?
01:56:12.466 – 01:56:15.092
Franklin Street, nr 1888. Tu dozorca.
01:56:16.261 – 01:56:18.805
Halo?
01:56:18.971 – 01:56:21.599
Franklin Street, numer 1888?
01:56:21.765 – 01:56:23.81
Tak. W czym mogę pomóc?
01:56:26.27 – 01:56:28.814
- Halo? - Tak.
01:56:28.981 – 01:56:31.443
Muszę porozmawiać z pana kierownikiem.
01:56:31.609 – 01:56:33.61
- Przy telefonie. - Proszę posłuchać.
01:56:33.778 – 01:56:36.863
Za chwilę w waszym budynku stanie się coś strasznego.
01:56:37.03 – 01:56:39.409
Wszystko pod kontrolą, proszę pana.
01:56:39.576 – 01:56:43.079
- Przepraszam? - Proszę się nie martwić. Wszystko gra.
01:56:47.333 – 01:56:48.667
Tu 2160.
01:56:56.301 – 01:56:58.761
Marla! Poczekaj!
01:57:00.305 – 01:57:03.35
Poczekaj! Musimy porozmawiać! Marla!
01:57:03.516 – 01:57:07.77
Twoje łyse pokraki uderzyły mnie miotłą! Prawie złamali mi rękę!
01:57:07.936 – 01:57:10.648
Wypalali sobie ługiem odciski palców.
01:57:10.814 – 01:57:14.403
To będzie wymagało od ciebie wysiłku, ale wysłuchaj mnie.
01:57:14.569 – 01:57:18.489
- Oto i lawina bzdur. - Trochę więcej wysiłku.
01:57:22.702 – 01:57:25.456
- Nie chcę ciebie słuchać. - Masz do tego prawo.
01:57:26.997 – 01:57:28.916
Poproszę o kawę.
01:57:29.082 – 01:57:32.002
Dla pana wszystko jest za darmo.
01:57:32.753 – 01:57:35.298
- Dlaczego za darmo? - Nie pytaj.
01:57:35.466 – 01:57:36.798
Jak chcesz.
01:57:36.966 – 01:57:41.804
Zupę z małży, smażonego kurczaka, pieczone ziemniaki i mus czekoladowy.
01:57:41.93 – 01:57:43.972
Niech będzie czyste.
01:57:44.14 – 01:57:47.143
W takim razie, proszę pana, odradzam zupę z małży.
01:57:47.226 – 01:57:49.313
Bez zupy. Dziękuję.
01:57:51.146 – 01:57:53.024
Masz 30 sekund.
01:57:55.693 – 01:57:58.488
Wiem, że zachowywałem się dziwnie.
01:57:58.654 – 01:58:03.577
- Wiem, że widziałaś moje dwie strony... - Dwie? Jesteś jak dr Jekyll i pan Chuj.
01:58:03.743 – 01:58:06.787
Zasługuję na to. Ale zdałem sobie z czegoś sprawę.
01:58:06.953 – 01:58:07.954
Z czego?
01:58:08.122 – 01:58:13.462
Nie rozumiałem w pełni naszej relacji, nie będę wyjaśniał powodów.
01:58:13.628 – 01:58:16.13
- Wiem, że nie traktowałem cię dobrze. - Jak chcesz.
01:58:16.256 – 01:58:21.094
Nie. Proszę o 15 sekund! Przez 15 sekund nic nie mów.
01:58:21.176 – 01:58:23.512
Chciałem cię przeprosić.
01:58:23.596 – 01:58:27.891
Zrozumiałem, że naprawdę cię lubię.
01:58:29.06 – 01:58:31.563
- Tak? - Naprawdę.
01:58:31.729 – 01:58:35.359
Zależy mi na tobie. Nie chcę, aby stało ci się przeze mnie coś złego.
01:58:36.568 – 01:58:39.32
Jesteś w niebezpieczeństwie.
01:58:40.779 – 01:58:43.574
- Co? - Musisz wyjechać z miasta.
01:58:43.74 – 01:58:47.328
- Trzymaj się z dala od dużych miast... - Jesteś szalony.
01:58:48.078 – 01:58:51.5
- Wplątałem cię w coś. - Nie. Zamknij się!
01:58:51.625 – 01:58:54.167
- Nie jesteś bezpieczna. - Zamknij się.
01:58:56.337 – 01:59:00.384
- Próbowałam, Tyler. Naprawdę. - Wiem.
01:59:00.507 – 01:59:05.596
Podobają mi się niektóre twoje cechy. Mądry, zabawny, fantastyczny w łóżku.
01:59:06.43 – 01:59:07.931
Ale...
01:59:08.015 – 01:59:09.56
nie da się ciebie znieść.
01:59:09.725 – 01:59:15.399
Masz problemy emocjonalne, które ktoś powinien leczyć.
01:59:15.565 – 01:59:19.319
- Wiem, przykro mi. - Tobie jest przykro, mnie, wszystkim.
01:59:21.112 – 01:59:22.988
Nie mogę tego ciągnąć.
01:59:24.073 – 01:59:26.534
Nie mogę. Nie będę.
01:59:28.161 – 01:59:32.748
- Znikam. - Nie możesz! Nie jesteś bezpieczna!
01:59:36.168 – 01:59:38.63
- Marla. nie rozumiesz! - Zostaw mnie!
01:59:38.796 – 01:59:40.423
- Próbuję cię chronić! - Odejdź!
01:59:40.591 – 01:59:43.594
- Nie chcę cię więcej widzieć. - Jeśli tak musi być...
01:59:43.76 – 01:59:45.802
Poczekaj.
01:59:49.765 – 01:59:52.394
Zatrzymaj się! Zamknij się!
01:59:52.476 – 01:59:57.105
Weź pieniądze i wsiadaj do autobusu. Obiecuję, że dam ci spokój.
01:59:57.44 – 01:59:58.274
Zamknij się!
01:59:58.442 – 02:00:01.612
Wsiądź do autobusu.
02:00:03.404 – 02:00:06.283
- Dlaczego to robisz? - Myślą, że im zagrażasz.
02:00:06.449 – 02:00:10.537
Nie mogę wyjaśnić. Zaufaj mi. Nie mów gdzie jedziesz.
02:00:10.703 – 02:00:13.497
Nie oddam ci tej kasy. To podatek od bycia dupkiem.
02:00:13.581 – 02:00:17.252
Dobra. Pamiętaj, trzymaj się z dala od dużych miast.
02:00:17.336 – 02:00:18.545
Tyler...
02:00:19.921 – 02:00:22.34
Jesteś najgorszym, co mi się przytrafiło.
02:00:37.313 – 02:00:39.981
Dzień dobry, proszę mnie aresztować.
02:00:40.149 – 02:00:42.819
Jestem przywódcą organizacji terrorystycznej,
02:00:42.984 – 02:00:46.863
odpowiedzialnej za niezliczone akty wandalizmu i ataki w mieście.
02:00:47.99 – 02:00:50.868
W granicach metropolii mamy prawdopodobnie kilkuset członków.
02:00:50.952 – 02:00:51.828
POKÓJ PRZESŁUCHAŃ: ZAJĘTY
02:00:51.911 – 02:00:55.832
Oddziały istnieją już w pięciu lub sześciu dużych miastach.
02:00:55.914 – 02:00:58.917
Organizacja składa się z oddziałów,
02:00:59.085 – 02:01:03.506
a wiele komórek działa niezależnie od głównodowodzących.
02:01:04.798 – 02:01:10.596
Pojedźcie do tego domu. Paper Street, nr 1537. To kwatera główna.
02:01:10.805 – 02:01:15.644
Z tyłu, w ogrodzie, znajdziecie ciało Roberta Paulsena.
02:01:17.228 – 02:01:19.564
W piwnicy są wanny
02:01:19.73 – 02:01:23.9
wykorzystane do stworzenia dużej ilości nitrogliceryny.
02:01:25.404 – 02:01:30.032
Ma posłużyć do wysadzenia siedzib tych firm od kart kredytowych
02:01:30.158 – 02:01:32.243
i budynek TRW.
02:01:33.703 – 02:01:36.997
Dlaczego te budynki? Dlaczego firmy od kart kredytowych?
02:01:37.163 – 02:01:40.502
Aby skasować rejestry długów, to wszystko wyzeruje.
02:01:41.627 – 02:01:43.671
Zapanuje absolutny chaos.
02:01:46.382 – 02:01:49.092
Niech dalej gada, zadzwonię gdzieś.
02:01:59.479 – 02:02:01.314
Podziwiam to, co pan robi.
02:02:03.024 – 02:02:05.86
- Co? - Jest pan odważny.
02:02:06.737 – 02:02:08.445
Jest pan geniuszem.
02:02:08.613 – 02:02:12.699
Powiedział pan, że jeśli ktoś chce zatrzymać Projekt Chaos, nawet pan,
02:02:13.827 – 02:02:15.703
mamy uciąć mu jaja.
02:02:16.537 – 02:02:19.707
- Proszę nie walczyć. - To chwalebny czyn, panie Durden.
02:02:19.832 – 02:02:23.043
- Piękny przykład. - Popełniacie błąd.
02:02:23.127 – 02:02:25.755
- Mówił pan, że tak powie. - Nie jestem Tylerem Durdenem.
02:02:25.838 – 02:02:27.34
Powiedział pan, że też tak powie.
02:02:28.425 – 02:02:30.176
Dobrze, jestem Tylerem Durdenem.
02:02:30.594 – 02:02:35.055
Posłuchajcie. To rozkaz. Przerwijcie misję.
02:02:35.221 – 02:02:37.559
Powiedział pan, że na pewno tak powie.
02:02:39.519 – 02:02:41.145
Puśćcie!
02:02:42.396 – 02:02:45.692
Pojebało was? Jesteście policjantami!
02:02:47.778 – 02:02:49.444
Ktoś liczy czas?
02:02:49.529 – 02:02:52.448
Proszę być cicho.
02:02:52.615 – 02:02:54.158
Kurwa!
02:02:57.286 – 02:03:00.206
- Część informacji to prawda. - Tak?
02:03:00.707 – 02:03:04.042
- Jedźmy do tego domu przy Paper Street. - Już idę.
02:03:04.627 – 02:03:05.921
Czekajcie!
02:03:06.045 – 02:03:07.171
- Załatwicie to? - Tak.
02:03:07.421 – 02:03:09.131
Proszę pana, musimy to zrobić.
02:03:09.256 – 02:03:11.759
- Proszę nie walczyć. - Gdzie przepaska?
02:03:11.842 – 02:03:14.345
Odejdźcie! Puść nóż!
02:03:18.099 – 02:03:21.31
Do tyłu. Na ziemię twarzami w dół!
02:03:23.813 – 02:03:25.189
Na ziemię!
02:03:30.152 – 02:03:34.282
Pierwszej osobie, która tędy wyjdzie, zrobię z mordy surówkę! Rozumiecie?
02:03:48.921 – 02:03:50.59
POLICJA
02:03:59.265 – 02:04:01.225
Do tyłu! Ani kroku!
02:04:14.154 – 02:04:15.614
Biegłem.
02:04:16.824 – 02:04:21.119
Biegłem, aż bolały mnie mięśnie, a w żyłach tłoczył się kwas.
02:04:23.582 – 02:04:25
A potem biegłem dalej.
02:05:07 – 02:05:11.712
Dlaczego biegasz po mieście w gaciach? Wyglądasz jak wariat!
02:05:11.88 – 02:05:14.882
Nie. Już po tobie. Wiem, co tu się dzieje.
02:05:15.05 – 02:05:17.426
No dobra. Znalazłem nam świetny punkt widokowy.
02:05:18.761 – 02:05:19.929
Jak w kinie.
02:05:41.199 – 02:05:42.243
WINDY GARAŻOWE
02:05:42.326 – 02:05:43.284
WINDY
02:06:07.894 – 02:06:09.688
O Boże.
02:06:09.854 – 02:06:11.73
A co teraz robisz?
02:06:11.898 – 02:06:13.984
- Zatrzymam to. - Dlaczego?
02:06:14.149 – 02:06:17.028
- To twoje największe osiągnięcie. - Nie pozwolę na to.
02:06:18.319 – 02:06:20.782
Jest jeszcze dziesięć bomb w dziesięciu innych budynkach.
02:06:20.948 – 02:06:23.242
Od kiedy w Projekcie Chaos chodzi o mordowanie?
02:06:23.408 – 02:06:28.247
Budynki są puste. Nikt nie zginie. Wyzwolimy ich!
02:06:28.413 – 02:06:31.835
Bob nie żyje. Postrzelili go w głowę.
02:06:32.002 – 02:06:34.587
Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.
02:06:34.753 – 02:06:38.256
Nie słucham. Nie ma cię tu.
02:06:44.93 – 02:06:48.266
Nie robiłbym tego. Chyba że wiesz, od czego jest który przewód.
02:06:48.81 – 02:06:50.478
Jeśli ty wiesz, to i ja wiem.
02:06:56.109 – 02:07:00.404
Może wiedziałem, że ty byś wiedział, więc cały dzień myślałem o innych.
02:07:09.038 – 02:07:10.081
Tak myślisz?
02:07:12.082 – 02:07:14.167
O nie. Tylko nie zielony.
02:07:15.043 – 02:07:16.42
Każdy, tylko nie zielony.
02:07:22.217 – 02:07:24.386
Prosiłem, żebyś tego nie robił.
02:07:27.222 – 02:07:28.306
Kurwa!
02:07:29.725 – 02:07:31.351
Tyler, odejdź od vana.
02:07:34.064 – 02:07:37.399
Tyler, nie żartuję! Odejdź od vana!
02:07:37.565 – 02:07:38.984
Jasna cholera!
02:07:45.658 – 02:07:46.908
Dobrze.
02:07:46.993 – 02:07:50.037
Strzelasz do zmyślonego przyjaciela
02:07:50.204 – 02:07:52.747
w pobliżu 1500 litrów nitrogliceryny!
02:07:54.958 – 02:07:56.668
Spokojnie, Tyler!
02:08:10.182 – 02:08:13.144
Nie uciekaj!
02:08:51.724 – 02:08:52.934
Co?
02:09:38.77 – 02:09:42.274
Trzy minuty. O to chodziło.
02:09:42.44 – 02:09:43.902
Początek.
02:09:44.818 – 02:09:46.444
Strefa zero.
02:09:46.612 – 02:09:50.908
- Chyba tu zaczęliśmy. - Chcesz jakoś uświetnić ten moment?
02:09:53.661 – 02:09:54.537
Przepraszam?
02:09:54.828 – 02:09:57.122
Wciąż nic mi nie przychodzi do głowy.
02:09:58.748 – 02:10:00.833
Humorystyczna retrospekcja.
02:10:06.381 – 02:10:07.966
Robi się ekscytująco.
02:10:10.094 – 02:10:13.639
Dwie i pół. Pomyśl o tym, co osiągnęliśmy.
02:10:15.39 – 02:10:18.853
Przez okna mamy widok na załamanie historii finansowej.
02:10:19.685 – 02:10:22.273
Jeden krok bliżej do finansowej równowagi.
02:10:37.453 – 02:10:40.25
- Dlaczego ona tu jest? - Kończę wątki.
02:10:40.748 – 02:10:43.752
Zostaw mnie, ty łysa popierdółko!
02:10:43.92 – 02:10:48.925
- Błagam, nie rób tego. - To nie ja. To my.
02:10:49.091 – 02:10:52.011
- Tego chcemy. - Nie chcę tego.
02:10:52.136 – 02:10:57.807
Tak. Ale „ty” nie ma znaczenia. Musimy o tobie zapomnieć.
02:10:57.975 – 02:11:00.726
- Jesteś głosem w mojej głowie. - Jesteś głosem w mojej!
02:11:00.894 – 02:11:03.564
Jesteś halucynacją. Dlaczego nie mogę się ciebie pozbyć?
02:11:03.729 – 02:11:06.649
- Potrzebujesz mnie. - Nie. Już nie.
02:11:06.817 – 02:11:11.029
Stworzyłeś mnie. Ja nie stworzyłem jakiegoś durnia, aby się lepiej poczuć.
02:11:11.197 – 02:11:13.532
- Weź odpowiedzialność. - Biorę.
02:11:13.698 – 02:11:16.909
Jestem za to odpowiedzialny, akceptuję to.
02:11:17.078 – 02:11:21.082
Błagam cię, odwołaj to.
02:11:23.083 – 02:11:25.293
Czy nas kiedykolwiek zawiodłem?
02:11:26.712 – 02:11:29.047
Jak daleko zaszedłeś dzięki mnie?
02:11:34.927 – 02:11:36.972
Przeprowadzę nas przez to.
02:11:37.14 – 02:11:40.85
I, jak zawsze, będziesz się sprzeciwiał,
02:11:41.019 – 02:11:43.395
a potem mi podziękujesz.
02:11:43.895 – 02:11:46.356
Tyler.
02:11:46.523 – 02:11:50.028
Dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiłeś.
02:11:50.194 – 02:11:52.738
Ale to zbyt wiele. Nie chcę tego.
02:11:52.904 – 02:11:57.909
A czego chcesz? Twoją pracę? Pieprzonego mieszkania, sitcomów?
02:11:58.243 – 02:12:00.078
Pieprz się! Nie zrobię tego.
02:12:01.163 – 02:12:05.292
- To nie może się dziać. - Już się dzieje, więc siedź cicho.
02:12:05.46 – 02:12:08.921
- Sześćdziesiąt sekund do pokazu. - Nie.
02:12:10.631 – 02:12:13.841
Znajdę sposób. To się nie dzieje naprawdę.
02:12:14.01 – 02:12:15.801
Nie jesteś prawdziwy. Ten pistolet...
02:12:15.886 – 02:12:17.762
nawet go nie trzymasz.
02:12:19.265 – 02:12:20.932
Ja go trzymam.
02:12:26.355 – 02:12:28.815
I dobrze. To nic nie zmienia.
02:12:37.783 – 02:12:40.368
Dlaczego przykładasz pistolet do swojej głowy?
02:12:41.244 – 02:12:43.206
Nie mojej głowy, Tyler.
02:12:43.372 – 02:12:44.581
Naszej głowy.
02:12:47.001 – 02:12:48.335
Ciekawe.
02:12:52.09 – 02:12:54.425
Dokąd z tym zmierzasz, chłopcu od mebli?
02:13:01.055 – 02:13:03.891
Jesteś tu ty i ja.
02:13:07.521 – 02:13:08.854
Kumple?
02:13:10.358 – 02:13:11.649
Tyler.
02:13:15.028 – 02:13:16.863
Wysłuchaj mnie.
02:13:18.282 – 02:13:19.492
Dobrze.
02:13:21.452 – 02:13:23.078
Wszystko rozumiem.
02:13:40.72 – 02:13:42.68
Co to za zapach?
02:14:03.202 – 02:14:06.122
- Gdzie są wszyscy? - O nie. Co się stało?
02:14:07.079 – 02:14:08.707
Panie Durden!
02:14:08.873 – 02:14:10.333
O Boże!
02:14:11.377 – 02:14:12.877
Proszę pana!
02:14:16.047 – 02:14:19.217
Wszystko w porządku?
02:14:19.385 – 02:14:23.264
- Tak. - Źle pan wygląda. Co się stało?
02:14:23.43 – 02:14:27.35
- Nic. Żaden kłopot. - Nie, proszę pana. On nie żartuje.
02:14:27.475 – 02:14:30.854
- Źle pan wygląda. Potrzebna panu pomoc. - Nic się nie stało.
02:14:31.605 – 02:14:34.233
Wszystko jest dobrze.
02:14:36.234 – 02:14:38.445
Przestań!
02:14:38.613 – 02:14:41.49
- Puść ją. - O Boże!
02:14:42.283 – 02:14:43.576
Ty!
02:14:44.243 – 02:14:45.827
Cześć, Marla.
02:14:46.828 – 02:14:49.789
Zostaw ją ze mną. Spotkamy się na dole.
02:14:49.956 – 02:14:52.751
- Na pewno? - Na pewno.
02:14:54.711 – 02:14:58.923
Ty chuju! Co to za pieprzona gra...
02:14:59.091 – 02:15:01.219
O Boże, twoja twarz!
02:15:01.385 – 02:15:02.845
Tak, wiem.
02:15:08.309 – 02:15:10.726
- Co się stało? - Nie pytaj.
02:15:10.894 – 02:15:12.895
- Postrzelono cię. - Tak.
02:15:13.063 – 02:15:14.73
O Boże.
02:15:14.898 – 02:15:17.859
- Nie wierzę, że żyje. - Twardy skurwiel.
02:15:22.323 – 02:15:24.283
Kto to zrobił.
02:15:24.449 – 02:15:26.118
Ja.
02:15:26.743 – 02:15:28.371
Znajdź opatrunek.
02:15:29.872 – 02:15:34.417
- Strzeliłeś do siebie? - Tak, ale jest dobrze, Marla. Spójrz.
02:15:34.501 – 02:15:36.752
Dobrze się czuję.
02:15:37.587 – 02:15:40.798
Zaufaj mi. Wszystko będzie dobrze.
02:15:53.604 – 02:15:56.981
Poznałaś mnie w dziwnym momencie.