SUBS.is
with subtitles
//

Fight Club (1999) Polish subtitle

If you have the movie file downloaded select it in the video player below.
Your selected subtitles will play within the video player when you start the movie.

If you do not have the movie file downloaded you can still view the selected subtitles at the bottom of this page.
Fight Club
1999
Fight.Club.1999.REMASTERED.REPACK.720p.BluRay.x264-WLM.srt
Fight Club (10th Anniversary Edition).srt
Fight.Club.1999.1080p.BluRay.x264.GSFTX.srt
Subtitles
Subtitle content
Fight.Club.1999.1080p.BluRay.x264.GSFTX.srt
00:00:35.97 – 00:00:37.77
Oglądaj legalnie, polecaj i zarabiaj – Vodeon.pl
00:00:37.92 – 00:00:40.836
'Podziemny krąg' kraps v3.6 06.05.03
00:00:38.962 – 00:00:44.117
Fight Club.avi, 514 MB, 720x336 pixels, 00:02:12:58 sec., 12.50 frames per sec.
00:00:49.377 – 00:00:51.303
W rolach głównych
00:01:00.834 – 00:01:02.604
PODZIEMNY KRĄG
00:01:05.001 – 00:01:07.084
W pozostałych rolach
00:01:24.79 – 00:01:26.144
Muzyka
00:01:34.164 – 00:01:35.57
Zdjęcia
00:01:39.372 – 00:01:42.444
Na podstawie powieści Chucka Palahniuka
00:01:43.538 – 00:01:45.1
Scenariusz
00:02:00.203 – 00:02:01.713
Reżyseria
00:02:05.411 – 00:02:09.16
Ludzie pytają mnie zawsze, czy znam Tylera Durdena.
00:02:09.577 – 00:02:11.243
Trzy minuty.
00:02:10.619 – 00:02:13.17
Na to czekaliśmy. Punkt zero.
00:02:13.743 – 00:02:16.971
Chcesz powiedzieć kilka słów z tej okazji?
00:02:17.91 – 00:02:22.128
Z lufą pistoletu między zębami wymawia się tylko samogłoski.
00:02:19.993 – 00:02:22.648
Nic nie przychodzi mi do głowy.
00:02:22.076 – 00:02:27.179
Na chwilę kompletnie zapomniałem o całej tej kierowanej przez Tylera demolce.
00:02:26.242 – 00:02:29.939
I zastanawiałem się, czy ten pistolet jest czysty.
00:02:28.325 – 00:02:30.46
Zaczyna być ciekawie.
00:02:31.45 – 00:02:35.512
To stara prawda, że zawsze rani się tego, kogo się kocha.
00:02:33.533 – 00:02:36.084
Cóż, to działa w obie strony.
00:02:36.658 – 00:02:41.345
Mieliśmy miejsca w pierwszym rzędzie w tym teatrze masowej destrukcji.
00:02:39.782 – 00:02:42.646
Sekcja wyburzania "Projektu Zadyma"
00:02:41.865 – 00:02:45.718
obłożyła ściany nośne 12 budynków wybuchową żelatyną.
00:02:47.073 – 00:02:51.082
Za dwie minuty ładunki zapalające wysadzą główne ładunki
00:02:50.198 – 00:02:53.478
i obrócą te budynki w kupę dymiącego gruzu.
00:02:54.364 – 00:02:56.707
Wiem to, bo Tyler to wie.
00:02:57.489 – 00:03:00.717
Dwie i pół. Pomyśl tylko, co osiągneliśmy.
00:03:00.613 – 00:03:03.841
Nagle zdałem sobie sprawę, że to wszystko:
00:03:03.738 – 00:03:05.925
broń, bomby, rewolucja
00:03:05.821 – 00:03:09.57
ma coś wspólnego z dziewczyną imieniem Marla Singer.
00:03:11.029 – 00:03:13.424
Bob. Bob ma sucze wymiona.
00:03:14.154 – 00:03:17.018
WZAJEMNIE WSPIERAJĄCY SIĘ MĘŻCZYŹNI
00:03:16.237 – 00:03:20.246
To była grupa terapeutyczna dla mężczyzn z rakiem jąder.
00:03:19.361 – 00:03:22.433
Wielki obściskujący mnie misiek to Bob.
00:03:23.528 – 00:03:26.965
- Wciąż jesteśmy mężczyznami. - Tak, jesteśmy.
00:03:26.652 – 00:03:28.526
Mężczyźni to my.
00:03:28.736 – 00:03:32.277
Osiem miesięcy temu jądra Boba zostały usunięte.
00:03:31.86 – 00:03:34.724
Potem przeszedł kurację hormonalną.
00:03:33.943 – 00:03:37.848
Dostał suczych wymion, kiedy przedawkował testosteron,
00:03:36.026 – 00:03:39.775
i organizm dla równowagi zaczął produkować estrogen.
00:03:38.11 – 00:03:40.87
To tam wpasowana była moja głowa.
00:03:40.193 – 00:03:43.109
Znowu będą mi odciągać płyn z klaty.
00:03:43.317 – 00:03:46.025
W te wielkie, mokre od potu cyce
00:03:44.359 – 00:03:47.796
zwisające w swej potędze na podobieństwo Boga.
00:03:48.525 – 00:03:50.816
Dobra, teraz ty popłacz.
00:03:51.65 – 00:03:55.347
Nie, moment. Cofniemy to. Zacznę trochę wcześniej.
00:03:54.774 – 00:03:57.846
Przez sześć miesięcy nie mogłem zasnąć.
00:04:01.024 – 00:04:04.461
Bezsenność sprawia, że nic nie jest prawdziwe.
00:04:04.148 – 00:04:06.074
Wszystko odpływa.
00:04:06.232 – 00:04:08.94
Wszystko jest kopią kopii kopii.
00:04:12.481 – 00:04:17.376
Kiedy wystartuje kolonizacja kosmosu, to korporacje będą wszystko nazywać.
00:04:18.73 – 00:04:20.552
Konstelacja IBM
00:04:20.813 – 00:04:22.844
Galaktyka Microsoft
00:04:22.897 – 00:04:24.823
Planeta Starbucks
00:04:26.021 – 00:04:31.072
Szykuje się więcej wyjazdów w tym tygodniu mamy kilka kasacji do sprawdzenia.
00:04:29.146 – 00:04:33.051
To musiał być wtorek. Szef nosił swój chabrowy krawat.
00:04:33.312 – 00:04:39.196
Chce pan, żebym przerwał moje obecne czynności do czasu, aż zarządzi pan zmianę priorytetów?
00:04:37.478 – 00:04:40.29
To będą twoje nadrzędne czynności.
00:04:39.561 – 00:04:43.258
Masz tu bilety na samolot. Dzwoń w razie problemów.
00:04:41.645 – 00:04:43.623
Był pełen energii.
00:04:44.769 – 00:04:47.841
Pewnie zafundował sobie lewatywę z kawy
00:04:47.894 – 00:04:53.101
Jak wielu innych, zostałem niewolnikiem IKEA i ich instynktu urządzania gniazda.
00:04:54.143 – 00:04:58.413
Tak, chciałem zamówić pokrowce Erica Pekkari. - Proszę czekać.
00:04:58.309 – 00:05:03.464
Jeśli zobaczyłem coś takiego, jak zmyślny stolik do kawy w kształcie ying-yang
00:05:01.434 – 00:05:03.308
musiałem to mieć
00:05:04.559 – 00:05:07.058
Zestaw biura domowego Klipsk
00:05:06.642 – 00:05:09.141
Rower do ćwiczeń Hovetrekke.
00:05:09.767 – 00:05:13.568
Kanapa Johanneshov ze wzorem Strinne w zielone paski.
00:05:12.891 – 00:05:17.89
Nawet druciane lampy Rislampa z naturalnego, przyjaznego środowisku papieru.
00:05:19.141 – 00:05:22.473
Przeglądałem katalogi i zastanawiałem się...
00:05:21.224 – 00:05:25.442
jakiego rodzaju zestaw obiadowy podkreśliłby moją osobowość?
00:05:25.39 – 00:05:30.077
Miałem wszystko. Nawet szklane talerze z małymi bąbelkami i skazami...
00:05:29.556 – 00:05:34.295
na dowód, że wykonali je uczciwi, ciężko pracujących rzemieślnicy z...
00:05:34.764 – 00:05:37.315
- Proszę czekać. ...skądś tam
00:05:35.806 – 00:05:39.086
- Właśnie czekam. - Bardzo zależy nam na...
00:05:38.93 – 00:05:43.564
Kiedyś czytaliśmy w kiblu pornografię. Teraz katalogi mebli Horchowa.
00:05:43.096 – 00:05:46.012
Nie. Nie można umrzeć na bezsenność.
00:05:45.18 – 00:05:46.95
A narkolepsja?
00:05:47.263 – 00:05:50.7
Przysypiam i budzę się zupełnie gdzie indziej.
00:05:49.346 – 00:05:52.47
I nie mam pojęcia jak się tam znalazłem.
00:05:51.429 – 00:05:53.668
Musi pan się rozluźnić.
00:05:53.512 – 00:05:56.532
Czy może pan dać mi cokolwiek, proszę?
00:05:55.595 – 00:05:58.459
Czerwono-niebieske drażetki Tuinalu
00:05:57.678 – 00:06:00.229
karminowy jak szminka Seconal
00:05:59.761 – 00:06:03.198
Nie. Potrzebuje pan zdrowego, naturalnego snu.
00:06:02.886 – 00:06:06.531
Proszę żuć korzeń waleriany, zażywać więcej ruchu.
00:06:10.177 – 00:06:12.103
Hej, ja cierpię!
00:06:12.26 – 00:06:15.332
Chce pan zobaczyć prawdziwe cierpienie?
00:06:14.343 – 00:06:18.405
Proszę zajrzeć we wtorek wieczór do Pierwszych Metodystów,
00:06:17.468 – 00:06:20.071
poznać facetów z rakiem jąder.
00:06:19.551 – 00:06:21.738
To dopiero cierpienie.
00:06:37.257 – 00:06:40.173
Zawsze chciałem mieć troje dzieci...
00:06:39.341 – 00:06:41.892
dwóch chłopców i dziewczynkę.
00:06:41.424 – 00:06:44.6
Mindy chciała dwie dziewczynki i chłopca.
00:06:44.548 – 00:06:47.412
Nigdy w niczym się nie zgadzaliśmy.
00:06:47.673 – 00:06:51.63
Ona urodziła swoje pierwsze dziecko w zeszłym tygodniu.
00:06:51.839 – 00:06:53.505
Dziewczynkę.
00:06:54.964 – 00:06:56.942
Z jej nowym mężem.
00:07:02.255 – 00:07:04.025
Dzięki Bogu...
00:07:05.38 – 00:07:07.619
Cieszę się razem z nią.
00:07:07.463 – 00:07:09.494
Bo ona zasługuje...
00:07:14.754 – 00:07:18.295
Podziękujmy Tomaszowi za podzielenie się z nami.
00:07:17.878 – 00:07:19.961
Dziękujemy, Tomaszu.
00:07:19.961 – 00:07:23.45
Rozglądam się po tej sali i widzę wiele odwagi.
00:07:24.128 – 00:07:26.106
I to daje mi siłę.
00:07:26.211 – 00:07:28.658
Dajemy sobie siłę nawzajem.
00:07:28.294 – 00:07:31.21
A teraz czas na bezpośredni kontakt.
00:07:30.377 – 00:07:34.178
Pójdźmy wszyscy za przykładem Tomasza i otwórzmy się.
00:07:39.751 – 00:07:42.459
I tak spotkałem wielkiego miśka.
00:07:43.917 – 00:07:46.26
Jego oczy były pełne łez.
00:07:49.125 – 00:07:52.093
Kolana razem. Krótkie, koślawe kroki.
00:07:58.499 – 00:08:00.634
Mam na imię Bob. Bob?
00:08:00.582 – 00:08:03.185
Bob był mistrzem kulturystyki.
00:08:02.665 – 00:08:06.831
Znacie ten program o rozbudowie klaty nadawany późno w nocy?
00:08:06.831 – 00:08:08.862
To był jego pomysł.
00:08:08.915 – 00:08:10.841
Byłem koksiarzem.
00:08:12.039 – 00:08:14.851
No wiesz, sterydy... dianabol i...
00:08:16.205 – 00:08:17.819
...wistrol.
00:08:19.33 – 00:08:22.61
Dają to koniom wyścigowym, na miłość boską!
00:08:23.496 – 00:08:25.839
A teraz jestem bankrutem.
00:08:26.621 – 00:08:28.339
Rozwiedziony.
00:08:29.746 – 00:08:31.985
Dwoje dorosłych dzieci.
00:08:31.829 – 00:08:34.901
Nawet nie odpowiadają na moje telefony.
00:08:34.954 – 00:08:39.172
Taka szczerość u obcych sprawia, że kompletnie się rozklejam.
00:08:42.244 – 00:08:45.212
Śmiało... Korneliuszu. Popłacz sobie.
00:09:00.992 – 00:09:03.335
I wtedy... coś się stało.
00:09:04.117 – 00:09:06.616
Odpuściłem. - Bardzo dobrze.
00:09:07.242 – 00:09:09.689
Zagubiony w nieświadomości.
00:09:09.325 – 00:09:11.772
Mroczny, cichy i skończony.
00:09:13.491 – 00:09:15.469
Znalazłem wolność.
00:09:15.574 – 00:09:18.698
Utrata wszelkiej nadziei wyzwoliła mnie.
00:09:20.782 – 00:09:22.396
W porządku.
00:09:24.948 – 00:09:27.031
Spałem jak niemowlę.
00:09:30.156 – 00:09:32.447
Popadłem w uzależnienie.
00:09:42.655 – 00:09:45.102
GRUŹLICA: JAK Z NIĄ WALCZYĆ
00:09:46.821 – 00:09:50.935
Kiedy nic nie mówiłem ludzie zawsze podejrzewali najgorsze.
00:09:49.946 – 00:09:54.06
Kiedy nic nie mówiłem ludzie zawsze podejrzewali najgorsze.
00:09:52.029 – 00:09:53.799
WOLNI I CZYŚCI
00:09:55.154 – 00:09:58.486
Płakali coraz rzewniej... a ja razem z nimi.
00:10:07.652 – 00:10:10.36
A teraz otworzymy zielone drzwi,
00:10:10.777 – 00:10:12.495
czakrę serca.
00:10:11.818 – 00:10:14.265
Tak naprawdę nie umierałem.
00:10:14.943 – 00:10:18.328
Nie byłem żywicielem dla raka, czy pasożytów.
00:10:18.068 – 00:10:23.015
Byłem małym, ciepłym centrum, wokół którego tłoczyło się życie tego świata.
00:10:23.276 – 00:10:27.702
Wyobraźcie sobie swój ból jako białą kulę uzdrawiającego światła.
00:10:26.4 – 00:10:29.524
Przenika ona wasze ciało uzdrawiając je.
00:10:31.608 – 00:10:34.836
Kontynuujcie. Pamiętajcie o oddychaniu...
00:10:34.733 – 00:10:38.274
...idźcie naprzód przez tylne drzwi tego pokoju.
00:10:38.899 – 00:10:40.93
Dokąd one prowadzą?
00:10:40.982 – 00:10:42.96
Do waszej jaskini.
00:10:44.107 – 00:10:46.919
Wchodźcie dalej do swojej jaskini.
00:10:46.19 – 00:10:47.856
Właśnie tak.
00:10:48.273 – 00:10:51.553
Wchodzicie coraz głębiej do swojej jaskini.
00:10:53.481 – 00:10:55.407
I odnajdujecie...
00:10:55.564 – 00:10:57.907
wasze przewodnie zwierzę.
00:10:59.73 – 00:11:01.396
Ślizgaj się.
00:11:12.229 – 00:11:14.676
Każdego wieczora umierałem.
00:11:15.353 – 00:11:18.529
I każdego wieczora rodziłem się ponownie.
00:11:18.478 – 00:11:20.352
Zmartwychwstały.
00:11:22.644 – 00:11:26.966
Bob kochał mnie, bo myślał, że moje jądra też zostały usunięte.
00:11:26.811 – 00:11:29.779
Wtedy tam, przyciskany do jego cycków
00:11:29.935 – 00:11:31.861
gotowy do płaczu,
00:11:32.018 – 00:11:34.049
byłem na wakacjach.
00:11:38.268 – 00:11:39.726
A ona...
00:11:39.309 – 00:11:41.235
zepsuła wszystko.
00:11:41.392 – 00:11:43.579
To jest "rak", prawda?
00:11:46.6 – 00:11:48.839
Ta laska, Marla Singer,
00:11:48.683 – 00:11:50.818
nie miała raka jąder.
00:11:51.808 – 00:11:54.62
Ona kłamała. Była zupełnie zdrowa.
00:11:55.974 – 00:12:01.442
Widywałem ją na czwartkowych spotkaniach mojej grupy pasożytów krwi "Wolni i Czyści".
00:12:00.14 – 00:12:05.243
Potem w "Nadziei" dla chorych na sierpowicę, gdzie jestem dwa razy w miesiącu.
00:12:04.307 – 00:12:08.525
I ponownie na "Chwytaj Dzień" w piątkowe wieczory z gruźlicą.
00:12:10.556 – 00:12:12.014
Marla...
00:12:12.639 – 00:12:14.513
wielka turystka.
00:12:14.722 – 00:12:17.534
Jej kłamstwo odzwierciedlało moje.
00:12:17.847 – 00:12:20.659
I nagle przestałem cokolwiek czuć.
00:12:19.93 – 00:12:22.481
Nie mogłem płakać. I znowu...
00:12:23.055 – 00:12:25.086
...nie mogłem spać.
00:12:36.595 – 00:12:39.667
Następna grupa, po kierowanej medytacji
00:12:39.72 – 00:12:44.563
po tym, jak otworzymy nasze czakry serc, i przyjdzie kolej na przytulanie
00:12:42.844 – 00:12:46.02
dorwę tę dziwkę, Marlę Singer, i krzyknę:
00:12:45.969 – 00:12:50.499
Marla, ty kłamczucho! Ty turystko! Potrzebuję tego! Wynoś się stąd!
00:12:51.177 – 00:12:53.624
Nie spałem od czterech dni.
00:12:56.385 – 00:13:00.759
Kiedy cierpisz na bezsenność, nigdy tak naprawdę nie zasypiasz.
00:13:00.551 – 00:13:03.519
I nigdy tak naprawdę nie budzisz się.
00:13:03.675 – 00:13:06.487
Na początek dzisiejszego spotkania
00:13:05.759 – 00:13:08.258
Chloe chciałaby coś ogłosić.
00:13:09.925 – 00:13:11.695
A, tak. Chloe.
00:13:12.008 – 00:13:15.236
Chloe wyglądała jak szkielet Meryl Streep,
00:13:14.091 – 00:13:17.528
gdyby kazać mu chodzić ciągle uśmiechniętym...
00:13:17.216 – 00:13:20.184
i być niezwykle miłym dla wszystkich.
00:13:20.34 – 00:13:22.214
Wciąż tu jestem.
00:13:23.465 – 00:13:26.329
Chociaż nie wiem jak długo jeszcze.
00:13:25.548 – 00:13:28.047
Zatem to niewielka pociecha.
00:13:29.714 – 00:13:32.057
Jest też dobra wiadomość.
00:13:32.839 – 00:13:35.963
Nie mam już żadnych obaw przed śmiercią.
00:13:38.047 – 00:13:40.598
Ale... jestem bardzo samotna.
00:13:43.255 – 00:13:45.963
Nikt nie chce się ze mną kochać.
00:13:46.379 – 00:13:50.857
Jestem tak bliska końca i chcę już tylko przespać się ostatni raz.
00:13:51.587 – 00:13:54.711
W mieszkaniu mam filmy pornograficzne...
00:13:54.712 – 00:13:57.784
olejki i azotan amylu. Dziekuję, Chloe.
00:13:58.878 – 00:14:01.273
Wszyscy podziękujmy Chloe.
00:14:02.003 – 00:14:03.981
Dziękujemy, Chloe.
00:14:06.169 – 00:14:09.554
Teraz przygotujmy się na kierowaną medytację.
00:14:12.418 – 00:14:15.49
Stoicie przy wejściu do waszej jaskini.
00:14:15.543 – 00:14:18.771
Wchodzicie do waszej jaskini i idziecie...
00:14:19.709 – 00:14:23.25
Jeżeli miałbym jakiś wrzód, nazwałbym go Marla.
00:14:22.834 – 00:14:24.188
Marla.
00:14:24.917 – 00:14:27.833
To zadrapanie na twoim podniebieniu,
00:14:27 – 00:14:31.062
które zagoiłoby się, gdybyś przestał dotykać je językiem.
00:14:30.125 – 00:14:31.947
Ale nie możesz.
00:14:32.208 – 00:14:34.759
...głębiej do waszej jaskini.
00:14:35.333 – 00:14:38.613
Czujecie uzdrawiającą energię wokół siebie.
00:14:40.54 – 00:14:43.872
A teraz odnajdźcie wasze przewodnie zwierzę.
00:14:46.79 – 00:14:48.456
Ślizgaj się.
00:14:53.039 – 00:14:55.382
OK. Dobierzmy się w pary.
00:14:56.164 – 00:14:58.976
Wybierzcie dziś kogoś wyjątkowego.
00:15:04.496 – 00:15:05.745
Hej.
00:15:06.579 – 00:15:08.974
- Musimy pogadać. - Jasne.
00:15:13.87 – 00:15:16.161
- Przejrzałem cię. - Co?
00:15:15.953 – 00:15:18.713
Jesteś oszustką. Ty nie umierasz.
00:15:20.12 – 00:15:21.526
Proszę?
00:15:21.161 – 00:15:25.17
Wiem, że według filozofii tybetańskiej wszyscy umieramy.
00:15:26.369 – 00:15:29.181
Ale ty nie umierasz tak jak Chloe.
00:15:28.452 – 00:15:30.118
I co z tego?
00:15:30.535 – 00:15:32.409
Jesteś turystką.
00:15:33.66 – 00:15:38.607
Widziałem cię. Widziałem cię na "czerniakach", Widziałem cię na "gruźlicy".
00:15:37.826 – 00:15:40.429
Widziałem cię na "raku jąder"!
00:15:38.868 – 00:15:41.367
Widziałam cię jak ćwiczyłeś.
00:15:40.951 – 00:15:42.669
Co ćwiczyłem?
00:15:41.992 – 00:15:43.918
Opieprzanie mnie.
00:15:44.075 – 00:15:46.835
Idzie zgodnie z planem... Rupert?
00:15:48.242 – 00:15:49.804
Wydam cię.
00:15:49.283 – 00:15:51.938
Proszę bardzo. Ja wydam ciebie.
00:15:52.408 – 00:15:54.959
Zbliżcie się. Wypłaczcie się.
00:16:02.823 – 00:16:05.27
O Boże. Dlaczego to robisz?
00:16:04.907 – 00:16:08.292
To jest tańsze niż kino i dają kawę za darmo.
00:16:08.031 – 00:16:10.895
Zrozum, to ważne. To są moje grupy.
00:16:11.156 – 00:16:13.551
Chodzę tu przez ponad rok.
00:16:13.239 – 00:16:15.999
- Dlaczego to robisz? - Nie wiem.
00:16:16.364 – 00:16:20.79
Kiedy ludzie myślą, że umierasz, naprawdę słuchają cię zamiast...
00:16:20.53 – 00:16:23.706
Zamiast czekać aż dopuścisz ich do głosu?
00:16:24.696 – 00:16:25.945
Tak.
00:16:27.821 – 00:16:30.893
Otwórzcie się przed sobą... całkowicie.
00:16:30.946 – 00:16:34.122
Nie powinnaś w to wchodzić. To uzależnia.
00:16:34.07 – 00:16:35.58
Naprawdę?
00:16:35.112 – 00:16:40.111
Nie żartuję. Nie mogę płakać w obecności innego oszusta, a potrzebuję tego.
00:16:39.278 – 00:16:42.298
Więc znajdź sobie jakieś inne miejsce.
00:16:42.403 – 00:16:46.256
Zostań pielęgniarzem na onkologii. To nie mój problem.
00:16:48.652 – 00:16:50.787
Nie, zaczekaj chwilę.
00:16:51.777 – 00:16:54.328
Podzielimy się tygodniem, OK?
00:16:52.818 – 00:16:55.578
Ty weźmiesz chłoniaka i gruźlicę.
00:16:54.901 – 00:16:58.963
Ty weźmiesz gruźlicę. Moje palenie nie bardzo tam pasuje.
00:16:59.068 – 00:17:02.296
Co do raka jąder chyba nie ma wątpliwości?
00:17:02.192 – 00:17:05.993
Technicznie rzecz biorąc, mam większe prawo tam być.
00:17:04.275 – 00:17:06.67
Ty ciągle masz swoje jaja.
00:17:05.317 – 00:17:07.816
- Żartujesz. - No, nie wiem.
00:17:09.483 – 00:17:12.243
- Czego chcesz? - Biorę pasożyty.
00:17:12.608 – 00:17:15.888
Nie możesz mieć obydwu. Weź pasożyty krwi.
00:17:15.733 – 00:17:17.816
Chcę pasożyty mózgu.
00:17:17.816 – 00:17:21.253
- Wezmę krew, ale chcę demencję. - Ja to chcę.
00:17:20.94 – 00:17:23.491
Nie możesz mieć całego mózgu!
00:17:23.023 – 00:17:26.043
Jak dotąd masz cztery, a ja tylko dwa.
00:17:27.19 – 00:17:30.054
Dobra, weź pasożyty krwi. Są twoje.
00:17:30.314 – 00:17:32.761
Teraz oboje mamy po trzy...
00:17:35.522 – 00:17:38.073
Hej! Zostawiłaś połowę ubrań.
00:17:54.27 – 00:17:56.092
Sprzedajesz je?
00:17:55.312 – 00:17:57.811
Tak! Sprzedaję trochę ubrań!
00:17:58.436 – 00:18:01.56
Więc - każdy ma po trzy. To razem sześć.
00:18:00.52 – 00:18:03.54
A co z siódmym dniem? Chcę raka jelit.
00:18:02.603 – 00:18:05.415
Dziewczynka odrobiła pracę domową.
00:18:05.727 – 00:18:08.018
Nie. Ja chcę raka jelit.
00:18:08.852 – 00:18:11.247
To również twoje ulubione?
00:18:09.894 – 00:18:12.237
Myślałeś, że nie zauważę?
00:18:13.018 – 00:18:17.132
Posłuchaj, podzielimy to. Weź pierwszą i trzecią niedzielę.
00:18:19.268 – 00:18:20.569
Stoi.
00:18:23.434 – 00:18:25.933
Wygląda mi to na pożegnanie.
00:18:25.517 – 00:18:28.225
Nie róbmy z tego wielkiej afery.
00:18:27.6 – 00:18:29.214
Tak lepiej?
00:18:33.849 – 00:18:35.463
Hej, Marla!
00:18:35.932 – 00:18:37.286
Marla!
00:18:38.016 – 00:18:41.036
Może powinniśmy wymienić się numerami.
00:18:41.14 – 00:18:42.754
Powinniśmy?
00:18:43.223 – 00:18:46.503
Na wypadek, gdybyśmy chcieli zamienić noce.
00:18:45.307 – 00:18:46.661
Dobra.
00:18:51.556 – 00:18:53.951
Tak poznałem Marlę Singer.
00:18:55.722 – 00:19:00.981
Według swojej życiowej filozofii, Marla w każdej chwili spodziewała się śmierci.
00:18:59.888 – 00:19:03.22
Tragedią jest to - mawiała - że nie umieram.
00:19:03.013 – 00:19:07.387
Tu nie ma twojego imienia! Jak się nazywasz? Korneliusz? Rupert?
00:19:07.179 – 00:19:11.813
Travis? Któreś z tych głupich imion, które przybierasz na każdą noc?
00:19:13.429 – 00:19:16.241
Budzisz się na lotnisku w Seattle.
00:19:16.553 – 00:19:18.323
San Francisco.
00:19:17.595 – 00:19:19.261
Los Angeles.
00:19:19.678 – 00:19:21.917
Na chicagowskim O'Hare.
00:19:22.803 – 00:19:26.292
W Dallas Fort Worth w Teksasie. W Waszyngtonie.
00:19:25.927 – 00:19:28.114
Pacyfik. Góry. Środek.
00:19:28.01 – 00:19:30.874
Tracisz godzinę. Zyskujesz godzinę.
00:19:30.094 – 00:19:33.739
Do odprawy na ten lot ma pan jeszcze dwie godziny.
00:19:33.218 – 00:19:35.457
Takie jest twoje życie,
00:19:35.301 – 00:19:38.477
i minuta po minucie zbliża się do końca .
00:19:37.384 – 00:19:40.508
Budzisz się na Air Harbor lnternational.
00:19:40.509 – 00:19:44.154
Jeżeli budzisz się o innej porze, w innym miejscu,
00:19:44.675 – 00:19:47.799
czy mógłbyś obudzić się jako inna osoba?
00:19:48.842 – 00:19:52.331
Wszędzie, gdzie podróżuję ...miniaturowe życie.
00:19:51.966 – 00:19:54.309
Jednorazowa porcja cukru.
00:19:54.049 – 00:19:56.6
Jednorazowa porcja śmietanki.
00:19:56.132 – 00:19:58.475
Pojedyncza warstwa masła.
00:19:58.216 – 00:20:01.132
Zestaw "Zrób to sam" z mikrofalówki.
00:20:00.299 – 00:20:02.746
Szampon i odżywka w jednym.
00:20:02.382 – 00:20:05.662
Próbka płynu do płukania ust. Małe mydełka.
00:20:07.59 – 00:20:10.558
Ludzie, których spotykam w samolotach
00:20:09.673 – 00:20:12.12
są jednorazowymi znajomymi.
00:20:12.797 – 00:20:16.077
Spędzamy razem czas od startu do lądowania.
00:20:15.922 – 00:20:17.328
I tyle.
00:20:19.047 – 00:20:20.453
Witamy!
00:20:22.171 – 00:20:26.753
Na odpowiednio długiej linii czasu wskaźnik przeżycia spada do zera.
00:20:25.296 – 00:20:28.524
Nadzorowałem wycofywanie wadliwych modeli.
00:20:28.421 – 00:20:31.649
Moja praca polegała na zastosowaniu wzoru.
00:20:30.504 – 00:20:34.461
Tu dziecko wyleciało przez przednią szybę. Trzy punkty.
00:20:33.629 – 00:20:39.461
Nowy samochód wyprodukowany przez moją firmę wyjeżdza gdzieś z prędkością 120 km na godzinę.
00:20:37.795 – 00:20:40.398
Tylna przekładnia blokuje się.
00:20:39.878 – 00:20:43.367
Dziecięcy aparat nazębny utkwił w popielniczce.
00:20:43.003 – 00:20:46.544
To mogłaby być niezła reklama przeciwko paleniu.
00:20:45.086 – 00:20:49.512
Samochód rozbija się i płonie ze wszystkimi uwięzionymi wewnątrz.
00:20:48.21 – 00:20:51.23
Czy mamy podstawę do wycofania modelu?
00:20:51.335 – 00:20:57.011
Ojciec musiał być ogromny. Widzisz, jak tłuszcz przypalił do fotela koszulę z poliestru?
00:20:56.543 – 00:20:58.574
Bardzo awangardowe.
00:20:58.626 – 00:21:01.542
Wstaw liczbę pojazdów w terenie - A.
00:21:00.709 – 00:21:04.041
Pomnóż przez prawdopodobieństwo wypadku - B.
00:21:03.834 – 00:21:07.219
Przemnóż wynik przez średni koszt ugody - C.
00:21:06.958 – 00:21:09.145
A x B x C równa się X.
00:21:12.166 – 00:21:15.967
Jeżeli X jest mniejsze niż koszt wycofania modelu...
00:21:14.249 – 00:21:16.227
to nie wycofujemy.
00:21:17.374 – 00:21:20.446
Czy zdarza się dużo tego typu wypadków?
00:21:20.499 – 00:21:22.634
Nie uwierzyłaby pani.
00:21:23.623 – 00:21:26.851
Dla której firmy samochodowej pan pracuje?
00:21:26.748 – 00:21:28.987
Dla jednej z większych.
00:21:31.956 – 00:21:37.32
Za każdym razem, gdy samolot przechylił się za mocno przy starcie lub lądowaniu...
00:21:35.08 – 00:21:38.517
modliłem się o katastrofę, kolizję powietrzną.
00:21:38.205 – 00:21:39.767
Cokolwiek.
00:21:49.662 – 00:21:54.661
Ubezpieczenie jest wypłacane potrójnie, jeżeli zginiesz w podróży służbowej.
00:21:55.912 – 00:21:59.505
"Jeżeli siedzisz w rzędzie przy wyjściu awaryjnym
00:22:00.078 – 00:22:04.296
i nie byłbyś w stanie, lub nie chciałbyś spełniać obowiązków
00:22:03.203 – 00:22:08.098
wymienionych w karcie bezpieczeństwa poproś stewardessę o zmianę miejsca."
00:22:09.452 – 00:22:11.795
To duża odpowiedzialność.
00:22:12.577 – 00:22:15.128
Chciałbyś zamienić siedzenia?
00:22:14.66 – 00:22:19.711
Nie. Nie jestem pewien, czy jestem właściwym człowiekiem do takiego zadania.
00:22:17.784 – 00:22:22.262
Procedura awaryjnego wysiadania na wysokości 10,000 metrów. Hm....
00:22:21.951 – 00:22:24.294
Złudzenie bezpieczeństwa.
00:22:24.034 – 00:22:25.856
Tak. Chyba tak.
00:22:26.117 – 00:22:30.074
Wiesz, dlaczego umieszczają maski tlenowe w samolotach?
00:22:29.241 – 00:22:31.584
Żeby można było oddychać.
00:22:31.325 – 00:22:33.564
Tlen daje niezły odlot.
00:22:34.449 – 00:22:38.354
W sytuacji awaryjnej, robisz głębokie, paniczne wdechy.
00:22:38.615 – 00:22:42.989
Doznajesz euforii, stajesz się potulny. Godzisz się na swój los.
00:22:43.823 – 00:22:46.062
To wszystko jest tutaj.
00:22:46.948 – 00:22:50.957
Awaryjne lądowanie na wodzie, prawie 1200 km na godzinę.
00:22:49.031 – 00:22:52.728
Puste twarze. Spokojni jak hinduskie święte krowy.
00:22:54.239 – 00:22:56.217
Ciekawa koncepcja.
00:22:59.447 – 00:23:01.009
Co robisz?
00:23:00.488 – 00:23:02.414
Co masz na myśli?
00:23:02.571 – 00:23:04.81
Jak zarabiasz na życie?
00:23:04.654 – 00:23:08.247
Po co pytasz? Żeby udawać, że cię to interesuje?
00:23:09.862 – 00:23:11.007
OK
00:23:11.945 – 00:23:15.85
W twoim śmiechu słychać coś chorobliwie desperackiego.
00:23:18.195 – 00:23:20.486
Mamy takie same walizki.
00:23:21.319 – 00:23:22.673
Mydło.
00:23:22.361 – 00:23:23.819
Słucham?
00:23:23.402 – 00:23:25.849
Wyrabiam i sprzedaję mydło.
00:23:27.569 – 00:23:29.547
Miara cywilizacji.
00:23:29.652 – 00:23:31.578
I tak poznałem...
00:23:31.735 – 00:23:33.557
Tylera Durdena.
00:23:33.818 – 00:23:39.182
Czy wiesz, że jak zmieszasz benzynę i zmrożony sok pomarańczowy to uzyskasz napalm?
00:23:37.984 – 00:23:40.848
Nie, nie wiedziałem. Czy to prawda?
00:23:40.067 – 00:23:41.577
Tak jest.
00:23:41.109 – 00:23:46.368
Każdy może wyprodukować materiał wybuchowy przy użyciu prostych środków domowych.
00:23:45.275 – 00:23:46.785
Naprawdę?
00:23:46.317 – 00:23:48.348
Jeśli tylko zechce.
00:23:52.566 – 00:23:57.357
Jak dotąd jesteś najciekawszym jednorazowym znajomym, jakiego spotkałem.
00:23:58.815 – 00:24:01.939
Wszystko w samolocie jest jednorazowe...
00:24:01.94 – 00:24:04.179
Rozumiem. Bardzo mądre.
00:24:04.023 – 00:24:05.533
Dziękuję.
00:24:06.106 – 00:24:08.814
Jak to działa w twoim przypadku?
00:24:08.189 – 00:24:09.386
Co?
00:24:09.231 – 00:24:10.949
Bycie mądrym.
00:24:11.314 – 00:24:12.876
Wspaniale.
00:24:14.439 – 00:24:16.209
I tak trzymać.
00:24:17.563 – 00:24:20.166
Chcąc być dobrze wychowanym...
00:24:19.647 – 00:24:23.5
przechodząc, powinienem pokazać ci tyłek, czy krocze?
00:24:30.062 – 00:24:33.499
Oto, jak się stało, że zamieszkałem z Tylerem:
00:24:33.187 – 00:24:37.249
Linie lotnicze mają wytyczne odnośnie wibrującego bagażu.
00:24:44.644 – 00:24:49.122
- Czy on tykał? - Rzucacze wiedzą, że nowoczesne bomby nie tykają.
00:24:48.81 – 00:24:51.049
- Rzucacze? - Bagażowi.
00:24:52.976 – 00:24:57.194
Ale kiedy walizka wibruje, rzucacze muszą powiadomić policję.
00:24:56.101 – 00:24:58.34
Moja walizka wibrowała?
00:24:59.226 – 00:25:03.444
W dziewięciu przypadkach na dziesięć to golarka elektryczna.
00:25:03.392 – 00:25:05.318
Ale zdarza się...
00:25:07.558 – 00:25:09.38
że to wibrator.
00:25:11.725 – 00:25:16.828
Wytyczne firmy mówią, żeby nigdy nie dociekać własności w przypadku wibratora.
00:25:14.849 – 00:25:18.181
Nie wolno nam używać zaimków dzierżawczych.
00:25:16.932 – 00:25:20.577
Mówimy "ten wibrator", nigdy - "pański wibrator".
00:25:21.099 – 00:25:23.077
Ja nie posiadam...
00:25:26.306 – 00:25:29.795
Miałem wszystko w tej walizce. Moje koszule CK.
00:25:29.431 – 00:25:32.139
Moje buty DKNY. Moje krawaty AX.
00:25:33.597 – 00:25:35.107
Nieważne.
00:25:38.805 – 00:25:40.94
Hej! To mój samochód!
00:25:47.137 – 00:25:52.292
Mieszkałem w apartamencie na 15 piętrze wielkiego kredensu z wdowami i yuppie.
00:25:50.262 – 00:25:55.417
Mieszkałem w apartamencie na 15 piętrze wielkiego kredensu z wdowami i yuppie.
00:25:53.387 – 00:25:55.678
Ściany z mocnego betonu.
00:25:55.47 – 00:26:00.521
To ważne, kiedy twój przygłuchy sąsiad nastawia telewizor na cały regulator.
00:25:57.553 – 00:26:02.604
To ważne, kiedy twój przygłuchy sąsiad nastawia telewizor na cały regulator.
00:26:01.719 – 00:26:05.572
Albo gdy wulkan odłamków, które były twoimi meblami...
00:26:05.886 – 00:26:09.01
wybucha przez okna i rozsiewa się w noc.
00:26:15.26 – 00:26:16.874
Zdarza się.
00:26:30.883 – 00:26:32.757
Nic nie zostało.
00:26:34.008 – 00:26:37.34
Nie może pan tam wejść. Zarządzenie policji.
00:26:45.465 – 00:26:48.641
Ma pan kogoś, do kogo może pan zadzwonić?
00:26:48.589 – 00:26:50.567
Jakie to żenujące.
00:26:50.673 – 00:26:53.693
Dom pełen przypraw i żadnego jedzenia.
00:27:03.171 – 00:27:07.441
Policja powie mi później, że palnik w kuchence mógł zgasnąć...
00:27:07.337 – 00:27:10.357
..wypuszczając niewielkie ilości gazu.
00:27:10.462 – 00:27:13.534
Ten gaz mógł napełniać cały apartament,
00:27:13.587 – 00:27:17.753
560 metrów kwadratowych z wysokimi sufitami przez wiele dni.
00:27:24.002 – 00:27:27.387
Po czym mógł się włączyć kompresor w lodówce.
00:27:30.252 – 00:27:31.501
Tak?
00:27:34.418 – 00:27:36.761
Słyszę twój oddech, ty...
00:27:46.917 – 00:27:50.041
Nie wiem, dlaczego do niego zadzwoniłem.
00:28:31.704 – 00:28:33.005
Halo?
00:28:33.787 – 00:28:35.297
Kto mówi?
00:28:35.87 – 00:28:37.224
Tyler?
00:28:36.911 – 00:28:38.421
Kto mówi?
00:28:40.036 – 00:28:42.483
Poznaliśmy się w samolocie.
00:28:43.161 – 00:28:45.66
Mieliśmy takie same walizki.
00:28:46.285 – 00:28:48.055
mądry facet...
00:28:48.369 – 00:28:50.295
A, tak. Pamiętam.
00:28:52.535 – 00:28:57.222
Dzwoniłem przed chwilą. Nie odbierałeś. Dzwonię z budki telefonicznej.
00:28:55.659 – 00:28:59.46
Sprawdziłem twój numer. Nigdy nie odbieram telefonów.
00:29:00.867 – 00:29:02.481
Co słychać?
00:29:05.033 – 00:29:06.803
Nie uwierzysz.
00:29:11.283 – 00:29:13.73
No wiesz, mogło być gorzej.
00:29:12.324 – 00:29:17.688
Kobieta mogła odciąć ci penisa podczas snu i wyrzucić go z okna jadącego samochodu.
00:29:16.491 – 00:29:18.365
Mogło być i tak.
00:29:19.615 – 00:29:23.624
Sam nie wiem... kupujesz meble, mówisz sobie: to jest to.
00:29:23.782 – 00:29:26.802
To najlepsza kanapa, jaką można kupić.
00:29:25.865 – 00:29:29.77
Cokolwiek się stanie, problem kanapy został rozwiązany.
00:29:28.989 – 00:29:31.749
Miałem to wszystko. Dobry sprzęt.
00:29:32.114 – 00:29:34.092
Odpowiednią szafę.
00:29:35.239 – 00:29:37.738
Byłem tak bliski spełnienia.
00:29:38.363 – 00:29:41.279
- I wszystko przepadło. - Przepadło.
00:29:42.53 – 00:29:44.092
Przepadło.
00:29:45.654 – 00:29:48.257
Czy wiesz, co to jest "duvet"?
00:29:46.696 – 00:29:48.727
Nowy rodzaj kołdry?
00:29:48.779 – 00:29:51.07
To jest koc. Zwykły koc.
00:29:51.904 – 00:29:55.861
Dlaczego faceci tacy jak my wiedzą, co to jest "duvet"?
00:29:55.028 – 00:29:58.204
Czy jest nam to niezbędne do przetrwania?
00:29:58.153 – 00:29:59.402
Nie.
00:30:00.236 – 00:30:02.683
Kim w takim razie jesteśmy?
00:30:03.361 – 00:30:07.266
Bo ja wiem... konsumentami? Tak. Jesteśmy konsumentami.
00:30:07.527 – 00:30:11.12
Jesteśmy ubocznym produktem obsesji stylu życia.
00:30:10.652 – 00:30:14.766
Morderstwa, przestępczość, ubóstwo - to mnie nie obchodzi.
00:30:14.818 – 00:30:18.307
To, co mnie obchodzi, to plotkarskie czasopisma
00:30:17.943 – 00:30:20.286
telewizor z 500 kanałami,
00:30:21.067 – 00:30:25.754
nazwisko jakiegoś faceta na mojej bieliźnie. Rogaine. Viagra. Olestra.
00:30:24.192 – 00:30:25.962
Marta Stewart.
00:30:25.233 – 00:30:27.472
Pieprzyć Martę Stewart.
00:30:27.317 – 00:30:30.858
Ona poleruje okucia na Tytaniku. Wszystko tonie.
00:30:31.483 – 00:30:35.44
Pieprzyć twoją kanapę i wzorki Strinne, w zielone paski.
00:30:35.649 – 00:30:37.94
Mówię: nie spełniaj się.
00:30:38.774 – 00:30:41.429
Mówię: przestań być doskonałym.
00:30:41.898 – 00:30:43.981
Mówię: rozwijaj się.
00:30:43.982 – 00:30:46.481
Przewróciło się, niech leży.
00:30:47.106 – 00:30:50.074
Ale to moje zdanie, i mogę się mylić.
00:30:50.231 – 00:30:54.657
- Może to straszliwa tragedia. - To tylko rzeczy. Nie tragedia...
00:30:53.356 – 00:30:57.626
Straciłeś wiele "uniwersalnych rozwiązań nowoczesnego życia".
00:30:57.522 – 00:31:00.282
Kurwa, masz rację. Nie, nie palę.
00:31:03.771 – 00:31:07.833
Moje ubezpieczenie prawdopodobnie pokryje straty, więc...
00:31:11.062 – 00:31:12.259
Co?
00:31:13.145 – 00:31:16.946
Twoja własność staje się w końcu twoim właścicielem.
00:31:18.353 – 00:31:20.54
Rób jak chcesz, stary.
00:31:22.519 – 00:31:24.081
Późno już.
00:31:24.602 – 00:31:27.257
- Hej, dzięki za piwo. - Spoko.
00:31:27.727 – 00:31:29.914
Muszę poszukać hotelu.
00:31:30.852 – 00:31:32.466
- Co? - Co?
00:31:32.935 – 00:31:34.809
- Hotelu? - Tak.
00:31:35.018 – 00:31:36.944
Po prostu spytaj.
00:31:37.101 – 00:31:39.027
O czym ty mówisz?
00:31:39.184 – 00:31:42.777
Boże, trzy dzbanki piwa i ciągle nie może spytać.
00:31:44.392 – 00:31:45.589
Co?
00:31:45.433 – 00:31:49.234
Zadzwoniłeś do mnie, bo chcesz się gdzieś zatrzymać.
00:31:48.558 – 00:31:52.463
- Hej. Nie, nie... - Właśnie, że tak. Po prostu spytaj.
00:31:51.683 – 00:31:54.911
Skończ tę grę wstępną i po prostu zapytaj.
00:31:55.849 – 00:31:57.984
Czy to byłby problem?
00:31:57.932 – 00:32:00.171
Czy to problem zapytać?
00:32:01.057 – 00:32:03.556
Mogę zatrzymać się u ciebie?
00:32:03.14 – 00:32:04.494
Jasne.
00:32:05.223 – 00:32:06.629
Dzięki.
00:32:11.472 – 00:32:15.273
- Chciałbym, żebyś coś dla mnie zrobił. - Oczywiście.
00:32:14.597 – 00:32:17.825
Uderz mnie tak mocno, jak tylko potrafisz.
00:32:17.722 – 00:32:18.919
Co?
00:32:18.763 – 00:32:22.46
Chcę, żebyś uderzył mnie tak mocno, jak potrafisz.
00:32:22.93 – 00:32:25.585
Opowiem wam o Tylerze Durdenie.
00:32:26.054 – 00:32:28.397
Tyler był nocnym markiem.
00:32:29.179 – 00:32:31.939
Kiedy wszyscy spali, on pracował.
00:32:32.304 – 00:32:36.001
Pracował dorywczo, m.in. jako operator projektora.
00:32:34.387 – 00:32:38.969
Film nie jest umieszczony na jednej wielkiej rolce, tylko na kilku.
00:32:37.511 – 00:32:43.239
Trzeba przełączyć projektory w momencie, kiedy jedna rolka się kończy, a następna zaczyna.
00:32:39.594 – 00:32:45.322
Trzeba przełączyć projektory w momencie, kiedy jedna rolka się kończy, a następna zaczyna.
00:32:43.761 – 00:32:48.187
Można zauważyć wtedy dwa małe kółka w prawym górnym rogu ekranu.
00:32:47.927 – 00:32:50.791
Nazywamy je dziurami po papierosie.
00:32:51.052 – 00:32:53.447
To sygnał do zmiany rolki.
00:32:54.176 – 00:32:58.967
On przełącza projektory, film nadal trwa a publiczność o niczym nie wie.
00:32:58.342 – 00:33:01.05
Po co komu taka gówniana robota?
00:33:00.426 – 00:33:03.55
Bo otwiera przed nim ciekawe możliwości.
00:33:04.592 – 00:33:08.81
Jak wklejanie kadrów pornograficznych do filmów familijnych.
00:33:07.717 – 00:33:13.758
Więc, kiedy zblazowany kot i dzielny pies ze sławnymi głosami spotykają się na trzeciej rolce...
00:33:12.924 – 00:33:15.944
wtedy zobaczycie błysk dodatku Tylera.
00:33:23.34 – 00:33:26.62
Nikt nie wie, że coś widział, ale tak było.
00:33:26.465 – 00:33:28.704
Zgrabny, dorodny kogut.
00:33:33.755 – 00:33:36.775
Tylko koliber mógłby przyłapać Tylera.
00:33:41.046 – 00:33:45.42
Tyler pracował również jako kelner w luksusowym hotelu Pressman.
00:33:51.462 – 00:33:54.794
Był prawdziwym terrorystą branży spożywczej.
00:33:55.628 – 00:33:58.752
Nie patrz. Nie idzie mi, kiedy patrzysz.
00:33:58.753 – 00:34:02.242
Pierdział na homary, kichał na duszoną cykorię.
00:34:01.878 – 00:34:04.638
A do kremu-zupy grzybowej, cóż...
00:34:05.002 – 00:34:06.98
Dalej, powiedz im.
00:34:07.085 – 00:34:09.48
Chyba wiecie, o co chodzi.
00:34:09.168 – 00:34:11.563
Chcesz, żebym cię uderzył?
00:34:10.21 – 00:34:12.709
Dalej. Zrób mi tę przysługę.
00:34:12.293 – 00:34:13.647
Po co?
00:34:13.335 – 00:34:16.98
Po co? Nie wiem po co. Nigdy się nie biłem. A ty?
00:34:15.418 – 00:34:17.761
Nie. Ale to chyba dobrze?
00:34:16.459 – 00:34:18.021
Wcale nie!
00:34:17.501 – 00:34:21.458
Co możesz wiedzieć o sobie, jeżeli nigdy się nie biłeś?
00:34:19.584 – 00:34:22.708
Nie chcę umrzeć nie mając żadnych blizn.
00:34:21.667 – 00:34:24.739
No dalej, wal zanim stracę cierpliwość.
00:34:23.75 – 00:34:25.937
O Boże. To szaleństwo.
00:34:26.875 – 00:34:29.218
No to zaszalej! Wywal to.
00:34:30 – 00:34:31.822
No, nie wiem...
00:34:31.041 – 00:34:33.124
Nie trzeba wiedzieć.
00:34:32.083 – 00:34:35.572
Kogo to obchodzi? Nikt nie widzi. Co ci zależy?
00:34:34.166 – 00:34:37.498
To jest szalone. Chcesz, żebym cię uderzył?!
00:34:37.29 – 00:34:38.956
Właśnie tak.
00:34:39.374 – 00:34:41.196
Gdzie? W twarz?
00:34:41.457 – 00:34:43.175
Zaskocz mnie.
00:34:44.581 – 00:34:46.872
To jest kurewsko głupie.
00:34:58.122 – 00:34:59.632
Skurwiel!
00:35:01.246 – 00:35:03.329
Uderzył mnie w ucho!
00:35:02.288 – 00:35:04.371
O Jezu, przepraszam.
00:35:03.329 – 00:35:04.891
O Chryste!
00:35:06.454 – 00:35:08.328
Dlaczego w ucho?
00:35:07.496 – 00:35:09.318
Spieprzyłem to.
00:35:08.537 – 00:35:10.62
Nie, było doskonale.
00:35:26.244 – 00:35:28.014
Naprawdę boli.
00:35:28.327 – 00:35:29.576
Tak.
00:35:30.41 – 00:35:32.336
Uderz mnie znowu.
00:35:32.493 – 00:35:35.044
Nie, ty mnie uderz. No dalej!
00:35:51.241 – 00:35:53.896
Powinniśmy to kiedyś powtórzyć.
00:36:06.864 – 00:36:08.947
Gdzie twój samochód?
00:36:07.906 – 00:36:09.676
Jaki samochód?
00:36:19.363 – 00:36:22.383
Nie wiem, jak Tyler znalazł ten dom...
00:36:21.446 – 00:36:24.414
ale mówił, że mieszkał w nim od roku.
00:36:24.571 – 00:36:27.643
Wyglądał, jakby miał się zaraz zawalić.
00:36:26.654 – 00:36:29.57
Większość okien była zabita dechami.
00:36:29.779 – 00:36:34.778
Nie było zamka w drzwiach od czasu, kiedy policja, lub ktoś inny wykopał je.
00:36:34.987 – 00:36:37.955
Schody lada chwila miały się zawalić.
00:36:38.111 – 00:36:42.381
Nie wiem, czy był właścicielem, czy mieszkał tam nielegalnie.
00:36:41.236 – 00:36:44.464
Nie zdziwiłoby mnie ani jedno, ani drugie.
00:36:44.361 – 00:36:47.277
Ta. Ty tu. Ja tam. Tam jest toaleta.
00:36:47.485 – 00:36:48.891
Dobrze?
00:36:48.527 – 00:36:50.193
Tak, dzięki.
00:36:51.651 – 00:36:53.473
Zasrana dziura.
00:36:53.735 – 00:36:55.818
Nic tu nie działało.
00:36:58.942 – 00:37:02.274
Kiedy włączałeś jedno światło, drugie gasło.
00:37:03.109 – 00:37:06.754
Nie mieliśmy sąsiadów. Tylko magazyny i papiernia.
00:37:06.233 – 00:37:11.128
Opary stamtąd śmierdziały piardami. Trociny zajeżdżały klatką dla chomika.
00:37:12.483 – 00:37:14.357
A co my tu mamy?
00:37:29.148 – 00:37:31.387
- Hej, chłopaki. - Hej.
00:37:41.646 – 00:37:44.718
Kiedy padało, musieliśmy wyłączać prąd.
00:37:45.812 – 00:37:50.186
Pod koniec pierwszego miesiąca nie tęskniłem już za telewizorem.
00:37:51.02 – 00:37:54.561
Nie przeszkadzała mi ciepła, śmierdząca lodówka.
00:38:05.602 – 00:38:07.58
Mogę być następny?
00:38:12.893 – 00:38:14.299
Pewnie.
00:38:14.976 – 00:38:16.798
Zdejmij krawat.
00:38:20.184 – 00:38:23.985
W nocy Tyler i ja byliśmy sami w promieniu kilometra.
00:38:30.599 – 00:38:33.775
Deszcz ściekał powoli po tynku i lampach.
00:38:34.766 – 00:38:38.775
Wszystkie drewniane elementy napęczniały i skurczyły się.
00:38:37.89 – 00:38:42.42
Wszędzie wystawały zardzewiałe gwoździe gotowe zranić czyjś łokieć.
00:38:41.015 – 00:38:43.723
Poprzedni lokator był odludkiem.
00:38:44.14 – 00:38:46.379
Hej, stary. Co czytasz?
00:38:46.223 – 00:38:51.014
Posłuchaj tego. To jest artykuł napisany przez organ w pierwszej osobie.
00:38:50.389 – 00:38:54.034
"Jestem rdzeniem przedłużonym Jacka. Beze mnie,...
00:38:53.514 – 00:38:57.68
..Jack nie mógłby regulować bicia swojego serca i oddechu."
00:38:56.638 – 00:38:58.669
Tu jest cała seria.
00:38:59.763 – 00:39:02.002
"Jesteśmy sutkami Jill"
00:39:02.888 – 00:39:06.95
- "Jestem prostatą Jacka." - Dostaję raka - zabijam Jacka.
00:39:10.179 – 00:39:13.928
Po walce wszystko inne w twoim życiu jest ściszone.
00:39:16.428 – 00:39:17.625
Co?
00:39:17.47 – 00:39:21.375
Nie ma rzeczy niemożliwych. - Skończyłeś tamte raporty?
00:39:25.802 – 00:39:29.239
Gdybyś mógł wybierać, z kim chciałbyś walczyć?
00:39:28.927 – 00:39:31.062
Pewnie z moim szefem.
00:39:31.01 – 00:39:32.52
Naprawdę?
00:39:34.135 – 00:39:38.197
Tak, dlaczego nie? A z kim ty byś się bił? - Z moim ojcem.
00:39:37.259 – 00:39:40.748
Nie znam mojego ojca. To znaczy znam go, ale...
00:39:41.425 – 00:39:44.133
Odszedł, kiedy miałem sześć lat.
00:39:43.509 – 00:39:48.196
Ożenił się z inną kobietą i miał z nią dzieci. Robił tak co sześć lat.
00:39:47.675 – 00:39:50.799
Zmieniał miasto i zakładał nową rodzinę.
00:39:49.758 – 00:39:52.049
Skurwiel zakładał filie.
00:39:52.883 – 00:39:57.83
Mój ojciec nigdy nie poszedł na studia, więc zależało mu, żebym ja poszedł.
00:39:56.007 – 00:40:00.954
Mój ojciec nigdy nie poszedł na studia, więc zależało mu, żebym ja poszedł.
00:39:58.09 – 00:39:59.548
Znam to.
00:40:00.173 – 00:40:04.443
Skończyłem studia. Dzwonię do niego i pytam "Tato, co teraz?"
00:40:03.298 – 00:40:05.745
A on na to: "Znajdź pracę."
00:40:04.34 – 00:40:06.162
To samo u mnie.
00:40:06.423 – 00:40:10.016
Kiedy skończyłem 25 lat, zadzwoniłem i spytałem:.
00:40:09.547 – 00:40:11.473
"Tato, co teraz?"
00:40:11.631 – 00:40:14.234
On mówi: "Nie wiem. Ożeń się."
00:40:15.797 – 00:40:19.286
Nie mogę się ożenić. Jestem 30-letnim chłopcem.
00:40:19.963 – 00:40:23.972
Należymy do pokolenia facetów wychowanych przez kobiety.
00:40:23.088 – 00:40:27.827
Zastanawiam się, czy kolejna kobieta jest odpowiedzią, której szukamy.
00:40:32.462 – 00:40:36.367
Przez większość tygodnia byliśmy jak stare małżeństwo.
00:40:36.628 – 00:40:39.908
Ale każdej sobotniej nocy odkrywaliśmy coś.
00:40:40.794 – 00:40:44.803
Coraz bardziej przekonywaliśmy się, że nie byliśmy sami.
00:40:48.085 – 00:40:52.98
Kiedyś, gdy wracałem do domu zły czy przygnębiony, sprzątałem mieszkanie.
00:40:52.251 – 00:40:55.219
Polerowałem moje skandynawskie meble.
00:40:55.376 – 00:41:00.74
Powinienem rozejrzeć się za nowym domem, targować się z moją firmą ubezpieczeniową.
00:41:00.584 – 00:41:05.323
Powinienem być załamany z powodu mojego miłego, przytulnego cholerstwa.
00:41:03.708 – 00:41:05.478
Ale nie byłem.
00:41:06.833 – 00:41:12.717
Podstawową przesłanką informatyzacji biura jest to, że niesie ze sobą zwiększenie wydajności.
00:41:09.958 – 00:41:14.072
W poniedziałkowe ranki myślałem tylko o następnym tygodniu.
00:41:13.083 – 00:41:16.155
Mogę dostać ikonkę w kolorze chabrowym?
00:41:16.207 – 00:41:17.821
Oczywiście.
00:41:18.29 – 00:41:21.466
Wydajność jest podstawowym priorytetem...
00:41:21.415 – 00:41:23.914
ponieważ strata to złodziej.
00:41:23.498 – 00:41:27.455
Pokazałem to już jednemu z was. Podobało ci się, prawda?
00:41:30.789 – 00:41:34.382
Możesz połknąć pół litra krwi, zanim zachorujesz.
00:41:35.997 – 00:41:39.121
To było wypisane na wszystkich twarzach.
00:41:38.08 – 00:41:40.996
Tyler i ja po prostu to ujawniliśmy.
00:41:40.163 – 00:41:42.923
To było na czubku każdego języka.
00:41:42.246 – 00:41:45.162
Tyler i ja tylko daliśmy temu nazwę.
00:41:55.786 – 00:41:58.337
No, czas zbierać się do domu!
00:42:18.701 – 00:42:21.669
Wyłącz szafę grającą. Zamknij z tyłu.
00:42:43.698 – 00:42:47.968
Każdego tygodnia Tyler podawał zasady, które obaj ustalaliśmy.
00:42:47.864 – 00:42:49.322
Panowie!
00:42:49.947 – 00:42:52.446
Witajcie w Podziemnym Kręgu.
00:42:54.114 – 00:42:56.926
Pierwsza zasada Podziemnego Kręgu:
00:42:56.197 – 00:42:59.061
Nie rozmawiacie o Podziemnym Kręgu.
00:42:58.28 – 00:43:00.935
Druga zasada Podziemnego Kręgu:
00:43:00.363 – 00:43:03.227
Nie rozmawiacie o Podziemnym Kręgu!
00:43:04.529 – 00:43:07.289
Trzecia zasada Podziemnego Kręgu:
00:43:07.654 – 00:43:11.82
Jeżeli ktoś krzyknie "stop", klepnie, albo zacznie kuleć...
00:43:10.779 – 00:43:12.705
walka się kończy.
00:43:12.862 – 00:43:15.726
Czwarta zasada: Tylko dwóch walczy.
00:43:15.986 – 00:43:19.162
Piąta zasada: Jedna walka naraz, panowie.
00:43:20.153 – 00:43:23.121
Szósta zasada: Bez koszul. Bez butów.
00:43:23.277 – 00:43:27.339
Siódma zasada: Walki trwają tak długo, jak będzie trzeba.
00:43:29.527 – 00:43:31.818
I ósma, ostatnia zasada.
00:43:32.651 – 00:43:36.14
Jeżeli to wasza pierwsza noc w Podziemnym Kręgu
00:43:35.776 – 00:43:37.65
musicie walczyć.
00:43:42.025 – 00:43:44.472
Ten dzieciak z pracy, Ricky
00:43:44.108 – 00:43:49.576
nie mógł zapamiętać, czy zamawialiście pióra z niebieskim, czy z czarnym atramentem.
00:43:49.316 – 00:43:52.492
Ale Ricky był bogiem przez dziesięć minut
00:43:51.399 – 00:43:55.877
w zeszłym tygodniu, kiedy stłukł kelnera z pobliskiej restauracji.
00:43:57.649 – 00:44:02.908
Czasem wszystko, co było słychać to tępe, mocne odgłosy uderzeń, ponad krzykami.
00:44:05.981 – 00:44:10.043
Albo mokre dławienie, kiedy ktoś złapał oddech i wyrzęził:
00:44:09.106 – 00:44:10.407
Stop!
00:44:11.189 – 00:44:14.001
Nigdzie nie odżywałeś tak jak tam.
00:44:14.314 – 00:44:19.573
Ale Podziemny Krąg istniał tylko przez te parę godzin od otwarcia do zamknięcia.
00:44:18.48 – 00:44:22.333
Nawet gdybym mógł powiedzieć komuś, że dobrze walczył
00:44:22.646 – 00:44:25.614
nie rozmawiałbym z tym samym facetem.
00:44:23.688 – 00:44:27.489
W Podziemnym Kręgu nie byłeś tym, kim byłeś poza nim.
00:44:28.895 – 00:44:33.894
Gość przychodził do Kręgu po raz pierwszy. Jego dupa była miękka jak pączek.
00:44:33.062 – 00:44:36.603
Po kilku tygodniach stawał się mocny jak drzewo.
00:44:37.228 – 00:44:41.185
Jeżeli mógłbyś walczyć z kimś sławnym, kogo byś wybrał?
00:44:39.311 – 00:44:41.446
Żywego, czy martwego?
00:44:41.394 – 00:44:44.31
Wszystko jedno. Jakiegoś twardziela.
00:44:43.477 – 00:44:45.403
Hemingwaya. A ty?
00:44:47.643 – 00:44:50.923
Shatnera. Walczyłbym z Williamem Shatnerem.
00:44:52.851 – 00:44:56.079
Wszyscy zaczęliśmy widzieć rzeczy inaczej.
00:44:57.017 – 00:45:00.402
Gdziekolwiek poszliśmy, wszystko ocenialiśmy.
00:45:04.308 – 00:45:07.693
Żal mi było facetów pakujących na siłowniach,
00:45:07.433 – 00:45:13.161
próbujących wyglądać tak jak Calvin Klein, czy Tommy Hilfiger mówili, że powinni wyglądać.
00:45:11.599 – 00:45:13.994
Czy tak wygląda mężczyzna?
00:45:13.682 – 00:45:16.39
Samodoskonalenie to masturbacja.
00:45:15.766 – 00:45:17.953
A samounicestwienie...
00:45:17.849 – 00:45:19.515
Przepraszam.
00:45:55.345 – 00:45:59.719
W Podziemnym Kręgu nie chodziło o wygrywanie, czy przegrywanie.
00:45:58.469 – 00:46:00.604
Nie chodziło o słowa.
00:46:03.677 – 00:46:06.02
Histeryczne krzyczenie...
00:46:05.76 – 00:46:08.572
jak w Kościele Zielonoświątkowców.
00:46:12.01 – 00:46:13.572
Masz dość?
00:46:13.051 – 00:46:14.352
Stop!
00:46:14.093 – 00:46:17.842
Kiedy walka kończyła się, nic nie było rozwiązywane.
00:46:18.259 – 00:46:21.435
Ale też nic nie miało znaczenia. - Super.
00:46:23.467 – 00:46:26.383
Po tym wszyscy czuliśmy się ocaleni.
00:46:26.591 – 00:46:29.351
Umawiamy się na przyszły tydzień?
00:46:29.716 – 00:46:32.059
Może na przyszły miesiąc?
00:46:30.758 – 00:46:33.413
Irvine na środek. Nowy! Ty też.
00:46:37.007 – 00:46:39.454
Czasem Tyler mówił za mnie.
00:46:39.09 – 00:46:42.266
- Spadł ze schodów. - Spadłem ze schodów.
00:46:45.34 – 00:46:50.912
Podziemny Krąg dostarczył powodu do obcinania włosów na krótko i do skracania paznokci.
00:46:51.589 – 00:46:54.14
OK. Jakaś postać historyczna.
00:46:53.672 – 00:46:55.807
Walczyłbym z Gandhim.
00:46:56.797 – 00:46:58.463
Dobry wybór.
00:46:57.838 – 00:46:59.921
A ty kogo wybierasz?
00:46:58.88 – 00:47:00.39
Lincolna.
00:47:00.963 – 00:47:02.473
Lincolna?
00:47:03.046 – 00:47:07.16
Duży facet z dużym zamachem. Chudzielcy walczą do upadłego.
00:47:06.171 – 00:47:07.525
Kurwa!
00:47:10.337 – 00:47:13.201
Hej, nawet Mona Liza się rozsypuje.
00:47:21.794 – 00:47:23.095
Halo?
00:47:22.836 – 00:47:25.96
Gdzie byłeś przez ostatnie dwa miesiące?
00:47:25.96 – 00:47:27.314
Marla?
00:47:30.126 – 00:47:33.302
- Jak mnie znalazłaś? - Zostawiłeś numer.
00:47:34.293 – 00:47:37.313
Nie widziałam cię na żadnym spotkaniu.
00:47:37.417 – 00:47:40.802
Podzieliliśmy je. Taka była umowa, pamiętasz?
00:47:39.501 – 00:47:42.209
Tak, ale nie chodziłeś na swoje.
00:47:42.625 – 00:47:44.239
Skąd wiesz?
00:47:44.708 – 00:47:46.374
Oszukiwałam.
00:47:46.791 – 00:47:48.926
Znalazłem nową grupę.
00:47:48.875 – 00:47:51.843
- Naprawdę? - Jest tylko dla facetów.
00:47:50.958 – 00:47:52.884
Jak ta z jądrami?
00:47:57.207 – 00:48:01.477
- Słuchaj, to zły moment... - Chodzę do Anonimowych Dłużników.
00:48:00.332 – 00:48:03.873
Jeśli chcesz zobaczyć prawdziwych popaprańców...
00:48:02.415 – 00:48:06.424
- Właśnie wychodzę... - Ja też. Mam żołądek pełen xanaxu.
00:48:08.664 – 00:48:13.038
Wzięłam wszystko, co było w butelce. Możliwe, że trochę za dużo.
00:48:11.789 – 00:48:16.528
Wyobraźcie sobie Marlę Singer miotającą się po jej kiepskim mieszkaniu.
00:48:14.913 – 00:48:19.079
To nie jest samobójstwo naprawdę. To raczej wołanie o pomoc.
00:48:20.121 – 00:48:24.078
To mogło trwać godzinami. - A więc zostajesz tam na noc?
00:48:22.204 – 00:48:26.005
Chcesz zaczekać i usłyszeć mnie, jak opisuję śmierć?
00:48:27.412 – 00:48:31.421
Chcesz się przekonać, czy mój duch przemówi do telefonu?
00:48:33.662 – 00:48:37.099
Czy słyszałeś kiedykolwiek ostatnie tchnienie?
00:49:00.742 – 00:49:03.241
Drzwi Tylera były zamknięte.
00:49:02.825 – 00:49:07.407
Mieszkałem tu od dwóch miesięcy i te drzwi nigdy nie były zamknięte.
00:49:12.199 – 00:49:15.636
Nie uwierzysz, jaki sen miałem ostatniej nocy.
00:49:15.324 – 00:49:18.604
Uwierzę we wszystko, oprócz ostatniej nocy.
00:49:27.823 – 00:49:29.697
Co ty tu robisz?
00:49:33.03 – 00:49:34.227
Co?
00:49:35.113 – 00:49:37.612
To mój dom. Co ty tu robisz?
00:49:39.28 – 00:49:40.946
Pierdol się!
00:49:56.986 – 00:49:59.954
Masz całkiem popieprzonych znajomych!
00:49:59.069 – 00:50:01.881
Za to jakich gibkich. Głupia cipa.
00:50:05.319 – 00:50:09.328
Przyszedłem ostatniej nocy. Słuchawka nie była odłożona.
00:50:07.402 – 00:50:10.318
Zgadnij, kto był po drugiej stronie?
00:50:09.485 – 00:50:13.078
Wiedziałem, co się stało, zanim on mi powiedział.
00:50:15.734 – 00:50:19.171
Czy słyszałeś kiedykolwiek ostatnie tchnienie?
00:50:19.9 – 00:50:22.608
Czy sądzisz, że pasuje do nazwy?
00:50:21.984 – 00:50:25.264
A może brzmi bardziej jak "ostatni kołtun"?
00:50:29.274 – 00:50:32.138
Przygotować się do ewakuacji duszy.
00:50:31.358 – 00:50:32.972
Dziesięć...
00:50:32.399 – 00:50:34.169
...dziewięć...
00:50:34.482 – 00:50:36.096
...osiem...
00:50:36.565 – 00:50:41.876
Jak Tyler mógł, akurat on, myśleć, że to niedobrze, że Marla Singer miała umrzeć?
00:50:39.69 – 00:50:45.001
Jak Tyler mógł, akurat on, myśleć, że to niedobrze, że Marla Singer miała umrzeć?
00:50:42.815 – 00:50:44.377
...pięć...
00:50:44.898 – 00:50:46.564
...cztery...
00:50:46.981 – 00:50:48.959
...trzy... Czekaj.
00:50:54.272 – 00:50:56.355
Szybko przyjechałeś.
00:50:58.438 – 00:51:00.885
Czy ja do ciebie dzwoniłam?
00:51:10.937 – 00:51:14.061
Materac pokryty jest śliskim plastikiem.
00:51:17.186 – 00:51:19.946
Nie przejmuj się. Nie zagraża ci.
00:51:23.435 – 00:51:26.195
O kurwa! Ktoś zadzwonił po gliny.
00:51:39.059 – 00:51:42.131
- Gdzie jest 513? - Na końcu korytarza.
00:51:43.225 – 00:51:47.912
Dziewczyna, która tam mieszkała była kiedyś czarującą, kochaną istotą.
00:51:46.35 – 00:51:48.641
Straciła wiarę w siebie.
00:51:48.433 – 00:51:51.87
Panno Singer, niech pani pozwoli sobie pomóc!
00:51:50.516 – 00:51:52.494
Ona jest potworem!
00:51:51.558 – 00:51:53.536
Nie warto umierać!
00:51:52.599 – 00:51:55.307
Jest zakażonym ludzkim śmieciem!
00:51:57.807 – 00:52:00.41
Powodzenia przy jej ratowaniu!
00:52:05.098 – 00:52:06.92
Jeżeli zasnę...
00:52:08.222 – 00:52:10.148
to koniec ze mną.
00:52:11.347 – 00:52:14.055
Nie możesz pozwolić mi zasnąć...
00:52:13.43 – 00:52:15.252
przez całą noc.
00:52:15.513 – 00:52:17.648
Nie do, kurwa, wiary.
00:52:17.596 – 00:52:20.46
Najwyraźniej on sobie z tym radził.
00:52:19.68 – 00:52:23.377
Wiesz, o czym mówię. W końcu pieprzyłeś się z nią.
00:52:21.763 – 00:52:23.012
Nie.
00:52:24.887 – 00:52:26.813
- Nigdy? - Nigdy.
00:52:28.012 – 00:52:31.501
- Nie zakochałeś się, co? - Nie! Boże, w ogóle.
00:52:31.137 – 00:52:34.417
Jestem wściekłym przewodem żółciowym Jacka.
00:52:34.261 – 00:52:37.802
- Na pewno ? Mnie możesz powiedzieć. - Na pewno.
00:52:37.386 – 00:52:41.5
Przyłóż broń do mojej głowy i wymaluj ścianę moim mózgiem.
00:52:40.511 – 00:52:43.687
To dobrze. To drapieżnik udający pudelka.
00:52:42.594 – 00:52:45.145
Trzymaj się od niej z daleka.
00:52:46.76 – 00:52:51.447
A to, co mówiła... nigdy nie słyszałem czegoś podobnego z ust kobiety.
00:52:49.885 – 00:52:51.395
Mój Boże.
00:52:51.968 – 00:52:54.988
Nie pieprzyłam się tak od podstawówki.
00:52:56.134 – 00:52:58.789
Czy Tyler mógł na to nie pójść?
00:52:59.259 – 00:53:03.373
Poprzedniej nocy umieszczał organy płciowe w "Kopciuszku".
00:53:01.342 – 00:53:05.872
Marla nie potrzebuje kochanka, tylko pracownika opieki społecznej.
00:53:03.425 – 00:53:07.643
Albo kąpieli. To nie jest miłość, tylko sportowe pieprzenie.
00:53:07.591 – 00:53:11.444
Zawładnęła moimi grupami spotkań, a teraz moim domem.
00:53:11.758 – 00:53:13.684
Hej, hej. Siadaj.
00:53:16.965 – 00:53:20.245
Posłuchaj. Masz nie rozmawiać z nią o mnie.
00:53:19.048 – 00:53:21.079
Dlaczego miałbym...
00:53:20.09 – 00:53:25.193
Jeśli wygadasz się jej, lub komukolwiek innemu o tym, co dzieje się w tym domu
00:53:24.256 – 00:53:26.182
to będzie koniec.
00:53:26.339 – 00:53:28.161
Obiecaj mi. OK.
00:53:28.422 – 00:53:30.817
Obiecujesz? Tak, obiecuję.
00:53:30.506 – 00:53:33.682
Obiecaj. Powiedziałem, że obiecuję! Co...
00:53:32.589 – 00:53:34.672
Trzy razy obiecałeś.
00:53:36.755 – 00:53:41.598
Gdybym tylko poświęcił kilka minut i poszedł zobaczyć, jak Marla umiera,
00:53:40.921 – 00:53:43.681
to wszystko by się nie wydarzyło.
00:53:49.254 – 00:53:51.18
Mocniej, mocniej!
00:53:58.628 – 00:54:01.648
Mogłem przenieść się do innego pokoju.
00:54:01.752 – 00:54:05.657
Na trzecie piętro, tam gdzie może bym ich nie słyszał.
00:54:04.877 – 00:54:07.064
Ale nie zrobiłem tego.
00:54:30.916 – 00:54:32.634
Co ty robisz?
00:54:32.999 – 00:54:34.509
Idę spać.
00:54:36.124 – 00:54:38.207
Chcesz ją dokończyć?
00:54:40.29 – 00:54:43.622
- Nie. Nie, dziękuję. - Znalazłam papierosa.
00:54:44.456 – 00:54:46.382
Z kim rozmawiasz?
00:54:45.498 – 00:54:47.164
Zamknij się.
00:54:48.622 – 00:54:51.902
Stałem się spokojnym, małym centrum świata.
00:54:51.747 – 00:54:53.778
Byłem mistrzem Zen.
00:54:54.872 – 00:54:58.465
ROBOTNICE MOGĄ ODEJŚĆ NAWET TRUTNIE MOGĄ ODLECIEĆ
00:54:56.955 – 00:54:59.402
KRÓLOWA JEST ICH NIEWOLNICĄ
00:54:59.038 – 00:55:01.641
Napisałem kilka wierszy haiku.
00:55:01.121 – 00:55:03.62
Rozesłałem je do wszystkich.
00:55:04.246 – 00:55:06.224
Czy to twoja krew?
00:55:07.37 – 00:55:08.88
Moja też.
00:55:09.454 – 00:55:11.641
Tutaj nie wolno palić.
00:55:12.578 – 00:55:17.369
Weź sobie do końca dnia wolne. Przyjdź w poniedziałek w czystym ubraniu.
00:55:16.744 – 00:55:18.514
Pozbieraj się.
00:55:19.869 – 00:55:22.681
Widziałem wrogość na ich twarzach.
00:55:21.952 – 00:55:24.399
Tak, te siniaki są z walki.
00:55:24.035 – 00:55:26.43
Nie, nie przeszkadzają mi.
00:55:27.16 – 00:55:29.191
Doznałem olśnienia.
00:55:30.285 – 00:55:33.045
Porzuciłeś życie w apartamentach,
00:55:32.368 – 00:55:35.596
porzuciłeś wszystkie swoje doczesne dobra,
00:55:34.451 – 00:55:37.575
zamieszkałeś w rozpadającym się budynku,
00:55:36.534 – 00:55:39.606
w okolicy skażonej toksycznymi odpadami
00:55:39.659 – 00:55:42.21
i wracasz do domu... do tego.
00:55:53.199 – 00:55:57.052
- Halo. - Tu Detektyw Stern z jednostki d/s podpaleń.
00:55:57.365 – 00:56:02.312
Mamy kilka nowych informacji w związku z wypadkiem w pańskim apartamencie.
00:56:01.531 – 00:56:02.78
Tak?
00:56:02.573 – 00:56:07.26
Nie wiem, czy pan wie, ale ktoś wstrzyknął freon do zamka w drzwiach,
00:56:07.781 – 00:56:10.28
a potem strzaskał go dłutem.
00:56:10.905 – 00:56:14.706
Nie, nie wiedziałem o tym. Jestem zimnym potem Jacka.
00:56:14.03 – 00:56:18.769
- Czy to nie wydaje się panu dziwne? - Tak, proszę pana, bardzo dziwne.
00:56:16.113 – 00:56:20.852
- Czy to nie wydaje się panu dziwne? - Tak, proszę pana, bardzo dziwne.
00:56:19.238 – 00:56:21.373
Dynamit... - Dynamit?
00:56:22.363 – 00:56:26.789
zostawił odrobinę szczawianu amonowego i nadchloranu potasowego.
00:56:25.487 – 00:56:28.976
Czy wie pan, co to znaczy? - Nie. Co to znaczy?
00:56:29.654 – 00:56:32.101
To znaczy, że to samoróbka.
00:56:31.737 – 00:56:35.069
Przepraszam... to dla mnie prawdziwy szok...
00:56:34.861 – 00:56:40.485
Ktokolwiek podłożył dynamit, mógł zdmuchnąć płomień zapalnika wiele dni przed eksplozją.
00:56:40.069 – 00:56:42.464
Gaz był tylko detonatorem.
00:56:42.152 – 00:56:44.183
Kto to mógł zrobić?
00:56:43.194 – 00:56:45.277
To ja zadaję pytania
00:56:44.235 – 00:56:45.849
Powiedz mu.
00:56:46.318 – 00:56:52.15
Powiedz: "Wybawca, który zniszczył moją własność przewartościował mój paradygmat percepcji."
00:56:50.485 – 00:56:52.88
Przepraszam, jest pan tam?
00:56:52.568 – 00:56:56.317
Tak, słucham. Tylko nie mam pojęcia, o co tu chodzi.
00:56:56.734 – 00:57:02.358
Czy nie narobił sobie pan ostatnio jakichś wrogów, którzy mogli mieć dostęp do dynamitu?
00:56:59.859 – 00:57:01.265
Wrogów?
00:57:00.9 – 00:57:05.899
"Odrzucam podstawowe założenia cywilizacji z własnością materialną włącznie"
00:57:04.025 – 00:57:06.576
Synu, to jest poważna sprawa.
00:57:06.108 – 00:57:09.597
- Tak, wiem, że to jest poważne. - Nie żartuję.
00:57:08.191 – 00:57:10.43
Tak, to bardzo poważne.
00:57:10.274 – 00:57:14.231
Proszę zrozumieć nikt nie bierze tego poważniej niż ja.
00:57:13.399 – 00:57:16.367
Ten apartament był całym moim życiem.
00:57:16.524 – 00:57:19.544
Kochałem każdy mebel w tym mieszkaniu.
00:57:19.648 – 00:57:23.605
To nie był tylko stos rzeczy, które zostały zniszczone.
00:57:22.773 – 00:57:24.439
To byłem ja!
00:57:23.815 – 00:57:26.47
Chciałbym podziękować Akademii.
00:57:25.898 – 00:57:31.105
- Może to nie jest odpowiedni moment... - Powiedz mu, że to ty, kurwa, zrobiłeś!
00:57:30.064 – 00:57:34.751
Powiedz mu, że to ty wysadziłeś wszystko! On właśnie to chce usłyszeć.
00:57:34.23 – 00:57:35.948
Jest pan tam?
00:57:35.272 – 00:57:38.136
Twierdzi pan, że jestem podejrzany?
00:57:37.355 – 00:57:41
Nie. Ale będę musiał jeszcze z panem porozmawiać.
00:57:40.479 – 00:57:45.322
Proszę dać mi znać, kiedy będzie się pan wybierał poza miasto. OK? - OK.
00:57:48.812 – 00:57:53.811
Z wyjątkiem dymanka, Tyler i Marla nigdy nie przebywali w tym samym pokoju.
00:57:51.937 – 00:57:55.478
Moi rodzice przez lata robili dokładnie to samo.
00:57:56.103 – 00:58:00.685
Prezerwatywa jest dla naszego pokolenia jak przeźroczysty pantofel.
00:58:00.269 – 00:58:03.549
Zakładasz ją, kiedy spotykasz kogoś obcego.
00:58:03.394 – 00:58:05.841
Potem... tańczysz całą noc.
00:58:05.477 – 00:58:07.143
I wyrzucasz.
00:58:07.56 – 00:58:09.903
Prezerwatywę, nie obcego.
00:58:10.685 – 00:58:11.882
Co?
00:58:16.934 – 00:58:20.319
Kupiłam tę sukienkę na wyprzedaży. Za dolara.
00:58:20.059 – 00:58:22.142
Warta każdego centa.
00:58:23.183 – 00:58:25.214
To sukienka druhny.
00:58:27.35 – 00:58:30.474
Ktoś bardzo ją kochał przez jeden dzień,
00:58:30.474 – 00:58:32.4
a potem wyrzucił.
00:58:34.64 – 00:58:36.931
Jak choinkę po świętach.
00:58:37.765 – 00:58:39.587
Taka wyjątkowa.
00:58:40.89 – 00:58:42.452
A potem...
00:58:41.931 – 00:58:44.326
Leży porzucona na poboczu.
00:58:45.056 – 00:58:48.961
Z zaplątanymi w gałązkach resztkami anielskich włosów.
00:58:50.264 – 00:58:52.242
Jak ofiary gwałtu.
00:58:52.347 – 00:58:54.586
Z bielizną na wierzchu.
00:58:55.472 – 00:58:58.648
- Związane taśmą izolacyjną. - Pasuje ci.
00:58:59.638 – 00:59:01.669
Możesz ją pożyczać.
00:59:07.97 – 00:59:09.844
Pozbądź się jej.
00:59:11.095 – 00:59:13.178
Sam się jej pozbądź!
00:59:12.137 – 00:59:14.376
Nie mów jej nic o mnie.
00:59:14.22 – 00:59:18.282
Znów mam 6 lat, i przenoszę wiadomości pomiędzy rodzicami.
00:59:20.469 – 00:59:23.177
Myślę, że już czas, abyś wyszła.
00:59:22.552 – 00:59:25.051
Nie martw się, już wychodzę.
00:59:23.594 – 00:59:26.718
Nie żebyśmy nie uwielbiali twoich wizyt.
00:59:25.677 – 00:59:28.645
Jesteś czubkem. Nie mogę tego znieść.
00:59:30.885 – 00:59:32.863
"Czas wysiadać..."
00:59:32.968 – 00:59:34.894
Dzięki. Na razie.
00:59:35.051 – 00:59:37.811
"Czas wysiadać z tej karuzeli..."
00:59:49.633 – 00:59:51.299
Dzieciaki...
00:59:52.757 – 00:59:55.673
Dlaczego wciąż marnujesz z nią czas?
00:59:55.882 – 00:59:57.86
Powiem to o Marli.
00:59:57.965 – 01:00:00.933
Ona przynajmniej próbuje sięgnąć dna.
01:00:01.09 – 01:00:02.6
A ja nie?
01:00:02.131 – 01:00:05.463
Opierzony tyłek nie czyni z ciebie kurczaka.
01:00:05.256 – 01:00:07.599
Co robimy dziś wieczorem?
01:00:08.381 – 01:00:10.776
Wieczorem... robimy mydło.
01:00:10.464 – 01:00:11.974
Naprawdę?
01:00:12.547 – 01:00:16.713
Do produkcji mydła potrzebny jest przede wszystkim tłuszcz.
01:00:33.378 – 01:00:36.086
Bilans soli musi być odpowiedni,
01:00:35.461 – 01:00:38.793
więc najlepszy na mydło jest ludzki tłuszcz.
01:00:39.627 – 01:00:43.793
- Zaczekaj, gdzie jesteśmy? - To klinika odsysania tłuszczu.
01:00:50.043 – 01:00:51.969
Aha! Nasze złoże.
01:00:53.168 – 01:00:57.438
Największy, najlepszy tłuszcz na świecie. Tłuszcz tego świata!
01:01:02.542 – 01:01:03.948
No nie!
01:01:09.833 – 01:01:12.28
- O Boże! - Dawaj następny.
01:01:20.248 – 01:01:23.997
Kiedy tłuszcz się topi, łój wypływa na powierzchnię.
01:01:22.331 – 01:01:24.257
Jak w harcerzach.
01:01:24.414 – 01:01:27.903
Trudno mi wyobrazić sobie ciebie jako harcerza.
01:01:27.539 – 01:01:29.778
Nie przestawaj mieszać.
01:01:30.664 – 01:01:34.673
Kiedy łój stężeje, zbierasz z wierzchu warstwę gliceryny.
01:01:33.788 – 01:01:37.12
Dodajesz kwas azotowy i masz nitroglicerynę.
01:01:36.913 – 01:01:40.714
Potem dodajesz azotan sodu i trociny, i masz dynamit.
01:01:41.079 – 01:01:45.453
Mając wystarczającą ilość mydła, można wysadzić niemal wszystko.
01:01:44.204 – 01:01:47.484
Tyler był skarbnicą przydatnych informacji.
01:01:47.329 – 01:01:52.12
Starożytni odkryli, że ubrania prane w pewnym miejscu rzeki są czystsze.
01:01:51.495 – 01:01:53.682
Wiesz dlaczego? - Nie.
01:01:55.661 – 01:01:59.15
Na nadrzecznym wzgórzu składano ofiary z ludzi.
01:01:59.827 – 01:02:02.795
Ciała palono na stosie. Padał deszcz.
01:02:00.869 – 01:02:03.941
Woda wsiąkała w popiół i powstawał ług.
01:02:02.952 – 01:02:05.607
To jest ług. Kluczowy składnik.
01:02:06.077 – 01:02:11.805
Mieszał się z roztopionym ludzkim tłuszczem, i gęsta, biała wydzielina spływała do rzeki.
01:02:08.16 – 01:02:13.888
Mieszał się z roztopionym ludzkim tłuszczem, i gęsta, biała wydzielina spływała do rzeki.
01:02:10.243 – 01:02:11.857
Pokaż rękę.
01:02:19.617 – 01:02:20.971
Co to?
01:02:20.659 – 01:02:22.898
To oparzenie chemiczne.
01:02:22.742 – 01:02:26.022
Boli bardziej niż zwykłe i zostawia bliznę.
01:02:25.866 – 01:02:27.792
Co ty wyprawiasz?
01:02:26.908 – 01:02:30.501
Medytacja działa na raka, może zadziałać i teraz.
01:02:30.033 – 01:02:32.011
Nie odrzucaj bólu.
01:02:32.116 – 01:02:33.522
O Boże!
01:02:33.157 – 01:02:35.24
Patrz na swoją dłoń.
01:02:34.199 – 01:02:40.292
Pierwsze mydło robione było z popiołów bohaterów, takich jak pierwsze małpy wystrzelone w kosmos.
01:02:36.282 – 01:02:42.375
Pierwsze mydło robione było z popiołów bohaterów, takich jak pierwsze małpy wystrzelone w kosmos.
01:02:38.365 – 01:02:41.802
Bez poświęcenia, bez ofiar nie mielibyśmy nic.
01:02:41.49 – 01:02:45.239
Próbowałem nie myśleć o słowach "jątrzony" "tkanka".
01:02:44.614 – 01:02:48.676
Przestań! To twój ból, twoja sparzona dłoń. I jest tutaj.
01:02:47.739 – 01:02:52.113
Wchodzę do mojej jaskini, aby odnaleźć moje przewodnie zwierzę.
01:02:50.864 – 01:02:54.769
Nie! Nie używaj sposobów, jakie wybrali martwi ludzie!
01:02:53.988 – 01:02:58.414
- Już rozumiem! - Nie! To co czujesz, to przedwczesne oświecenie.
01:03:02.321 – 01:03:06.799
To najwspanialsza chwila twojego życia, a ty jesteś gdzie indziej!
01:03:05.446 – 01:03:07.008
Wcale nie!
01:03:07.529 – 01:03:11.486
Zamknij się! Nasi ojcowie byli naszymi wizerunkami Boga.
01:03:10.653 – 01:03:14.819
Jeżeli oni uciekli, to jak to świadczy o Bogu? - Nie wiem...
01:03:14.82 – 01:03:19.038
Musisz wziąć pod uwagę możliwość, że Bóg cię wcale nie lubi.
01:03:20.027 – 01:03:23.984
Nigdy cię nie chciał. Najprawdopodobniej cię nienawidzi.
01:03:24.194 – 01:03:27.995
To nie jest najgorsze, co może się przytrafić. - Nie?
01:03:26.277 – 01:03:28.828
- Nie potrzebujemy Go! - Nie?
01:03:28.36 – 01:03:31.901
Pieprzyć wieczne potępienie, pieprzyć zbawienie.
01:03:30.443 – 01:03:34.557
Jesteśmy niechcianymi dziećmi Boga? Niech więc tak będzie!
01:03:33.568 – 01:03:38.359
- Idę po wodę! - Możesz użyć wody i pogorszyć to lub... Spójrz na mnie!
01:03:38.775 – 01:03:43.305
- Lub użyć octu do zneutralizowania oparzenia. - Proszę, puść mnie!
01:03:41.9 – 01:03:45.597
Ale najpierw musisz poddać się. Musisz wiedzieć...
01:03:45.025 – 01:03:47.524
nie bać się, ale wiedzieć...
01:03:48.149 – 01:03:50.44
że pewnego dnia umrzesz.
01:03:50.233 – 01:03:52.472
Nie wiesz, jak to boli!
01:03:57.523 – 01:04:01.741
Dopiero wtedy, gdy stracimy wszystko, możemy robić cokolwiek.
01:04:18.355 – 01:04:19.969
Gratulacje.
01:04:20.438 – 01:04:23.562
Jesteś o krok bliżej do osiągnięcia dna.
01:04:25.646 – 01:04:30.489
Tyler sprzedawał swoje mydło do domów towarowych po 20 dolarów za sztukę.
01:04:29.812 – 01:04:32.676
Bóg wie, po ile oni je sprzedawali.
01:04:31.895 – 01:04:35.28
- To jest najlepsze mydło. - Dziękuję, Susan.
01:04:35.02 – 01:04:36.738
Co za ironia.
01:04:37.103 – 01:04:41.217
Sprzedawaliśmy bogatym babskom tłuszcz z ich własnych dup.
01:04:42.31 – 01:04:44.601
Nosił swój żółty krawat.
01:04:44.394 – 01:04:47.57
Ja już nawet nie nosiłem krawata w pracy.
01:04:47.518 – 01:04:52.257
"Pierwsza zasada Podziemnego Kręgu: Nie rozmawiamy o Podziemnym Kręgu."
01:04:50.643 – 01:04:55.017
Znów jestem na pół śpiący. Musiałem zostawić to w kserokopiarce.
01:04:53.768 – 01:04:56.423
"Druga zasada..." Czy to twoje?
01:04:57.934 – 01:05:01.943
Postaw się na moim miejscu. Podejmij kierowniczą decyzję.
01:05:01.058 – 01:05:03.609
Znajdujesz to. Co byś zrobił?
01:05:08.349 – 01:05:10.692
Więc, na twoim miejscu...
01:05:11.474 – 01:05:15.327
byłbym bardzo, bardzo ostrożny, z kim o tym rozmawiam.
01:05:14.599 – 01:05:18.504
Ponieważ osoba, która to napisała, jest niebezpieczna.
01:05:18.765 – 01:05:23.816
I ten psychopata z białym kołnierzykiem może nagle stracić panowanie nad sobą
01:05:22.931 – 01:05:25.586
i przemykać z biura do biura...
01:05:26.056 – 01:05:30.326
z półautomatycznym pneumatycznym karabinkiem Armalite AR10...
01:05:31.264 – 01:05:34.388
strzelając w kolegów i współpracowników.
01:05:35.43 – 01:05:38.346
To może być ktoś, kogo znasz od lat.
01:05:39.596 – 01:05:42.616
Ktoś z twojego najbliższego otoczenia.
01:05:42.721 – 01:05:45.637
Słowa Tylera wychodziły z moich ust.
01:05:47.929 – 01:05:51.157
A kiedyś byłem takim sympatycznym facetem.
01:05:48.97 – 01:05:53.552
A może nie powinieneś przynosić mi każdego śmiecia, który podnosisz.
01:05:56.261 – 01:05:58.239
Dział odszkodowań.
01:05:58.344 – 01:06:00.166
Cycek mi gnije.
01:06:01.469 – 01:06:04.489
Mogę cię przeprosić? Muszę to odebrać.
01:06:09.801 – 01:06:11.727
O czym ty mówisz?
01:06:10.843 – 01:06:14.123
Musisz zbadać moją pierś, czy nie mam guza.
01:06:12.926 – 01:06:14.8
Idź do szpitala.
01:06:15.009 – 01:06:17.352
Nie stać mnie na lekarzy.
01:06:19.175 – 01:06:20.997
No, nie wiem...
01:06:21.258 – 01:06:22.664
Proszę.
01:06:23.342 – 01:06:27.143
Nie zadzwoniła do Tylera. Jestem dla niej neutralny.
01:06:29.591 – 01:06:34.486
To miłe z twojej strony. Zanosisz jedzenie dla pani Haniver i pani Raines.
01:06:32.716 – 01:06:34.434
Gdzie one są?
01:06:33.757 – 01:06:37.871
Niestety, nie żyją. Ja żyję i jestem biedna. Chcesz trochę?
01:06:38.965 – 01:06:40.631
Nie, dzięki.
01:06:40.006 – 01:06:42.141
Mam jedno dla ciebie.
01:06:41.048 – 01:06:42.974
Dzięki za pamięć.
01:06:45.214 – 01:06:47.453
Co ci się stało w rękę?
01:06:47.297 – 01:06:48.963
Nic takiego.
01:06:50.422 – 01:06:52.244
- Tutaj? - Tak.
01:06:52.505 – 01:06:54.64
- Czujesz coś? - Nie.
01:06:54.588 – 01:06:56.254
Upewnij się.
01:06:56.671 – 01:06:58.649
Ok, jestem pewien.
01:06:59.796 – 01:07:01.67
Nic nie czujesz?
01:07:01.879 – 01:07:03.389
Nie, nic.
01:07:05.004 – 01:07:07.139
Co za ulga. Dziękuję.
01:07:09.17 – 01:07:10.94
Nie ma sprawy.
01:07:11.253 – 01:07:14.169
Szkoda, że nie mogę się odwdzięczyć.
01:07:13.336 – 01:07:16.929
W mojej rodzinie nie było przypadków raka piersi.
01:07:15.419 – 01:07:17.918
Mogłabym zbadać ci prostatę.
01:07:17.503 – 01:07:19.794
To nie będzie konieczne.
01:07:19.586 – 01:07:21.512
No cóż, dziękuję.
01:07:25.835 – 01:07:27.501
To wszystko?
01:07:27.918 – 01:07:29.844
Tak, to wszystko.
01:07:28.96 – 01:07:30.73
Do zobaczenia.
01:07:47.708 – 01:07:49.322
Korneliusz?
01:07:49.791 – 01:07:51.405
Korneliusz!
01:07:52.916 – 01:07:54.53
To ja! Bob!
01:07:56.04 – 01:07:57.654
Cześć, Bob!
01:08:00.206 – 01:08:02.601
Myśleliśmy, że nie żyjesz.
01:08:02.29 – 01:08:04.477
Nie, nie. Wciąż tutaj.
01:08:03.331 – 01:08:05.674
Co u ciebie słychać, Bob?
01:08:05.414 – 01:08:07.705
Lepiej niż kiedykolwiek.
01:08:07.497 – 01:08:10.569
Naprawdę? Ciągle chodzisz na spotkania?
01:08:09.58 – 01:08:12.34
Nie, nie, znalazłem coś lepszego.
01:08:12.705 – 01:08:14.84
Naprawdę? Co takiego?
01:08:16.871 – 01:08:20.36
Pierwszą zasadą jest, że nie wolno o tym mówić.
01:08:21.038 – 01:08:23.225
A drugą zasadą jest...
01:08:24.162 – 01:08:26.349
nie wolno o tym mówić.
01:08:26.245 – 01:08:29.734
A trzecią zasadą jest... Bob, jestem członkiem.
01:08:30.412 – 01:08:32.547
Spójrz na moją twarz.
01:08:33.536 – 01:08:35.306
To zajebiście!
01:08:37.703 – 01:08:40.202
Nigdy cię tam nie widziałem.
01:08:39.786 – 01:08:42.285
Chodzę we wtorki i czwartki.
01:08:40.827 – 01:08:42.858
Ja chodzę w soboty.
01:08:42.91 – 01:08:44.524
Gratulacje.
01:08:44.993 – 01:08:46.607
I nawzajem.
01:08:46.035 – 01:08:49.107
Słyszałeś o facecie, który to stworzył?
01:08:49.16 – 01:08:51.086
Tak, właściwie...
01:08:50.201 – 01:08:52.44
Słyszałem różne rzeczy.
01:08:54.367 – 01:08:57.908
Podobno urodził się w szpitalu dla umysłowych...
01:08:57.492 – 01:09:00.304
i śpi tylko jedną godzinę na dobę.
01:09:00.617 – 01:09:02.648
To wielki człowiek.
01:09:03.741 – 01:09:06.292
Słyszałeś o Tylerze Durdenie?
01:09:39.154 – 01:09:41.289
Nie zraniłem cię, co?
01:09:42.279 – 01:09:44.101
Właściwie, tak.
01:09:45.404 – 01:09:48.841
Dzięki ci za to. Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
01:09:48.528 – 01:09:50.35
Podziemny Krąg.
01:09:50.612 – 01:09:52.903
To był dar mój i Tylera.
01:09:52.695 – 01:09:54.778
Nasz dar dla świata.
01:09:55.819 – 01:09:59.62
Rozglądam się, rozglądam, i widzę dużo nowych twarzy.
01:09:59.986 – 01:10:01.652
Zamknąć się!
01:10:03.11 – 01:10:07.849
To oznacza, że dużo ludzi łamie pierwsze dwie zasady Podziemnego Kręgu.
01:10:15.609 – 01:10:21.389
Widzę w Podziemnym Kręgu najsilniejszych i najmądrzejszych facetów, jacy kiedykolwiek żyli.
01:10:18.734 – 01:10:21.077
Widzę cały ten potencjał.
01:10:21.858 – 01:10:24.201
I widzę, jak się marnuje.
01:10:24.983 – 01:10:28.368
Cholera jasna, całe pokolenie pompuje paliwo.
01:10:28.108 – 01:10:30.034
Podaje do stołów.
01:10:31.232 – 01:10:34.096
Niewolnicy w białych kołnierzykach.
01:10:35.399 – 01:10:39.252
Reklamy zmuszają nas do kupowania samochodów i ubrań,
01:10:38.523 – 01:10:43.991
do pracowania na znienawidzonych posadach, żebyśmy mogli kupować niepotrzebne rzeczy.
01:10:44.773 – 01:10:47.585
Jesteśmy średnimi synami historii.
01:10:47.897 – 01:10:50.084
Bez celu, czy miejsca.
01:10:51.022 – 01:10:54.511
Nie mamy Wojny Światowej, ani Wielkiego Krachu.
01:10:56.23 – 01:10:59.354
Naszą wojną światową jest wojna duchowa.
01:10:59.354 – 01:11:02.374
Naszym wielkim krachem są nasze życia.
01:11:05.604 – 01:11:09.249
Zostaliśmy wychowani przez telewizję, aby wierzyć,
01:11:08.728 – 01:11:13.987
że pewnego dnia będziemy milionerami, bożyszczami filmowymi, czy gwiazdami rocka.
01:11:11.853 – 01:11:13.779
Ale nie będziemy.
01:11:13.936 – 01:11:16.487
Powoli zaczynamy to rozumieć.
01:11:18.102 – 01:11:21.487
- I jesteśmy bardzo, bardzo wkurwieni. - Tak!
01:11:24.352 – 01:11:28.153
Pierwsza zasada Podziemnego Kręgu: Nie rozmawiacie...
01:11:33.726 – 01:11:35.34
Kim jesteś?
01:11:36.851 – 01:11:38.934
- Kim jestem? - Tak.
01:11:39.975 – 01:11:42.891
Na froncie jest napis "Tawerna Lou".
01:11:44.141 – 01:11:47.369
Jestem, kurwa, Lou. Kim ty, kurwa, jesteś?
01:11:48.308 – 01:11:50.026
Tyler Durden.
01:11:52.474 – 01:11:57.004
Kto wam powiedział, skurwiele, że możecie korzystać z mojego klubu?
01:11:55.599 – 01:11:57.942
Mieliśmy umowę z Irvinem.
01:11:58.723 – 01:12:02.108
Irvine siedzi w domu ze złamanym obojczykiem.
01:12:01.848 – 01:12:04.764
On nie jest właścicielem. Ja jestem.
01:12:04.973 – 01:12:07.16
Ile mu płacicie za to?
01:12:07.056 – 01:12:10.128
- Nie ma żadnych pieniędzy. - Naprawdę?
01:12:09.139 – 01:12:12.784
- Darmo dla wszystkich. - Czyż to nie jest urocze?
01:12:12.263 – 01:12:14.085
Właściwie jest.
01:12:14.347 – 01:12:16.378
Słuchaj, pierdolcu!
01:12:16.43 – 01:12:19.294
Macie się stąd natychmiast wynieść.
01:12:18.513 – 01:12:21.533
Hej! Powinieneś się do nas przyłączyć.
01:12:21.638 – 01:12:24.502
Słyszałeś, co właśnie powiedziałem?
01:12:23.721 – 01:12:25.856
Ty i twój przyjaciel.
01:12:28.928 – 01:12:31.011
Słyszysz mnie teraz?
01:12:32.053 – 01:12:35.073
Nie, nie całkiem cię zrozumiałem, Lou.
01:12:40.386 – 01:12:42.417
Wciąż nie rozumiem.
01:12:43.51 – 01:12:45.436
Ok, ok, rozumiem.
01:12:46.635 – 01:12:48.77
Cholera, zapomniałem.
01:12:49.76 – 01:12:51.686
Do tyłu! Wszyscy!
01:12:52.884 – 01:12:54.758
Wszyscy do tyłu!
01:13:02.258 – 01:13:03.768
Ach, Lou!
01:13:05.383 – 01:13:08.82
Daj spokój, stary! Naprawdę lubimy tę piwnicę.
01:13:17.882 – 01:13:21.423
- Właśnie, Lou. Wyżyj się. - Zamknij się, kurwa.
01:13:21.006 – 01:13:22.516
Och, tak!
01:13:27.256 – 01:13:29.703
Czy to cię, kurwa, śmieszy?
01:13:38.713 – 01:13:41.837
Pieprzony gość jest walnięty, mówię wam.
01:13:41.837 – 01:13:43.607
Niewiarygodne.
01:13:48.087 – 01:13:51.315
Nie wiesz, gdzie byłem, Lou. - O mój Boże!
01:13:52.253 – 01:13:54.492
Nie wiesz, gdzie byłem!
01:13:57.461 – 01:14:00.95
Proszę, pozwól nam tu zostać, Lou! Proszę, Lou!
01:14:00.586 – 01:14:02.877
Możecie zostać! Chryste!
01:14:03.71 – 01:14:06.574
Daj słowo, Lou! Chcę twojego słowa!
01:14:05.793 – 01:14:07.876
Na oczy mojej matki.
01:14:16.209 – 01:14:17.875
Dzięki, Lou.
01:14:20.375 – 01:14:22.666
Tobie też, wielkoludzie.
01:14:26.624 – 01:14:29.488
Zobaczymy się w przyszłym tygodniu.
01:14:43.289 – 01:14:46.986
W tym tygodniu wszyscy dostaniecie zadanie domowe.
01:14:49.539 – 01:14:53.705
Wyjdziecie i zaczniecie się bić z całkowicie obcym facetem.
01:14:55.788 – 01:14:57.923
Zaczniecie się bić...
01:14:58.913 – 01:15:00.631
i przegracie.
01:15:06.204 – 01:15:08.026
Uważaj, głupku!
01:15:09.328 – 01:15:12.817
To wcale nie jest takie proste, jak się wydaje.
01:15:15.578 – 01:15:17.088
Sukinsyn!
01:15:18.702 – 01:15:23.284
Większość ludzi, normalnych ludzi, robi wszystko, aby uniknąć walki.
01:15:23.91 – 01:15:26.826
Przepraszam! Oblałeś mnie tym wężem.
01:15:27.035 – 01:15:29.066
Nie musi tak być...
01:15:28.076 – 01:15:30.263
Jay! Dzwoń na policję!
01:15:34.326 – 01:15:36.2
Odłóż tego węża.
01:15:36.409 – 01:15:38.44
Przestań! Przestań!
01:15:40.575 – 01:15:42.241
Przepraszam!
01:15:57.24 – 01:15:59.271
Musimy porozmawiać.
01:16:01.406 – 01:16:02.603
OK.
01:16:04.531 – 01:16:08.228
Od czego zaczniemy? Od twojej ciągłej nieobecności?
01:16:08.697 – 01:16:10.988
Od niechlujnego wyglądu?
01:16:11.822 – 01:16:13.853
Czas się rozliczyć.
01:16:13.905 – 01:16:17.654
- Jestem kompletnym brakiem zaskoczenia Jacka. - Co?
01:16:18.071 – 01:16:21.716
Poudawajmy. Będziesz Departamentem Transportu, OK?
01:16:22.237 – 01:16:25.049
Ktoś informuje cię, że ta firma...
01:16:25.362 – 01:16:30.361
montuje wsporniki przednich siedzeń, które nie zdały testów bezpieczeństwa,
01:16:29.528 – 01:16:33.225
klocki hamulcowe, które zawodzą po 1600 kilometrach
01:16:32.653 – 01:16:36.558
i wtryski paliwa, które eksplodują i palą ludzi żywcem.
01:16:36.819 – 01:16:38.329
Co wtedy?
01:16:39.944 – 01:16:41.558
Grozisz mi?
01:16:42.027 – 01:16:45.359
- Nie... - Spieprzaj stąd. Jesteś zwolniony!
01:16:44.11 – 01:16:49.942
Mam lepsze rozwiązanie. Zatrzyma mnie pan na liście pracowników jako konsultanta z zewnątrz.
01:16:49.318 – 01:16:54.786
W zamian za wynagrodzenie, moją robotą będzie nie mówić ludziom nigdy tego, co wiem.
01:16:52.443 – 01:16:57.911
W zamian za wynagrodzenie, moją robotą będzie nie mówić ludziom nigdy tego, co wiem.
01:16:55.567 – 01:16:59.889
Nawet nie musiałbym przychodzić do biura. Mogę pracować w domu.
01:17:00.775 – 01:17:04.68
Za kogo ty się, kurwa, uważasz, ty zwariowany zasrańcu?
01:17:09.108 – 01:17:10.566
Ochrona!
01:17:10.149 – 01:17:12.596
Jestem słodką zemstą Jacka.
01:17:22.648 – 01:17:24.939
Co ty robisz, do diabła?
01:17:34.105 – 01:17:35.667
To bolało.
01:17:38.271 – 01:17:40.406
Dlaczego to zrobiłeś?
01:17:41.396 – 01:17:44.208
O mój Boże! Nie! Proszę, przestań!
01:17:52.853 – 01:17:54.415
Co robisz?
01:17:55.978 – 01:17:58.321
O Boże, nie! Proszę! Nie!
01:17:58.061 – 01:18:02.591
Nie wiem dlaczego, ale myślałem o mojej pierwszej walce z Tylerem.
01:18:01.185 – 01:18:02.434
Nie!
01:18:27.224 – 01:18:31.65
Na jego oczach cały ten, jak mu się zdawało, poukładany świat...
01:18:32.432 – 01:18:34.41
walił się w gruzy.
01:18:35.557 – 01:18:37.119
Posłuchaj.
01:18:37.64 – 01:18:41.754
Daj mi czeki, jak prosiłem, i już nigdy mnie nie zobaczysz.
01:18:42.848 – 01:18:45.868
Wtedy, w naszym najlepszym momencie...
01:18:49.097 – 01:18:52.273
Dzięki Bogu! Proszę, nie bij mnie więcej.
01:18:52.222 – 01:18:54.461
Telefon, komputer, faks
01:18:53.263 – 01:18:57.116
52 czeki z tygodniową wypłatą i 48 biletów na samolot.
01:18:58.471 – 01:19:01.543
Teraz mieliśmy korporacyjnego sponsora.
01:19:01.596 – 01:19:06.283
Tym sposobem Tyler i ja mogliśmy otwierać Podziemny Krąg każdej nocy.
01:19:07.845 – 01:19:12.427
Teraz centrum Podziemnego Kręgu stało się dwóch walczących facetów.
01:19:13.053 – 01:19:16.594
Przywódca przechadzał się w tłumie, w ciemności.
01:19:18.261 – 01:19:22.062
Tyler brał teraz udział w procesie hotelu Pressman...
01:19:21.385 – 01:19:25.082
w związku z zanieczyszczeniem serwowanej tam zupy.
01:19:29.718 – 01:19:32.426
Jestem zmarnowanym życiem Jacka.
01:19:44.3 – 01:19:47.164
Tyler wymyślał nowe zadania domowe.
01:19:47.424 – 01:19:50.34
Rozdawał je w zaklejonych kopertach.
01:20:08.255 – 01:20:12.056
ZUŻYTYM OLEJEM SILNIKOWYM MOŻESZ UŻYŹNIĆ SWÓJ TRAWNIK
01:20:29.087 – 01:20:32.784
Wiesz, że w Delaware City otworzyli Podziemny Krąg?
01:20:31.17 – 01:20:32.992
Tak, słyszałem.
01:20:34.294 – 01:20:36.272
W Penns Grove też.
01:20:36.378 – 01:20:39.346
Bob znalazł nawet jeden w New Castle.
01:20:38.461 – 01:20:40.544
To ty go otworzyłeś?
01:20:39.502 – 01:20:41.585
Nie, myślałem że ty.
01:20:40.544 – 01:20:41.793
Nie.
01:21:12.832 – 01:21:15.956
POLICJA PRZECHWYCIŁA WYRZUTNIĘ ODCHODÓW
01:21:15.957 – 01:21:18.508
ARTYSTA-PERFORMER NAPASTOWANY
01:21:19.081 – 01:21:23.195
ZANIECZYSZCZONA FONTANNA ZAGINIONE MAŁPY ZNALEZIONO OGOLONE
01:21:32.622 – 01:21:34.132
Zaczekaj.
01:21:33.663 – 01:21:35.485
Hej, co robimy?
01:21:34.705 – 01:21:36.319
Odwróć się.
01:21:35.746 – 01:21:37.464
Co tu robimy?
01:21:36.788 – 01:21:38.61
Zadanie domowe.
01:21:37.829 – 01:21:39.599
Jakie zadanie?
01:21:39.913 – 01:21:41.944
Ofiara z człowieka.
01:21:41.996 – 01:21:45.172
Czy to jest pistolet? Powiedz mi, że nie.
01:21:44.079 – 01:21:46.005
To jest pistolet.
01:21:45.12 – 01:21:47.046
Co ty wyprawiasz?
01:21:46.162 – 01:21:48.297
Spotkajmy się z tyłu.
01:21:49.287 – 01:21:53.869
Na odpowiednio długiej linii czasu wskaźnik przeżycia spada do zera.
01:21:55.536 – 01:21:57.254
Co ty robisz?
01:21:57.619 – 01:21:59.233
Daj spokój!
01:21:58.661 – 01:22:01.577
Ręce za siebie. Daj mi swój portfel.
01:22:03.868 – 01:22:07.461
Raymond K. Hessel. 1320 SE Banning, mieszkanie A.
01:22:06.993 – 01:22:10.013
Małe, obskurne mieszkanie w suterenie?
01:22:09.076 – 01:22:13.815
- Skąd wiedziałeś? - Gówniane sutereny oznaczają literami zamiast cyfr.
01:22:13.242 – 01:22:14.7
Raymond!
01:22:15.326 – 01:22:16.784
Umrzesz.
01:22:16.367 – 01:22:17.616
Nie!
01:22:18.45 – 01:22:20.481
To są twoi rodzice?
01:22:19.492 – 01:22:22.616
Będą musieli uprzejmie poprosić lekarza,
01:22:21.575 – 01:22:25.532
żeby wygrzebał twoją kartę dentystyczną. Wiesz dlaczego?
01:22:24.7 – 01:22:28.449
- Bo nic nie zostanie z twojej twarzy. - Daj spokój!
01:22:27.824 – 01:22:31.781
Nieważna legitymacja studencka. Co studiowałeś, Raymond?
01:22:33.032 – 01:22:34.594
Takie tam.
01:22:34.074 – 01:22:35.74
"Takie tam"?
01:22:35.115 – 01:22:37.25
Egzaminy były trudne?
01:22:38.24 – 01:22:40.531
Pytałem, co studiowałeś!
01:22:40.323 – 01:22:42.249
Głównie biologię.
01:22:41.364 – 01:22:42.874
Dlaczego?
01:22:42.406 – 01:22:43.916
Nie wiem.
01:22:45.531 – 01:22:48.655
Kim chciałeś być, Raymondzie K. Hessel?!
01:22:49.697 – 01:22:52.665
Pytam się, Raymond, kim chciałeś być?
01:22:54.905 – 01:22:57.092
Odpowiedz mu, Raymond!
01:22:56.988 – 01:22:59.487
- Weterynarzem. - Zwierzęta!
01:22:59.071 – 01:23:02.82
- Tak. Zwierzęta i takie tam. - Takie tam. Rozumiem.
01:23:02.196 – 01:23:04.956
A więc potrzebujesz więcej nauki.
01:23:04.279 – 01:23:06.049
Za dużo nauki.
01:23:06.362 – 01:23:08.236
Wolałbyś umrzeć?
01:23:07.403 – 01:23:09.173
Nie, proszę...
01:23:08.445 – 01:23:12.871
Wolałbyś raczej umrzeć tu, na kolanach na tyłach sklepu nocnego?
01:23:11.57 – 01:23:13.236
Proszę, nie.
01:23:17.819 – 01:23:20.058
Zatrzymam twoje prawko.
01:23:20.944 – 01:23:22.662
Sprawdzę cię.
01:23:23.027 – 01:23:25.214
Wiem, gdzie mieszkasz.
01:23:25.11 – 01:23:28.911
Jeżeli nie wrócisz na studia w ciągu sześciu tygodni
01:23:28.235 – 01:23:29.693
umrzesz.
01:23:32.401 – 01:23:34.692
A teraz biegiem do domu.
01:23:38.65 – 01:23:41.045
Biegnij, Forrest, biegnij!
01:23:42.816 – 01:23:44.586
Źle się czuję.
01:23:45.941 – 01:23:49.846
Wyobraź sobie, jak on się czuje. - To nie było zabawne!
01:23:49.066 – 01:23:51.513
Jaki to, kurwa, miało cel?!
01:23:52.19 – 01:23:56.408
Jutro będzie najpiękniejszy dzień życia Raymonda K. Hessela.
01:23:56.357 – 01:24:01.773
Jego śniadanie będzie smakowało lepiej niż każdy posiłek jaki kiedykolwiek jedliśmy.
01:24:00.523 – 01:24:02.71
Trzeba mu to przyznać.
01:24:03.648 – 01:24:05.835
- Chodź. On miał plan.
01:24:06.772 – 01:24:10.469
Na sposób myślenia Tylera, to zaczynało mieć sens.
01:24:09.897 – 01:24:12.813
Żadnego strachu. Żadnych zobowiązań.
01:24:13.022 – 01:24:16.459
Zdolność porzucania tego, co nie jest ważne...
01:24:17.188 – 01:24:19.271
prawdziwe ślizganie.
01:24:31.77 – 01:24:34.53
Twoją miarą nie jest twoja praca.
01:24:34.894 – 01:24:37.706
ani pieniądze, które masz w banku.
01:24:39.061 – 01:24:41.612
ani samochód, jakim jeździsz.
01:24:42.185 – 01:24:44.84
ani zawartość twojego portfela.
01:24:46.351 – 01:24:49.631
Twoją miarą nie są twoje pieprzone spodnie.
01:24:50.518 – 01:24:54.475
Jesteś rozśpiewanym, roztańczonym odpadkiem tego świata.
01:25:03.016 – 01:25:05.203
Zaraz zejdę ci z oczu.
01:25:06.141 – 01:25:07.963
Nie musisz iść.
01:25:09.266 – 01:25:11.244
Wszystko mi jedno.
01:25:12.39 – 01:25:14.785
Nie, to znaczy... jest OK.
01:25:25.931 – 01:25:28.482
Ciągle chodzisz na spotkania?
01:25:28.014 – 01:25:29.263
Tak.
01:25:31.138 – 01:25:32.96
Chloe nie żyje.
01:25:34.263 – 01:25:35.825
Ach, Chloe
01:25:37.388 – 01:25:40.512
- Kiedy to się stało? - Obchodzi cię to?
01:25:41.554 – 01:25:45.095
Nie wiem. Nawet przez chwilę o tym nie myślałem.
01:25:44.679 – 01:25:46.293
Tak, cóż...
01:25:47.803 – 01:25:50.927
To było sprytne posunięcie z jej strony.
01:25:51.97 – 01:25:53.532
Słuchaj...
01:25:54.053 – 01:25:56.656
Co ty z tego wszystkiego masz?
01:25:57.177 – 01:25:58.374
Co?
01:25:59.261 – 01:26:02.437
No z tego wszystkiego. Dlaczego ciągle...
01:26:02.385 – 01:26:04.676
Czy to cię uszczęśliwia?
01:26:06.551 – 01:26:08.009
Czasami.
01:26:09.676 – 01:26:11.915
Nie wiem. Nie rozumiem.
01:26:12.801 – 01:26:16.498
Dlaczego słabsza osoba lgnie do kogoś silniejszego?
01:26:15.925 – 01:26:17.903
O co w tym chodzi?
01:26:19.05 – 01:26:21.028
Co ty z tego masz?
01:26:22.175 – 01:26:24.362
Nie... to nie to samo.
01:26:25.299 – 01:26:28.579
- Z nami jest całkowicie inaczej. - Z nami?
01:26:28.424 – 01:26:31.288
Co masz na myśli, mówiąc: "z nami"?
01:26:30.507 – 01:26:32.85
Przepraszam. Słyszysz to?
01:26:32.59 – 01:26:34.152
Słyszę co?
01:26:33.632 – 01:26:36.235
Cały ten hałas. Czekaj chwilę.
01:26:35.715 – 01:26:38.162
Nie, zaraz, o czym mówiłeś?
01:26:36.757 – 01:26:40.089
Nie zmieniaj tematu! Chcę o tym porozmawiać.
01:26:38.84 – 01:26:41.495
- Nie mówisz o mnie, co? - Nie.
01:26:40.923 – 01:26:45.453
- Co? - Tego dnia, kiedy bawiłeś się u mnie w lekarza. Co to było?
01:26:45.089 – 01:26:47.38
- Co mówisz? - Nic. Nic.
01:26:48.214 – 01:26:50.661
- Nie sądzę - Czego chcesz?
01:26:50.297 – 01:26:52.796
- Spójrz na mnie. - Nie. Co?
01:26:52.38 – 01:26:54.879
Spójrz na mnie. Co to jest?!
01:26:54.463 – 01:26:56.65
Nic. Nie przejmuj się.
01:26:56.546 – 01:26:58.837
Mój Boże. Kto to zrobił?
01:26:58.629 – 01:27:01.337
- Ktoś. - Facet, czy dziewczyna?
01:27:01.754 – 01:27:03.785
Co cię to obchodzi?
01:27:02.796 – 01:27:07.014
- Co ci szkodzi jak zapytam? - Nie twój interes. Zostaw mnie.
01:27:04.879 – 01:27:08.368
- Boisz się powiedzieć. - Wcale nie. Puść mnie.
01:27:06.962 – 01:27:08.888
Nie! Mów do mnie.
01:27:09.045 – 01:27:10.711
Zostaw mnie!
01:27:11.128 – 01:27:13.783
- Ta rozmowa... - Ta rozmowa...
01:27:13.211 – 01:27:16.387
- ...jest skończona. - ...jest skończona.
01:27:18.419 – 01:27:20.866
Nie mogę z tobą wygrać, co?
01:27:27.793 – 01:27:30.24
Hej, to się już robi nudne!
01:27:31.959 – 01:27:34.51
Co to... co to wszystko jest?
01:27:35.084 – 01:27:36.75
Jak myślisz?
01:27:38.209 – 01:27:41.073
Hej, po co nam piętrowe łóżka? Hej!
01:27:47.583 – 01:27:49.093
Za młody.
01:27:48.624 – 01:27:50.03
Wybacz.
01:27:50.707 – 01:27:52.425
Co to ma być?
01:27:53.832 – 01:27:57.841
Jeżeli kandydat jest młody, powiedz mu, że jest za młody.
01:27:56.957 – 01:28:00.446
- Stary, za stary. Gruby, za gruby. - Kandydat?
01:27:59.04 – 01:28:03.102
Jeżeli kandydat czeka trzy dni bez jedzenia, schronienia,
01:28:02.164 – 01:28:05.444
czy zachęty - może wejść i zacząć trenować.
01:28:05.289 – 01:28:06.955
Co trenować?
01:28:12.58 – 01:28:14.767
Myślisz, że to zabawa?
01:28:14.663 – 01:28:17.839
Jesteś za młody aby tu trenować i koniec.
01:28:16.746 – 01:28:20.495
Idź stąd i nie marnuj naszego czasu. Spieprzaj stąd.
01:28:24.037 – 01:28:26.328
Złe wieści, przyjacielu.
01:28:27.162 – 01:28:29.349
Nic z tego nie będzie.
01:28:30.286 – 01:28:34.504
Wybacz, jeżeli wprowadziłem cię w błąd. To nie koniec świata.
01:28:33.411 – 01:28:35.494
Po prostu... odejdź.
01:28:36.536 – 01:28:37.785
Idź.
01:28:39.66 – 01:28:43.982
Jesteś na prywatnym terenie, będę zmuszony powiadomić policję.
01:28:45.91 – 01:28:50.388
Nie patrz tak na mnie! Myślisz, że kiedyś wejdziesz do tego domu?
01:28:49.034 – 01:28:52.419
Nigdy nie wejdziesz do tego pieprzonego domu!
01:28:52.159 – 01:28:56.533
Nigdy. A teraz złaź, kurwa, z mojego ganku! Złaź z mojego ganku!
01:28:55.284 – 01:28:59.971
Wcześniej czy później wszyscy stawaliśmy się takimi, jak chciał Tyler.
01:28:58.408 – 01:29:01.063
Wejdę do środka i wezmę łopatę.
01:29:08.824 – 01:29:11.896
- Masz dwie czarne koszule? - Tak jest.
01:29:10.907 – 01:29:14.031
- Dwie pary czarnych spodni? - Tak jest.
01:29:12.99 – 01:29:16.739
- Parę czarnych butów? Czarne skarpetki? - Tak jest.
01:29:16.115 – 01:29:20.802
- Jedną czarną kurtkę. -Tak jest. - 300 dolarów na pogrzeb? -Tak jest.
01:29:22.364 – 01:29:23.978
W porządku.
01:29:34.863 – 01:29:37.258
Jesteś za stary, grubasie.
01:29:37.988 – 01:29:41.581
Masz za duże cycki. Złaź, kurwa, z mojego tarasu.
01:29:48.403 – 01:29:50.329
Bob! Posłuchaj...
01:30:06.11 – 01:30:09.338
Jak małpa gotowa do wystrzelenia w kosmos.
01:30:09.234 – 01:30:11.108
Kosmiczna małpa.
01:30:12.359 – 01:30:15.535
Gotowy się poświęcić dla większego dobra.
01:30:20.692 – 01:30:23.504
Jesteś, kurwa, za stary, grubasie!
01:30:23.816 – 01:30:26.628
A ty... jesteś za bardzo, kurwa...
01:30:27.982 – 01:30:29.336
blond!
01:30:30.066 – 01:30:32.357
Wynoście się stąd, obaj!
01:30:32.149 – 01:30:33.919
I tak to szło.
01:30:34.232 – 01:30:36.263
Słuchajcie, glizdy.
01:30:36.315 – 01:30:38.606
Nie jesteście wyjątkowi.
01:30:39.44 – 01:30:42.616
Nie jesteście piękni, ani niepowtarzalni.
01:30:42.564 – 01:30:47.251
Jesteście taką samą rozkładającą się materią organiczną jak wszystko.
01:30:46.731 – 01:30:49.126
Tyler budował sobie armię.
01:30:49.855 – 01:30:54.073
Jesteśmy rozśpiewanymi, roztańczonymi odpadkami tego świata.
01:30:52.98 – 01:30:56.729
Jesteśmy wszyscy częścią tej samej sterty kompostu.
01:30:57.146 – 01:30:59.906
Po co Tyler Durden budował armię?
01:31:01.312 – 01:31:03.03
W jakim celu?
01:31:02.354 – 01:31:04.853
Dla jakiego większego dobra?
01:31:08.603 – 01:31:10.842
Zawierzyliśmy Tylerowi.
01:31:15.894 – 01:31:19.799
- Kiedy on mówił, "Waszą miarą nie jest wasza praca"...
01:31:19.019 – 01:31:20.893
Myślałem: "Tak!"
01:31:22.143 – 01:31:24.33
Hej, co tu się dzieje?
01:31:27.351 – 01:31:28.548
OK!
01:31:29.434 – 01:31:32.037
- Co się dzieje? - Świętujemy.
01:31:32.559 – 01:31:34.798
- Co świętujemy? - Idź.
01:31:38.808 – 01:31:41.047
- Hej. - Pan pozwoli...
01:31:45.058 – 01:31:48.807
[Ten sam wspaniały smak, Pepsi. Następne pokolenie]
01:31:50.266 – 01:31:51.62
Cicho!
01:31:53.39 – 01:31:57.139
[Dochodzeniowcy już tu są. Przybył Komisarz Jacobs.]
01:31:57.556 – 01:32:01.045
[Może pan nam powiedzieć, co tu się wydarzyło?]
01:32:01.723 – 01:32:05.785
[Podejrzewamy, że jest to jeden z wielu aktów wandalizmu]
01:32:04.847 – 01:32:09.221
[w jakiś sposób powiązanych z podziemnymi klubami bokserskimi.]
01:32:07.972 – 01:32:11.409
[Będziemy nadzorować szczegółowe dochodzenie.]
01:32:13.18 – 01:32:17.814
[To był komisarz policji Jacobs, który właśnie przybył na miejsce...]
01:32:17.346 – 01:32:21.303
[czterech alarmów pożarowych, które nagle...] Ale laska!
01:32:21.512 – 01:32:23.803
[Oddaję głos do studia.]
01:32:23.595 – 01:32:25.105
Tak! Tak!
01:32:26.72 – 01:32:28.751
- O cholera! - Tak!
01:32:36.094 – 01:32:38.489
Co wyście, kurwa, zrobili?
01:32:46.51 – 01:32:51.04
Sir, pierwszą zasadą "Projektu Zadyma" jest nie zadawać pytań, sir.
01:32:56.925 – 01:33:01.091
Zwycięstwo w wojnie przeciwko zbrodni nie przyjdzie od razu.
01:33:00.05 – 01:33:04.216
Zwycięstwo w wojnie przeciwko zbrodni nie przyjdzie od razu.
01:33:03.175 – 01:33:08.226
To będzie wymagać poświęcenia, zaangażowania i co najważniejsze - współpracy.
01:33:07.341 – 01:33:12.34
Ulice są już bezpieczniejsze. Jest nadzieja. Jednakże to dopiero początek...
01:33:12.549 – 01:33:14.527
Muszę się wysikać.
01:33:15.673 – 01:33:18.901
...to są pierwsze kroki długiej podróży...
01:33:18.798 – 01:33:22.391
Dlatego stworzyliśmy "Projekt Nadzieja"... - Bob.
01:33:24.006 – 01:33:27.443
"Projekt Nadzieja" jest wynikiem współpracy...
01:33:28.172 – 01:33:31.452
między policją i przywódcami społeczeństwa.
01:33:30.255 – 01:33:34.212
To będzie nowa potężna broń w wojnie przeciwko zbrodni.
01:34:20.25 – 01:34:22.645
Owiń tym nasadę jego wora.
01:34:22.333 – 01:34:24.52
Jego jaja są lodowate.
01:34:26.499 – 01:34:29.779
Cześć. Odwołasz swoje szczegółowe śledztwo.
01:34:29.624 – 01:34:34.467
Wydasz publiczne oświadczenie, że nie ma żadnej podziemnej grupy, albo...
01:34:33.79 – 01:34:36.289
ci goście odetną twoje jaja.
01:34:36.915 – 01:34:40.195
Wyślą je do New York Timesa i do LA Timesa.
01:34:41.081 – 01:34:42.487
Zrozum.
01:34:43.164 – 01:34:47.173
Ludzie, których ścigasz, są ludźmi, od których zależysz.
01:34:46.289 – 01:34:50.976
Gotujemy wasze posiłki. Wywozimy wasze śmieci. Łączymy wasze telefony.
01:34:49.414 – 01:34:53.267
Prowadzimy wasze karetki. Pilnujemy was, kiedy śpicie.
01:34:57.746 – 01:35:00.037
Nie zadzierajcie z nami.
01:35:09.203 – 01:35:10.921
Kontrola jaj!
01:35:23.785 – 01:35:25.763
Bob, idziesz tędy.
01:35:26.91 – 01:35:28.42
Ruszajmy.
01:35:30.034 – 01:35:33.314
Jestem wkurzonym uczuciem odrzucenia Jacka.
01:35:34.201 – 01:35:35.45
Hej!
01:36:24.195 – 01:36:29.767
Chciałem władować kulkę każdej pandzie, która nie kopulowała aby uratować swój gatunek.
01:36:26.278 – 01:36:31.85
Chciałem władować kulkę każdej pandzie, która nie kopulowała aby uratować swój gatunek.
01:36:31.486 – 01:36:34.506
Chciałem otworzyć zawory na tankowcach
01:36:34.611 – 01:36:39.922
i zanieczyścić olejem wszystkie te francuskie plaże, których nigdy nie widziałem.
01:36:42.943 – 01:36:45.234
Chciałem oddychać dymem.
01:37:01.691 – 01:37:04.034
Co ci odbiło, psychopato?
01:37:05.858 – 01:37:08.566
Chciałem zniszczyć coś pięknego.
01:37:13.149 – 01:37:15.544
Zabierzcie go do szpitala.
01:37:27.73 – 01:37:32
Bez obaw, panie Durden. Z parkingu na lotnisku. Długookresowy.
01:37:30.855 – 01:37:33.25
Pan przodem, panie Durden.
01:37:35.021 – 01:37:36.531
Nie, pan.
01:37:42.312 – 01:37:44.811
PRZETWARZAJ SWOJE ZWIERZĘTA.
01:37:53.769 – 01:37:57.101
- Coś ci chodzi po głowie, mój drogi? - Nic.
01:37:56.894 – 01:38:00.487
Dlaczego nic nie wiedziałem o "Projekcie Zadyma"?
01:38:00.019 – 01:38:04.028
Pierwsza zasada "Projektu Zadyma" jest nie zadawać pytań.
01:38:03.143 – 01:38:05.069
O czym ty mówisz?
01:38:04.185 – 01:38:07.57
Dlaczego nie włączyłeś mnie w to od początku?
01:38:07.31 – 01:38:12.882
Podziemny Krąg był początkiem. A teraz opuścił piwnice i stał się "Projektem Zadyma".
01:38:12.517 – 01:38:17.412
Razem założyliśmy Podziemny Krąg. Pamiętasz? Jest tak samo mój jak i twój.
01:38:16.684 – 01:38:21.318
- Czy chodzi tu o ciebie i mnie? - Tak. Czy nie robiliśmy tego razem?
01:38:19.808 – 01:38:23.974
Nie rozumiesz. To nie należy do nas. Nie jesteśmy wyjątkowi.
01:38:23.974 – 01:38:26.994
Pieprzyć to. Powinieneś mi powiedzieć.
01:38:27.099 – 01:38:28.713
Hej, Tyler!
01:38:30.224 – 01:38:32.046
Cholera, Tyler!
01:38:31.265 – 01:38:33.035
Czego chcesz?!
01:38:33.348 – 01:38:39.232
Przedstawienia celu? Przesłać ci go e-mailem? Dołączyć do twojej listy nadrzędnych czynności?
01:38:36.473 – 01:38:39.597
Ty zdecydujesz o stopniu wtajemniczenia!
01:38:39.598 – 01:38:43.347
Tak zrobię! Ale na początek chciałbym coś wiedzieć!
01:38:41.681 – 01:38:44.597
Pierwsza zasada "Projektu Zadyma"...
01:38:42.722 – 01:38:44.076
Cisza!
01:38:45.847 – 01:38:48.45
Chcę wiedzieć, o czym myślisz.
01:38:46.889 – 01:38:51.68
Pieprz to, co wiesz! Musisz zapomnieć o tym, co wiesz - to twój problem
01:38:50.013 – 01:38:54.075
Zapomnij o tym, co myślisz że wiesz o życiu, przyjaźni...
01:38:53.138 – 01:38:55.898
i w szczególności o tobie i mnie.
01:38:56.263 – 01:38:58.606
Co to niby miało znaczyć?
01:39:02.512 – 01:39:04.074
Co robisz?
01:39:05.637 – 01:39:08.709
Co chcielibyście zrobić zanim umrzecie?
01:39:07.72 – 01:39:10.844
- Namalować autoportret. - Zbudować dom.
01:39:10.845 – 01:39:12.146
A ty?
01:39:11.886 – 01:39:13.656
Nie wiem. Nic.
01:39:12.928 – 01:39:15.844
Musisz znać odpowiedź na to pytanie!
01:39:16.052 – 01:39:19.801
Gdybyś umarł teraz, co byś powiedział o swoim życiu?
01:39:19.177 – 01:39:23.968
Nie mam pojęcia! Nic dobrego. To chciałeś usłyszeć? Świetnie, a teraz...
01:39:22.302 – 01:39:23.76
Za mało.
01:39:24.385 – 01:39:26.988
Przestań się wydurniać! Tyler!
01:39:30.634 – 01:39:32.352
Jezu Chryste!
01:39:32.717 – 01:39:37.612
Niech to diabli! Pierdolić cię! Pierdolić Podziemny Krąg! Pierdolić Marlę!
01:39:36.884 – 01:39:39.644
Mam już dosyć tego twojego gówna!
01:39:40.008 – 01:39:41.726
Dobra, stary.
01:39:43.133 – 01:39:45.893
Przestań się opierdalać. Prowadź!
01:39:44.174 – 01:39:47.142
- Spójrz na siebie! - Weź kierownicę!
01:39:45.216 – 01:39:48.392
Spójrz na siebie. Jesteś, kurwa, żałosny!
01:39:48.341 – 01:39:50.788
Dlaczego? O czym ty mówisz?
01:39:51.465 – 01:39:54.85
Jak myślisz, dlaczego wysadziłem twoją chatę?
01:39:54.59 – 01:39:55.787
Co?
01:39:55.632 – 01:40:00.579
Osiągnięcie dna nie jest chwilową ucieczką. To nie jest niedzielna terapia.
01:39:59.798 – 01:40:03.339
Przestań próbować kontrolować wszystko i odpuść!
01:40:06.047 – 01:40:07.453
Odpuść!
01:40:08.13 – 01:40:10.733
Dobra. W porządku. W porządku.
01:41:09.582 – 01:41:13.123
Nigdy nie brałem udziału w wypadku samochodowym.
01:41:12.707 – 01:41:16.039
To tak musieli czuć się ci wszyscy ludzie...
01:41:15.832 – 01:41:19.789
zanim umieściłem ich jako statystyki w moich raportach.
01:41:18.956 – 01:41:20.726
Cholera jasna!
01:41:25.206 – 01:41:27.861
Właśnie otarliśmy się o śmierć!
01:41:32.496 – 01:41:34.891
W świecie, który widzę,...
01:41:35.621 – 01:41:38.641
przemykasz lasami Wielkiego Kanionu...
01:41:38.746 – 01:41:41.558
dookoła ruin Centrum Rockefellera.
01:41:42.912 – 01:41:47.13
Nosisz skórzane ubrania, które będziesz nosił do końca życia.
01:41:47.078 – 01:41:51.556
Wspinasz się po cienkich winoroślach, które oplatają Sears Tower.
01:41:52.286 – 01:41:56.973
A kiedy patrzysz w dół, widzisz malutkie ludziki tłukące kukurydzę...
01:41:57.494 – 01:42:02.181
układające paski dziczyzny na pustych zjazdach opuszczonej autostrady.
01:42:16.242 – 01:42:18.22
Zdrowiej, mistrzu.
01:42:36.031 – 01:42:38.062
I wtedy... - Tyler?
01:42:39.156 – 01:42:40.926
Tyler odszedł.
01:42:48.53 – 01:42:50.3
Czy ja spałem?
01:42:52.696 – 01:42:54.31
Czy śniłem?
01:42:56.863 – 01:42:58.685
Dom zaczął żyć.
01:43:01.029 – 01:43:04.674
Wilgotny w środku od potu i oddechów wielu ludzi.
01:43:04.154 – 01:43:07.643
Tyle ludzi się ruszało, że aż dom się poruszał.
01:43:10.403 – 01:43:12.173
Planeta Tyler.
01:43:12.486 – 01:43:14.933
Musiałem trzymać się ścian.
01:43:14.569 – 01:43:19.256
Uwięziony wewnątrz tego mechanizmu napędzanego przez kosmiczne małpy.
01:43:18.735 – 01:43:22.484
Nie powinieneś tutaj palić! Wiesz ile tu jest eteru!
01:43:21.86 – 01:43:24.776
Gotowanie, praca i spanie drużynami.
01:43:26.026 – 01:43:27.9
Zaczekaj chwilę.
01:43:47.899 – 01:43:50.138
Jest pod kontrolą, sir.
01:43:53.107 – 01:43:55.033
Gdzie jest Tyler?
01:43:55.19 – 01:43:58.887
Sir, pierwszą zasadą "Projektu Zadyma" jest nie...
01:43:59.356 – 01:44:01.126
Właśnie... OK.
01:44:01.439 – 01:44:03.574
Jestem sam jak palec.
01:44:04.564 – 01:44:07.792
Ojciec mnie porzucił. Tyler mnie porzucił.
01:44:08.73 – 01:44:11.281
Jestem złamanym sercem Jacka.
01:44:14.979 – 01:44:19.353
Co miało nastąpić po "Projekcie Zadyma" - wiedział tylko Tyler.
01:44:19.146 – 01:44:22.062
Drugą zasadą jest nie zadawać pytań.
01:44:24.354 – 01:44:26.853
Zejdźcie mi z oczu! Wynocha!
01:44:28.52 – 01:44:30.446
Kim są ci ludzie?
01:44:34.769 – 01:44:37.529
Kompania mydlana na Paper Street.
01:44:39.977 – 01:44:41.591
Mogę wejść?
01:44:45.185 – 01:44:46.903
Nie ma go tu.
01:44:47.268 – 01:44:48.465
Co?
01:44:50.392 – 01:44:52.318
Tylera tu nie ma.
01:44:53.517 – 01:44:55.339
Tyler wyjechał.
01:44:56.642 – 01:44:58.412
Tyler odszedł.
01:45:15.39 – 01:45:16.9
Pomóżcie!
01:45:28.93 – 01:45:31.95
Dwóch rannych! Zróbcie trochę miejsca!
01:45:33.096 – 01:45:34.814
Co się stało?
01:45:35.179 – 01:45:39.032
Wykonywaliśmy zadanie. Dwie rzeczy za jednym zamachem.
01:45:38.304 – 01:45:41.012
Zniszczyć korporacyjną rzeźbę...
01:45:41.429 – 01:45:44.345
Operacja "Grzmot ekspresu". Naprzód!
01:45:45.595 – 01:45:48.146
i zdemolować modną kawiarnię.
01:45:54.969 – 01:45:57.781
Mieliśmy to dokładnie zaplanowane.
01:46:05.385 – 01:46:09.394
Wszystko szło gładko dopóki... - Policja! Nie ruszać się!
01:46:08.509 – 01:46:10.852
- Co? - Postrzelili Boba.
01:46:12.676 – 01:46:16.061
- Postrzelili go w głowę. - Pieprzone świnie!
01:46:18.925 – 01:46:20.331
O Boże!
01:46:23.091 – 01:46:24.653
Skurwiele!
01:46:25.174 – 01:46:26.58
Idioci.
01:46:26.216 – 01:46:30.434
Biegacie dookoła w kominiarkach, próbując wszystko wysadzić.
01:46:29.34 – 01:46:31.995
Myśleliście, że co się stanie?!
01:46:34.548 – 01:46:39.13
OK, szybko! Musimy pozbyć się dowodów. Musimy pozbyć się tego ciała!
01:46:38.714 – 01:46:40.745
- Zakopać go. - Co?
01:46:41.839 – 01:46:44.547
Weźcie go do ogródka i zakopcie.
01:46:44.964 – 01:46:48.401
- Dalej ludzie, ruszać się! - Odpieprzcie się!
01:46:48.089 – 01:46:51.213
Odsuńcie się od niego! O czym ty mówisz?
01:46:51.213 – 01:46:54.65
To nie jest pieprzony dowód. To jest człowiek.
01:46:54.338 – 01:46:58.139
Jest moim przyjacielem i nie zakopiecie go w ogródku!
01:46:56.421 – 01:46:59.493
Zginął służąc "Projektowi Zadyma", sir.
01:47:00.587 – 01:47:02.982
- To jest Bob. - Sir, w...
01:47:03.712 – 01:47:07.669
- W "Projekcie Zadyma" nie mamy imion. - Posłuchaj mnie.
01:47:06.837 – 01:47:10.899
To jest człowiek i ma imię. Nazywa się Robert Paulson, OK?
01:47:11.003 – 01:47:14.231
- Robert Paulson? - On jest człowiekiem...
01:47:14.127 – 01:47:17.303
..i teraz nie żyje przez nas. Rozumiecie?
01:47:17.252 – 01:47:18.762
Rozumiem.
01:47:21.418 – 01:47:24.386
Ginąc, uczestnik "Projektu Zadyma"...
01:47:24.543 – 01:47:26.001
ma imię.
01:47:27.668 – 01:47:30.063
Nazywa się Robert Paulson.
01:47:30.792 – 01:47:33.187
Nazywa się Robert Paulson.
01:47:33.917 – 01:47:36.312
Nazywa się Robert Paulson.
01:47:37.042 – 01:47:39.437
Nazywa się Robert Paulson.
01:47:40.166 – 01:47:43.082
Spokój, ludzie. Proszę, przestańcie.
01:47:43.291 – 01:47:45.686
Nazywa się Robert Paulson.
01:47:46.416 – 01:47:49.176
Zamknijcie się! To już skończone!
01:48:23.912 – 01:48:27.661
- Tyler? - Nie, Detektyw Stern z jednostki podpaleń.
01:48:27.037 – 01:48:29.588
Muszę się z panem zobaczyć...
01:48:33.286 – 01:48:37.556
Jeździłem po wszystkich miastach na używanych biletach Tylera,
01:48:35.369 – 01:48:37.556
włócząc się po barach.
01:48:37.452 – 01:48:40.055
Nie wiedziałem jak i dlaczego,
01:48:39.535 – 01:48:42.711
ale choćbym miał dookoła 50 różnych knajp
01:48:41.618 – 01:48:43.544
i tak wiedziałem.
01:48:42.66 – 01:48:47.086
Szukam Tylera Durdena. Muszę z nim porozmawiać, to bardzo ważne.
01:48:47.868 – 01:48:50.003
Chciałbym panu pomóc,
01:48:48.909 – 01:48:50.158
sir.
01:48:57.242 – 01:49:00.47
W każdym mieście, do którego przyjechałem,
01:49:00.366 – 01:49:03.021
gdy tylko wysiadłem z samolotu,
01:49:03.491 – 01:49:06.928
wiedziałem, czy w pobliżu jest Podziemny Krąg.
01:49:05.574 – 01:49:07.084
Hej! Hej!
01:49:07.657 – 01:49:08.958
Taxi!
01:49:08.699 – 01:49:11.511
Popatrz na mnie. Jestem członkiem.
01:49:10.782 – 01:49:14.01
Chcę tylko wiedzieć, czy widziałeś Tylera.
01:49:14.948 – 01:49:19.791
Nie jestem upoważniony do... udzielania panu jakichkolwiek informacji...
01:49:18.073 – 01:49:22.603
ani nie chciałbym, nawet gdybym panu odpowiedział... móc udzielić.
01:49:23.281 – 01:49:27.499
- Jesteś kretynem. - Niestety, muszę poprosić pana o wyjście.
01:49:28.488 – 01:49:30.519
Tyler był zajęty...
01:49:30.572 – 01:49:33.28
zakładaniem filii w całym kraju.
01:49:36.821 – 01:49:39.216
Czy ja śniłem? Czy spałem?
01:49:40.987 – 01:49:44.424
Czy Tyler jest moim złym snem, a może ja jego?
01:49:45.153 – 01:49:48.433
- Słyszeliśmy tylko plotki. - Jakie plotki?
01:49:47.236 – 01:49:52.079
Nikt nie wie jak on wygląda. Co trzy lata robi sobie operacje plastyczne.
01:49:51.403 – 01:49:54.319
To najgłupsza rzecz, jaką słyszałem.
01:49:54.527 – 01:49:57.703
Czy to prawda o Podziemnym Kręgu w Miami?
01:49:56.61 – 01:49:59.109
Czy pan Durden buduje armię?
01:49:58.694 – 01:50:01.402
Żyłem w stanie ciągłego déja vu.
01:50:01.818 – 01:50:04.057
Gdziekolwiek pojechałem
01:50:04.943 – 01:50:07.755
wydawało mi się, że już tam byłem.
01:50:08.068 – 01:50:11.765
Przypominało to śledzenie niewidzialnego człowieka.
01:50:11.192 – 01:50:13.431
Zapach wyschniętej krwi
01:50:14.317 – 01:50:17.129
zachodzące na siebie odciski stóp.
01:50:18.483 – 01:50:22.492
Zapach starego potu, przypominający pieczonego kurczaka.
01:50:21.608 – 01:50:24.732
Podłoga wciąż ciepła po ostatniej walce.
01:50:25.774 – 01:50:28.742
Zawsze byłem o jeden krok za Tylerem.
01:50:32.023 – 01:50:34.522
Nazywa się Robert Paulson...
01:50:39.314 – 01:50:41.553
Witamy z powrotem, sir.
01:50:42.439 – 01:50:44.417
Jak się pan miewa?
01:50:44.522 – 01:50:46.136
Znasz mnie?
01:50:46.605 – 01:50:49.104
Czy to jest sprawdzian, sir?
01:50:48.688 – 01:50:51.187
Nie. To nie jest sprawdzian.
01:50:51.813 – 01:50:54.573
Był pan tutaj w ostatni czwartek.
01:50:53.896 – 01:50:55.406
Czwartek?
01:50:55.979 – 01:51:00.197
Stał pan tam, gdzie teraz i pytał, jak dobra jest tu ochrona.
01:51:01.187 – 01:51:03.478
W pełnej gotowości, sir.
01:51:04.312 – 01:51:07.124
Powiedz mi, za kogo mnie bierzesz?
01:51:07.436 – 01:51:10.716
Jest pan pewien, że to nie jest sprawdzian?
01:51:09.52 – 01:51:12.019
Nie, to nie jest sprawdzian.
01:51:12.644 – 01:51:14.935
Pan jest panem Durdenem.
01:51:15.769 – 01:51:17.852
To pan mi to zrobił.
01:51:18.894 – 01:51:21.966
Proszę podnieść i zablokować siedzenia.
01:51:33.475 – 01:51:35.662
- Tak? - Marla, to ja.
01:51:35.559 – 01:51:38.944
- Czy my to kiedyś robiliśmy? - Co robiliśmy?
01:51:37.642 – 01:51:39.829
Czy uprawialiśmy seks?
01:51:39.725 – 01:51:42.016
Co to za głupie pytanie?
01:51:41.808 – 01:51:44.568
Głupie bo nie, czy głupie bo tak?
01:51:43.891 – 01:51:47.432
- Czy to jakiś podstęp? - Nie. Muszę wiedzieć...
01:51:47.016 – 01:51:52.015
Chcesz wiedzieć, czy myślę, że tylko uprawialiśmy seks, czy kochaliśmy się?
01:51:51.182 – 01:51:53.108
A kochaliśmy się?
01:51:53.265 – 01:51:58.264
- Czy dzwonisz właśnie po to? - Odpowiedz na pytanie! Robiliśmy to czy nie?!
01:51:57.431 – 01:52:02.534
Pieprzyłeś się ze mną, a potem opieprzałeś. Kochałeś mnie, nienawidziłeś mnie.
01:52:00.556 – 01:52:05.815
Pokazywałeś mi swoją wrażliwą stronę, a potem zmieniałeś się w kompletnego dupka.
01:52:03.681 – 01:52:07.795
Czy to wystarczająco dokładny opis naszego związku, Tyler?
01:52:06.805 – 01:52:09.929
Właśnie straciliśmy ciśnienie w kabinie.
01:52:08.888 – 01:52:12.116
- Co powiedziałaś? - Co się z tobą dzieje?
01:52:10.971 – 01:52:13.314
Powiedz, jak się nazywam!
01:52:12.013 – 01:52:16.387
Tyler Durden! Tyler Durden, ty pieprzony czubku! O co tu chodzi?
01:52:16.179 – 01:52:20.241
- Jadę do ciebie! - Marla, nie, zaczekaj! Nie ma mnie tam!
01:52:19.304 – 01:52:21.335
Złamałeś obietnicę.
01:52:21.387 – 01:52:25.032
- Jezu, Tyler. - Rozmawiałeś z nią, kurwa, o mnie.
01:52:24.512 – 01:52:26.855
Co tu się, kurwa, dzieje?
01:52:26.595 – 01:52:30.084
Prosiłem cię o jedną rzecz. Jedną prostą rzecz.
01:52:29.72 – 01:52:32.584
Dlaczego ludzie myślą, że ja to ty?
01:52:32.844 – 01:52:34.458
Odpowiadaj!
01:52:37.01 – 01:52:38.416
Usiądź.
01:52:42.218 – 01:52:45.863
Odpowiedz. Dlaczego ludzie myślą, że jestem tobą?
01:52:45.343 – 01:52:47.217
Myślę, że wiesz.
01:52:47.426 – 01:52:50.029
- Nie, nie wiem. - Tak, wiesz.
01:52:49.509 – 01:52:52.894
Jak ktokolwiek mógłby pomylić ciebie ze mną?
01:52:54.717 – 01:52:56.227
Nie wiem.
01:52:59.925 – 01:53:01.591
Zrozumiałeś.
01:53:00.966 – 01:53:02.215
Nie.
01:53:02.008 – 01:53:04.299
Nie zadzierajcie z nami!
01:53:04.091 – 01:53:05.705
Powiedz to.
01:53:07.216 – 01:53:08.83
Ponieważ...
01:53:10.34 – 01:53:11.954
Powiedz to!
01:53:13.465 – 01:53:16.173
Ponieważ jesteśmy tą samą osobą.
01:53:15.548 – 01:53:17.006
Właśnie.
01:53:17.631 – 01:53:21.12
Jesteśmy rozśpiewanym, roztańczonym śmieciem...
01:53:19.714 – 01:53:21.432
Nie rozumiem.
01:53:20.756 – 01:53:23.932
Szukałeś sposobu na zmianę swojego życia.
01:53:22.839 – 01:53:25.703
Nie byłeś w stanie zrobić tego sam.
01:53:25.964 – 01:53:28.672
Wszystkim, czym chciałeś być,...
01:53:28.047 – 01:53:29.609
jestem ja.
01:53:30.13 – 01:53:33.098
Wyglądam tak, jak ty chcesz wyglądać,
01:53:31.171 – 01:53:34.087
pieprzę tak, jak ty chcesz pieprzyć.
01:53:33.255 – 01:53:36.587
Jestem cwany, zdolny, a przede wszystkim,...
01:53:35.338 – 01:53:39.4
jestem wolny od tego wszystkiego, od czego ty nie jesteś.
01:53:37.421 – 01:53:38.775
O nie.
01:53:38.462 – 01:53:41.534
Tylera tu nie ma. Tyler wyjechał. - Co?
01:53:41.587 – 01:53:44.138
To niemożliwe. To szaleństwo.
01:53:43.67 – 01:53:46.117
Ludzie robią to codziennie.
01:53:45.753 – 01:53:49.502
Mówią do siebie. Widzą siebie, jakimi chcieliby być.
01:53:49.919 – 01:53:53.043
Nie mają twojej odwagi, aby na to pójść.
01:53:57.21 – 01:54:01.636
Oczywiście, wciąż z tym walczysz, więc czasem wciąż jesteś sobą.
01:54:00.335 – 01:54:02.99
Powinniśmy to kiedyś powtórzyć.
01:54:01.377 – 01:54:03.72
Czasami mnie obserwujesz.
01:54:04.501 – 01:54:07.886
Jeżeli to wasz pierwszy raz, musicie walczyć.
01:54:07.626 – 01:54:11.375
Krok po kroku, przestajesz być sobą i stajesz się...
01:54:13.875 – 01:54:15.801
Tylerem Durdenem.
01:54:14.917 – 01:54:19.447
Waszą miarą nie jest wasza praca, ani ilość pieniędzy jakie macie!
01:54:18.042 – 01:54:20.02
Przecież masz dom.
01:54:19.083 – 01:54:21.53
Wynajęty na twoje nazwisko.
01:54:20.125 – 01:54:22.468
Masz pracę, własne życie.
01:54:22.208 – 01:54:25.176
Pracujesz w nocy, bo nie możesz spać.
01:54:24.291 – 01:54:27.311
Albo siedzisz do późna i robisz mydło.
01:54:26.374 – 01:54:29.394
A Marla? Pieprzysz się z Marlą, Tyler.
01:54:27.416 – 01:54:30.488
Technicznie rzecz biorąc, ty to robisz.
01:54:29.499 – 01:54:31.946
Dla niej to wszystko jedno.
01:54:33.665 – 01:54:35.279
O mój Boże.
01:54:36.79 – 01:54:40.227
Teraz rozumiesz nasz dylemat. Ona wie za dużo.
01:54:40.956 – 01:54:44.965
Musimy się zastanowić, czy to nam nie pokrzyżuje planów.
01:54:47.205 – 01:54:48.923
Co ty mówisz?
01:54:49.288 – 01:54:52.204
To są bzdury. Nie będę tego słuchał!
01:54:53.455 – 01:54:55.277
Jesteś szalony!
01:54:54.496 – 01:54:56.891
Nie. To ty jesteś szalony.
01:54:56.579 – 01:54:59.182
Nie mamy czasu na te głupstwa.
01:55:00.745 – 01:55:03.192
To się nazywa zmiana rolki.
01:55:03.87 – 01:55:07.202
Film trwa... a publiczność o niczym nie wie.
01:55:20.535 – 01:55:23.295
Proszę pana! Wymeldowuje się pan?
01:55:22.618 – 01:55:25.326
Tak. Proszę obciążyć moją kartę.
01:55:25.743 – 01:55:29.336
Może pan potwierdzić listę rozmów telefonicznych?
01:55:30.951 – 01:55:33.19
Kiedy zostały wykonane?
01:55:33.034 – 01:55:35.689
Pomiędzy 2.00 i 3.30 nad ranem.
01:55:41.366 – 01:55:44.542
Czy chodziłem spać wcześniej każdej nocy?
01:55:43.449 – 01:55:45.636
Czy wstawałem później?
01:55:47.616 – 01:55:50.271
Czy coraz dłużej byłem Tylerem?
01:55:52.823 – 01:55:54.489
Jest tu kto?
01:55:58.031 – 01:55:59.957
Ciągłe déja vu...
01:56:02.197 – 01:56:06.571
Mając wystarczającą ilość mydła, można wysadzić niemal wszystko.
01:56:07.405 – 01:56:09.019
O mój Boże.
01:56:12.613 – 01:56:15.321
- 1888. - Gdzie się dodzwoniłem?
01:56:15.738 – 01:56:18.55
- 1888 Franklin. Tu ochrona. Halo?
01:56:19.904 – 01:56:21.205
Halo?
01:56:21.987 – 01:56:25.58
- 1888 Franklin Street? - Tak. W czym mogę pomóc?
01:56:28.236 – 01:56:30.267
- Halo? - Tak, tak.
01:56:31.361 – 01:56:34.433
Muszę porozmawiać z waszym przełożonym.
01:56:33.444 – 01:56:36.881
- Przy telefonie. - Ok, proszę mnie posłuchać.
01:56:35.527 – 01:56:38.859
Coś strasznego wydarzy się w waszym budynku.
01:56:39.693 – 01:56:43.078
- Wszystko jest pod kontrolą, sir. - Słucham?
01:56:42.818 – 01:56:46.359
Proszę się o nas nie martwić. Jesteśmy rzetelni.
01:56:49.067 – 01:56:50.368
2160.
01:56:58.441 – 01:57:00.94
Marla! Marla! Hej, zaczekaj!
01:57:02.608 – 01:57:05.993
Zaczekaj! Muszę z tobą pogadać! Marla! Marla!
01:57:05.732 – 01:57:10.627
Twoje łyse czubki uderzyły mnie pieprzoną szczotą! Prawie złamali mi rękę!
01:57:08.857 – 01:57:12.971
Wypalali swoje odciski palców ługiem - niewiarygodny smród
01:57:13.023 – 01:57:17.137
To wymaga wiele wiary z twojej strony, ale wysłuchaj mnie.
01:57:16.148 – 01:57:18.387
Nadchodzi lawina bzdur.
01:57:18.231 – 01:57:20.314
Trochę więcej wiary.
01:57:24.48 – 01:57:26.875
Nie chcę o niczym słyszeć.
01:57:27.605 – 01:57:29.531
Masz prawo być...
01:57:29.688 – 01:57:31.771
Poproszę tylko kawę.
01:57:31.771 – 01:57:35.051
Sir. Cokolwiek pan zamówi jest gratis, sir.
01:57:33.854 – 01:57:35.989
Dlaczego jest gratis?
01:57:35.938 – 01:57:37.5
Nie pytaj.
01:57:38.021 – 01:57:39.531
Nieważne.
01:57:39.062 – 01:57:44.79
Poproszę zupę-krem z ostryg, pieczonego kurczaka, pieczone ziemniaki i ciasto czekoladowe.
01:57:43.228 – 01:57:47.654
- Czystą żywność, proszę. - W tym wypadku odradzam zupę z ostryg.
01:57:48.436 – 01:57:50.935
Bez zupy z ostryg. Dziękuję.
01:57:53.644 – 01:57:55.466
Masz 30 sekund.
01:57:56.769 – 01:57:59.789
Wiem, że zachowywałem się dziwnie, OK?
01:58:00.935 – 01:58:05.049
- Wydaje mi się, że mam rozdwojenie jaźni... - Rozdwojenie?
01:58:04.06 – 01:58:09.632
Jesteś doktorem Jekyllem i panem Łajdakiem. - Wiem. Ale zrozumiałem coś bardzo ważnego.
01:58:09.267 – 01:58:14.266
- Co? - Charakter naszego związku nie był dla mnie jasny z pewnych powodów.
01:58:12.392 – 01:58:17.391
- Co? - Charakter naszego związku nie był dla mnie jasny z pewnych powodów.
01:58:15.517 – 01:58:18.954
- Wiem, że źle cię traktowałem - Tak, jasne...
01:58:18.641 – 01:58:21.557
Nie, nie. Piętnaście sekund, proszę!
01:58:20.725 – 01:58:23.641
Przez piętnaście sekund nic nie mów.
01:58:22.808 – 01:58:26.036
Próbuję powiedzieć ci, że cię przepraszam.
01:58:24.891 – 01:58:28.015
Zrozumiałem, że bardzo cię lubię, Marla.
01:58:31.14 – 01:58:33.118
- Tak? - Naprawdę.
01:58:34.265 – 01:58:39.056
Zależy mi na tobie i nie chcę, żeby stało ci się coś złego przeze mnie.
01:58:38.431 – 01:58:41.816
Marla, twoje życie jest w niebezpieczeństwie.
01:58:41.556 – 01:58:42.753
Co?
01:58:43.639 – 01:58:47.544
Musisz na razie wyjechać z miasta. Unikaj dużych miast.
01:58:46.763 – 01:58:49.783
- Jedź pod namiot... - Jesteś szalony.
01:58:49.888 – 01:58:53.689
- Wplątałem cię w coś strasznego. - Nie. Zamknij się!
01:58:54.054 – 01:58:57.126
- Nie jesteś bezpieczna. - Zamknij się!
01:58:58.221 – 01:59:02.439
Słuchaj Tyler, próbowałam. Naprawdę próbowałam. - Wiem o tym.
01:59:02.387 – 01:59:06.24
Są rzeczy, które w tobie lubię. Jesteś mądry, zabawny.
01:59:06.553 – 01:59:09.261
Jesteś wyjątkowy w łóżku. Ale...
01:59:09.678 – 01:59:11.604
jesteś nieznośny.
01:59:11.761 – 01:59:14.573
Masz poważne problemy emocjonalne.
01:59:13.844 – 01:59:17.541
Głęboko zakorzenione problemy, które należy leczyć.
01:59:16.969 – 01:59:22.176
Wiem i przykro mi. - Tobie jest przykro, mi jest przykro. Każdemu jest przykro.
01:59:23.218 – 01:59:25.613
Nie mogę już tego ciągnąć.
01:59:26.343 – 01:59:28.478
Nie mogę. I nie będę.
01:59:30.509 – 01:59:32.019
Odchodzę.
01:59:32.592 – 01:59:36.185
Nie możesz odejść, Marla! Nie jesteś bezpieczna!
01:59:37.8 – 01:59:41.08
- Marla, zaczekaj. Zrozum... - Zostaw mnie!
01:59:39.883 – 01:59:43.215
- Marla, próbuję cię ochronić! - Odczep się!
01:59:41.966 – 01:59:45.871
- Nie chcę cię więcej widzieć! - O to właśnie chodzi...
01:59:45.091 – 01:59:47.278
Zaczekaj, zaczekaj tu!
01:59:51.34 – 01:59:53.527
Stój tu! Zamknij się!
01:59:54.465 – 01:59:57.745
Weź te pieniądze i wsiądź do tego autobusu.
01:59:56.548 – 01:59:59.933
A obiecuję, że nie będę cię więcej niepokoić.
01:59:59.673 – 02:00:03.214
Zamknij się! Proszę, wsiądź do autobusu. Proszę.
02:00:04.88 – 02:00:06.911
Dlaczego to robisz?
02:00:06.963 – 02:00:11.754
Jesteś dla nich zagrożeniem. Nie mogę ci teraz tego wyjaśnić, zaufaj mi!
02:00:11.13 – 02:00:16.389
- Nie mogę wiedzieć, gdzie jesteś. - Zatrzymam to jako "podatek od upierdliwości"
02:00:15.296 – 02:00:20.607
- Dobra. Pamiętaj, z daleka od dużych miast, przynajmniej kilka tygodni. - Tyler.
02:00:21.545 – 02:00:25.607
Jesteś najgorszą rzeczą, jaka mi się w życiu przytrafiła.
02:00:39.252 – 02:00:41.907
Witam. Chcę zostać aresztowany.
02:00:42.376 – 02:00:45.708
Jestem przywódcą organizacji terrorystycznej
02:00:45.501 – 02:00:50.135
odpowiedzialnej za szereg aktów wandalizmu i ataków w całym mieście.
02:00:50.709 – 02:00:53.833
W samym centrum mamy około 200 członków.
02:00:54.875 – 02:01:00.134
Oddziały założone zostały dotąd w pięciu, czy sześciu innych większych miastach.
02:00:58 – 02:01:01.02
To bardzo zdyscyplinowana organizacja.
02:01:01.124 – 02:01:05.758
Wiele jej komórek może działać niezależnie od centralnego dowództwa.
02:01:07.374 – 02:01:10.55
Sprawdźcie pod adresem 1537 Paper Street.
02:01:11.54 – 02:01:13.675
To nasz sztab główny.
02:01:14.665 – 02:01:19.195
Na tyłach, w ogrodzie znajdziecie zakopane ciało Roberta Paulsona.
02:01:18.831 – 02:01:21.434
W piwnicy znajdziecie wanny...
02:01:21.956 – 02:01:26.486
użyte całkiem niedawno do wytworzenia dużych ilości nitrogliceryny.
02:01:27.163 – 02:01:31.589
Sądzę, że w planie było wysadzenie siedzib firm kart kredytowych.
02:01:30.288 – 02:01:34.714
Sądzę, że w planie było wysadzenie siedzib firm kart kredytowych.
02:01:32.371 – 02:01:34.141
i budynku TRW.
02:01:35.496 – 02:01:38.568
Dlaczego te budynki? Dlaczego te firmy?
02:01:39.662 – 02:01:44.557
Jeżeli skasuje się zapisy wierzytelności, wszyscy będą mieli czyste konta.
02:01:43.828 – 02:01:46.015
Nastąpi totalny chaos.
02:01:47.995 – 02:01:50.807
Niech mówi dalej. Muszę zadzwonić.
02:02:01.535 – 02:02:04.399
Naprawdę podziwiam to, co pan robi.
02:02:04.66 – 02:02:05.857
Co?
02:02:06.743 – 02:02:11.69
- To świadczy o odwadze - zarządzić coś takiego. - Jest pan geniuszem, sir.
02:02:10.909 – 02:02:17.054
Powiedział pan, że ktokolwiek będzie przeszkadzał w realizacji "Projektu Zadyma", nawet pan sam...
02:02:15.075 – 02:02:17.158
mamy wyrwać mu jaja.
02:02:17.158 – 02:02:20.959
- Walka nie ma sensu. - To wielki gest, panie Durden.
02:02:20.283 – 02:02:24.084
- Będzie stawiany za wzór. - Popełniacie wielki błąd!
02:02:24.449 – 02:02:28.458
- Powiedział pan, że to powie. - Nie jestem Tyler Durden!
02:02:27.574 – 02:02:32.104
- Powiedział pan, że to też powie. - No dobra. Jestem Tyler Durden.
02:02:31.74 – 02:02:34.708
Słuchajcie mnie. Daję wyraźny rozkaz.
02:02:34.865 – 02:02:39.135
- Przerywamy tę misję. - Powiedział pan, że na pewno to powie.
02:02:44.239 – 02:02:48.457
Czy wyście, kurwa, postradali zmysły? Jesteście policjantami!
02:02:49.447 – 02:02:51.321
Kto mierzy czas?
02:02:51.53 – 02:02:53.873
- Zamknij się. - Cholera!
02:02:58.821 – 02:03:01.945
Niektóre z tych informacji zgadzają się.
02:03:01.945 – 02:03:05.902
- Jedźmy do tego domu na Paper Street. - Zaraz tam będę.
02:03:05.07 – 02:03:06.84
Hej, zaczekaj!
02:03:08.195 – 02:03:11.007
- Mam go. - Sir, musimy to zrobić.
02:03:11.319 – 02:03:14.339
- Opór nie ma sensu. - Gdzie są gumki?
02:03:14.444 – 02:03:17.881
Odsuńcie się ode mnie! Rzuć ten pieprzony nóż!
02:03:19.652 – 02:03:22.412
Cofnij się. Twarzą do ziemi, już!
02:03:25.901 – 02:03:27.515
Na podłogę!
02:03:32.15 – 02:03:35.587
Pierwsza osoba, która wyjdzie tymi drzwiami...
02:03:34.233 – 02:03:37.097
dostanie porcję ołowiu! Zrozumiano?
02:04:01.314 – 02:04:02.772
Z drogi!
02:04:14.854 – 02:04:16.312
Biegłem.
02:04:17.979 – 02:04:22.561
Biegłem do momentu, aż moje mięśnie płonęły, a w żyłach płynął kwas.
02:04:24.228 – 02:04:26.311
Potem biegłem dalej.
02:05:09.015 – 02:05:11.15
Co ty, kurwa, robisz?
02:05:11.098 – 02:05:14.743
Biegasz wszędzie w gaciach. Wyglądasz idiotycznie.
02:05:14.223 – 02:05:17.608
Nie. Przejrzałem cię. Wiem, co się tu dzieje.
02:05:17.348 – 02:05:20.785
No to chodź. Znam lepsze miejsce do oglądania.
02:05:20.472 – 02:05:22.815
Prawdziwy taras widokowy.
02:05:42.345 – 02:05:43.855
DO GARAŻU
02:06:10.467 – 02:06:13.227
- O Chryste. - A teraz co robisz?
02:06:13.592 – 02:06:15.935
- Zatrzymuję to. - Po co?
02:06:15.675 – 02:06:20.153
- To twoje największe osiągnięcie. - Nie, nie mogę na to pozwolić.
02:06:19.841 – 02:06:24.007
Jest dziesięć kolejnych bomb w dziesięciu innych budynkach.
02:06:22.966 – 02:06:26.871
Od kiedy to "Projekt Zadyma" zajmuje się mordowaniem?
02:06:25.049 – 02:06:28.225
Budynki są puste. Ochrona to nasi ludzie.
02:06:27.132 – 02:06:29.996
Nikogo nie zabijamy. Uwalniamy ich!
02:06:30.257 – 02:06:33.381
Bob nie żyje. Odstrzelili mu pół głowy..
02:06:33.381 – 02:06:37.286
Kiedy chcesz usmażyć omlet, musisz rozbić kilka jajek.
02:06:36.506 – 02:06:40.151
Nie. Nie będę cię słuchał. Przecież ciebie nie ma.
02:06:45.88 – 02:06:50.202
Nie robiłbym tego. Chyba, że wiesz, które przewody są od czego.
02:06:50.046 – 02:06:52.649
Jeżeli ty wiesz, to i ja wiem.
02:06:57.337 – 02:07:03.43
A może ja wiedziałem, że ty będziesz wiedział, więc spędziłem cały dzień myśląc o niewłaściwych.
02:07:10.878 – 02:07:12.544
Tak myślisz?
02:07:14.002 – 02:07:16.605
Na niebiosa, nie. Nie zielony.
02:07:16.085 – 02:07:18.845
Ciągnij każdy, tylko nie zielony.
02:07:23.376 – 02:07:26.031
Prosiłem, żebyś tego nie robił!
02:07:28.584 – 02:07:29.938
Kurwa!
02:07:31.709 – 02:07:34.364
Tyler, odsuń się od furgonetki.
02:07:35.875 – 02:07:39.207
Tyler, nie żartuję! Odsuń się od furgonetki!
02:07:39 – 02:07:40.666
Chrzanić to!
02:07:47.332 – 02:07:48.529
OK.
02:07:49.415 – 02:07:52.539
I jeszcze strzelasz w swoje alter ego...
02:07:51.498 – 02:07:54.206
koło 1800 litrów nitrogliceryny!
02:07:56.706 – 02:07:58.737
Uspokój się, Tyler!
02:08:12.329 – 02:08:14.412
No nie! Nie uciekaj!
02:08:52.95 – 02:08:54.199
Co?!
02:09:39.82 – 02:09:41.486
Trzy minuty.
02:09:41.903 – 02:09:44.35
Na to czekaliśmy. Początek.
02:09:46.07 – 02:09:47.684
Punkt zero.
02:09:47.111 – 02:09:50.183
Zdaje się, że w tym miejscu zaczęliśmy.
02:09:49.194 – 02:09:52.422
Chcesz powiedzieć kilka słów z tej okazji?
02:09:54.402 – 02:09:55.86
Słucham?
02:09:56.485 – 02:09:59.453
Wciąż nic nie przychodzi mi do głowy.
02:10:00.652 – 02:10:03.255
Aha, żartujemy z retrospekcji.
02:10:06.901 – 02:10:09.036
Zaczyna być ciekawie.
02:10:11.067 – 02:10:12.681
Dwie i pół.
02:10:13.15 – 02:10:15.701
Pomyśl tylko, co osiągnęliśmy
02:10:17.316 – 02:10:20.857
Z tych okien obejrzymy koniec historii finansów.
02:10:20.441 – 02:10:23.461
Krok bliżej do równowagi ekonomicznej.
02:10:39.189 – 02:10:42.938
- Po co ją tu sprowadziłeś? - Dopinam ostatni guzik.
02:10:42.314 – 02:10:44.553
Postaw mnie, łysa pało!
02:10:45.438 – 02:10:48.979
- Błagam cię, nie rób tego. - Ja tego nie robię.
02:10:48.563 – 02:10:52.104
- My to robimy. To jest to, czego chcemy. - Nie.
02:10:52.729 – 02:10:56.791
- Nie chcę tego. - Racja. Tyle, że ty już się nie liczysz.
02:10:56.896 – 02:11:01.01
- Musimy o tobie zapomnieć. - Jesteś głosem w mojej głowie.
02:11:00.02 – 02:11:02.207
Jesteś głosem w mojej!
02:11:02.103 – 02:11:06.633
Jesteś pieprzoną halucynacją. Dlaczego nie mogę się ciebie pozbyć?
02:11:04.187 – 02:11:07.936
- Potrzebujesz mnie. - Nie. Nie potrzebuję. Już nie.
02:11:07.311 – 02:11:11.373
Ty mnie stworzyłeś. Ja nie musiałem się dowartościowywać.
02:11:12.519 – 02:11:17.049
- Weź za to odpowiedzialność. - Biorę. Odpowiadam za to wszystko...
02:11:16.685 – 02:11:19.08
zdaję sobie z tego sprawę.
02:11:19.81 – 02:11:22.726
Więc proszę, błagam cię, odwołaj to.
02:11:22.935 – 02:11:25.59
Czy kiedykolwiek nas zawiodłem?
02:11:27.101 – 02:11:29.913
Jak daleko zaszedłeś dzięki mnie?!
02:11:36.475 – 02:11:38.87
Przeprowadzę nas przez to.
02:11:38.558 – 02:11:42.463
Jak zawsze. Przeniosę cię wierzgającego i krzyczącego,
02:11:42.724 – 02:11:45.588
a po tym wszystkim podziękujesz mi.
02:11:47.932 – 02:11:51.837
Jestem ci wdzięczny. Za wszystko, co dla mnie zrobiłeś.
02:11:52.098 – 02:11:54.701
Ale to za dużo. Nie chcę tego.
02:11:54.181 – 02:11:59.649
A czego chcesz? Wrócić do swojej gównianej pracy? Do świata mebli? Oglądania seriali?
02:11:58.348 – 02:12:00.899
Pierdol się! Nie zrobię tego.
02:12:02.514 – 02:12:06.732
- To nie może być prawda. - To jest prawda, więc się zamknij!
02:12:06.68 – 02:12:08.242
60 sekund.
02:12:09.805 – 02:12:11.054
Nie.
02:12:12.929 – 02:12:16.418
Zaraz coś wymyślę. To nawet nie jest prawdziwe.
02:12:16.054 – 02:12:20.793
Ty nie jesteś prawdziwy, ten pistolet... Nie trzymasz w ręku pistoletu.
02:12:19.179 – 02:12:20.949
Ja go trzymam.
02:12:27.511 – 02:12:30.479
Jak chcesz. To i tak nic nie zmienia.
02:12:38.968 – 02:12:42.092
Po co przystawiasz broń do swojej głowy?
02:12:43.135 – 02:12:46.103
Nie do mojej głowy, Tyler. Do naszej.
02:12:47.301 – 02:12:48.759
Ciekawe.
02:12:53.55 – 02:12:56.466
Do czego zmierzasz, chłopcze z Ikei?
02:13:01.883 – 02:13:03.757
Hej. To ty i ja.
02:13:08.132 – 02:13:09.538
Sztama?
02:13:11.257 – 02:13:12.715
Tyler...
02:13:16.464 – 02:13:19.328
chcę, żebyś mnie uważnie posłuchał.
02:13:22.714 – 02:13:24.64
Mam otwarte oczy.
02:13:41.462 – 02:13:43.336
Co to za zapach?
02:14:04.376 – 02:14:07.813
- Gdzie są wszyscy? - O nie! Co się tu dzieje?
02:14:17.916 – 02:14:20.728
Czy pan... czy nic panu nie jest?
02:14:21.041 – 02:14:25.311
- Nie, nic mi nie jest. - Wygląda pan strasznie! Co się stało?
02:14:25.207 – 02:14:28.8
- Nic, nie ma problemu. - Nie, nie. To nie żarty.
02:14:28.332 – 02:14:33.071
- Naprawdę źle pan wygląda. Potrzebuje pan pomocy. - Czuję się dobrze.
02:14:32.498 – 02:14:35.622
Czuję się dobrze... wszystko w porządku.
02:14:36.664 – 02:14:38.174
Przestań!
02:14:39.789 – 02:14:41.403
Puśćcie ją.
02:14:42.914 – 02:14:45.049
- Ty! - Cześć, Marla.
02:14:48.121 – 02:14:52.651
Zostawcie ją ze mną. Zabierzcie swoje rzeczy. Spotkamy się na dole.
02:14:51.246 – 02:14:54.37
- Jest pan pewien? - Tak, jestem pewien.
02:14:55.412 – 02:15:00.255
Ty skurwielu! W co ty ze mną pogrywasz?! Wsadzasz mnie do pierdolonego...
02:14:59.579 – 02:15:01.87
O mój Boże, twoja twarz!
02:15:02.703 – 02:15:04.265
Tak, wiem.
02:15:08.953 – 02:15:10.671
Co się stało?
02:15:11.036 – 02:15:13.535
- Nie pytaj. - Jesteś ranny.
02:15:13.119 – 02:15:15.618
- Tak, jestem. - O mój Boże.
02:15:16.244 – 02:15:20.41
- Nie mogę uwierzyć, że on jeszcze stoi. - Odporny skurwiel.
02:15:22.493 – 02:15:24.263
Kto to zrobił?
02:15:25.618 – 02:15:27.492
Właściwie to ja.
02:15:27.701 – 02:15:29.679
Znajdź jakąś gazę.
02:15:31.867 – 02:15:35.772
- Sam się postrzeliłeś? - Tak, ale już jest w porządku.
02:15:33.95 – 02:15:36.137
Marla, spójrz na mnie.
02:15:34.992 – 02:15:37.335
Naprawdę nic mi nie jest.
02:15:38.116 – 02:15:40.928
Zaufaj mi. Wszystko będzie dobrze.
02:15:54.781 – 02:15:58.218
Poznałaś mnie w dziwnym momencie mojego życia.
02:16:43.734 – 02:16:46.65
napisy: Kraps
02:16:46.859 – 02:16:50.921
wykorzystano napisy Agnieszki Kopińskiej i inne materiały