SUBS.is
with subtitles
//

Forrest Gump (1994) Polish subtitle

If you have the movie file downloaded select it in the video player below.
Your selected subtitles will play within the video player when you start the movie.

If you do not have the movie file downloaded you can still view the selected subtitles at the bottom of this page.
Forrest Gump
1994
Forrest.Gump.1994.720p.BrRip.x264.YIFY pl.srt
Forrest.Gump.1994.REMASTERED.1080p.BluRay.X264-AMIABLE.srt
Subtitles
PolishForrest.Gump.1994.720p.BrRip.x264.YIFY pl.srt
PolishForrest.Gump.1994.REMASTERED.1080p.BluRay.X264-AMIABLE.srt
Subtitle content
Forrest.Gump.1994.REMASTERED.1080p.BluRay.X264-AMIABLE.srt
00:00:41.7 – 00:00:47.7
.: Forrest.Gump.1994.REMASTERED.1080p.BluRay.X264-AMIABLE :.
00:03:18.13 – 00:03:19.381
Witam.
00:03:20.257 – 00:03:22.926
Nazywam się Forrest. Forrest Gump.
00:03:28.557 – 00:03:30.6
Może czekoladkę?
00:03:33.186 – 00:03:36.606
Mógłbym je jeść bez końca.
00:03:37.774 – 00:03:42.988
Mama zawsze mówiła, że życie jest jak pudełko czekoladek.
00:03:44.99 – 00:03:47.868
Nigdy nie wiadomo, na jaką się trafi.
00:03:55.083 – 00:03:57.627
Założę się, że to wygodne buty.
00:03:59.004 – 00:04:03.675
Pewnie można w nich chodzić cały dzień i nie czuć zmęczenia.
00:04:05.844 – 00:04:08.263
Chciałbym mieć takie buty.
00:04:08.972 – 00:04:10.515
Uwierają mnie.
00:04:11.767 – 00:04:13.435
Mama zawsze mówiła, że wielu rzeczy
00:04:13.518 – 00:04:16.73
można się dowiedzieć o człowieku, patrząc na jego buty:
00:04:17.856 – 00:04:20.817
dokąd idzie, gdzie był.
00:04:28.075 – 00:04:30.118
Miałem mnóstwo butów.
00:04:33.246 – 00:04:38.043
Gdybym się dobrze zastanowił, przypomniałbym sobie pierwszą parę.
00:04:40.962 – 00:04:43.59
Mama powiedziała, że zaniosą mnie wszędzie.
00:04:44.383 – 00:04:47.01
Powiedziała, że to zaczarowane buty.
00:04:47.094 – 00:04:50.263
No już, Forrest, możesz otworzyć oczy.
00:04:57.562 – 00:05:00.023
Przejdź się trochę.
00:05:06.822 – 00:05:08.615
I jak?
00:05:11.576 – 00:05:13.745
Ma silne nogi, pani Gump.
00:05:13.829 – 00:05:16.331
Wyjątkowo silne.
00:05:16.415 – 00:05:19.793
Ale kręgosłup ma skrzywiony jak polityk.
00:05:21.086 – 00:05:24.131
Wyprostujemy go, prawda, Forrest?
00:05:24.214 – 00:05:25.382
Forrest!
00:05:26.883 – 00:05:28.093
Gdy byłem niemowlęciem,
00:05:28.176 – 00:05:31.013
mama nadała mi imię na cześć bohatera wojny secesyjnej
00:05:31.096 – 00:05:33.515
generała Nathana Bedforda Forresta.
00:05:33.598 – 00:05:35.809
Powiedziała, że to nasz daleki krewny.
00:05:35.892 – 00:05:37.269
Zasłużył się tym,
00:05:37.352 – 00:05:41.606
że założył klub o nazwie Ku Klux Klan.
00:05:41.69 – 00:05:45.027
Jego członkowie zakładali szaty uszyte z prześcieradeł
00:05:45.11 – 00:05:49.448
i udawali duchy, widma czy coś w tym rodzaju.
00:05:49.531 – 00:05:53.41
Nawet konie okrywali prześcieradłami i jeździli po okolicy.
00:05:53.493 – 00:05:56.538
W każdym razie, jemu zawdzięczam to, że nazywam się
00:05:56.621 – 00:05:58.04
Forrest Gump.
00:05:58.123 – 00:05:59.875
Mama powiedziała, że imię Forrest
00:05:59.958 – 00:06:03.503
ma mi przypominać, że czasem robimy coś,
00:06:03.587 – 00:06:06.381
co nie ma sensu.
00:06:12.054 – 00:06:15.557
Pomogę ci.
00:06:15.641 – 00:06:18.602
W tę stronę? Trzymaj się.
00:06:19.519 – 00:06:21.021
Już dobrze...
00:06:21.605 – 00:06:23.273
Co się tak gapicie?
00:06:23.357 – 00:06:27.819
Nie widzieliście dziecka z aparatem korekcyjnym na nogach?
00:06:29.363 – 00:06:33.075
Nigdy nie pozwól, by ludzie wywyższali się nad tobą.
00:06:33.158 – 00:06:35.744
Gdyby Bóg chciał, byśmy byli jednakowi,
00:06:35.827 – 00:06:37.954
wszyscy mielibyśmy szyny korekcyjne.
00:06:38.038 – 00:06:41.833
Mama potrafiła wszystko mi wytłumaczyć.
00:06:43.293 – 00:06:46.797
Mieszkaliśmy kilkaset metrów od drogi nr 17,
00:06:46.88 – 00:06:49.925
niecały kilometr od miasteczka Greenbow w Alabamie.
00:06:50.008 – 00:06:52.761
W hrabstwie Greenbow.
00:06:52.844 – 00:06:57.265
Nasz dom należał do rodziny mamy od czasu, gdy pradziad jej pradziadka
00:06:57.349 – 00:06:59.267
przepłynął ocean tysiąc lat temu,
00:06:59.351 – 00:07:01.269
czy coś koło tego.
00:07:01.353 – 00:07:04.064
Było nas tylko dwoje i mieliśmy wiele pustych pokojów,
00:07:04.147 – 00:07:06.9
więc mama postanowiła je wynajmować.
00:07:06.984 – 00:07:08.944
Zatrzymywali się u nas przejazdem
00:07:09.027 – 00:07:12.99
ludzie z takich miejsc jak Mobile czy Montgomery.
00:07:13.073 – 00:07:15.784
Dzięki temu mieliśmy pieniądze.
00:07:15.867 – 00:07:18.62
Mama była bardzo mądrą kobietą.
00:07:18.704 – 00:07:23.709
Zapamiętaj to sobie, Forrest. Niczym nie różnisz się od innych.
00:07:23.792 – 00:07:26.128
DOM RODZINY GUMP
00:07:26.211 – 00:07:28.588
Słyszałeś, co powiedziałam?
00:07:28.672 – 00:07:32.843
Jesteś taki jak wszyscy. Niczym się nie różnisz.
00:07:33.343 – 00:07:37.806
Pani syn jest inny, pani Gump.
00:07:37.889 – 00:07:40.1
Jego iloraz inteligencji wynosi 75.
00:07:40.892 – 00:07:44.021
Każdy z nas jest inny, panie Hancock.
00:07:47.607 – 00:07:49.651
Chciała mi zapewnić dobre wykształcenie,
00:07:49.735 – 00:07:53.655
więc zaprowadziła mnie do najlepszej szkoły w Greenbow.
00:07:53.739 – 00:07:55.991
Poznałem dyrektora i inne osoby.
00:07:56.491 – 00:07:59.369
Coś pani pokażę, pani Gump.
00:07:59.828 – 00:08:02.748
To jest norma.
00:08:02.831 – 00:08:04.249
ILORAZ INTELIGENCJI WYSOKI - ŚREDNI - NISKI
00:08:04.333 – 00:08:06.585
Forrest plasuje się tutaj.
00:08:07.336 – 00:08:12.883
Uczniowie naszej szkoły powinni mieć iloraz powyżej 80.
00:08:13.383 – 00:08:16.261
Będzie musiał pójść do szkoły specjalnej.
00:08:16.345 – 00:08:18.472
Tam sobie poradzi.
00:08:19.264 – 00:08:21.35
Co to znaczy "norma"?
00:08:21.433 – 00:08:24.811
Mój syn Forrest może jest
00:08:25.937 – 00:08:27.689
troszkę zbyt powolny, ale dostanie
00:08:27.773 – 00:08:30.317
taką samą szansę jak wszyscy.
00:08:30.4 – 00:08:34.196
Nie będzie się uczył bieżnikowania opon.
00:08:34.279 – 00:08:37.449
Brakuje mu tylko pięciu punktów.
00:08:39.159 – 00:08:41.787
Musi być jakiś sposób.
00:08:43.372 – 00:08:45.832
Nasza szkoła jest nowoczesna.
00:08:46.667 – 00:08:49.586
Nikomu nie odmawiamy pomocy.
00:08:50.462 – 00:08:53.924
Co porabia pan Gump?
00:08:57.177 – 00:08:59.054
Wyjechał na wakacje.
00:09:16.53 – 00:09:20.325
Mamie bardzo zależy na twoim wykształceniu.
00:09:25.831 – 00:09:28.291
Nie jesteś zbyt rozmowny, co?
00:09:39.803 – 00:09:41.763
"Postanowił wreszcie spróbować.
00:09:41.847 – 00:09:43.807
"Na pozór było łatwo, ale...
00:09:45.017 – 00:09:47.352
"Och, cóż się stało?
00:09:47.436 – 00:09:50.439
- "Najpierw..." - Co to są wakacje?
00:09:50.981 – 00:09:53.567
- Wakacje? - To, na co wyjechał tata.
00:09:56.194 – 00:09:58.905
Wakacje są wtedy, gdy wyjeżdżasz
00:10:01.283 – 00:10:03.618
i nigdy nie wracasz.
00:10:07.956 – 00:10:11.752
Tak czy inaczej, musieliśmy sobie radzić sami.
00:10:12.961 – 00:10:16.59
Ale nie martwiliśmy się tym. Nasz dom nigdy nie był pusty.
00:10:16.673 – 00:10:19.259
Ciągle ktoś przyjeżdżał i wyjeżdżał.
00:10:19.343 – 00:10:20.427
Kolacja.
00:10:20.51 – 00:10:23.93
- Kolacja na stole. Forrest... - Wygląda wspaniale.
00:10:24.014 – 00:10:26.558
Czasem mieliśmy tylu gości,
00:10:26.642 – 00:10:29.311
że każdy pokój był zajęty.
00:10:29.394 – 00:10:33.023
Wszędzie stały walizki,
00:10:33.106 – 00:10:36.068
pudła na kapelusze, nesesery z próbkami.
00:10:36.151 – 00:10:39.571
Forreście Gump, kolacja!
00:10:39.655 – 00:10:42.199
Kiedyś zatrzymał się u nas pewien młody człowiek.
00:10:42.282 – 00:10:45.911
Miał futerał z gitarą.
00:10:59.883 – 00:11:03.887
Forrest, prosiłam, byś panu nie przeszkadzał.
00:11:03.971 – 00:11:05.305
Wcale mi nie przeszkadza.
00:11:05.389 – 00:11:08.225
Pokazywałem mu chwyty gitarowe.
00:11:08.308 – 00:11:11.269
Rozumiem, ale kolacja czeka. Pewnie jest pan głodny.
00:11:11.353 – 00:11:14.314
Tak, chętnie zjem. Dziękuję pani.
00:11:14.982 – 00:11:18.568
Pokaż mi jeszcze raz ten fajny krok.
00:11:18.652 – 00:11:20.529
Tylko wolniej.
00:11:22.656 – 00:11:24.574
Podobała mi się ta gitara.
00:11:25.242 – 00:11:26.994
Miała miły dźwięk.
00:11:28.787 – 00:11:32.958
Poruszałem się w takt muzyki,
00:11:33.041 – 00:11:34.876
kołysząc biodrami.
00:11:37.462 – 00:11:40.007
Pewnego wieczoru poszliśmy z mamą na zakupy
00:11:40.09 – 00:11:43.093
i natknęliśmy się na wystawę sklepu ze sprzętem domowym.
00:11:43.176 – 00:11:45.22
Proszę zgadnąć, co zobaczyliśmy.
00:11:57.107 – 00:11:59.943
To nie dla dzieci.
00:12:02.487 – 00:12:04.281
Kilka lat potem ten przystojny młodzieniec,
00:12:04.364 – 00:12:06.908
którego nazywano "Królem",
00:12:06.992 – 00:12:09.328
zaśpiewał za dużo piosenek
00:12:09.995 – 00:12:12.456
i dostał zawału czy coś takiego.
00:12:13.623 – 00:12:15.792
Niełatwo być królem.
00:12:20.088 – 00:12:23.05
Zabawne, że pewne rzeczy się pamięta, a innych nie.
00:12:23.675 – 00:12:27.554
- Musisz się bardzo starać, Forrest. - Dobrze, mamo.
00:12:29.264 – 00:12:33.852
Doskonale pamiętam pierwszą jazdę szkolnym autobusem.
00:12:37.397 – 00:12:39.107
Wsiadasz?
00:12:39.191 – 00:12:42.694
Mama zabrania mi jeździć z nieznajomymi.
00:12:42.778 – 00:12:44.946
To szkolny autobus.
00:12:47.908 – 00:12:50.16
Nazywam się Forrest. Forrest Gump.
00:12:51.119 – 00:12:55.123
- A ja Dorothy Harris. - Już nie jesteśmy nieznajomymi.
00:13:08.136 – 00:13:09.93
To miejsce jest zajęte.
00:13:12.391 – 00:13:13.892
Zajęte!
00:13:21.775 – 00:13:23.652
Nie siadaj tutaj.
00:13:25.821 – 00:13:29.241
Zabawne, co może wryć się w pamięć młodego człowieka.
00:13:29.324 – 00:13:31.535
Nie pamiętam swoich narodzin.
00:13:33.328 – 00:13:35.497
Nie pamiętam, co dostałem na pierwszą Gwiazdkę
00:13:35.58 – 00:13:38.667
ani kiedy po raz pierwszy pojechałem na piknik.
00:13:38.75 – 00:13:43.463
Ale pamiętam, kiedy pierwszy raz usłyszałem
00:13:43.547 – 00:13:46.383
najsłodszy głos na świecie.
00:13:46.883 – 00:13:49.261
Usiądź tutaj, jeśli chcesz.
00:13:52.18 – 00:13:56.059
Nigdy przedtem nie widziałem tak pięknej istoty.
00:13:56.768 – 00:13:58.854
Była jak anioł.
00:13:58.937 – 00:14:01.898
Siadasz czy nie?
00:14:06.82 – 00:14:08.613
Co ci się stało w nogi?
00:14:08.697 – 00:14:12.951
Nic. Moje nogi są całe i zdrowe.
00:14:13.869 – 00:14:16.038
Usiadłem koło niej
00:14:16.121 – 00:14:18.206
i rozmawialiśmy przez całą drogę do szkoły.
00:14:18.29 – 00:14:21.001
...mój kręgosłup jest wygięty jak znak zapytania.
00:14:21.084 – 00:14:22.252
Te szyny mają mi go...
00:14:22.336 – 00:14:27.09
Oprócz mamy nikt tak ze mną nie rozmawiał i nie zadawał mi pytań.
00:14:27.632 – 00:14:29.593
Jesteś głupi czy co?
00:14:29.676 – 00:14:32.679
Mama mówi, że głupiego poznaje się po uczynkach.
00:14:34.306 – 00:14:37.976
- Mam na imię Jenny. - A ja Forrest. Forrest Gump.
00:14:38.644 – 00:14:40.479
Od tamtej pory zawsze byliśmy razem.
00:14:40.562 – 00:14:43.398
Jak groszek i marchewka.
00:14:46.985 – 00:14:48.612
Nauczyła mnie wspinać się na drzewa.
00:14:48.695 – 00:14:51.406
Śmiało, Forrest, dasz radę.
00:14:51.49 – 00:14:54.117
A ja jej pokazałem, jak można się huśtać.
00:14:54.201 – 00:14:56.244
"...grzeczna małpka i..."
00:14:56.328 – 00:15:01.249
Pomagała mi w czytaniu, a ja nauczyłem ją zwisać.
00:15:03.585 – 00:15:07.339
Czasem po prostu siedzieliśmy i czekaliśmy na gwiazdy.
00:15:07.422 – 00:15:12.344
- Mama będzie się o mnie martwiła. - Zostań jeszcze trochę.
00:15:13.595 – 00:15:17.349
Z jakiegoś powodu Jenny zawsze odwlekała powrót do domu.
00:15:17.432 – 00:15:19.518
Dobrze, Jenny, zostanę.
00:15:20.352 – 00:15:23.105
Była wyjątkową przyjaciółką.
00:15:26.525 – 00:15:28.235
Moją jedyną przyjaciółką.
00:15:31.989 – 00:15:35.784
Mama zawsze mówiła, że cuda się zdarzają.
00:15:35.867 – 00:15:38.245
Niektórzy w to nie wierzą, ale to prawda.
00:15:41.289 – 00:15:42.874
Hej, przygłupie!
00:15:43.834 – 00:15:45.919
Jesteś niedorozwinięty czy głupi?
00:15:46.003 – 00:15:49.506
- "Jestem Forrest Głąb". - Uciekaj, Forrest.
00:15:50.841 – 00:15:53.927
Biegnij, Forrest! Uciekaj! Szybko!
00:15:54.011 – 00:15:57.264
- Na rowery! - Szybko! Łapać go!
00:15:57.347 – 00:15:59.891
- Szybciej! - Uważaj, głupku!
00:15:59.975 – 00:16:01.81
Dorwiemy cię!
00:16:02.769 – 00:16:06.523
Biegnij, Forrest, biegnij!
00:16:08.233 – 00:16:10.152
Wracaj tutaj!
00:16:23.79 – 00:16:26.251
Biegnij, Forrest!
00:16:26.335 – 00:16:27.711
Biegnij!
00:16:58.909 – 00:17:01.912
Nie uwierzy pani,
00:17:02.913 – 00:17:05.457
ale pędzę jak wiatr.
00:17:08.71 – 00:17:11.797
Od tamtej pory, jeśli się przemieszczałem,
00:17:12.589 – 00:17:13.924
to tylko biegiem!
00:17:14.007 – 00:17:16.385
Ucieknie nam! Szybciej!
00:17:47.833 – 00:17:50.794
Ten chłopak biega jak opętany.
00:17:55.048 – 00:17:56.383
Pamięta pani, jak mówiłem,
00:17:56.466 – 00:17:59.428
że Jenny niechętnie wracała do domu?
00:17:59.511 – 00:18:02.597
A mieszkała w domu starym jak Alabama.
00:18:02.681 – 00:18:04.85
Jej mama poszła do nieba, gdy Jenny miała 5 lat,
00:18:04.933 – 00:18:08.27
a jej tata był farmerem.
00:18:10.105 – 00:18:11.148
Jenny?
00:18:11.231 – 00:18:13.4
Był bardzo czuły.
00:18:13.859 – 00:18:18.113
Ciągle całował i pieścił Jenny i jej siostry.
00:18:19.823 – 00:18:24.286
Pewnego dnia nie zastałem Jenny w autobusie.
00:18:25.454 – 00:18:28.332
Dlaczego nie byłaś dziś w szkole?
00:18:28.415 – 00:18:30.459
Cicho, tata się zdrzemnął.
00:18:30.542 – 00:18:32.252
- Jenny! - Chodź!
00:18:33.712 – 00:18:36.256
Jenny, gdzie się podziałaś?
00:18:37.591 – 00:18:40.26
Wracaj tutaj!
00:18:41.72 – 00:18:43.388
Gdzie jesteś?
00:18:46.767 – 00:18:50.062
Jenny! Gdzie jesteś?
00:18:53.023 – 00:18:54.399
Jenny!
00:18:54.483 – 00:18:57.444
Módl się ze mną, Forrest.
00:18:57.527 – 00:18:58.695
Jenny!
00:18:58.779 – 00:19:01.99
Dobry Boże, zamień mnie w ptaka, żebym mogła odlecieć daleko,
00:19:02.074 – 00:19:03.825
daleko stąd.
00:19:03.909 – 00:19:07.579
Dobry Boże, zamień mnie w ptaka, żebym mogła odlecieć daleko,
00:19:07.663 – 00:19:08.789
daleko stąd.
00:19:08.872 – 00:19:11.958
Mama zawsze mówiła, że Bóg jest nieodgadniony.
00:19:12.042 – 00:19:13.21
Jenny!
00:19:13.293 – 00:19:15.629
Tamtego dnia nie zamienił Jenny w ptaka.
00:19:15.712 – 00:19:16.797
Wracaj natychmiast!
00:19:16.88 – 00:19:18.382
Zamiast tego
00:19:19.091 – 00:19:23.637
przysłał policjanta, który powiedział, że Jenny nie musi tam mieszkać.
00:19:24.096 – 00:19:27.808
Przeniosła się do babci, na Creekmore Avenue,
00:19:27.891 – 00:19:31.061
co mnie ucieszyło, bo zostaliśmy sąsiadami.
00:19:33.689 – 00:19:38.735
Czasem nocą wykradała się z domu i przychodziła do mnie.
00:19:38.819 – 00:19:41.947
Mówiła, że się boi.
00:19:42.03 – 00:19:44.491
Nie wiem, czego się bała.
00:19:44.574 – 00:19:47.828
Myślę, że psa babci.
00:19:47.911 – 00:19:49.705
To był groźny pies.
00:19:50.455 – 00:19:53.166
Przyjaźniłem się z Jenny
00:19:53.25 – 00:19:54.71
przez całą szkołę.
00:19:56.503 – 00:19:58.547
- Hej, głupku! - Przestań!
00:19:59.673 – 00:20:01.967
- Biegnij, Forrest! - Hej,
00:20:02.676 – 00:20:04.136
słyszałeś mnie, baranie?
00:20:04.219 – 00:20:05.429
- Biegnij, Forrest! - Wsiadaj!
00:20:05.512 – 00:20:07.639
Wskakuj! Jedziemy!
00:20:07.723 – 00:20:10.475
Ucieka nam! Szybciej!
00:20:10.559 – 00:20:12.728
Biegnij, Forrest! Biegnij!
00:20:12.811 – 00:20:16.356
- W nogi, tępaku! - Szybciej, głupku!
00:20:18.275 – 00:20:21.82
- Rusz tyłek! - Tak, lepiej zwiewaj!
00:20:24.823 – 00:20:26.491
Zmyka jak zając!
00:20:34.916 – 00:20:36.126
Tak!
00:20:37.002 – 00:20:39.171
Szybciej!
00:20:40.881 – 00:20:42.507
Biegnij, Forrest!
00:20:45.51 – 00:20:49.097
Biegałem, żeby się przemieszczać.
00:20:50.682 – 00:20:53.185
Nie miałem pojęcia, co z tego wyniknie.
00:21:22.214 – 00:21:26.343
- Kto to jest, u diabła? - Forrest Gump, trenerze.
00:21:27.344 – 00:21:29.179
Miejscowy przygłup.
00:21:29.846 – 00:21:33.392
Uwierzyłaby pani? Dostałem się na studia.
00:21:35.727 – 00:21:38.021
NAPRZÓD
00:21:39.982 – 00:21:42.609
Forrest! Forrest! Biegnij!
00:21:42.693 – 00:21:44.319
- Dobra! - Biegnij!
00:21:44.403 – 00:21:47.948
Biegnij, głupi sukinsynu!
00:21:59.418 – 00:22:02.963
Niech cię szlag! Biegnij!
00:22:05.34 – 00:22:08.093
Nie! Skręć! Dalej!
00:22:15.35 – 00:22:17.853
NAPRZÓD ALABAMO NAPRZÓD
00:22:19.313 – 00:22:22.941
To największy dureń pod słońcem,
00:22:23.025 – 00:22:24.901
ale cholernie szybki!
00:22:27.946 – 00:22:32.909
W czasie studiów trudno mi się było we wszystkim połapać.
00:22:34.286 – 00:22:36.204
Wojsko wyegzekwowało postanowienie sądu
00:22:36.288 – 00:22:39.291
o integracji Uniwersytetu w Alabamie.
00:22:39.374 – 00:22:40.584
Przyjęto dwoje Murzynów,
00:22:40.667 – 00:22:43.962
ale gubernator George Wallace spełnił swą symboliczną groźbę,
00:22:44.046 – 00:22:45.589
że zatarasuje wejście na uczelnię.
00:22:45.672 – 00:22:50.344
Gubernatorze Wallace, rozumiem, że...
00:22:50.427 – 00:22:52.471
Earl, co się dzieje?
00:22:52.554 – 00:22:55.849
- Mamy w szkole asfalt. - Asfalt?
00:22:55.932 – 00:22:57.643
Mama mówi, że gdyby przed domem
00:22:57.726 – 00:22:59.519
był asfalt, mniej by się kurzyło.
00:22:59.603 – 00:23:04.107
Chodzi o czarnuchów, kretynie. Chcą z nami studiować.
00:23:04.65 – 00:23:06.693
Z nami? Naprawdę?
00:23:07.653 – 00:23:10.155
Gdy gubernator Wallace dotrzymał obietnicy
00:23:10.238 – 00:23:11.448
i zatarasował wejście,
00:23:11.531 – 00:23:13.492
prezydent Kennedy polecił sekretarzowi obrony
00:23:13.575 – 00:23:15.577
wprowadzić do akcji wojsko.
00:23:15.661 – 00:23:18.372
Oto nagranie spotkania generała Grahama,
00:23:18.455 – 00:23:21.75
dowódcy Gwardii Narodowej, i gubernatora Wallace'a.
00:23:21.833 – 00:23:25.545
... żołnierze Gwardii
00:23:25.629 – 00:23:28.173
reprezentują władze federalne.
00:23:28.256 – 00:23:32.177
Ale mieszkają wśród nas, są naszymi braćmi.
00:23:32.26 – 00:23:34.68
Wygrywamy tę walkę,
00:23:34.763 – 00:23:37.766
bo otwieramy Amerykanom oczy
00:23:37.849 – 00:23:41.186
na zagrożenia, o których mówiliśmy wielokrotnie.
00:23:41.269 – 00:23:47.567
Dziś staje się oczywiste, że krajowi grozi dyktatura wojskowa.
00:23:51.029 – 00:23:53.49
I tak na Uniwersytecie Stanu Alabama w Tuscaloosie
00:23:53.573 – 00:23:55.867
przestała obowiązywać segregacja rasowa,
00:23:55.951 – 00:23:58.954
a Jimmy Hood i Vivian Malone
00:23:59.037 – 00:24:02.124
zapisali się na letni semestr.
00:24:04.71 – 00:24:07.504
Zgubiła pani książkę. Proszę pani...
00:24:08.088 – 00:24:10.048
Gubernator Wallace dotrzymał słowa.
00:24:10.132 – 00:24:13.677
Jego obecność przed uczelnią w Tuscaloosie powstrzymała tłum...
00:24:13.76 – 00:24:15.887
To był Gump?
00:24:15.971 – 00:24:20.017
- Niemożliwe. - Jasne, że to on.
00:24:24.813 – 00:24:26.648
Kilka lat później ten zagniewany człowiek
00:24:26.732 – 00:24:29.234
sprzed wejścia na uczelnię wpadł na pomysł,
00:24:29.318 – 00:24:31.486
żeby kandydować na prezydenta.
00:24:34.573 – 00:24:37.326
Komuś się to nie spodobało.
00:24:38.952 – 00:24:40.996
Ale on przeżył.
00:24:45.542 – 00:24:47.21
To mój autobus.
00:24:47.961 – 00:24:51.089
- Dziewiątka? - Nie, czwórka.
00:24:52.049 – 00:24:54.217
Miło się z panią rozmawiało.
00:24:57.179 – 00:25:01.266
Pamiętam, jak postrzelono Wallace'a.
00:25:02.142 – 00:25:03.602
Byłam wtedy na studiach.
00:25:03.685 – 00:25:04.895
Z samymi dziewczętami
00:25:04.978 – 00:25:06.813
czy z dziewczętami i chłopcami?
00:25:06.897 – 00:25:07.939
Na koedukacyjnej uczelni.
00:25:08.023 – 00:25:10.734
Jenny uczyła się w szkole, do której nie mogłem pójść.
00:25:10.817 – 00:25:13.153
Były tam same dziewczęta.
00:25:13.236 – 00:25:16.406
Ale odwiedzałem ją, gdy tylko mogłem.
00:25:47.145 – 00:25:48.563
To boli.
00:25:59.574 – 00:26:01.743
Forrest!
00:26:03.954 – 00:26:06.915
- Forrest, przestań! - Jezu!
00:26:06.999 – 00:26:08.125
Co ty wyprawiasz?
00:26:08.208 – 00:26:09.876
- Robił ci krzywdę. - Co tu jest grane?
00:26:09.96 – 00:26:13.672
- Nie robił mi krzywdy! Idź tam! - Kto to jest?
00:26:13.755 – 00:26:14.84
- Billy, wybacz. - Co to ma znaczyć?
00:26:14.923 – 00:26:17.509
- Daj mi spokój! - Nie...
00:26:17.592 – 00:26:20.554
- Billy, zaczekaj! - Daj mi spokój.
00:26:20.637 – 00:26:22.848
On chciał dobrze!
00:26:24.599 – 00:26:27.269
Dlaczego to zrobiłeś?
00:26:30.23 – 00:26:33.15
Przyniosłem ci czekoladki.
00:26:33.567 – 00:26:35.277
Przepraszam.
00:26:37.446 – 00:26:40.741
- Lepiej wrócę do siebie. - Forrest...
00:26:44.453 – 00:26:45.996
Jak ty wyglądasz?
00:26:48.123 – 00:26:50.208
Chodź.
00:26:57.716 – 00:26:59.593
To twój pokój?
00:27:04.014 – 00:27:06.308
Marzyłeś kiedyś o tym,
00:27:07.643 – 00:27:10.479
kim będziesz?
00:27:10.562 – 00:27:12.356
- Kim będę? - Tak.
00:27:12.439 – 00:27:14.316
Nie będę sobą?
00:27:14.399 – 00:27:18.028
Zawsze będziesz sobą, chodzi o co innego.
00:27:18.987 – 00:27:22.24
Ja chcę być sławna.
00:27:23.95 – 00:27:26.745
Chcę być pieśniarką jak Joan Baez.
00:27:27.954 – 00:27:31.083
Chcę wejść na pustą scenę
00:27:31.166 – 00:27:33.46
z gitarą i śpiewać.
00:27:35.295 – 00:27:36.713
Tylko ja.
00:27:38.256 – 00:27:41.593
Chcę wzruszać ludzi.
00:27:44.221 – 00:27:47.557
Docierać do każdego z osobna.
00:27:55.107 – 00:27:57.985
Byłeś kiedyś z dziewczyną, Forrest?
00:27:59.403 – 00:28:03.24
Siedzę koło nich na wykładach z ekonomii.
00:28:32.227 – 00:28:34.646
- Przepraszam. - Nic się nie stało.
00:28:43.196 – 00:28:44.906
Wszystko w porządku.
00:28:47.743 – 00:28:49.953
- To normalne. - Kręci mi się w głowie.
00:28:58.587 – 00:29:01.298
Na ekonomii to się nie zdarza, prawda?
00:29:06.136 – 00:29:07.304
Nie.
00:29:13.56 – 00:29:16.688
Pobrudziłem szlafrok twojej koleżanki.
00:29:16.772 – 00:29:18.815
Nie szkodzi. Nie lubię jej.
00:29:18.899 – 00:29:20.525
Biegnij! Biegnij!
00:29:20.609 – 00:29:22.194
NAPRZÓD, FORREST
00:29:22.361 – 00:29:26.823
- Biegnij! Biegnij! - Biegnij! Biegnij!
00:29:27.449 – 00:29:28.575
STÓJ
00:29:28.992 – 00:29:31.036
STÓJ, FORREST
00:29:34.79 – 00:29:39.002
Studia minęły szybko, bo często grałem w futbol.
00:29:39.086 – 00:29:42.339
Zakwalifikowano mnie nawet do narodowej reprezentacji,
00:29:42.422 – 00:29:44.007
Oczy i uszy świata Paramount - WIADOMOŚCI
00:29:44.091 – 00:29:46.218
która poszła na spotkanie z prezydentem.
00:29:46.301 – 00:29:47.886
Prezydent Kennedy przyjął
00:29:47.97 – 00:29:51.515
w Gabinecie Owalnym reprezentację futbolu.
00:29:52.14 – 00:29:54.142
Największą atrakcją spotkania
00:29:54.226 – 00:29:58.021
z prezydentem Stanów Zjednoczonych jest jedzenie.
00:29:58.105 – 00:30:00.816
W małej salce było wszystko,
00:30:00.899 – 00:30:03.402
co człowiek miałby ochotę zjeść lub wypić.
00:30:03.902 – 00:30:07.364
A ponieważ nie byłem głodny, tylko spragniony,
00:30:07.447 – 00:30:10.117
a napoje były za darmo,
00:30:10.2 – 00:30:13.286
wypiłem chyba 15 butelek.
00:30:16.248 – 00:30:18.375
Moje gratulacje. Jakie to uczucie być w reprezentacji?
00:30:18.458 – 00:30:20.21
To zaszczyt, panie prezydencie.
00:30:20.293 – 00:30:22.379
Moje gratulacje. Jakie to uczucie być w reprezentacji?
00:30:22.462 – 00:30:24.464
Bardzo miłe, panie prezydencie.
00:30:24.923 – 00:30:27.342
Moje gratulacje. Jakie to uczucie być w reprezentacji?
00:30:27.426 – 00:30:29.177
Bardzo miłe, panie prezydencie.
00:30:29.261 – 00:30:32.889
- Gratuluję. Jak się pan czuje? - Chce mi się siku.
00:30:33.598 – 00:30:35.851
Powiedział, że chce mu się siku.
00:30:51.116 – 00:30:53.994
Jakiś czas później, nie wiadomo dlaczego,
00:30:54.077 – 00:30:56.496
ktoś zastrzelił tego miłego, młodego prezydenta,
00:30:56.58 – 00:30:58.999
gdy jechał swoim samochodem.
00:30:59.624 – 00:31:03.754
Kilka lat później zginął też jego brat,
00:31:03.837 – 00:31:05.964
tyle że w hotelowej kuchni.
00:31:07.382 – 00:31:09.843
Niełatwo jest być braćmi.
00:31:11.094 – 00:31:12.137
Ja nie mam braci.
00:31:12.638 – 00:31:14.014
Forrest Gump.
00:31:14.097 – 00:31:15.39
Uwierzyłaby pani?
00:31:15.474 – 00:31:19.394
Po 5 latach grania w futbol dostałem dyplom uniwersytecki.
00:31:19.478 – 00:31:21.48
Gratuluję, synu.
00:31:22.23 – 00:31:24.316
Mama była bardzo dumna.
00:31:25.609 – 00:31:29.488
Jestem z ciebie bardzo dumna. Potrzymam ci to.
00:31:29.571 – 00:31:31.698
Gratuluję, synu.
00:31:31.782 – 00:31:34.785
Myślałeś już o swojej przyszłości?
00:31:36.662 – 00:31:37.954
Czy myślałem?
00:31:38.038 – 00:31:39.331
WYJĄTKOWA KARIERA DLA WYBITNEJ MŁODZIEŻY
00:31:39.414 – 00:31:41.291
Dzień dobry. Jestem Forrest. Forrest Gump.
00:31:41.375 – 00:31:44.378
Gówno mnie obchodzi, kim jesteś, baranie.
00:31:44.461 – 00:31:47.13
Nie jesteś nawet nędznym robakiem.
00:31:47.214 – 00:31:51.134
Posadź swój pedalski tyłek. Jesteś w wojsku!
00:31:51.51 – 00:31:53.261
To miejsce jest zajęte.
00:31:55.138 – 00:31:56.556
Zajęte.
00:31:59.434 – 00:32:02.27
Początkowo myślałem, że popełniłem błąd,
00:32:02.354 – 00:32:04.398
zważywszy że już pierwszego dnia
00:32:04.481 – 00:32:07.234
zbierałem cięgi.
00:32:10.278 – 00:32:12.572
Usiądź, jeśli chcesz.
00:32:12.656 – 00:32:16.535
Nie wiedziałem, kogo spotkam ani o co będę pytany.
00:32:16.618 – 00:32:19.246
Byłeś na kutrze do połowu krewetek?
00:32:19.746 – 00:32:23.333
Nie, ale byłem na statku.
00:32:24.126 – 00:32:26.962
Chodzi mi o kuter do połowu krewetek.
00:32:27.045 – 00:32:29.548
Pracowałem na takim całe życie.
00:32:29.631 – 00:32:32.426
Zacząłem na kutrze wuja, brata mamy,
00:32:32.509 – 00:32:34.594
gdy miałem 9 lat.
00:32:34.678 – 00:32:38.807
Rozglądałem się za kupnem własnego, ale mnie dziabnęli do woja.
00:32:39.641 – 00:32:44.521
Nazywam się Benjamin Buford Blue, ale mówią na mnie Bubba.
00:32:45.188 – 00:32:48.859
Jak na jakiegoś ćwoka. Uwierzyłbyś?
00:32:48.942 – 00:32:52.612
Nazywam się Forrest Gump. Mówią na mnie Forrest Gump.
00:32:53.572 – 00:32:55.991
Bubba pochodził z Bayou La Batre w Alabamie,
00:32:56.074 – 00:32:57.993
a jego mama gotowała krewetki,
00:33:00.203 – 00:33:03.123
tak jak przedtem jej mama,
00:33:03.206 – 00:33:06.209
a jeszcze przedtem mama jej mamy.
00:33:06.293 – 00:33:07.502
Rodzina Bubby wiedziała wszystko
00:33:07.586 – 00:33:10.213
o krewetkowym biznesie.
00:33:10.297 – 00:33:13.342
Wiem wszystko o krewetkowym biznesie.
00:33:13.425 – 00:33:16.428
Rozkręcę własny,
00:33:16.511 – 00:33:18.847
gdy wyjdę z wojska.
00:33:21.516 – 00:33:22.559
Dobrze.
00:33:22.809 – 00:33:26.897
Gump! Po co jesteś w wojsku?
00:33:26.98 – 00:33:29.524
Żeby wypełniać pańskie rozkazy, panie sierżancie.
00:33:29.608 – 00:33:32.986
Niech cię diabli, Gump! Jesteś geniuszem!
00:33:33.07 – 00:33:35.447
Nie słyszałem lepszej odpowiedzi.
00:33:35.53 – 00:33:38.325
Masz iloraz inteligencji ze 160!
00:33:38.408 – 00:33:41.37
Jesteś niezwykle utalentowany, szeregowy Gump!
00:33:42.371 – 00:33:44.289
Słuchajcie, ludzie!
00:33:44.373 – 00:33:48.585
Z jakiegoś powodu pasowałem do wojska jak ulał.
00:33:48.669 – 00:33:49.92
To nie jest trudne.
00:33:50.003 – 00:33:53.632
Trzeba tylko starannie ścielić łóżko, stać na baczność
00:33:53.715 – 00:33:57.719
i na każde pytanie odpowiadać: "Tak jest, panie sierżancie!"
00:33:57.803 – 00:33:59.262
Zrozumiano?
00:33:59.346 – 00:34:01.223
- Tak jest, panie sierżancie! - Tak jest, panie sierżancie!
00:34:01.932 – 00:34:05.268
Sztuka polega na ciągnięciu sieci po dnie.
00:34:05.352 – 00:34:09.106
Jeśli masz szczęście, możesz wyłowić 50 kilo.
00:34:09.189 – 00:34:12.609
W sprzyjających warunkach dwóch ludzi przez 10 godzin,
00:34:12.693 – 00:34:15.404
minus wydatki na paliwo...
00:34:15.487 – 00:34:18.24
- Skończyłem, panie sierżancie! - Gump!
00:34:20.659 – 00:34:23.412
Dlaczego złożyłeś tę broń tak szybko?
00:34:23.495 – 00:34:25.163
Bo taki był rozkaz, panie sierżancie.
00:34:25.247 – 00:34:28.709
Jezu Chryste, to rekord kompanii.
00:34:28.792 – 00:34:31.295
Gdybyś nie był takim rodzynkiem wśród poborowych,
00:34:31.378 – 00:34:33.672
wysłałbym cię do szkoły oficerskiej, szeregowy Gump.
00:34:33.755 – 00:34:35.632
Pewnego dnia zostaniesz generałem.
00:34:35.716 – 00:34:38.76
Rozbierz broń i złóż ją od nowa!
00:34:40.887 – 00:34:44.683
Jak już mówiłem, krewetki to owoce morza.
00:34:44.766 – 00:34:49.521
Można je grillować, dusić, smażyć, piec, gotować.
00:34:49.604 – 00:34:52.607
Są krewetki koktajlowe, tygrysie...
00:34:52.899 – 00:34:57.738
...krewetki w sosie, z patelni, w oleju...
00:34:58.071 – 00:35:01.616
Krewetki z ananasem, z cytryną,
00:35:01.7 – 00:35:03.952
z kokosem, z papryką...
00:35:04.369 – 00:35:10.334
...zupa z krewetek, potrawka z krewetek, sałatka z krewetek,
00:35:10.417 – 00:35:13.462
kotlety z krewetek, kanapki z krewetkami...
00:35:16.006 – 00:35:18.383
To chyba już wszystko.
00:35:22.095 – 00:35:25.015
Nocą w koszarach dokucza samotność.
00:35:25.932 – 00:35:29.561
Leżąc na pryczy, tęskniłem za mamą.
00:35:30.145 – 00:35:32.648
I za Jenny.
00:35:36.526 – 00:35:40.447
Hej, Gump, obejrzyj sobie cycki!
00:35:44.368 – 00:35:47.829
PLAYBOY
00:35:49.414 – 00:35:51.249
Dziewczyny z Południa
00:35:53.919 – 00:35:57.047
Okazało się, że Jenny wpadła w kłopoty
00:35:57.13 – 00:36:00.467
przez jakieś zdjęcia w studenckim pulowerku
00:36:00.55 – 00:36:03.136
i wyrzucono ją z uczelni.
00:36:06.682 – 00:36:08.892
Ale to jej wyszło na dobre,
00:36:08.976 – 00:36:12.562
bo właściciel teatru w Memphis w stanie Tennessee
00:36:12.646 – 00:36:17.693
zobaczył te zdjęcia i zaproponował Jenny występy.
00:36:18.485 – 00:36:20.32
Przy pierwszej okazji
00:36:20.404 – 00:36:24.116
pojechałem do Memphis, żeby zobaczyć ją na scenie.
00:36:24.199 – 00:36:25.659
To była Amber Flame.
00:36:25.742 – 00:36:28.245
Pożegnajmy ją brawami. Dziękujemy za występ, Amber.
00:36:28.328 – 00:36:31.081
A teraz wasze uszy i oczy nacieszy
00:36:31.164 – 00:36:35.002
hollywoodzka gwiazda niespotykanej piękności,
00:36:35.085 – 00:36:38.755
zasługująca na wielkie brawa, ponętna Bobbi Dylan.
00:36:40.924 – 00:36:43.593
- Prosimy! - Bobbi!
00:37:06.116 – 00:37:08.243
Jej marzenie się spełniło.
00:37:09.453 – 00:37:11.455
Została piosenkarką.
00:37:20.756 – 00:37:23.008
Dalej, mała. Rusz się. Pokaż coś.
00:37:23.091 – 00:37:24.426
Dajcie jej organki.
00:37:28.305 – 00:37:30.39
To nie jest dobranocka.
00:37:30.474 – 00:37:33.06
Mam tu coś dla ciebie.
00:37:34.102 – 00:37:37.856
- Niech to szlag! - Przestań, baranie!
00:37:37.939 – 00:37:40.4
Daj mi śpiewać.
00:37:42.736 – 00:37:45.155
Polly, chodź tu!
00:37:45.238 – 00:37:46.907
- Cisza tam! - Nie bądź taka skromna.
00:37:46.99 – 00:37:48.575
Stul pysk!
00:37:51.244 – 00:37:53.997
Forrest, co ty tu robisz?
00:37:54.081 – 00:37:55.791
- Co robisz? - Hej!
00:37:55.874 – 00:37:57.25
- Chodź. - Co ty wyprawiasz?
00:37:57.334 – 00:37:59.336
Forrest, postaw mnie!
00:38:05.175 – 00:38:07.094
Nie wolno tak robić, Forrest.
00:38:07.177 – 00:38:09.304
Nie próbuj mnie ciągle ratować.
00:38:09.388 – 00:38:13.475
- Wyciągali do ciebie łapy. - Wielu facetów tak robi.
00:38:14.351 – 00:38:17.521
Nie możesz się ciągle wtrącać.
00:38:18.063 – 00:38:20.983
To silniejsze ode mnie. Kocham cię.
00:38:21.942 – 00:38:25.445
Forrest, ty nie wiesz, co to miłość.
00:38:32.744 – 00:38:35.747
Pamiętasz, jak się modliliśmy?
00:38:36.623 – 00:38:41.128
Żeby Bóg zamienił mnie w ptaka i żebym mogła odfrunąć daleko.
00:38:43.088 – 00:38:44.464
Tak, pamiętam.
00:38:48.427 – 00:38:51.263
Myślisz, że mogłabym sfrunąć z mostu?
00:38:57.936 – 00:39:00.063
Co chcesz zrobić, Jenny?
00:39:03.984 – 00:39:05.485
Nic.
00:39:08.447 – 00:39:10.49
Muszę stąd wyjechać.
00:39:12.743 – 00:39:13.869
Zaczekaj, Jenny...
00:39:13.952 – 00:39:18.415
Trzymaj się ode mnie z daleka, Forrest. Proszę cię.
00:39:18.498 – 00:39:19.791
Podwieziesz mnie?
00:39:19.875 – 00:39:21.418
- Dokąd? - Wszystko jedno.
00:39:21.501 – 00:39:22.878
Wsiadaj.
00:39:22.961 – 00:39:24.796
Do widzenia, Jenny.
00:39:27.299 – 00:39:29.635
Wysyłają mnie do Wietnamu.
00:39:32.387 – 00:39:34.806
To całkiem inny kraj.
00:39:37.309 – 00:39:39.269
Zaczekaj chwilę.
00:39:40.729 – 00:39:43.774
Obiecaj mi coś.
00:39:43.857 – 00:39:47.194
Jeśli będziesz miał kłopoty, nie udawaj bohatera, tylko biegnij.
00:39:47.277 – 00:39:48.904
Po prostu biegnij.
00:39:50.155 – 00:39:51.49
Dobrze.
00:39:56.37 – 00:39:57.704
Jenny.
00:39:59.581 – 00:40:01.875
Będę do ciebie pisał codziennie.
00:40:11.009 – 00:40:13.971
No i odjechała.
00:40:30.112 – 00:40:33.448
Masz wrócić cały i zdrowy, rozumiesz?
00:41:16.742 – 00:41:20.704
Powiedziano nam, że w Wietnamie będzie całkiem inaczej
00:41:20.787 – 00:41:23.665
niż w Stanach.
00:41:23.749 – 00:41:28.795
No i było, jeśli nie liczyć piwa w puszkach i grilla.
00:41:38.93 – 00:41:42.017
Założę się, że w tych wodach są krewetki.
00:41:42.1 – 00:41:45.27
Podobno wietnamskie krewetki są dobre.
00:41:45.354 – 00:41:48.899
Gdy wygramy tę wojnę i przejmiemy tu władzę,
00:41:48.982 – 00:41:50.192
ściągniemy ludzi z Ameryki,
00:41:50.275 – 00:41:51.985
żeby łowili krewetki.
00:41:52.069 – 00:41:53.654
Będziemy łowić bez przerwy.
00:41:53.737 – 00:41:56.948
Zdziwisz się, ile krewetek złowimy.
00:41:57.574 – 00:41:59.534
Moje młode koty?
00:41:59.618 – 00:42:00.827
- Tak jest! - Tak jest!
00:42:00.911 – 00:42:03.58
Opuśćcie ręce. Nie salutujcie mi.
00:42:03.664 – 00:42:05.791
Pełno tu snajperów,
00:42:05.874 – 00:42:08.71
którzy chętnie wezmą na cel oficera.
00:42:08.794 – 00:42:12.297
Jestem porucznik Dan Taylor. Witajcie w Czwartym Plutonie.
00:42:13.173 – 00:42:15.592
Co ci się stało w wargę?
00:42:15.676 – 00:42:18.053
Mam taką od urodzenia.
00:42:18.136 – 00:42:22.849
Jak jej nie wciągniesz, zaczepi się o drut kolczasty.
00:42:24.017 – 00:42:25.394
Skąd jesteście?
00:42:25.477 – 00:42:27.854
- Z Alabamy! - Z Alabamy!
00:42:28.563 – 00:42:30.065
Bliźniacy?
00:42:32.15 – 00:42:34.569
Nie, nie jesteśmy spokrewnieni.
00:42:36.78 – 00:42:39.741
Zasady są proste.
00:42:40.534 – 00:42:42.995
Trzymajcie się blisko mnie i naśladujcie chłopaków,
00:42:43.078 – 00:42:45.747
którzy są tu dłużej, a dacie sobie radę.
00:42:45.831 – 00:42:47.749
W wyposażeniu piechura jest rzecz,
00:42:47.833 – 00:42:52.004
od której zależy jego życie.
00:42:52.337 – 00:42:55.507
Skarpetki. Miękkie, oliwkowo zielone.
00:42:55.59 – 00:42:56.883
Dbajcie, by stopy były suche.
00:42:56.967 – 00:42:58.427
Podczas marszu pamiętajcie,
00:42:58.51 – 00:43:00.971
by zmieniać skarpetki na każdym postoju.
00:43:01.054 – 00:43:04.016
Mekong żywcem zżera żołnierzom stopy.
00:43:04.099 – 00:43:06.393
Sierżancie Sims, gdzie ta cholerna lina,
00:43:06.476 – 00:43:07.936
którą kazałem sprowadzić?
00:43:08.02 – 00:43:09.938
Złożyłem zamówienie.
00:43:10.022 – 00:43:12.024
Zadzwoń i pogoń tych sukinsynów.
00:43:12.107 – 00:43:17.029
Porucznik Dan znał się na tej robocie. Miałem szczęście, że na niego trafiłem.
00:43:17.779 – 00:43:21.241
Pochodził z rodziny o długich tradycjach wojskowych.
00:43:21.45 – 00:43:24.536
W każdej amerykańskiej wojnie walczył i poległ
00:43:25.495 – 00:43:29.791
jakiś jego krewny.
00:43:30.667 – 00:43:32.711
- Skop im tyłki! - Już się robi, poruczniku.
00:43:32.794 – 00:43:33.92
Migiem!
00:43:34.004 – 00:43:37.382
Musiał się bardzo starać, żeby im dorównać.
00:43:39.092 – 00:43:43.93
Jesteście z Arkansas, tak? Byłem tam przejazdem.
00:43:44.014 – 00:43:46.224
Little Rock to ładne miasto.
00:43:46.85 – 00:43:50.479
Rozpakujcie manatki i zgłoście się do sierżanta.
00:43:50.562 – 00:43:53.023
Da wam wszystko, co trzeba.
00:43:53.106 – 00:43:57.069
Jeśli jesteście głodni, mamy steki z rusztu.
00:43:57.152 – 00:44:00.03
Przestrzegajcie dwóch zasad:
00:44:00.113 – 00:44:02.783
dbajcie o stopy
00:44:02.866 – 00:44:07.954
i nie zróbcie tego głupstwa, żeby dać się zabić.
00:44:14.419 – 00:44:16.505
Mam nadzieję, że go nie zawiodę.
00:44:28.1 – 00:44:33.021
Zwiedziłem całą okolicę. Chodziliśmy na długie spacery.
00:44:41.488 – 00:44:45.575
Ciągle rozglądaliśmy się za jakimiś żółtkami.
00:44:53.458 – 00:44:55.711
- Stać! - Stać, chłopaki!
00:44:58.547 – 00:45:00.882
To nie zawsze było zabawne.
00:45:00.966 – 00:45:05.262
Porucznik Dan dziwnie się zachowywał na widok skały
00:45:05.345 – 00:45:10.434
albo jakiegoś śladu na drodze: kazał nam padać na ziemię i być cicho.
00:45:10.517 – 00:45:12.519
Padnij! Cisza!
00:45:13.437 – 00:45:14.896
Więc tak robiliśmy.
00:45:32.456 – 00:45:34.666
Nie znam się na tym,
00:45:34.75 – 00:45:38.587
ale myślę, że w tej wojnie walczył kwiat młodzieży amerykańskiej.
00:45:38.67 – 00:45:41.381
Był tam Dallas z Phoenix,
00:45:43.091 – 00:45:45.886
Cleveland z Detroit.
00:45:45.969 – 00:45:48.388
Hej, Tex. Hej, Tex.
00:45:48.472 – 00:45:50.682
Co jest grane, cholera?
00:45:50.766 – 00:45:55.103
A Tex był... Nie pamiętam, skąd był Tex.
00:45:55.187 – 00:45:56.73
Nic.
00:46:00.817 – 00:46:03.362
Czwarty Pluton, powstań.
00:46:03.445 – 00:46:07.157
Do rzeki mamy 10 kilometrów. Ruszać się.
00:46:07.24 – 00:46:08.992
Dalej, ruszać się.
00:46:11.078 – 00:46:13.497
Nie spać. Ostrożnie, ale z życiem.
00:46:13.58 – 00:46:17.918
W Wietnamie podobało mi się to, że zawsze było dokąd iść.
00:46:18.001 – 00:46:19.419
Ognia!
00:46:22.839 – 00:46:25.217
Gump, sprawdź tę norę.
00:46:25.3 – 00:46:28.303
I zawsze było co robić.
00:46:28.387 – 00:46:31.515
- Na górę. - Rozproszyć się! Kryć go.
00:46:36.603 – 00:46:42.192
Pewnego dnia zaczął padać deszcz i nie przestał przez 4 miesiące.
00:46:43.235 – 00:46:46.113
Doświadczyliśmy wszystkich rodzajów deszczu:
00:46:46.196 – 00:46:48.782
drobnego kapuśniaczku,
00:46:49.491 – 00:46:52.16
rzęsistej ulewy,
00:46:52.619 – 00:46:55.33
strug zacinających z boku,
00:46:55.414 – 00:46:59.459
a czasem nawet takich, które padały z dołu do góry.
00:47:01.253 – 00:47:03.63
Lało nawet w nocy.
00:47:04.673 – 00:47:07.134
- Cześć, Forrest. - Cześć, Bubba.
00:47:07.217 – 00:47:10.554
Oprę się o ciebie, a ty oprzyj się o mnie.
00:47:10.637 – 00:47:14.474
Dzięki temu nie będziemy spali z głowami w błocie.
00:47:15.392 – 00:47:18.895
Zgrany z nas duet, wiesz dlaczego, Forrest?
00:47:18.979 – 00:47:21.481
Bo troszczymy się o siebie nawzajem
00:47:21.565 – 00:47:23.483
jak bracia.
00:47:25.444 – 00:47:29.114
Hej, Forrest, zastanawiałem się nad czymś.
00:47:29.197 – 00:47:32.2
Mam do ciebie bardzo ważne pytanie.
00:47:33.827 – 00:47:37.789
Chciałbyś prowadzić ze mną krewetkowy interes?
00:47:38.915 – 00:47:40.584
Tak.
00:47:40.667 – 00:47:44.129
Wszystko już obmyśliłem.
00:47:44.212 – 00:47:47.007
Ile krewetek trzeba na spłatę kutra,
00:47:47.09 – 00:47:50.427
ile na paliwo. Możemy mieszkać na kutrze.
00:47:50.51 – 00:47:52.763
Nie wydawalibyśmy na czynsz.
00:47:52.888 – 00:47:54.973
Ja będę kapitanem, ale pracowalibyśmy razem
00:47:55.057 – 00:47:59.311
i dzielili wszystko po połowie.
00:47:59.394 – 00:48:02.939
Najedlibyśmy się krewetek do woli.
00:48:04.524 – 00:48:06.318
Dobry pomysł.
00:48:07.402 – 00:48:09.529
Spodobał mi się pomysł Bubby.
00:48:13.325 – 00:48:16.411
Nawet o nim wspomniałem w liście do Jenny.
00:48:17.204 – 00:48:20.415
Nie wysyłałem ich codziennie, ale prawie.
00:48:20.499 – 00:48:25.504
Opisywałem jej, co u mnie, i pytałem, co u niej.
00:48:25.587 – 00:48:28.298
Pisałem, że zawsze o niej myślę
00:48:29.633 – 00:48:32.636
i że nie mogę się doczekać, by mi odpisała,
00:48:32.719 – 00:48:35.222
jeśli znajdzie trochę czasu.
00:48:37.099 – 00:48:39.601
Zapewniałem ją, że mam się dobrze.
00:48:40.894 – 00:48:46.149
Każdy list podpisywałem: "Twój kochający Forrest Gump".
00:49:00.914 – 00:49:04.668
Pewnego dnia spacerowaliśmy jak zwykle,
00:49:04.751 – 00:49:07.713
aż tu nagle
00:49:08.63 – 00:49:12.009
ktoś zakręcił kran z deszczem i wyszło słońce.
00:49:15.012 – 00:49:16.847
Zasadzka!
00:49:17.347 – 00:49:18.765
Kryć się!
00:49:22.352 – 00:49:23.729
Na ziemię!
00:49:24.021 – 00:49:25.48
Szybko!
00:49:28.275 – 00:49:30.36
Podaj mi to, do cholery!
00:49:30.444 – 00:49:32.571
Forrest, nic ci nie jest?
00:49:35.782 – 00:49:38.41
Brutal! Brutal! Alarm!
00:49:38.952 – 00:49:41.371
Sanitariusz, mamy rannego!
00:49:41.455 – 00:49:44.374
Brutal, tu Noga Lima 6, odbiór!
00:49:45.125 – 00:49:48.462
Zrozumiałem. Mamy ostrzał z linii drzew,
00:49:48.545 – 00:49:52.09
dużo stanowisk. Karabiny i rakiety.
00:49:52.758 – 00:49:54.509
Zaciął się!
00:49:56.928 – 00:49:58.889
Niech to szlag! Mac!
00:49:59.848 – 00:50:03.31
Strzelać w linię drzew!
00:50:04.227 – 00:50:05.437
Jezu!
00:50:05.52 – 00:50:07.773
Moi ludzie mocno obrywają!
00:50:07.856 – 00:50:11.401
Cofamy się do Błękitnej Linii. Bez odbioru.
00:50:12.194 – 00:50:14.196
Cofać się!
00:50:14.279 – 00:50:16.365
Biegnij, Forrest!
00:50:16.49 – 00:50:18.825
- Cofać się! - Forrest, Forrest!
00:50:18.909 – 00:50:21.536
Biegnij, stary! Biegnij!
00:50:21.62 – 00:50:23.372
Wycofuj się! Biegiem!
00:50:25.207 – 00:50:27.459
Biegnij, do cholery!
00:50:48.647 – 00:50:53.235
Sanitariusz! Gdzie jest sanitariusz?
00:50:53.652 – 00:50:56.989
Biegłem i biegłem, jak mi kazała Jenny.
00:51:00.367 – 00:51:04.579
Biegłem tak szybko, że wkrótce zostałem sam,
00:51:04.663 – 00:51:06.581
a to było nie w porządku.
00:51:07.124 – 00:51:08.709
Bubba!
00:51:10.794 – 00:51:14.589
Bubba był moim przyjacielem, musiałem sprawdzić, jak sobie radzi.
00:51:18.302 – 00:51:20.387
Jest tam kto?
00:51:21.305 – 00:51:23.515
Tak, jestem między drzewami.
00:51:24.099 – 00:51:26.101
Gdzie, do cholery?
00:51:26.727 – 00:51:28.061
Bubba?
00:51:29.104 – 00:51:31.857
Szukając Bubby,
00:51:31.94 – 00:51:34.776
natknąłem się na kolegę leżącego na ziemi.
00:51:34.86 – 00:51:36.069
Tex!
00:51:38.113 – 00:51:39.156
Już dobrze.
00:51:39.239 – 00:51:43.201
Nie mogłem go zostawić, samotnego i przerażonego,
00:51:43.285 – 00:51:47.205
więc wziąłem go na plecy i wyniosłem stamtąd.
00:52:02.304 – 00:52:04.765
Za każdym razem gdy wracałem po Bubbę,
00:52:04.848 – 00:52:08.352
natykałem się na kogoś, kto mówił: "Pomóż mi, Forrest".
00:52:16.068 – 00:52:17.944
Nic nie słyszę...
00:52:20.238 – 00:52:21.531
Leż spokojnie, stary.
00:52:21.615 – 00:52:24.117
Wszystko będzie dobrze.
00:52:26.119 – 00:52:29.164
Zacząłem się bać, że nigdy nie znajdę Bubby.
00:52:29.247 – 00:52:30.499
... odbiór.
00:52:30.582 – 00:52:33.877
Wiem, że jestem niebezpiecznie blisko.
00:52:33.961 – 00:52:35.796
Tu się roi od żółtków.
00:52:35.879 – 00:52:38.215
Przyślijcie myśliwce, natychmiast.
00:52:38.298 – 00:52:41.677
- Sześć, tu Brutal, chcemy... - Poruczniku, Coleman nie żyje!
00:52:41.76 – 00:52:42.97
Wiem, że nie żyje!
00:52:43.053 – 00:52:45.931
Cały cholerny pluton diabli wzięli!
00:52:46.014 – 00:52:47.391
- Noga Lima 6. - Niech to szlag!
00:52:47.474 – 00:52:50.185
- Potwierdź, że zrozumiałeś. Odbiór. - Co ty wyprawiasz?
00:52:50.268 – 00:52:53.605
Zostaw mnie w spokoju! Zjeżdżaj stąd!
00:52:53.689 – 00:52:56.024
Noga Lima 6, tu Brutal. Zrozumiałeś? Odbiór.
00:52:56.108 – 00:52:58.735
Zostaw mnie, do cholery!
00:52:58.819 – 00:53:01.989
Noga Lima 6, tu Brutal.
00:53:02.072 – 00:53:04.074
Myśliwce w drodze, odbiór.
00:53:04.157 – 00:53:07.536
Nagle poczułem, jakby mnie coś ugryzło.
00:53:08.412 – 00:53:10.122
Coś mnie ugryzło!
00:53:17.004 – 00:53:19.089
Pieprzone żółtki!
00:53:21.591 – 00:53:23.635
Nie opuszczę mojego plutonu.
00:53:23.719 – 00:53:28.682
Zostaw mnie tu, Gump. Zapomnij o mnie. Ratuj się!
00:53:28.765 – 00:53:30.892
Słyszałeś?
00:53:31.643 – 00:53:33.562
Zostaw mnie, do cholery!
00:53:34.271 – 00:53:36.356
Zabieraj się stąd!
00:53:39.609 – 00:53:42.237
Nie prosiłem, żebyś mnie wynosił. Niech cię diabli!
00:53:42.321 – 00:53:43.655
Dokąd idziesz?
00:53:43.739 – 00:53:44.865
Po Bubbę.
00:53:44.948 – 00:53:48.827
Zaraz przylecą samoloty i spuszczą napalm na cały ten rejon.
00:53:48.91 – 00:53:51.33
Gump, zostań tutaj, do cholery! To rozkaz!
00:53:51.413 – 00:53:53.874
Muszę znaleźć Bubbę!
00:54:09.806 – 00:54:11.266
Forrest.
00:54:19.066 – 00:54:21.735
- Bubba. - Nic mi nie jest, Forrest.
00:54:22.527 – 00:54:24.196
Nic mi nie jest.
00:54:31.995 – 00:54:33.83
Och, Bubba, nie...
00:54:33.956 – 00:54:36.208
Wyjdę z tego.
00:54:44.383 – 00:54:47.01
Chodź.
00:54:52.057 – 00:54:53.767
Nic mi nie jest, Forrest.
00:54:54.893 – 00:54:57.688
To nic wielkiego, stary.
00:55:34.766 – 00:55:37.853
Wezwij śmigłowiec. Rzuć granat dymny!
00:55:38.937 – 00:55:43.442
Gdybym wiedział, że to moja ostatnia rozmowa z Bubbą,
00:55:43.525 – 00:55:45.861
powiedziałbym coś mądrzejszego.
00:55:45.944 – 00:55:47.446
Hej, Bubba.
00:55:48.53 – 00:55:49.906
Hej, Forrest.
00:55:52.242 – 00:55:55.495
Forrest, dlaczego tak się dzieje?
00:55:56.83 – 00:55:58.624
Oberwałeś.
00:56:00.334 – 00:56:04.504
Wtedy Bubba powiedział coś, czego nigdy nie zapomnę.
00:56:05.297 – 00:56:06.965
Chcę wrócić do domu.
00:56:08.925 – 00:56:11.011
Bubba był dobrym przyjacielem.
00:56:11.97 – 00:56:16.516
Nawet ja wiedziałem, że takich nie spotyka się codziennie.
00:56:16.6 – 00:56:19.728
Zamiast łowić krewetki jako kapitan kutra,
00:56:19.811 – 00:56:23.732
Bubba umarł na brzegu wietnamskiej rzeki.
00:56:29.488 – 00:56:31.74
To wszystko, co mam do powiedzenia.
00:56:34.117 – 00:56:36.286
To była kula, prawda?
00:56:38.664 – 00:56:41.291
- Kula? - To, co pana ugryzło.
00:56:43.71 – 00:56:45.796
Ach, tak.
00:56:45.879 – 00:56:49.007
Trafiła mnie prosto w tyłek.
00:56:49.091 – 00:56:54.388
Mówili, że ta rana to jak wygrana w totka,
00:56:54.471 – 00:56:58.308
ale ktoś sobie zatrzymał tę forsę, bo ja jej nie dostałem.
00:56:59.142 – 00:57:02.688
Jedyną korzyścią z rany w tyłku
00:57:02.771 – 00:57:04.523
są lody.
00:57:04.606 – 00:57:07.234
Objadałem się Iodami do woli.
00:57:07.317 – 00:57:08.652
I wie pan co?
00:57:08.735 – 00:57:11.822
Na sąsiednim łóżku leżał mój przyjaciel.
00:57:14.074 – 00:57:17.119
Poruczniku Dan, przyniosłem panu lody.
00:57:19.538 – 00:57:21.665
Poruczniku Dan, lody.
00:57:33.427 – 00:57:35.679
Czas na kąpiel, poruczniku.
00:57:44.229 – 00:57:45.564
Harper!
00:57:48.775 – 00:57:51.236
Cooper, Larson,
00:57:53.447 – 00:57:54.781
Webster,
00:57:56.158 – 00:57:59.661
- Gump. Gump. - Ja jestem Forrest Gump.
00:58:03.248 – 00:58:06.501
Kyle, Nichols,
00:58:07.044 – 00:58:08.629
ZWROT DO NADAWCY ADRESAT NIEZNANY
00:58:08.712 – 00:58:14.635
McMill, Johnson, Tyler,
00:58:16.011 – 00:58:17.429
Holiday...
00:58:24.061 – 00:58:26.355
Niespodzianka, niespodzianka!
00:58:29.691 – 00:58:32.152
Gump, jak możesz oglądać te bzdury?
00:58:32.235 – 00:58:33.82
- Ze strefy zdemilitaryzowanej... - Wyłącz to!
00:58:33.904 – 00:58:37.199
... oglądacie program wojskowej stacji w Wietnamie.
00:58:37.282 – 00:58:39.618
Tu Sajgon, Kanał 6.
00:58:42.329 – 00:58:44.039
Masz refleks, Gump.
00:58:45.958 – 00:58:48.126
Umiesz w to grać?
00:58:49.419 – 00:58:51.505
Chodź, pokażę ci.
00:58:53.59 – 00:58:55.926
Sekret polega na tym,
00:58:56.009 – 00:59:01.848
żeby pod żadnym pozorem, nigdy, ale to nigdy nie spuszczać piłki z oczu.
00:59:05.435 – 00:59:06.77
W porządku.
00:59:10.107 – 00:59:13.777
Z jakiegoś powodu gra w ping-ponga przychodziła mi łatwo.
00:59:14.111 – 00:59:17.072
Widzisz? Każdy głupi to umie.
00:59:17.531 – 00:59:20.284
Spędzałem na niej cały wolny czas.
00:59:21.451 – 00:59:22.828
Grałem w ping-ponga
00:59:22.911 – 00:59:26.164
nawet wtedy, kiedy nie miałem z kim.
00:59:34.256 – 00:59:38.927
Cały szpital uważał, że jestem jak ryba w wodzie,
00:59:39.011 – 00:59:40.846
cokolwiek to znaczy.
00:59:41.305 – 00:59:44.599
Nawet porucznik Dan przychodził, by na mnie popatrzeć.
00:59:50.063 – 00:59:53.984
Tak się angażowałem, że grałem nawet we śnie.
01:00:01.742 – 01:00:06.872
Posłuchaj, co ci powiem. Każdemu jest coś przeznaczone.
01:00:06.955 – 01:00:10
Nic się nie dzieje przypadkiem, wszystko jest częścią planu.
01:00:10.083 – 01:00:12.794
Powinienem był zginąć, tak jak moi ludzie,
01:00:12.878 – 01:00:16.882
teraz jestem przeklętym kaleką,
01:00:16.965 – 01:00:20.552
beznogim dziwadłem! Spójrz na mnie!
01:00:21.345 – 01:00:22.429
Widzisz?
01:00:22.512 – 01:00:26.266
Wiesz, co to znaczy, nie móc chodzić o własnych nogach?
01:00:29.645 – 01:00:31.313
Tak, proszę pana, wiem.
01:00:34.9 – 01:00:36.943
Słyszałeś, co powiedziałem?
01:00:37.861 – 01:00:39.655
Okradłeś mnie.
01:00:39.738 – 01:00:40.822
Miałem swoje przeznaczenie.
01:00:40.906 – 01:00:44.493
Powinienem był zginąć w walce, jak bohater!
01:00:45.118 – 01:00:49.206
Takie było moje przeznaczenie, a ty mnie go pozbawiłeś!
01:00:58.84 – 01:01:01.843
Rozumiesz, co mówię, Gump?
01:01:03.637 – 01:01:07.057
To nie powinno się było przydarzyć, nie mnie.
01:01:09.685 – 01:01:11.478
Miałem swoje przeznaczenie.
01:01:13.271 – 01:01:17.693
Byłem porucznikiem Danem Taylorem.
01:01:23.824 – 01:01:26.201
Jest pan nim nadal.
01:01:49.433 – 01:01:50.934
Spójrz na mnie.
01:01:52.269 – 01:01:54.229
Co mam ze sobą począć?
01:01:57.899 – 01:01:59.943
Co mam począć?
01:02:10.329 – 01:02:11.997
Starszy szeregowy Gump?
01:02:13.332 – 01:02:14.708
Tak jest!
01:02:15.417 – 01:02:16.877
Spocznij.
01:02:17.419 – 01:02:21.256
Synu, zostałeś odznaczony Medalem Honoru.
01:02:22.299 – 01:02:25.927
Poruczniku, niech pan zgadnie, co...
01:02:32.684 – 01:02:36.438
Proszę pani, gdzie przenieśli porucznika Dana?
01:02:37.356 – 01:02:39.149
Wysłali go do domu.
01:02:45.155 – 01:02:47.908
Dwa tygodnie później wyjechałem z Wietnamu.
01:02:48.951 – 01:02:52.496
Ceremonię otworzyło przemówienie prezydenta na temat
01:02:52.579 – 01:02:55.958
większego zaangażowania naszych wojsk w Wietnamie.
01:02:56.041 – 01:02:58.168
Prezydent Johnson odznaczył Medalem Honoru
01:02:58.251 – 01:02:59.92
czterech przedstawicieli Sił Zbrojnych.
01:03:00.003 – 01:03:02.923
Ameryka ma u ciebie dług wdzięczności, synu.
01:03:04.925 – 01:03:08.72
Powiedziano mi, że byłeś ranny. W co oberwałeś?
01:03:08.804 – 01:03:11.974
- W tyłek, panie prezydencie. - To dopiero!
01:03:12.724 – 01:03:15.018
Chciałbym to zobaczyć.
01:03:29.157 – 01:03:30.659
Niech cię diabli, synu.
01:03:32.744 – 01:03:36.581
Po uroczystości mama odpoczywała w hotelu,
01:03:36.665 – 01:03:40.168
a ja poszedłem zwiedzać stolicę.
01:03:40.252 – 01:03:43.38
Hilary, przywiozłam weteranów, co mam z nimi zrobić?
01:03:43.463 – 01:03:45.215
Dlaczego tak późno?
01:03:45.299 – 01:03:49.344
Dobrze, że mama odpoczywała, bo ulice były zatłoczone
01:03:49.428 – 01:03:52.597
ludźmi, którzy oglądali pomniki i zabytki,
01:03:52.681 – 01:03:55.309
krzycząc i przepychając się.
01:03:55.392 – 01:03:58.353
Chodźcie za mną! Z życiem.
01:03:59.187 – 01:04:02.149
Wszędzie musiałem stać w kolejce.
01:04:05.402 – 01:04:06.945
Wszyscy za mną!
01:04:08.739 – 01:04:10.365
Ruszajcie się.
01:04:16.413 – 01:04:17.998
Stań tutaj.
01:04:20.459 – 01:04:23.629
Hej, cieszę się, że to robisz. Jesteś w porządku.
01:04:24.921 – 01:04:25.964
Jasne.
01:04:26.84 – 01:04:30.218
Jakiś człowiek przemawiał.
01:04:30.302 – 01:04:33.805
Zamiast koszuli miał na sobie amerykańską flagę.
01:04:33.889 – 01:04:35.349
Przyprowadzę kilku żołnierzy...
01:04:35.432 – 01:04:38.226
Lubił używać słowa na "k".
01:04:38.31 – 01:04:41.688
Często je powtarzał.
01:04:41.772 – 01:04:44.107
Za każdym razem gdy je wymawiał,
01:04:44.191 – 01:04:46.943
ludzie, nie wiadomo dlaczego, cieszyli się.
01:04:47.027 – 01:04:50.113
... jaka kurewska jest ta wojna!
01:04:51.156 – 01:04:53.492
Tak! Tak!
01:04:54.076 – 01:04:56.578
Chodź do nas, stary.
01:04:56.995 – 01:05:00.332
No chodź. Tak, ty! Rusz się.
01:05:01.333 – 01:05:04.753
Dasz sobie radę. No idź.
01:05:17.557 – 01:05:20.102
Opowiedz nam o tej wojnie, stary.
01:05:20.185 – 01:05:21.937
O wojnie w Wietnamie?
01:05:22.02 – 01:05:24.94
- O kurewskiej wojnie w Wietnamie! - Tak!
01:05:26.4 – 01:05:30.237
WRACAJCIE DO DOMU, CHŁOPCY!
01:05:45.335 – 01:05:46.378
Pokój!
01:05:46.753 – 01:05:48.171
Mów!
01:05:48.422 – 01:05:50.382
- Śmiało! - Pokój!
01:05:50.465 – 01:05:51.508
No cóż...
01:05:51.591 – 01:05:55.095
Tylko jedno mogłem powiedzieć o wojnie w Wietnamie.
01:05:55.178 – 01:06:00.017
... tylko jedno mogę powiedzieć o wojnie w Wietnamie.
01:06:03.77 – 01:06:07.566
W Wietnamie...
01:06:17.326 – 01:06:18.41
Hej, co wyprawiasz...
01:06:18.493 – 01:06:21.288
Rozwalę ci łeb, cholerna świnio!
01:06:21.371 – 01:06:23.874
Jezu, co oni narobili?
01:06:25.25 – 01:06:26.918
Nie słyszymy cię!
01:06:28.629 – 01:06:30.631
Nie słyszymy ani słowa!
01:06:31.34 – 01:06:33.842
- To ten. Daj mi go! - Głośniej!
01:06:33.925 – 01:06:35.385
Mów głośniej!
01:06:36.136 – 01:06:37.596
Nareszcie!
01:06:38.722 – 01:06:41.516
... tyle miałem do powiedzenia.
01:06:48.815 – 01:06:51.777
Powiedziałeś prawdę, stary. Całą prawdę.
01:06:53.278 – 01:06:55.822
Jak się nazywasz?
01:06:55.906 – 01:06:58.492
Nazywam się Forrest. Forrest Gump.
01:06:59.701 – 01:07:00.911
Forrest Gump!
01:07:00.994 – 01:07:02.871
- Gump! - Gump!
01:07:03.914 – 01:07:07.626
Forrest!
01:07:11.672 – 01:07:14.091
- Jenny! - Forrest!
01:07:30.816 – 01:07:33.485
Hej! Hej!
01:07:41.618 – 01:07:44.705
To była najszczęśliwsza chwila w moim życiu.
01:07:47.04 – 01:07:50.46
Jenny i ja znów byliśmy jak marchewka i groszek.
01:07:51.753 – 01:07:53.338
Oprowadzała mnie wszędzie,
01:07:53.422 – 01:07:56.008
a nawet przedstawiła mnie kilku nowym przyjaciołom.
01:07:56.091 – 01:07:57.467
Zasuń roletę, stary.
01:07:57.551 – 01:07:59.761
I zabieraj swój biały tyłek od okna.
01:07:59.845 – 01:08:01.972
Nie wiesz, że prowadzimy wojnę?
01:08:02.764 – 01:08:04.182
On jest w porządku. To jeden z nas.
01:08:04.266 – 01:08:06.184
- Coś ci powiem. - Gdzie się podziewałaś?
01:08:06.268 – 01:08:08.395
Naszym zadaniem jest chronić czarnych przywódców
01:08:08.478 – 01:08:10.23
przed rasistowskimi świniami,
01:08:10.314 – 01:08:12.399
które zaczepiają naszych liderów,
01:08:12.482 – 01:08:15.819
gwałcą nasze kobiety i niszczą naszą czarną społeczność.
01:08:18.697 – 01:08:20.657
Kim jest ten morderca dzieci?
01:08:20.741 – 01:08:23.452
To przyjaciel, o którym ci mówiłam. Forrest Gump.
01:08:23.535 – 01:08:25.287
Forrest, to jest Wesley.
01:08:25.37 – 01:08:26.663
Mieszkamy razem w Berkeley.
01:08:26.747 – 01:08:29.374
Jest przewodniczącym studenckiego koła demokratów.
01:08:29.458 – 01:08:30.917
Jeszcze coś ci powiem.
01:08:31.001 – 01:08:35.255
Jesteśmy tu, by udzielać pomocy wszystkim, którzy jej potrzebują,
01:08:35.339 – 01:08:38.884
bo my, Czarne Pantery, sprzeciwiamy się wojnie w Wietnamie.
01:08:38.967 – 01:08:42.638
Jesteśmy przeciwko każdej wojnie, w której czarni żołnierze
01:08:42.721 – 01:08:44.64
giną za kraj, który ich nienawidzi.
01:08:44.723 – 01:08:47.893
Protestujemy przeciwko wojnom, w których walczą czarni,
01:08:47.976 – 01:08:51.104
bo poniża się ich i zabija,
01:08:51.188 – 01:08:52.773
gdy śpią we własnych łóżkach.
01:08:52.856 – 01:08:53.982
Ty pieprzony dupku!
01:08:54.066 – 01:08:57.444
Jesteśmy przeciwko podłym aktom rasizmu i imperializmu.
01:09:06.745 – 01:09:09.957
Forrest! Przestań!
01:09:11.917 – 01:09:13.21
Forrest!
01:09:13.752 – 01:09:15.545
Dosyć!
01:09:22.135 – 01:09:23.553
O Boże...
01:09:24.388 – 01:09:26.765
Po co ja cię tu przywiozłem?
01:09:26.848 – 01:09:30.394
Powinienem był przewidzieć, że wywołasz burdę.
01:09:31.645 – 01:09:34.272
Nie pozwolę, by cię bił, Jenny.
01:09:39.236 – 01:09:40.946
Chodź, Forrest.
01:09:46.66 – 01:09:50.664
Przepraszam, że wywołałem bójkę w samym środku przyjęcia.
01:09:53.542 – 01:09:55.877
On nie chce źle, tylko nie panuje nad sobą.
01:09:55.961 – 01:09:58.297
Ja bym cię nigdy nie uderzył, Jenny.
01:10:00.132 – 01:10:02.426
Wiem, Forrest.
01:10:04.303 – 01:10:06.93
Chciałbym być twoim chłopakiem.
01:10:17.399 – 01:10:19.818
Do twarzy ci w mundurze, Forrest.
01:10:21.194 – 01:10:24.406
Wyprzystojniałeś. Naprawdę.
01:10:28.493 – 01:10:30.412
- Wiesz co? - Co?
01:10:34.041 – 01:10:37.669
Cieszę się, że jesteśmy razem w stolicy.
01:10:39.296 – 01:10:41.048
Ja też.
01:10:41.131 – 01:10:45.802
Spacerowaliśmy i rozmawialiśmy całą noc.
01:10:47.846 – 01:10:51.016
Opowiedziała mi o swoich podróżach.
01:10:51.099 – 01:10:55.729
O tym, jak odkryła sposoby na rozwijanie swojego umysłu
01:10:55.812 – 01:10:58.857
i jak nauczyła się żyć w harmonii.
01:10:58.94 – 01:11:01.276
To musi być gdzieś na zachodzie,
01:11:01.36 – 01:11:03.695
bo dojechała aż do Kalifornii.
01:11:03.779 – 01:11:06.031
Spróbujmy kochać się nawzajem
01:11:06.114 – 01:11:07.324
Hej!
01:11:08.241 – 01:11:10.786
Kto chce jechać do San Francisco?
01:11:10.869 – 01:11:12.746
- Ja. - Fajnie.
01:11:14.206 – 01:11:17.376
To była wyjątkowa noc dla nas obojga.
01:11:19.002 – 01:11:21.046
Nie chciałem, żeby się skończyła.
01:11:21.129 – 01:11:22.172
BERKELEY - WASZYNGTON
01:11:22.255 – 01:11:24.299
Chciałbym, żebyś została, Jenny.
01:11:25.258 – 01:11:27.052
Muszę jechać.
01:11:28.053 – 01:11:29.304
Jenny?
01:11:31.473 – 01:11:34.101
Za bardzo się uniosłem.
01:11:34.184 – 01:11:38.146
To przez tę wojnę i tego kłamliwego sukinsyna Johnsona!
01:11:39.69 – 01:11:42.442
Wiesz, że nie chciałem cię uderzyć.
01:11:45.57 – 01:11:47.572
Wiesz, co ja myślę?
01:11:49.074 – 01:11:54.371
Myślę, że powinnaś wrócić do domu, do Greenbow w Alabamie.
01:12:04.881 – 01:12:09.928
Żyjemy w dwóch różnych światach.
01:12:19.354 – 01:12:22.566
Chcę, żebyś to wzięła.
01:12:27.237 – 01:12:29.406
Nie mogę tego przyjąć, Forrest.
01:12:31.033 – 01:12:35.287
Dostałem to, bo robiłem, co mi kazałaś.
01:12:37.331 – 01:12:39.541
Dlaczego jesteś taki dobry dla mnie?
01:12:41.001 – 01:12:42.669
Jesteś moją dziewczyną.
01:12:44.588 – 01:12:46.673
Zawsze będę twoją dziewczyną.
01:13:27.089 – 01:13:31.969
I znów odjechała i zniknęła z mojego życia.
01:13:33.428 – 01:13:35.806
To mały krok człowieka,
01:13:37.766 – 01:13:40.602
ale wielki skok ludzkości.
01:13:46.316 – 01:13:48.819
Myślałem, że wrócę do Wietnamu,
01:13:48.902 – 01:13:52.114
ale postanowiono, że będę walczył z komunistami
01:13:52.197 – 01:13:53.824
przy stole pingpongowym.
01:13:53.907 – 01:13:56.201
Przydzielono mnie do Służb Specjalnych
01:13:56.285 – 01:13:59.538
i jeździłem po całym kraju, podnosząc na duchu weteranów
01:13:59.621 – 01:14:02.04
i ucząc ich gry w ping-ponga.
01:14:02.124 – 01:14:04.042
Grałem tak dobrze, że kilka lat później
01:14:04.126 – 01:14:07.754
powołano mnie do reprezentacji.
01:14:08.38 – 01:14:10.799
Byliśmy pierwszymi Amerykanami na chińskiej ziemi
01:14:10.882 – 01:14:13.343
od miliona lat czy coś koło tego.
01:14:13.427 – 01:14:16.847
Ktoś powiedział, że pokój na świecie jest w naszych rękach,
01:14:16.93 – 01:14:19.766
ale ja nic nie robiłem, tylko grałem w ping-ponga.
01:14:19.85 – 01:14:22.894
Po powrocie do domu stałem się osobistością
01:14:23.603 – 01:14:25.897
sławniejszą od gwiazd telewizyjnych.
01:14:25.981 – 01:14:28.692
Jest z nami Forrest Gump.
01:14:35.407 – 01:14:37.2
Proszę usiąść.
01:14:39.661 – 01:14:41.83
Forrest Gump, John Lennon.
01:14:42.497 – 01:14:43.749
- Witaj w domu. - Odbył pan daleką podróż.
01:14:43.832 – 01:14:47.169
Jesteśmy ciekawi pańskich wrażeń.
01:14:50.422 – 01:14:55.677
Na chińskiej ziemi ludzie niczego nie mają.
01:14:55.761 – 01:14:57.346
Żadnych dóbr?
01:14:59.973 – 01:15:03.185
I nie chodzą do kościoła.
01:15:04.478 – 01:15:06.188
Żadnej religii?
01:15:08.106 – 01:15:11.443
- Trudno to sobie wyobrazić. - Wystarczy spróbować, Dick.
01:15:13.236 – 01:15:15.572
Kilka lat później ten miły młody Anglik
01:15:15.656 – 01:15:18.325
wracał do domu, do swojego synka.
01:15:18.408 – 01:15:21.411
Po drodze rozdawał autografy,
01:15:21.495 – 01:15:25.457
ale ktoś go zastrzelił, bez żadnego powodu.
01:15:28.46 – 01:15:32.297
Kongres odznaczył cię Medalem Honoru.
01:15:33.59 – 01:15:35.717
To głos porucznika Dana.
01:15:38.47 – 01:15:40.097
Porucznik Dan!
01:15:40.18 – 01:15:44.643
Dali ci Medal Honoru!
01:15:46.561 – 01:15:48.021
Tak jest, oczywiście.
01:15:48.105 – 01:15:50.107
Ciebie,
01:15:50.19 – 01:15:54.361
imbecyla, durnia, który występuje w telewizji
01:15:54.444 – 01:15:58.699
i ośmiesza się na oczach całego kraju,
01:15:59.408 – 01:16:01.91
Kongres odznaczył Medalem Honoru.
01:16:03.036 – 01:16:04.246
Tak jest.
01:16:06.373 – 01:16:09.209
Znakomicie!
01:16:11.128 – 01:16:13.463
Mogę powiedzieć tylko jedno.
01:16:13.547 – 01:16:15.799
Boże chroń Amerykę.
01:16:16.758 – 01:16:18.01
Hej!
01:16:19.803 – 01:16:21.138
O Boże!
01:16:23.64 – 01:16:26.059
- Boże! - Poruczniku Dan!
01:16:27.269 – 01:16:30.022
Porucznik Dan powiedział, że mieszka w hotelu.
01:16:30.105 – 01:16:32.065
A ponieważ nie miał nóg,
01:16:32.149 – 01:16:35.319
przez większość czasu ćwiczył ramiona.
01:16:38.196 – 01:16:40.657
Skręć w prawo.
01:16:43.285 – 01:16:45.829
Hej, pospiesz się!
01:16:45.912 – 01:16:48.707
Co pan robi w Nowym Jorku, poruczniku?
01:16:48.79 – 01:16:51.335
Doję rządową krowę.
01:16:52.961 – 01:16:54.338
Do ostatniej kropli!
01:16:54.421 – 01:16:56.465
Hej, ślepy jesteś?
01:16:56.548 – 01:16:58.258
- Przechodzę przez jezdnię! - Zejdź mi z drogi!
01:16:58.342 – 01:17:00.927
Wynocha! No szybciej!
01:17:07.893 – 01:17:11.647
Zostałem z porucznikiem na święta.
01:17:16.068 – 01:17:19.488
Wracajcie do domu i niech Bóg was prowadzi.
01:17:22.491 – 01:17:25.285
Znalazłeś już Jezusa, Gump?
01:17:26.87 – 01:17:30.54
Nie wiedziałem, że mam go szukać, panie poruczniku.
01:17:37.13 – 01:17:40.509
Kaleki ze Związku Weteranów
01:17:40.592 – 01:17:43.011
plotą o tym bez przerwy.
01:17:44.179 – 01:17:47.14
Jezus to, Jezus tamto.
01:17:48.6 – 01:17:50.894
Czy znalazłem Jezusa?
01:17:51.52 – 01:17:54.523
Nawet przysłali do mnie księdza.
01:17:55.399 – 01:18:00.07
Powiedział, że Bóg jest miłosierny, ale sam muszę sobie pomóc.
01:18:01.446 – 01:18:03.74
Jeśli przyjmę Jezusa do serca,
01:18:04.741 – 01:18:08.537
będę z nim spacerował w niebiosach.
01:18:08.62 – 01:18:10.789
Słyszałeś?
01:18:11.832 – 01:18:15.836
Będę z nim spacerował w niebiosach.
01:18:15.919 – 01:18:18.88
Niech mnie pocałują w dupę.
01:18:18.964 – 01:18:22.342
Bóg jest miłosierny? Gówno prawda.
01:18:26.013 – 01:18:28.64
Ja pójdę do nieba, poruczniku.
01:18:30.559 – 01:18:31.601
Tak?
01:18:36.44 – 01:18:37.816
Cóż,
01:18:40.777 – 01:18:44.156
zanim tam pójdziesz, skocz do sklepu
01:18:44.239 – 01:18:46.742
- po butelczynę. - Tak jest.
01:18:46.825 – 01:18:51.955
Jesteśmy w Nowym Jorku, przy rogu 45. Ulicy i Astor Plaza,
01:18:52.039 – 01:18:53.874
w pobliżu starego hotelu Astor.
01:18:53.957 – 01:18:56.168
Co jest w Bayou La Batre?
01:18:56.251 – 01:18:58.587
- Kutry do połowu krewetek. - Kutry?
01:18:58.67 – 01:19:01.089
Kogo obchodzą kutry?
01:19:01.173 – 01:19:02.633
Kupię kuter do połowu krewetek,
01:19:02.716 – 01:19:04.259
gdy tylko trochę zarobię.
01:19:04.343 – 01:19:07.179
W Wietnamie obiecałem Bubbie,
01:19:07.262 – 01:19:09.973
że po wojnie zostaniemy wspólnikami.
01:19:10.057 – 01:19:13.477
On miał być kapitanem, a ja bosmanem.
01:19:13.56 – 01:19:17.022
Ale skoro on nie żyje, ja będę musiał być kapitanem.
01:19:17.105 – 01:19:19.816
- Kapitanem kutra. - Tak jest.
01:19:19.9 – 01:19:22.653
Trzeba dotrzymywać obietnic, panie poruczniku.
01:19:24.154 – 01:19:26.615
Posłuchajcie!
01:19:27.366 – 01:19:31.203
Szeregowy Gump będzie kapitanem kutra.
01:19:31.954 – 01:19:33.372
Coś ci powiem, wilku morski.
01:19:33.455 – 01:19:35.916
Jeśli zostaniesz kapitanem kutra,
01:19:35.999 – 01:19:39.544
- ja będę twoim bosmanem. - Zgoda.
01:19:39.628 – 01:19:43.966
Będziesz takim kapitanem, jak ja astronautą.
01:19:44.049 – 01:19:47.052
Danny, znowu narzekasz?
01:19:47.135 – 01:19:49.721
- Jak się masz, złotko? - Pan Playboy na kółkach.
01:19:49.805 – 01:19:53.433
- Kim jest twój przyjaciel? - Nazywam się Forrest, Forrest Gump.
01:19:54.267 – 01:19:58.48
To jest Cwana Carla i Długonoga Lenore.
01:19:59.564 – 01:20:02.776
Gdzie się podziewałeś, cukiereczku? Nie widuję cię ostatnio.
01:20:02.859 – 01:20:04.319
Żałuj, że cię tu nie było w święta,
01:20:04.403 – 01:20:05.737
bo Tommy wszystkim stawiał
01:20:05.821 – 01:20:07.322
i rozdawał kanapki z indykiem.
01:20:07.406 – 01:20:10.45
Miałem gościa.
01:20:11.326 – 01:20:14.997
Hej! Byłyśmy tam. To Times Square.
01:20:15.622 – 01:20:19.751
Lubisz Nowy Rok? Można zacząć wszystko od nowa.
01:20:19.835 – 01:20:23.13
- Hej, Lenore... - Każdy dostaje kolejną szansę.
01:20:23.213 – 01:20:25.757
Dziwne, ale w trakcie tej zabawy
01:20:25.841 – 01:20:28.135
zacząłem myśleć o Jenny
01:20:29.052 – 01:20:33.515
i zastanawiać się, jak spędza Sylwestra w Kalifornii.
01:20:56.121 – 01:20:59.625
... osiem, siedem, sześć, pięć,
01:20:59.75 – 01:21:03.211
cztery, trzy, dwa, jeden!
01:21:03.337 – 01:21:06.006
Szczęśliwego Nowego Roku!
01:21:22.481 – 01:21:25.192
Wszystkiego najlepszego, poruczniku!
01:22:00.477 – 01:22:04.147
Zwariowałeś? Co z tobą?
01:22:04.815 – 01:22:06.233
Co mu jest?
01:22:06.316 – 01:22:08.568
Straciłeś fujarę na wojnie?
01:22:08.652 – 01:22:10.696
Twój kumpel jest nienormalny?
01:22:10.779 – 01:22:11.863
Co powiedziałaś?
01:22:11.947 – 01:22:13.365
Spytałam tylko, czy jest nienormalny.
01:22:13.448 – 01:22:15.617
Nie mów tak na niego!
01:22:15.701 – 01:22:17.661
- Zostaw ją! - Zamknij się!
01:22:17.744 – 01:22:19.788
- Nigdy tak na niego nie mów! - Co cię ugryzło?
01:22:19.871 – 01:22:21.581
- Czemu się wściekasz? - Wynocha stąd.
01:22:21.665 – 01:22:22.749
- Kretyn... - Zabierajcie ciuchy...
01:22:22.833 – 01:22:24.334
Nadajesz się tylko do cyrku!
01:22:24.418 – 01:22:26.295
- Już was tu nie ma! - Żałosny klaun!
01:22:26.378 – 01:22:27.421
No już! Wynocha!
01:22:27.504 – 01:22:28.797
Chodź, Lenore. Nic tu po nas!
01:22:28.88 – 01:22:30.257
Spadać stąd!
01:22:31.883 – 01:22:34.428
- Przygłup. - Nieudacznik. Dziwoląg.
01:22:39.808 – 01:22:40.976
Nie, nie.
01:23:06.168 – 01:23:10.13
Przepraszam, że zepsułem panu zabawę sylwestrową.
01:23:10.714 – 01:23:13.008
Smakowała jak papieros.
01:23:29.191 – 01:23:33.695
Porucznik Dan chyba zrozumiał, że pewnych rzeczy nie można zmienić.
01:23:33.779 – 01:23:38.909
Nie chciał być nazywany kaleką, tak jak ja - głupkiem.
01:23:44.414 – 01:23:46.416
Szczęśliwego Nowego Roku, Gump.
01:23:51.088 – 01:23:52.464
Prezydent Nixon przyjął
01:23:52.547 – 01:23:54.841
w Gabinecie Owalnym reprezentację tenisistów stołowych...
01:23:54.925 – 01:23:57.678
Uwierzyłby pan? Kilka miesięcy później
01:23:57.761 – 01:24:01.723
zaproszono mnie do Białego Domu.
01:24:01.807 – 01:24:04.059
Więc poszedłem.
01:24:04.893 – 01:24:08.355
I poznałem kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
01:24:09.106 – 01:24:12.067
Tym razem nie zakwaterowano nas w eleganckim hotelu.
01:24:12.15 – 01:24:15.529
Podoba ci się stolica, synu?
01:24:15.612 – 01:24:18.615
- Tak, panie prezydencie. - Gdzie się zatrzymałeś?
01:24:18.699 – 01:24:21.326
- W hotelu Ebbott. - Och, nie.
01:24:21.41 – 01:24:24.538
Znam lepszy. Nowocześniejszy.
01:24:24.621 – 01:24:26.623
Powiem moim ludziom, żeby się tym zajęli.
01:24:27.249 – 01:24:28.375
Ochrona, Frank Wills.
01:24:28.458 – 01:24:32.045
Mógłby pan wysłać elektryka
01:24:32.129 – 01:24:34.798
do biura naprzeciwko?
01:24:34.881 – 01:24:37.759
Chyba prąd im wysiadł i nie mogą znaleźć korków.
01:24:37.843 – 01:24:40.554
Tak świecą latarkami, że nie mogę zasnąć.
01:24:40.637 – 01:24:42.264
Dobrze, proszę pana. Sprawdzę to.
01:24:42.347 – 01:24:44.057
- Dziękuję. - Nie ma za co.
01:24:44.141 – 01:24:46.059
- Dobranoc. - Dobranoc.
01:24:49.688 – 01:24:55.068
Dlatego jutro w południe zrzeknę się urzędu.
01:24:55.152 – 01:24:57.195
Zaraz potem zostanie zaprzysiężony
01:24:57.279 – 01:25:01.783
wiceprezydent Ford.
01:25:03.16 – 01:25:07.956
Wielkie nadzieje, z którymi zaczynałem drugą kadencję...
01:25:13.211 – 01:25:14.755
Sierżant Gump?
01:25:15.255 – 01:25:17.466
- Tak jest! - Spocznij.
01:25:17.549 – 01:25:20.802
Przyniosłem dokumenty. Twoja służba dobiegła końca, synu.
01:25:24.097 – 01:25:26.85
Czy to znaczy, że już nie mogę grać w ping-ponga?
01:25:26.933 – 01:25:28.894
Nie dla wojska.
01:25:31.521 – 01:25:36.401
I tak skończyła się moja służba w amerykańskim wojsku.
01:25:41.698 – 01:25:43.492
Więc wróciłem do domu.
01:26:04.93 – 01:26:08.392
- Wróciłem, mamo. - Wiem.
01:26:10.018 – 01:26:11.561
- Louise, przyjechał. - Jadąc do domu,
01:26:11.645 – 01:26:15.691
nie wiedziałem, że mama miała różnych gości.
01:26:15.774 – 01:26:18.11
Mieliśmy tu różnych gości, Forrest.
01:26:18.193 – 01:26:21.28
Wszyscy chcą, byś używał ich produktów.
01:26:21.363 – 01:26:25.117
Jeden nawet obiecał 25 tysięcy dolarów,
01:26:25.242 – 01:26:28.704
jeśli się zgodzisz powiedzieć, że lubisz grać ich rakietką.
01:26:28.787 – 01:26:31.498
Lubię grać tylko własną rakietką, mamo.
01:26:31.581 – 01:26:33.542
- Dzień dobry, panno Louise. - Witaj, Forrest.
01:26:33.625 – 01:26:36.545
Wiem o tym.
01:26:36.628 – 01:26:39.339
Ale to dużo pieniędzy, Forrest.
01:26:39.423 – 01:26:44.094
Może mógłbyś potrzymać ją chwilę i sprawdzić, czy się nadaje.
01:26:44.177 – 01:26:46.305
- Och, pasuje do ciebie, Forrest. - Mama miała rację.
01:26:46.388 – 01:26:48.89
- Idealnie pasuje. - Zabawne, jak toczy się życie.
01:26:48.974 – 01:26:52.144
Nie zabawiłem w domu długo, bo obiecałem coś Bubbie,
01:26:52.227 – 01:26:54.479
a ja zawsze dotrzymuję słowa.
01:26:54.563 – 01:26:56.064
Więc pojechałem do Bayou La Batre,
01:26:56.148 – 01:26:59.943
żeby poznać rodzinę Bubby i powiedzieć o moich zamiarach.
01:27:00.027 – 01:27:03.697
Głupi jesteś czy co?
01:27:04.406 – 01:27:06.658
Głupiego poznaje się po uczynkach, pani Blue.
01:27:06.742 – 01:27:08.118
No jasne.
01:27:09.119 – 01:27:12.664
Oczywiście, złożyłem też uszanowanie Bubbie.
01:27:14.708 – 01:27:17.252
Cześć, Bubba. To ja, Forrest Gump.
01:27:20.38 – 01:27:24.426
Pamiętam wszystko, co mówiłeś. Zrobiłem obliczenia.
01:27:27.179 – 01:27:34.478
Mam 24560 dolarów i 47 centów, to starczy na...
01:27:35.103 – 01:27:38.69
Tyle mi zostało po odliczeniu strzyżenia, nowego garnituru,
01:27:38.774 – 01:27:40.734
eleganckiej kolacji z mamą,
01:27:40.817 – 01:27:44.071
biletu na autobus i trzech napojów.
01:27:44.613 – 01:27:46.573
Odpowiedz mi na jedno pytanie.
01:27:47.449 – 01:27:49.576
Jesteś głupi czy co?
01:27:49.66 – 01:27:51.703
Głupiego poznaje się po uczynkach.
01:27:51.787 – 01:27:55.207
Tyle zostało z tego, co mi zapłacili za to, że powiedziałem:
01:27:55.666 – 01:27:57.793
"Gdy byłem w Chinach z reprezentacją kraju,
01:27:57.876 – 01:28:01.713
"najchętniej grałem rakietką marki Flex-O-Light".
01:28:01.797 – 01:28:03.048
Wszyscy wiedzą, że to nieprawda,
01:28:03.131 – 01:28:04.466
ale mama mówi, że to niewinne kłamstwo
01:28:04.549 – 01:28:06.76
i że nikomu nie zaszkodzi.
01:28:08.178 – 01:28:14.101
Tak czy inaczej, przeznaczam tę sumę na paliwo, liny, sieci
01:28:14.851 – 01:28:16.561
i nowy kuter.
01:28:38.292 – 01:28:41.545
Bubba powiedział mi wszystko, co wiedział o połowie krewetek,
01:28:41.628 – 01:28:43.964
ale wie pan, co sam odkryłem?
01:28:45.59 – 01:28:47.926
Że to niełatwe zajęcie.
01:28:50.178 – 01:28:52.014
Złowiłem tylko pięć.
01:28:52.097 – 01:28:55.434
Jeszcze kilka i będziesz miał przystawkę.
01:28:58.77 – 01:29:00.522
Ochrzcij ten kuter.
01:29:00.606 – 01:29:03.317
Bezimienna łajba przynosi pecha.
01:29:05.694 – 01:29:10.532
Nie wiem, jakie imiona nadają kutrom, ale przychodziło mi to głowy tylko jedno,
01:29:11.7 – 01:29:14.911
najpiękniejsze imię na świecie.
01:29:35.932 – 01:29:38.769
Od dawna nie miałem wieści od Jenny,
01:29:38.852 – 01:29:41.396
ale często o niej myślałem
01:29:41.48 – 01:29:44.9
i miałem nadzieję, że jest szczęśliwa.
01:31:31.214 – 01:31:33.8
Myślałem o Jenny bez przerwy.
01:31:58.408 – 01:31:59.576
Hej!
01:32:23.433 – 01:32:28.105
Poruczniku Dan, co pan tu robi?
01:32:28.23 – 01:32:32.15
Nogi same mnie tu przyniosły.
01:32:32.234 – 01:32:35.988
Pan nie ma nóg, poruczniku.
01:32:36.071 – 01:32:38.323
Wiem o tym.
01:32:38.699 – 01:32:40.742
Napisałeś do mnie list, idioto.
01:32:40.826 – 01:32:45.414
Kapitan Forrest Gump. Musiałem to zobaczyć na własne oczy.
01:32:47.04 – 01:32:53.922
Obiecałem ci przecież, że jeśli zostaniesz kapitanem,
01:32:54.006 – 01:32:56.633
zaciągnę się jako bosman. No i jestem.
01:32:56.717 – 01:32:59.845
- Dotrzymuję słowa. - Fajnie.
01:32:59.928 – 01:33:03.932
Ale nie myśl, że będę się do ciebie zwracał per pan.
01:33:04.016 – 01:33:05.517
Dobrze, proszę pana.
01:33:14.234 – 01:33:16.486
To mój kuter.
01:33:19.114 – 01:33:24.578
Czuję, że jeśli popłyniemy na wschód, trafimy na krewetki,
01:33:24.661 – 01:33:26.288
więc skręć w lewo.
01:33:27.664 – 01:33:30.626
- W lewo! - W którą stronę?
01:33:30.709 – 01:33:33.378
W tamtą! Tam są krewetki!
01:33:34.046 – 01:33:37.841
- Łap za ster i obróć go w lewo! - Dobrze.
01:33:39.092 – 01:33:43.18
Gump, co ty wyprawiasz? Skręć w lewo!
01:33:45.599 – 01:33:49.186
Oto gdzie są nasze krewetki, chłopcze!
01:33:50.812 – 01:33:52.105
Tam je znajdziemy.
01:34:05.077 – 01:34:09.164
- Nie ma krewetek, poruczniku. - No cóż, pomyliłem się.
01:34:09.915 – 01:34:13.126
To jak je znajdziemy?
01:34:13.21 – 01:34:15.754
Może powinieneś się o nie pomodlić.
01:34:22.344 – 01:34:25.013
Chodziłem do kościoła co niedziela.
01:34:26.306 – 01:34:28.308
Czasem bywał tam też porucznik Dan,
01:34:28.392 – 01:34:31.436
ale chyba liczył na moje modlitwy.
01:34:46.868 – 01:34:51.29
- Nie ma krewetek. - Gdzie się podział twój Bóg?
01:34:52.082 – 01:34:57.838
Gdy tylko porucznik wymówił te słowa, Bóg się objawił.
01:35:14.688 – 01:35:19.526
- Nie zdołasz zatopić tego kutra! - Umierałem ze strachu,
01:35:19.61 – 01:35:22.696
ale porucznik zachowywał się jak szaleniec.
01:35:22.779 – 01:35:24.114
No chodź!
01:35:27.242 – 01:35:32.456
To ma być sztorm? Wysil się trochę, sukinsynu!
01:35:34.583 – 01:35:39.004
Czas na finałowy pojedynek! Tylko ty i ja!
01:35:39.087 – 01:35:43.008
Czekam na ciebie! Przyjdź po mnie!
01:35:44.76 – 01:35:48.68
Spróbuj zatopić ten kuter!
01:35:50.724 – 01:35:52.893
Wczoraj przeszedł tędy huragan Carmen,
01:35:52.976 – 01:35:55.562
niszcząc wszystko, co stanęło mu na drodze.
01:35:55.646 – 01:35:58.19
Podobnie jak w innych portach,
01:35:58.315 – 01:36:00.692
w Bayou La Batre ofiarą huraganu padły
01:36:00.776 – 01:36:04.655
wszystkie kutry do połowu krewetek.
01:36:04.78 – 01:36:07.95
Według szacunków lokalnych władz,
01:36:08.033 – 01:36:11.453
tylko jeden kuter przetrwał sztorm.
01:36:11.87 – 01:36:14.456
Louise. To Forrest.
01:36:15.165 – 01:36:17.209
Odtąd połowy stały się łatwe.
01:36:22.881 – 01:36:26.009
Ludzie nadal chcieli jeść krewetki,
01:36:26.093 – 01:36:30.18
a ponieważ tylko my mieliśmy sprawny kuter,
01:36:30.347 – 01:36:33.642
musieli je kupować od firmy Bubba-Gump.
01:36:33.725 – 01:36:38.313
Szybko dorobiliśmy się tuzina kutrów Jenny
01:36:38.397 – 01:36:41.858
i wielkiego magazynu, a nawet czapek z napisem "Bubba-Gump".
01:36:42.192 – 01:36:45.487
Krewetki Bubba-Gump. To nazwa firmy.
01:36:45.737 – 01:36:47.447
Chwileczkę, chłopcze.
01:36:47.531 – 01:36:52.119
Twierdzisz, że jesteś właścicielem korporacji Bubba-Gump?
01:36:52.244 – 01:36:55.289
Tak, proszę pana. Zarabiamy więcej niż Davy Crockett.
01:36:56.832 – 01:37:00.877
Mnóstwo bujd słyszałem w życiu, ale ta bije wszystkie.
01:37:03.63 – 01:37:06.383
Siedzieliśmy obok milionera.
01:37:09.886 – 01:37:14.516
Podobała mi się pańska opowieść.
01:37:14.975 – 01:37:19.605
Mówił pan bardzo przekonująco, z wielkim entuzjazmem.
01:37:21.315 – 01:37:23.984
Chciałaby pani zobaczyć, jak wygląda porucznik Dan?
01:37:24.067 – 01:37:25.611
Owszem.
01:37:30.741 – 01:37:32.784
To jego zdjęcie.
01:37:34.995 – 01:37:37.205
Coś pani powiem o poruczniku Danie...
01:37:38.373 – 01:37:39.416
Forrest,
01:37:45.005 – 01:37:47.799
dziękuję, że uratowałeś mi życie.
01:38:13.825 – 01:38:20.082
Nigdy tego nie powiedział, ale myślę, że pogodził się z Bogiem.
01:38:27.756 – 01:38:30.008
Po raz drugi w ciągu 17 dni
01:38:30.092 – 01:38:33.553
prezydent Ford uniknął śmierci z rąk zamachowca.
01:38:33.637 – 01:38:34.972
Centrala do Jenny 1.
01:38:35.055 – 01:38:38.475
- Centrala do Jenny 1. - Tu Jenny 1. Mów, Margo.
01:38:38.6 – 01:38:40.185
Jest telefon do Forresta.
01:38:40.269 – 01:38:42.688
Powiedz, że oddzwoni później.
01:38:42.771 – 01:38:46.149
- Teraz jest zajęty. - Jego mama jest chora.
01:39:06.878 – 01:39:09.256
- Gdzie mama? - Na górze.
01:39:12.092 – 01:39:14.011
Witaj, Forrest.
01:39:14.97 – 01:39:17.556
- Przyjdę jutro. - Dobrze.
01:39:24.187 – 01:39:27.357
Nieźle cię wyprostowaliśmy, prawda, synu?
01:39:38.744 – 01:39:42.664
- Co ci jest, mamo? - Umieram, Forrest.
01:39:46.001 – 01:39:48.42
Usiądź koło mnie.
01:40:02.726 – 01:40:06.229
- Dlaczego umierasz, mamo? - Nadszedł mój czas.
01:40:07.272 – 01:40:09.149
Tak po prostu.
01:40:10.567 – 01:40:14.905
Nie bój się, kochanie.
01:40:16.365 – 01:40:18.992
Taka jest kolej rzeczy,
01:40:19.743 – 01:40:22.371
wszyscy kiedyś umrzemy.
01:40:24.206 – 01:40:28.585
Było mi przeznaczone zostać twoją mamą.
01:40:29.419 – 01:40:33.131
- Starałam się, jak umiałam. - Udało ci się, mamo.
01:40:33.84 – 01:40:39.012
Wierzę, że pokierujesz własnym przeznaczeniem.
01:40:40.514 – 01:40:43.767
Wykorzystaj jak najlepiej dary, które otrzymałeś od Boga.
01:40:47.604 – 01:40:49.815
Jakie jest moje przeznaczenie, mamo?
01:40:51.9 – 01:40:55.445
Będziesz musiał sam to odkryć.
01:40:56.405 – 01:40:59.408
Życie jest jak pudełko czekoladek.
01:40:59.491 – 01:41:01.66
Nigdy nie wiadomo, co się trafi.
01:41:01.743 – 01:41:06.206
Mama zawsze umiała wszystko mi wytłumaczyć.
01:41:06.29 – 01:41:08.75
Będę za tobą tęskniła, Forrest.
01:41:10.252 – 01:41:14.339
Była chora na raka. Umarła we wtorek.
01:41:15.841 – 01:41:19.177
Kupiłem jej kapelusz, przystrojony kwiatuszkami.
01:41:22.222 – 01:41:25.475
To wszystko, co mam do powiedzenia.
01:41:32.357 – 01:41:34.651
Czyż nie czekała pani na siódemkę?
01:41:34.735 – 01:41:37.529
Niedługo przyjedzie następna.
01:41:41.325 – 01:41:44.953
Ponieważ byłem gwiazdą futbolu, bohaterem wojennym,
01:41:45.037 – 01:41:48.123
wielką osobistością, kapitanem kutra
01:41:48.624 – 01:41:51.877
i absolwentem uniwersytetu, władze miasta Greenbow
01:41:51.96 – 01:41:55.047
zgodnie postanowiły zaproponować mi dobrą posadę.
01:41:56.59 – 01:42:00.26
Nie wróciłem już do połowów z porucznikiem Danem,
01:42:00.344 – 01:42:03.096
ale on zadbał o fundusze firmy.
01:42:03.18 – 01:42:07.809
Zainwestował je w jakieś owoce.
01:42:07.893 – 01:42:09.227
Potem zadzwonił do mnie i powiedział,
01:42:09.311 – 01:42:12.022
że nie musimy się już martwić o pieniądze.
01:42:13.106 – 01:42:15.4
A ja na to: "Jeden problem z głowy".
01:42:18.445 – 01:42:21.823
Mama mówiła, że człowiek powinien mieć tyle, ile naprawdę potrzebuje.
01:42:21.907 – 01:42:22.991
KOŚCIÓŁ ZIELONOŚWlĄTKOWY
01:42:23.116 – 01:42:25.911
Reszta jest na pokaz.
01:42:25.994 – 01:42:29.873
Więc przekazałem spore kwoty na kościół zielonoświątkowy
01:42:31.667 – 01:42:32.793
CENTRUM MEDYCZNE GUMPA
01:42:32.876 – 01:42:37.047
i na szpital dla rybaków w Bayou La Batre.
01:42:39.383 – 01:42:43.971
Mimo że Bubba nie żył, a porucznik Dan uznał mnie za wariata,
01:42:44.054 – 01:42:46.682
dałem mamie Bubby jego udział.
01:42:50.894 – 01:42:52.646
I wie pani?
01:42:53.855 – 01:42:56.9
Nie musiała już pracować w cudzej kuchni.
01:42:56.984 – 01:42:58.527
Pachnie smakowicie.
01:42:59.444 – 01:43:03.365
A ponieważ byłem trylionerem i lubiłem swoją robotę,
01:43:03.448 – 01:43:05.742
kosiłem trawę za darmo.
01:43:09.538 – 01:43:12.416
Ale w nocy, gdy nie miałem nic do roboty,
01:43:12.499 – 01:43:14.876
a dom był pusty,
01:43:15.877 – 01:43:18.255
rozmyślałem o Jenny.
01:44:21.944 – 01:44:25.113
Aż wreszcie przyszła naprawdę.
01:44:58.105 – 01:45:01.275
- Cześć, Forrest. - Witaj, Jenny.
01:45:12.828 – 01:45:15.455
Jenny wróciła i została ze mną.
01:45:17.082 – 01:45:20.752
Może dlatego, że nie miała dokąd pójść,
01:45:20.836 – 01:45:24.589
a może dlatego, że była zmęczona, położyła się do łóżka
01:45:24.673 – 01:45:28.635
i zasnęła tak głęboko, jakby nie spała od lat.
01:45:29.928 – 01:45:32.222
Wspaniale było mieć ją przy sobie.
01:45:33.515 – 01:45:38.687
Codziennie chodziliśmy na spacery, a ja paplałem jak papuga.
01:45:38.77 – 01:45:41.273
Opowiadałem o ping-pongu, o krewetkach,
01:45:41.356 – 01:45:45.694
o tym, jak mama poszła do nieba. Buzia mi się nie zamykała.
01:45:45.777 – 01:45:49.364
Jenny prawie nic nie mówiła.
01:46:29.237 – 01:46:32.699
Jak mogłeś mi to zrobić?
01:47:09.403 – 01:47:12.739
Czasem po prostu brakuje kamieni.
01:47:14.95 – 01:47:19.454
Nie wiedziałem, dlaczego wróciła, ale nie dbałem o to.
01:47:19.621 – 01:47:23.917
Było jak dawniej. Znów byliśmy jak groszek i marchewka.
01:47:26.003 – 01:47:30.34
Codziennie stawiałem w jej pokoju piękne kwiaty.
01:47:31.883 – 01:47:35.47
A ona podarowała mi najcudowniejszy prezent.
01:47:35.554 – 01:47:38.39
- Nowe buty. - Służą do biegania.
01:47:43.353 – 01:47:46.648
Nawet nauczyła mnie tańczyć.
01:47:54.823 – 01:47:59.077
Byliśmy jak rodzina. Jenny i ja.
01:48:02.789 – 01:48:05.709
To był najszczęśliwszy okres w moim życiu.
01:48:25.354 – 01:48:27.147
... święto 4 lipca uczczono
01:48:27.23 – 01:48:30.233
wspaniałymi fajerwerkami...
01:48:30.317 – 01:48:33.278
- Nie oglądasz? - ... w nowojorskim porcie...
01:48:33.362 – 01:48:35.155
- Idę spać. - ... niezwykły pokaz
01:48:35.238 – 01:48:38.533
statków żaglowych. Statua Wolności...
01:48:45.332 – 01:48:47.751
Wyjdziesz za mnie?
01:48:52.255 – 01:48:55.842
Byłbym dobrym mężem, Jenny.
01:48:57.886 – 01:48:59.93
Wiem o tym, Forrest.
01:49:01.765 – 01:49:04.142
Ale nie wyjdziesz za mnie.
01:49:06.395 – 01:49:08.605
Nie chciałbyś mieć takiej żony.
01:49:12.192 – 01:49:14.695
Dlaczego mnie nie kochasz, Jenny?
01:49:19.616 – 01:49:21.743
Nie jestem bystry,
01:49:23.495 – 01:49:25.872
ale wiem, co to miłość.
01:50:02.909 – 01:50:04.161
Jenny.
01:50:06.079 – 01:50:08.582
Forrest, kocham cię.
01:51:01.76 – 01:51:05.43
- Przed czym uciekasz? - Nie uciekam.
01:52:36.98 – 01:52:42.361
Tego dnia, sam nie wiem dlaczego, postanowiłem pobiegać.
01:52:43.528 – 01:52:47.908
Najpierw biegłem do końca drogi, a gdy już tam byłem,
01:52:47.991 – 01:52:49.743
pomyślałem, że przebiegnę przez miasto.
01:52:49.826 – 01:52:53.08
Prezydent Carter, wyczerpany upałem, wpadł w ramiona...
01:52:53.163 – 01:52:54.831
Gdy byłem za miastem,
01:52:54.915 – 01:52:59.086
postanowiłem przebiec hrabstwo Greenbow.
01:52:59.169 – 01:53:01.588
A skoro już dobiegłem tak daleko,
01:53:01.672 – 01:53:04.967
dlaczego miałem nie przebiec całej Alabamy?
01:53:05.05 – 01:53:06.134
Właśnie tak zrobiłem.
01:53:06.218 – 01:53:07.594
WITAMY W STANIE MISSISIPI
01:53:07.678 – 01:53:09.429
Przebiegłem całą Alabamę.
01:53:09.721 – 01:53:12.849
Po prostu biegłem przed siebie, bez żadnego powodu.
01:53:14.184 – 01:53:15.769
Dobiegłem nad brzeg oceanu.
01:53:15.852 – 01:53:16.895
SANTA MONICA - PORT JACHTOWY
01:53:16.979 – 01:53:18.689
WĘDKARSTWO - ŻEGLARSTWO Kawiarnie
01:53:21.65 – 01:53:24.82
A skoro już dotarłem tak daleko,
01:53:25.404 – 01:53:28.448
równie dobrze mogłem zrobić w tył zwrot i biec dalej.
01:53:31.952 – 01:53:36.581
Gdy dobiegłem do drugiego oceanu,
01:53:38.333 – 01:53:42.087
znów zawróciłem i dalej biegłem przed siebie.
01:53:43.213 – 01:53:48.051
Gdy byłem zmęczony, spałem. Gdy byłem głodny, jadłem.
01:53:48.135 – 01:53:51.179
Gdy musiałem iść... No wie pani...
01:53:52.806 – 01:53:54.016
Szedłem.
01:53:54.099 – 01:53:57.06
Po prostu pan biegł.
01:53:58.812 – 01:53:59.896
Tak.
01:54:35.182 – 01:54:40.437
Wiele rozmyślałem o mamie, Bubbie, poruczniku Danie.
01:54:41.48 – 01:54:44.983
Ale najwięcej o Jenny.
01:54:46.026 – 01:54:48.195
Naprawdę dużo.
01:54:48.946 – 01:54:52.074
Od ponad dwóch lat niejaki Forrest Gump,
01:54:52.157 – 01:54:55.535
ogrodnik z Greenbow w Alabamie, biegnie przez Amerykę,
01:54:55.619 – 01:54:57.788
robiąc przerwy tylko na sen.
01:54:57.871 – 01:54:59.79
Oto relacja Charlesa Coopera.
01:55:00.832 – 01:55:03.21
Człowiek, który biegnie przez Amerykę,
01:55:03.293 – 01:55:06.171
Forrest Gump, ogrodnik z Greenbow w Alabamie,
01:55:06.254 – 01:55:09.174
po raz czwarty przekroczy dziś rzekę Missisipi.
01:55:09.758 – 01:55:11.802
- Niech mnie diabli. Forrest? - Dlaczego pan biegnie?
01:55:11.885 – 01:55:12.97
Dlaczego biegniesz?
01:55:13.053 – 01:55:14.638
Walczysz o pokój na świecie?
01:55:14.721 – 01:55:16.056
O prawa dla bezdomnych?
01:55:16.139 – 01:55:19.142
- O prawa kobiet? - O ochronę środowiska?
01:55:19.226 – 01:55:20.269
O zwierzęta?
01:55:20.352 – 01:55:23.23
Nie mieściło im się w głowach, że ktoś może biec
01:55:23.313 – 01:55:24.69
bez powodu.
01:55:24.773 – 01:55:26.775
Dlaczego to robisz?
01:55:26.858 – 01:55:29.361
Bo mam ochotę pobiegać.
01:55:29.444 – 01:55:31.863
Miałem ochotę pobiegać.
01:55:31.947 – 01:55:35.158
To naprawdę pan. Nie wierzę własnym oczom.
01:55:36.034 – 01:55:41.123
Nie wiem, dlaczego ludzie dopatrywali się w tym sensu.
01:55:41.29 – 01:55:43.417
Jakby alarm włączył mi się w głowie.
01:55:43.5 – 01:55:45.377
Pomyślałem: "Gość wie, czego chce.
01:55:45.46 – 01:55:47.462
"To ktoś, kto wszystko zrozumiał.
01:55:47.546 – 01:55:51.633
"On zna odpowiedź". Niech pan mnie prowadzi, panie Gump.
01:55:51.717 – 01:55:53.844
Od tamtej pory miałem towarzystwo.
01:55:55.387 – 01:56:01.226
Ciągle przyłączały się do nas kolejne osoby.
01:56:03.645 – 01:56:07.065
Ktoś mi później powiedział, że dawałem tym ludziom nadzieję.
01:56:08.65 – 01:56:12.07
Nie znam się na takich sprawach,
01:56:12.863 – 01:56:15.449
ale niektórzy z nich prosili mnie o pomoc.
01:56:15.657 – 01:56:18.91
Hej, stary, mógłbyś mi pomóc?
01:56:18.994 – 01:56:20.746
Produkuję naklejki na zderzaki,
01:56:20.829 – 01:56:22.581
a nie mam pomysłu na dobry slogan.
01:56:22.664 – 01:56:25.792
Działasz na tych ludzi tak inspirująco,
01:56:25.876 – 01:56:27.794
to może i mnie natchniesz...
01:56:27.878 – 01:56:31.506
Uważaj! Wdepnąłeś w psie gówno!
01:56:33.05 – 01:56:35.761
- To się czasem zdarza. - Co, gówno?
01:56:37.262 – 01:56:39.181
Czasami.
01:56:41.099 – 01:56:43.727
Po latach dowiedziałem się, że ten facet
01:56:43.81 – 01:56:45.52
wymyślił slogan,
01:56:45.604 – 01:56:46.647
UWAŻAJ, BO WDEPNIESZ W GÓWNO
01:56:46.73 – 01:56:48.649
na którym zbił fortunę.
01:56:50.192 – 01:56:52.444
Innym razem podbiegł do mnie facet,
01:56:52.527 – 01:56:55.822
który zbankrutował na podkoszulkach.
01:56:55.948 – 01:56:57.95
Chciał umieścić moją podobiznę na T-shircie,
01:56:58.033 – 01:57:01.036
ale nie umiał rysować ani nie miał aparatu.
01:57:01.119 – 01:57:04.623
Wytrzyj się tym. I tak nikomu się nie podoba.
01:57:09.419 – 01:57:11.129
Miłego dnia.
01:57:12.714 – 01:57:13.84
Kilka lat później
01:57:13.924 – 01:57:17.844
dowiedziałem się, że zaczął produkować T-shirty,
01:57:17.928 – 01:57:20.222
na których zarobił mnóstwo pieniędzy.
01:57:23.141 – 01:57:27.521
W każdym razie, jak już wspomniałem, miałem liczne towarzystwo.
01:57:28.814 – 01:57:29.94
Mama zawsze mówiła:
01:57:30.023 – 01:57:34.486
"Trzeba zapomnieć o przeszłości, by ruszyć naprzód".
01:57:36.113 – 01:57:39.449
Chyba o to chodziło w moim bieganiu.
01:57:40.325 – 01:57:44.329
Biegłem 3 lata, 2 miesiące,
01:57:44.538 – 01:57:46.873
14 dni i 16 godzin.
01:58:02.556 – 01:58:04.891
Cisza. Chce coś powiedzieć.
01:58:16.32 – 01:58:18.071
Jestem bardzo zmęczony.
01:58:20.907 – 01:58:22.951
Chyba wrócę do domu.
01:58:41.553 – 01:58:43.972
A co będzie z nami?
01:58:44.932 – 01:58:49.186
I tak skończyło się moje bieganie.
01:58:51.146 – 01:58:53.023
Wróciłem do Alabamy.
01:58:53.69 – 01:58:57.861
Przed chwilą, o 14:25, gdy prezydent Reagan opuszczał...
01:58:59.613 – 01:59:03.784
... nieznany sprawca oddał kilka strzałów.
01:59:04.284 – 01:59:06.662
Prezydent został ranny w klatkę piersiową...
01:59:06.745 – 01:59:08.664
Odebrałam pocztę.
01:59:09.456 – 01:59:13.335
Pewnego dnia, ni stąd, ni zowąd, dostałem list od Jenny.
01:59:13.418 – 01:59:17.673
Prosiła, bym ją odwiedził w Savannah.
01:59:17.756 – 01:59:20.3
Dlatego tu jestem.
01:59:20.384 – 01:59:23.011
Zobaczyła mnie w telewizji, gdy biegłem.
01:59:23.095 – 01:59:27.307
Autobusem numer 9 mam dojechać do Richmond Street,
01:59:27.391 – 01:59:34.314
a potem pójść w lewo, do Henry Street 1947. Mieszkania 4.
01:59:34.398 – 01:59:38.11
Nie musi pan jechać autobusem.
01:59:38.193 – 01:59:42.739
Henry Street jest kilka przecznic stąd.
01:59:44.616 – 01:59:46.91
- W tę stronę? - Tak.
01:59:49.955 – 01:59:51.832
Miło się z panią rozmawiało.
01:59:52.874 – 01:59:55.502
Życzę powodzenia!
02:00:03.302 – 02:00:04.928
Hej!
02:00:05.345 – 02:00:07.014
Forrest!
02:00:07.306 – 02:00:10.517
Jak się masz? Wejdź.
02:00:10.601 – 02:00:11.81
Dostałem twój list.
02:00:11.893 – 02:00:14.73
Nie byłam pewna, czy dojdzie.
02:00:16.064 – 02:00:17.899
To twoje mieszkanie?
02:00:17.983 – 02:00:21.028
Tak. Przepraszam za bałagan. Niedawno wróciłam z pracy.
02:00:21.111 – 02:00:25.24
Ładnie tu. Masz klimatyzację.
02:00:31.705 – 02:00:33.749
- Dziękuję. - Zjadłem kilka.
02:00:36.543 – 02:00:42.007
Zbierałam wycinki z gazet.
02:00:42.09 – 02:00:43.717
Twoje zdjęcie.
02:00:43.8 – 02:00:45.385
Runner's World - Długi dystans
02:00:45.469 – 02:00:46.553
Na tym biegniesz.
02:00:46.637 – 02:00:47.721
ENQUIRER - Wyznanie tancerki...
02:00:47.804 – 02:00:48.972
BYŁAM KOCHANKĄ FORRESTA GUMPA
02:00:49.64 – 02:00:51.85
Przebiegłem kawał drogi.
02:00:52.351 – 02:00:54.186
Długo to trwało.
02:00:56.396 – 02:00:57.898
A tutaj...
02:01:04.404 – 02:01:07.824
Nie wiem, jak ci to powiedzieć, Forrest.
02:01:10.369 – 02:01:14.706
Przepraszam za krzywdy, które ci wyrządziłam.
02:01:14.79 – 02:01:20.087
Miałam problemy ze sobą i...
02:01:22.839 – 02:01:24.466
- Cześć. - Witaj.
02:01:24.675 – 02:01:25.842
Cześć, mały.
02:01:26.843 – 02:01:29.846
- To stary przyjaciel z Alabamy. - Miło mi.
02:01:29.93 – 02:01:33.016
W przyszłym tygodniu będę mogła... Ale dziękuję...
02:01:33.1 – 02:01:35.102
Nie ma za co. Muszę lecieć, bo źle zaparkowałam.
02:01:35.185 – 02:01:37.104
- Jasne. Dziękuję. - Cześć.
02:01:40.565 – 02:01:43.318
To mój przyjaciel, pan Gump. Przywitaj się z nim.
02:01:43.402 – 02:01:46.488
- Dzień dobry, panie Gump. - Dzień dobry.
02:01:46.571 – 02:01:49.574
- Mogę pooglądać telewizję? - Tak, ale nie za głośno.
02:01:52.369 – 02:01:55.747
- Jesteś mamą, Jenny. - Jestem mamą.
02:01:58.625 – 02:02:00.46
Ma na imię Forrest.
02:02:01.545 – 02:02:02.921
Tak jak ja.
02:02:04.506 – 02:02:06.883
Dałam mu imię po ojcu.
02:02:07.634 – 02:02:10.47
Jego ojciec też ma na imię Forrest?
02:02:11.346 – 02:02:13.89
Ty jesteś jego ojcem, Forrest.
02:02:27.863 – 02:02:29.072
Hej.
02:02:30.24 – 02:02:33.16
Spójrz na mnie, Forrest.
02:02:35.704 – 02:02:40.25
Nic nie musisz robić. To nie twoja wina.
02:02:40.375 – 02:02:41.96
Rozumiesz?
02:02:46.089 – 02:02:48.008
Czyż nie jest piękny?
02:02:49.009 – 02:02:52.137
Jest najpiękniejszy na świecie.
02:02:55.724 – 02:02:56.85
Ale...
02:03:00.52 – 02:03:03.398
Jest bystry czy...
02:03:03.482 – 02:03:07.653
Bardzo bystry. Przewyższa rówieśników.
02:03:16.787 – 02:03:19.247
Tak, porozmawiaj z nim.
02:03:28.59 – 02:03:31.426
- Co oglądasz? - Ulicę Sezamkową.
02:03:54.574 – 02:03:56.368
Forrest,
02:03:57.786 – 02:03:59.371
jestem chora.
02:04:02.04 – 02:04:05.669
Przeziębiłaś się?
02:04:05.752 – 02:04:08.13
Złapałam jakiś wirus,
02:04:08.213 – 02:04:10.924
a lekarze nie wiedzą, jak z nim walczyć.
02:04:11.008 – 02:04:14.177
Nie potrafią mi pomóc.
02:04:18.432 – 02:04:20.726
Wróć ze mną do domu.
02:04:22.352 – 02:04:28.025
Moglibyście zamieszkać w moim domu w Greenbow.
02:04:32.404 – 02:04:35.157
Zaopiekuję się tobą, gdy zachorujesz.
02:04:37.534 – 02:04:39.828
Ożenisz się ze mną, Forrest?
02:04:45.125 – 02:04:46.335
Tak.
02:04:47.419 – 02:04:49.046
Proszę zająć miejsca.
02:04:52.925 – 02:04:55.218
Forrest? Czas zaczynać.
02:05:14.655 – 02:05:16.198
Cześć.
02:05:17.074 – 02:05:18.575
Twój krawat.
02:05:31.171 – 02:05:32.798
Porucznik Dan.
02:05:48.105 – 02:05:50.065
Porucznik Dan.
02:05:50.899 – 02:05:52.567
Witaj, Forrest.
02:05:53.235 – 02:05:55.904
Ma pan nowe nogi. Nowe nogi!
02:05:57.114 – 02:06:00.909
Tak. Nowe nogi. Zrobione na zamówienie.
02:06:01.618 – 02:06:05.622
Stop tytanu. Robią z niego statki kosmiczne.
02:06:09.501 – 02:06:10.961
Magiczne nogi.
02:06:13.005 – 02:06:17.384
To moja narzeczona Susan.
02:06:20.178 – 02:06:23.557
- Poruczniku Dan. - Witaj, Forrest.
02:06:25.601 – 02:06:28.812
Poruczniku, to jest moja Jenny.
02:06:29.229 – 02:06:32.232
Wreszcie się poznaliśmy.
02:06:42.326 – 02:06:46.496
Czy ty, Forreście, bierzesz sobie Jenny za żonę?
02:06:48.415 – 02:06:52.628
Czy ty, Jenny, bierzesz sobie Forresta za męża?
02:06:53.962 – 02:06:57.341
Ogłaszam was mężem i żoną.
02:07:28.205 – 02:07:30.123
- Dzień dobry. - Dzień dobry.
02:07:43.804 – 02:07:46.556
Forrest.
02:07:50.936 – 02:07:52.688
Bałeś się w Wietnamie?
02:07:54.356 – 02:07:56.692
Tak. To znaczy...
02:07:58.026 – 02:07:59.778
Sam nie wiem.
02:08:00.487 – 02:08:05.409
Czasami deszcz ustawał i pokazywały się gwiazdy.
02:08:08.537 – 02:08:10.58
Wtedy było pięknie.
02:08:14.001 – 02:08:17.921
Jak tuż przed zachodem słońca nad zatoką.
02:08:19.214 – 02:08:23.093
Woda skrzyła się milionem światełek.
02:08:24.886 – 02:08:28.849
Albo jak nad górskim jeziorem, tak czystym,
02:08:28.932 – 02:08:33.687
że wydawało się, jakby dwa nieba stykały się ze sobą.
02:08:36.064 – 02:08:39.151
Albo na pustyni, gdy słońce wschodziło,
02:08:41.57 – 02:08:45.741
nie wiedziałem, gdzie kończy się niebo,
02:08:46.325 – 02:08:48.702
a zaczyna ziemia.
02:08:49.911 – 02:08:51.788
Było tak pięknie.
02:08:56.543 – 02:08:59.588
Żałuję, że nie byłam tam z tobą.
02:09:02.716 – 02:09:04.092
Byłaś.
02:09:14.811 – 02:09:16.271
Kocham cię.
02:09:20.692 – 02:09:23.987
Umarłaś w sobotni poranek.
02:09:25.739 – 02:09:29.91
Pochowałem cię pod naszym drzewem.
02:09:34.331 – 02:09:39.169
Kazałem zrównać z ziemią dom twojego ojca.
02:09:43.298 – 02:09:44.967
Mama
02:09:46.093 – 02:09:51.098
zawsze mówiła, że śmierć jest elementem życia.
02:09:54.476 – 02:09:56.812
Chciałbym, żeby nie miała racji.
02:09:59.481 – 02:10:03.277
Mały Forrest świetnie sobie radzi.
02:10:04.611 – 02:10:05.654
Ale...
02:10:05.946 – 02:10:08.615
Niedługo pójdzie do szkoły.
02:10:10.45 – 02:10:14.204
Codziennie robię mu śniadanie, obiad i kolację.
02:10:16.415 – 02:10:22.421
Pilnuję, żeby codziennie czesał włosy i mył zęby.
02:10:25.507 – 02:10:28.135
Uczę go grać w ping-ponga.
02:10:29.428 – 02:10:30.47
Dobrze.
02:10:30.679 – 02:10:31.888
Ma duży talent.
02:10:31.972 – 02:10:34.099
Twoja kolej, Forrest.
02:10:38.312 – 02:10:39.98
Często chodzimy na ryby.
02:10:43.442 – 02:10:47.07
Co wieczór czytamy książeczki. Jest bardzo bystry, Jenny.
02:10:50.157 – 02:10:52.367
Byłabyś z niego dumna.
02:10:54.077 – 02:10:55.537
Tak jak ja.
02:10:56.622 – 02:10:59.833
Napisał do ciebie list.
02:11:01.376 – 02:11:03.462
Nie chce, żebym go czytał.
02:11:03.545 – 02:11:07.257
Więc nie będę. Zostawię ci go.
02:11:23.19 – 02:11:24.524
Jenny,
02:11:30.322 – 02:11:33.533
nie wiem, czy mama miała rację,
02:11:34.868 – 02:11:36.37
czy porucznik Dan miał rację.
02:11:36.453 – 02:11:39.081
Nie wiem,
02:11:39.164 – 02:11:43.627
czy kieruje nami przeznaczenie,
02:11:45.712 – 02:11:50.801
czy miotamy się jak liście na wietrze.
02:11:55.305 – 02:11:57.724
Myślę,
02:11:59.059 – 02:12:00.852
że jedno i drugie.
02:12:05.148 – 02:12:08.068
Może jedno drugiego nie wyklucza.
02:12:14.199 – 02:12:16.159
Tęsknię za tobą, Jenny.
02:12:22.582 – 02:12:26.962
Gdybyś mnie potrzebowała, będę w pobliżu.
02:13:02.289 – 02:13:05.25
Jedzie twój autobus.
02:13:06.919 – 02:13:10.255
Znam tę książkę.
02:13:10.339 – 02:13:13.258
Pokażę ją w szkole,
02:13:13.342 – 02:13:16.053
bo babcia ci ją czytała.
02:13:16.136 – 02:13:18.263
Lubiłem ją.
02:13:21.558 – 02:13:23.101
Czas na nas.
02:13:23.226 – 02:13:24.686
Gotowe.
02:13:26.396 – 02:13:27.898
Idź.
02:13:32.819 – 02:13:35.322
Hej, Forrest, nie...
02:13:38.784 – 02:13:42.496
- Chciałem powiedzieć, że cię kocham. - Ja ciebie też, tato.
02:13:44.498 – 02:13:47.25
Będę tu na ciebie czekał.
02:13:51.838 – 02:13:55.092
Wiesz, że to szkolny autobus?
02:13:55.175 – 02:13:58.72
Oczywiście. Pani nazywa się Dorothy Harris, a ja Forrest Gump.