SUBS.is
with subtitles
//

Inception (2010) Polish subtitle

If you have the movie file downloaded select it in the video player below.
Your selected subtitles will play within the video player when you start the movie.

If you do not have the movie file downloaded you can still view the selected subtitles at the bottom of this page.
Inception
2010
Inception.2010.720p.x264.srt
Inception.2010.BluRay.1080p.DTSHD-MA.VC1.Remux-HiFi.srt
Inception.2010.1080p.BrRip.x264.YIFY.srt
Subtitles
Subtitle content
Inception.2010.1080p.BrRip.x264.YIFY.srt
00:00:01.043 – 00:00:07.299
INTERCEPCJA
00:00:09 – 00:00:15.074
Zareklamuj swój produkt lub firmę. Skontaktuj się z www.OpenSubtitles.org
00:01:30.011 – 00:01:33.961
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:01:34.011 – 00:01:37.89
Był półprzytomny. Pytał o pana.
00:01:40.017 – 00:01:42.394
Pokaż.
00:01:44.021 – 00:01:47.649
Miał przy sobie tylko to...
00:01:47.983 – 00:01:50.277
i to.
00:02:10.005 – 00:02:13.383
Przyszedłeś mnie zabić?
00:02:21.016 – 00:02:23.852
Wiem, co to jest.
00:02:24.019 – 00:02:26.813
Już taki widziałem.
00:02:26.98 – 00:02:29.9
Wiele lat temu.
00:02:30.984 – 00:02:37.199
Należał do człowieka, którego spotkałem w prawie zapomnianym już śnie.
00:02:37.991 – 00:02:42.329
Człowieka z dość nietypowymi pomysłami.
00:02:47 – 00:02:49.837
Jaki pasożyt jest najbardziej żywotny?
00:02:50.003 – 00:02:51.839
Bakteria?
00:02:52.005 – 00:02:53.841
Wirus?
00:02:54.007 – 00:02:56.426
Glista?
00:02:57.01 – 00:03:00.848
- Pan Cobb próbuje powiedzieć... - Idee.
00:03:01.014 – 00:03:02.85
Żywotne, bardzo zaraźliwe.
00:03:03.016 – 00:03:07.813
Gdy idea zagnieździ się w umyśle, nie da się już jej usunąć.
00:03:07.98 – 00:03:12.818
Idea w pełni uformowana i zrozumiana, zostaje na zawsze.
00:03:12.985 – 00:03:13.819
Gdzieś w środku.
00:03:13.986 – 00:03:18.824
- A tacy jak wy mogą ją ukraść? - Tak, w czasie snu nie można się obronić.
00:03:18.991 – 00:03:21.827
Wtedy pańskie myśli są podatne na kradzież.
00:03:21.994 – 00:03:22.828
Nazywamy to wydobyciem.
00:03:22.995 – 00:03:28.834
Panie Saito, możemy wytrenować podświadomość, aby obroniła się przed każdym szperaczem.
00:03:29.001 – 00:03:33.839
- Jak tego dokonacie? - Jestem najlepszym szperaczem.
00:03:34.006 – 00:03:35.841
Wiem, jak przeszukiwać umysł, odnajdywać sekrety.
00:03:36.008 – 00:03:38.844
Znam różne chwyty, mogę ich nauczyć.
00:03:39.011 – 00:03:43.724
Nawet w czasie snu, osłona nigdy nie opadnie.
00:03:44.016 – 00:03:47.853
Jeśli mam pomóc, musi pan być ze mną całkowicie szczery.
00:03:48.02 – 00:03:53.817
Muszę znać pana myśli lepiej od żony, terapeuty, po prostu najlepiej.
00:03:53.984 – 00:03:58.822
Jeśli to jest sen, a w nim ma pan sejf, muszę wiedzieć co jest w sejfie.
00:03:58.989 – 00:04:04.244
Jeśli całość ma wypalić, musimy być zupełnie szczerzy.
00:04:05.996 – 00:04:07.831
Miłego wieczoru, panowie.
00:04:07.998 – 00:04:11.502
Rozważę waszą propozycję.
00:04:13.003 – 00:04:15.255
Wie.
00:04:17.007 – 00:04:20.093
Co się tam dzieje?
00:05:12.98 – 00:05:15.816
Saito wie. Bawi się z nami.
00:05:15.983 – 00:05:17.818
To bez znaczenia. Mogę to zdobyć, zaufaj mi.
00:05:17.985 – 00:05:19.82
Informacja jest w sejfie.
00:05:19.987 – 00:05:23.824
Spojrzał na sejf, gdy powiedziałem o sekretach.
00:05:23.991 – 00:05:26.952
Co ona tam robi?
00:05:27.995 – 00:05:29.83
Wracaj do środka. Ja się tym zajmę.
00:05:29.997 – 00:05:34.209
Załatw to. Mamy zadanie do wykonania.
00:05:41.008 – 00:05:44.761
Przeżyję, jeśli skoczę w dół?
00:05:48.015 – 00:05:50.851
Jeśli zanurkujesz, to może tak.
00:05:51.018 – 00:05:54.813
- Co tu robisz, Mal? - Pomyślałam, że mogłeś zatęsknić.
00:05:54.98 – 00:05:57.816
Wiesz, że tęsknię.
00:05:57.983 – 00:06:00.819
Ale nie mogę ci już ufać.
00:06:00.986 – 00:06:03.697
I co z tego?
00:06:03.989 – 00:06:05.824
Wygląda na gust Artura.
00:06:05.991 – 00:06:10.829
Nasz cel ma słabość do powojennych malarzy brytyjskich.
00:06:10.996 – 00:06:13.832
Usiądź proszę.
00:06:22.007 – 00:06:25.385
Dzieci za mną tęskniły?
00:06:29.014 – 00:06:32.643
Nawet nie wiesz jak bardzo.
00:06:35.02 – 00:06:35.812
Co robisz?
00:06:35.979 – 00:06:41.276
Zaczerpnę świeżego powietrza. Nie ruszaj się stąd, Mal.
00:06:52.996 – 00:06:55.916
Niech to szlag.
00:07:57.019 – 00:07:58.854
Odwróć się.
00:07:59.021 – 00:08:01.69
Odłóż broń.
00:08:08.989 – 00:08:11.408
Proszę.
00:08:22.002 – 00:08:26.84
- A teraz proszę o kopertę, panie Cobb. - Powiedziała ci?
00:08:27.007 – 00:08:28.842
Czy wiedziałeś od początku?
00:08:29.009 – 00:08:35.098
O tym, że przyszedłeś mnie okraść? Czy o tym, że tak naprawdę śnimy?
00:08:37.017 – 00:08:41.48
Podasz mi nazwisko swojego zleceniodawcy.
00:08:42.981 – 00:08:45.817
Groźby nie mają sensu, przecież my śnimy, prawda, Mal?
00:08:45.984 – 00:08:49.821
To zależy, czego dotyczy groźba.
00:08:49.988 – 00:08:51.823
Gdy go zabiję, obudzi się.
00:08:51.99 – 00:08:54.576
Ale ból...
00:08:57.996 – 00:08:59.831
Źródłem bólu jest umysł.
00:08:59.998 – 00:09:05.712
I sądząc po wystroju, jesteśmy w twoim umyśle, prawda Arturze?
00:09:16.014 – 00:09:16.849
Co ty wyprawiasz? Jest za wcześnie!
00:09:17.015 – 00:09:18.851
Wiem, sen się rozpada.
00:09:19.017 – 00:09:21.854
Spróbuję przytrzymać go jeszcze przez chwilę.
00:09:22.02 – 00:09:25.274
Prawie nam się udało.
00:09:36.994 – 00:09:40.539
Był blisko. Bardzo blisko.
00:09:55.012 – 00:09:57.681
Złapcie go!
00:10:22.998 – 00:10:26.543
To nie zadziała, obudź go.
00:10:45.979 – 00:10:49.233
Nie mogę go wybudzić.
00:10:51.985 – 00:10:53.82
- Pora na kicka. - Co?
00:10:53.987 – 00:10:56.573
Zanurz go.
00:11:38.991 – 00:11:41.702
Obudził się.
00:11:45.998 – 00:11:47.833
Przygotowałeś się?
00:11:48 – 00:11:50.836
Nawet mój szef ochrony nie wie o tym mieszkaniu.
00:11:51.003 – 00:11:52.838
Jak mnie znaleźliście?
00:11:53.005 – 00:11:56.842
Komuś o pańskiej pozycji ciężko utrzymać miłosne gniazdko w sekrecie.
00:11:57.009 – 00:11:58.844
Szczególnie, jeśli chodzi o mężatkę.
00:11:59.011 – 00:12:01.847
- Ona by nigdy... - Tak. Ale oto jesteśmy.
00:12:02.014 – 00:12:03.849
- Z dylematem... - Są coraz bliżej.
00:12:04.016 – 00:12:07.853
- Masz co chciałeś. - Nieprawda.
00:12:08.02 – 00:12:09.813
Wyciąłeś najważniejszą część tych danych, prawda?
00:12:09.98 – 00:12:13.817
Zataiłeś coś, bo wiedziałeś, że przyjdziemy?
00:12:13.984 – 00:12:17.821
- Pytanie, po co w ogóle nas wpuściłeś? - Na przesłuchanie.
00:12:17.988 – 00:12:20.824
- Przesłuchanie do czego? - Bez znaczenia. Test nie zaliczony.
00:12:20.991 – 00:12:27.08
- Wydobyliśmy wszystko, co miałeś. - Ale można was zuważyć z daleka.
00:13:08.997 – 00:13:09.831
Zostawcie mnie tutaj i idźcie sobie.
00:13:09.998 – 00:13:11.834
Chyba nie rozumie pan sytuacji, panie Saito.
00:13:12 – 00:13:13.836
Korporacja, która nas wynajęła...
00:13:14.002 – 00:13:15.838
nie godzi się na żadne niepowodzenia.
00:13:16.004 – 00:13:19.842
Nie przeżyjemy następnych dwóch dni.
00:13:20.008 – 00:13:21.844
Cobb.
00:13:22.01 – 00:13:24.847
Chyba wypróbujemy proste sposoby.
00:13:25.013 – 00:13:26.849
Gadaj, co wiesz.
00:13:27.015 – 00:13:29.935
Gadaj, ale już!
00:13:32.02 – 00:13:35.816
Zawsze nie znosiłem tego dywanu.
00:13:35.983 – 00:13:40.821
Poplamiony i wystrzępiony w tak szczególny sposób.
00:13:40.988 – 00:13:44.783
Ale na pewno zrobiony z wełny.
00:13:44.992 – 00:13:49.204
Ale w tej chwili, leżę na poliestrze.
00:13:54.001 – 00:13:55.836
Co oznacza...
00:13:56.003 – 00:13:59.84
iż nie leżę na dywanie w moim mieszkaniu.
00:14:00.007 – 00:14:02.843
Dorasta pan do swojej reputacji, panie Cobb.
00:14:03.01 – 00:14:05.846
Ja nadal śnię.
00:14:12.019 – 00:14:15.814
- Jak poszło? - Niespecjalnie.
00:14:19.985 – 00:14:21.82
Sen we śnie?
00:14:21.987 – 00:14:24.823
Jestem pod wrażeniem.
00:14:24.99 – 00:14:28.827
Ale w moim śnie, gracie jak ja wam każę.
00:14:28.994 – 00:14:32.831
- Tak, ale widzi pan... - To nie twój sen.
00:14:32.998 – 00:14:36.251
Jesteśmy w moim śnie.
00:14:44.009 – 00:14:46.845
- Spaprałeś dywan, dupku. - To nie moja wina.
00:14:47.012 – 00:14:50.849
- Ty jesteś architektem. - Nie wiedziałem, że się na nim położy.
00:14:51.016 – 00:14:52.851
Dość tego.
00:14:53.018 – 00:14:56.813
- A co z tobą? - Panuję nad tym.
00:14:56.98 – 00:15:00.817
- Wolę nie patrzeć, gdy przestaniesz. - Nie mamy na to czasu.
00:15:00.984 – 00:15:04.821
- Wysiadam w Kioto. - Dlaczego? Nie przeszuka pociągu.
00:15:04.988 – 00:15:06.823
Nie lubię pociągów.
00:15:06.99 – 00:15:10.327
Każdy radzi sobie sam.
00:16:22.983 – 00:16:23.817
Tak, słucham.
00:16:23.984 – 00:16:26.695
Cześć, tato.
00:16:27.988 – 00:16:28.822
Cześć, dzieciaki.
00:16:28.989 – 00:16:30.824
Jak tam? Radzicie sobie?
00:16:30.991 – 00:16:33.827
- Całkiem dobrze. - Raczej ok.
00:16:33.994 – 00:16:37.831
Ok? Kto jest tylko ok? Ty James?
00:16:37.998 – 00:16:41.627
Tak. Kiedy wracasz do domu?
00:16:43.003 – 00:16:44.838
Nie mogę, skarbie.
00:16:45.005 – 00:16:46.84
Przez jakiś czas nie mogę, pamiętasz?
00:16:47.007 – 00:16:51.386
- Dlaczego? - Wyjechałem, żeby pracować.
00:16:55.015 – 00:16:57.851
Babcia mówi, że nigdy nie wrócisz.
00:16:58.018 – 00:17:00.812
Phillipa, to ty?
00:17:00.979 – 00:17:03.815
Daj babcię do telefonu.
00:17:03.982 – 00:17:06.693
Kręci głową.
00:17:07.986 – 00:17:10.822
Miejmy nadzieję, że nie ma racji.
00:17:10.989 – 00:17:13.825
- Tato? - Tak, James?
00:17:13.992 – 00:17:16.995
Mama jest z tobą?
00:17:17.996 – 00:17:21.208
Rozmawialiśmy o tym.
00:17:22 – 00:17:24.837
Mamy już tu nie ma.
00:17:25.003 – 00:17:28.799
- Gdzie? - Wystarczy już tego.
00:17:30.008 – 00:17:30.843
Pożegnajcie się.
00:17:31.009 – 00:17:33.846
Dziadek przywiezie prezenty dla was.
00:17:34.012 – 00:17:37.516
Bądźcie grzeczni, dobrze?
00:17:45.983 – 00:17:49.862
- Zabiorą nas z dachu. - Wejdź.
00:17:54.992 – 00:17:56.827
Wszystko gra?
00:17:56.994 – 00:17:57.828
Tak, dlaczego pytasz?
00:17:57.995 – 00:18:00.831
We śnie pokazała się Mal.
00:18:00.998 – 00:18:02.833
No tak, przepraszam za nogę.
00:18:03 – 00:18:04.835
Więcej się to nie powtórzy.
00:18:05.002 – 00:18:07.838
- Pogarsza się, prawda? - Więcej przeprosin nie będzie.
00:18:08.005 – 00:18:10.841
- Gdzie Nash? - Nie pokazał się. Czekamy?
00:18:11.008 – 00:18:14.845
Dwie godziny temu mieliśmy przekazać plany Saito do Cobol Engineering.
00:18:15.012 – 00:18:16.847
Już wiedzą, że nawaliliśmy.
00:18:17.014 – 00:18:18.849
Czas zniknąć.
00:18:19.016 – 00:18:21.852
- Dokąd się wybierasz? - Buenos Aires.
00:18:22.019 – 00:18:25.814
Przyczaję się, może podłapię pracę, jak sprawa już przycichnie.
00:18:25.981 – 00:18:27.816
- A ty? - Do Stanów.
00:18:27.983 – 00:18:31.236
Przekaż pozdrowienia.
00:18:35.991 – 00:18:40.829
Wydał was. Chciał potargować się o swoje życie.
00:18:40.996 – 00:18:44.541
Przyjemność należy do was.
00:18:47.002 – 00:18:50.506
Nie tak załatwiam sprawy.
00:19:02.017 – 00:19:04.853
- Co z nim zrobią? - Nic.
00:19:05.02 – 00:19:09.483
Ale nie mogę ręczyć za Cobol Engineering.
00:19:21.995 – 00:19:23.83
Czego od nas chcesz?
00:19:23.997 – 00:19:26.542
Incepcji.
00:19:27 – 00:19:28.836
- Czy to możliwe? - Oczywiście, że nie.
00:19:29.002 – 00:19:33.841
Jeśli można wykraść idee z czyjegoś umysłu, dlaczego nie da się podłożyć innej?
00:19:34.007 – 00:19:37.845
Niech podłożę pomysł w twojej głowie. Powiem "Nie myśl o słoniach"
00:19:38.011 – 00:19:40.848
- O czym myślisz? - O słoniach.
00:19:41.014 – 00:19:43.851
Ale to nie jest twój pomysł. Wiesz, że to ja go poddałem.
00:19:44.017 – 00:19:46.854
Umysł zawsze może wyśledzić źródło idei.
00:19:47.02 – 00:19:48.814
Prawdziwej motywacji nie da się sfałszować.
00:19:48.981 – 00:19:51.567
Nieprawda.
00:19:52.985 – 00:19:55.821
- Dasz radę to zrobić? - A mam wybór?
00:19:55.988 – 00:19:58.824
Bo mogę spróbować dogadać się z Cobol.
00:19:58.991 – 00:20:00.826
Więc masz wybór.
00:20:00.993 – 00:20:05.205
Zdecydowałem się odejść, proszę pana.
00:20:08 – 00:20:12.504
Powiedzcie załodze gdzie mają was zawieźć.
00:20:15.007 – 00:20:17.801
Panie Cobb...
00:20:19.011 – 00:20:21.847
Co by pan powiedział na powrót do domu?
00:20:22.014 – 00:20:25.767
Do Ameryki, do swoich dzieci?
00:20:26.018 – 00:20:28.854
Tego nikt nie załatwi. Nie da się.
00:20:29.021 – 00:20:32.816
- Tak jak incepcji. - Idziemy.
00:20:35.986 – 00:20:38.822
- Idea jest skomplikowana? - Dość prosta.
00:20:38.989 – 00:20:42.826
Nie ma prostych pomysłów, gdy trzeba je zaszczepić w cudzej głowie.
00:20:42.993 – 00:20:46.83
Moim głównym konkurentem w biznesie jest stary, schorowany człowiek.
00:20:46.997 – 00:20:51.376
Jego syn wkrótce odziedziczy korporację.
00:20:52.002 – 00:20:55.839
Chcę, aby rozłożył na części imperium ojca.
00:20:56.006 – 00:21:00.219
- Cobb, lepiej to zostawić. - Czekaj.
00:21:01.011 – 00:21:05.766
Jeśli miałbym to zrobić, potrzebuję gwarancji.
00:21:06.016 – 00:21:07.851
Skąd mam wiedzieć, że dotrzymasz słowa?
00:21:08.018 – 00:21:09.853
Nie wiesz.
00:21:10.02 – 00:21:12.856
Ale dotrzymam.
00:21:13.982 – 00:21:16.818
Decydujesz się na akt wiary?
00:21:16.985 – 00:21:20.822
Czy wolisz zestarzeć się w zgorzknieniu?
00:21:20.989 – 00:21:24.91
I czekać na śmierć w samotności?
00:21:26.995 – 00:21:33.669
Niech pan zbierze swój zespół, panie Cobb. I proszę staranniej dobierać ludzi.
00:21:39.007 – 00:21:43.345
Wiem, jak bardzo chcesz wrócić do domu.
00:21:44.012 – 00:21:47.85
- Ale to niemożliwe. - Możliwe.
00:21:48.016 – 00:21:51.854
- Trzeba dotrzeć wystarczająco głęboko. - Nie wiesz tego.
00:21:52.02 – 00:21:54.815
Już raz to zrobiłem.
00:21:54.982 – 00:21:57.985
Komu to zrobiłeś?
00:22:01.989 – 00:22:07.536
- Po co lecimy do Paryża? - Potrzebujemy nowego architekta.
00:22:24.011 – 00:22:26.847
Nigdy nie lubiłeś swojego biura.
00:22:27.014 – 00:22:30.934
Zbyt mało tam miejsca by myśleć.
00:22:32.019 – 00:22:35.272
Jesteś tu bezpieczny?
00:22:35.981 – 00:22:39.818
Ekstradycja z Francji do Stanów to biurokratyczny koszmar.
00:22:39.985 – 00:22:44.823
W twoim przypadku postarają się aby wszystko zadziałało.
00:22:44.99 – 00:22:47.826
Przyniosłem prezenty dla dzieci, podaj przy okazji.
00:22:47.993 – 00:22:53.832
Trzeba będzie więcej niż tylko maskotek, aby je przekonać, że wciąż mają ojca.
00:22:53.999 – 00:22:56.835
Robię tylko to, czego mnie nauczyłeś.
00:22:57.002 – 00:23:00.839
- Nie uczyłem cię kraść. - Nauczyłeś mnie jak przeszukiwać umysły.
00:23:01.006 – 00:23:06.47
Ale po tym co się stało, nie mogę już tego robić legalnie.
00:23:12.017 – 00:23:14.853
Co ty tu właściwie robisz?
00:23:15.02 – 00:23:17.814
Chyba znalazłem sposób na powrót do domu.
00:23:17.981 – 00:23:21.818
To będzie praca dla bardzo wpływowych ludzi.
00:23:21.985 – 00:23:26.823
Ludzi, którzy mogą wymazać oskarżenia ciążące na mnie.
00:23:26.99 – 00:23:28.825
Ale będę potrzebował twojej pomocy.
00:23:28.992 – 00:23:31.828
Przyjechałeś sprowadzić na złą drogę moich najzdolniejszych uczniów.
00:23:31.995 – 00:23:34.831
Wiesz, co im zaoferuję. Muszą sami zadecydować.
00:23:34.998 – 00:23:36.834
- Pieniądze. - Nie tylko.
00:23:37 – 00:23:38.836
Przecież pamiętasz.
00:23:39.002 – 00:23:43.841
Dam im szansę budować katedry, całe miasta, rzeczy, które nigdy nie istniały.
00:23:44.007 – 00:23:46.844
Rzeczy, które nie mogą zaistnieć w realnym świecie.
00:23:47.01 – 00:23:51.849
Chcesz, abym pozwolił komuś podążyć za tobą w fantazję.
00:23:52.015 – 00:23:54.852
Nie muszą wkraczać w sen.
00:23:55.018 – 00:23:57.813
Projektują oprawę, i uczą innych jak ją tworzyć.
00:23:57.98 – 00:24:01.108
Sam ją zaprojektuj.
00:24:01.984 – 00:24:05.487
Mal nie pozwoli mi na to.
00:24:09.992 – 00:24:12.828
Wróć do rzeczywistości, Dom.
00:24:12.995 – 00:24:13.829
Proszę cię.
00:24:13.996 – 00:24:15.831
Rzeczywistość?
00:24:15.998 – 00:24:21.795
Dzieci, twoje wnuki, czekają na powrót ojca. Oto rzeczywistość.
00:24:23.005 – 00:24:26.842
I to zadanie, ostatnie zadanie, wystarczy, abym mógł do nich wrócić.
00:24:27.009 – 00:24:31.847
Nie byłoby mnie tutaj, gdybym znał inny sposób.
00:24:33.015 – 00:24:38.395
Potrzebuję architekta, który będzie równie dobry jak ja.
00:24:40.981 – 00:24:42.816
Mam kogoś lepszego.
00:24:42.983 – 00:24:45.444
Ariadno!
00:24:45.986 – 00:24:48.78
Oto pan Cobb.
00:24:49.99 – 00:24:50.824
Miło mi pana poznać.
00:24:50.991 – 00:24:55.829
Pan Cobb chciałby przedyskutować z tobą ofertę pracy.
00:24:55.996 – 00:24:57.831
- Praktyka zawodowa? - Niezupełnie.
00:24:57.998 – 00:25:00.834
Przygotowałem dla pani test.
00:25:01.001 – 00:25:02.836
Nie powie mi pan więcej o tej pracy?
00:25:03.003 – 00:25:05.839
Zanim opowiem o pracy, muszę być pewny, że się pani nadaje.
00:25:06.006 – 00:25:10.385
- Dlaczego? - Nie jest do końca legalna.
00:25:12.012 – 00:25:18.352
Proszę w 2 minuty narysować labirynt, który da się rozwiązać w 1 minutę.
00:25:19.019 – 00:25:21.313
Stop.
00:25:21.98 – 00:25:24.691
Jeszcze raz.
00:25:25.984 – 00:25:28.278
Stop.
00:25:29.988 – 00:25:33.742
Prosze się bardziej postarać.
00:25:45.003 – 00:25:48.006
To mi się podoba.
00:26:05.983 – 00:26:09.82
Podobno wykorzystujemy tylko drobną część możliwości naszych mózgów.
00:26:09.987 – 00:26:11.822
Tak jest gdy nie śpimy.
00:26:11.989 – 00:26:14.825
W czasie snu, umysł może dokonać praktycznie wszystkiego.
00:26:14.992 – 00:26:17.828
- Na przykład? - Załóżmy, że projektujesz budynek.
00:26:17.995 – 00:26:22.833
Świadomie tworzysz każdy szczegół. Ale czasem projektuje się prawie sam.
00:26:23 – 00:26:26.503
Tak, jakbym go odkrywała.
00:26:27.004 – 00:26:27.838
Prawdziwe natchnienie.
00:26:28.005 – 00:26:32.509
W czasie snu nasz umysł robi to cały czas.
00:26:33.01 – 00:26:36.847
Tworzymy i postrzegamy świat w tym samym czasie.
00:26:37.014 – 00:26:40.851
Nasz umysł robi to tak dobrze, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.
00:26:41.018 – 00:26:42.853
Pozwala nam to wejść w sam środek tego procesu.
00:26:43.02 – 00:26:45.814
- Jak? - Poprzez przejęcie procesu tworzenia.
00:26:45.981 – 00:26:49.818
W tym miejscu wkraczasz ty. Tworzysz świat snu.
00:26:49.985 – 00:26:54.823
Wprowadzamy kogoś do snu, a on wypełnia go swoją podświadomością.
00:26:54.99 – 00:27:00.829
Jak osiągnąć taką ilość szczegółów, aby uwierzyli, że to rzeczywistość?
00:27:00.996 – 00:27:03.832
Sny wydają się prawdziwe, dopóki w nich przebywamy.
00:27:03.999 – 00:27:09.838
Dopiero gdy się budzimy, zdajemy sobie sprawę, co było w nich dziwnego.
00:27:10.005 – 00:27:13.842
Nigdy nie pamiętasz początku snu, prawda?
00:27:14.009 – 00:27:17.846
Zawsze pojawiasz się w środku całej akcji.
00:27:18.013 – 00:27:20.849
- Chyba tak. - Więc skąd się tu wzięliśmy?
00:27:21.016 – 00:27:22.851
Właśnie przyszliśmy z...
00:27:23.018 – 00:27:26.813
Pomyśl o tym, Ariadno. Jak się tu dostałaś?
00:27:26.98 – 00:27:30.108
Gdzie teraz jesteś?
00:27:32.986 – 00:27:36.823
- Jesteśmy we śnie? - Jesteś w środku magazynu, głęboko we śnie.
00:27:36.99 – 00:27:38.825
To twoja pierwsza lekcja współdzielenia snów.
00:27:38.992 – 00:27:41.578
Spokojnie.
00:28:16.989 – 00:28:19.825
Jeśli to tylko sen, dlaczego...
00:28:19.992 – 00:28:21.827
To nigdy nie jest tylko sen, prawda?
00:28:21.994 – 00:28:24.83
Uderzenia bolą jak diabli.
00:28:24.997 – 00:28:25.831
Wydają się rzeczywiste.
00:28:25.998 – 00:28:28.834
Wojsko zaprojektowało współdzielenie snów w ramach szkolenia dla żołnierzy.
00:28:29.001 – 00:28:32.838
Aby mogli strzelać, kłuć i dusić się nawzajem, a potem obudzić się.
00:28:33.005 – 00:28:38.844
- A skąd się wzięli architekci? - Ktoś musi zaprojektować sen, prawda?
00:28:39.011 – 00:28:41.847
Daj nam następne 5 minut.
00:28:42.014 – 00:28:46.852
5 minut? Rozmawialiśmy co najmniej przez godzinę.
00:28:47.019 – 00:28:51.815
We śnie umysł pracuje szybciej, przez co czas upływa wolniej.
00:28:51.982 – 00:28:56.82
Pięć minut w rzeczywistym świecie, równa się godzinie we śnie.
00:28:56.987 – 00:29:01.45
Zobaczymy, co zdołasz stworzyć w 5 minut.
00:29:04.995 – 00:29:09.833
Mamy podstawową kompozycję. Księgarnię, kawiarnię, reszta też tu jest.
00:29:10 – 00:29:13.837
- Kim są ci ludzie? - Projekcjami mojej podświadomości.
00:29:14.004 – 00:29:14.838
- Twojej? - Tak.
00:29:15.005 – 00:29:17.841
Pamiętaj, że to ty jesteś śniącym, ty zbudowałaś ten świat.
00:29:18.008 – 00:29:19.843
Ja jestem celem, mój umysł go zasiedla.
00:29:20.01 – 00:29:21.845
Możesz dosłownie porozmawiać z moją podświadomością.
00:29:22.012 – 00:29:24.848
Tak wydobywamy informacja z naszego celu.
00:29:25.015 – 00:29:26.85
Jak jeszcze to robicie?
00:29:27.017 – 00:29:30.812
Tworzymy coś bezpiecznego, jak skarbiec banku.
00:29:30.979 – 00:29:34.816
Umysł automatycznie wypełnia go informacjami, które chce chronić.
00:29:34.983 – 00:29:37.819
- Rozumiesz? - I włamujecie się, żeby je ukraść?
00:29:37.986 – 00:29:38.82
No cóż...
00:29:38.987 – 00:29:45.786
Myślałam, że w snach chodzi tylko o obrazy, ale chyba bardziej chodzi o nastrój.
00:29:45.994 – 00:29:51.708
Jestem ciekawa, co się dzieje, gdy zaczniesz mieszać z fizyką.
00:30:30.998 – 00:30:33.834
Całkiem nieźle, co?
00:30:34.001 – 00:30:36.253
Tak.
00:30:58.984 – 00:31:00.819
Dlaczego wszyscy się na mnie patrzą?
00:31:00.986 – 00:31:04.823
Bo moja podświadomość czuje, że kto inny tworzy ten świat.
00:31:04.99 – 00:31:08.827
Im więcej rzeczy zmieniasz, tym szybciej projekcje zaczną skupiać się na tobie.
00:31:08.994 – 00:31:11.83
- Skupiać się? - Wyczuwają obcą naturę śniącego.
00:31:11.997 – 00:31:14.833
Atakują niczym białe krwinki walczące z zakażeniem.
00:31:15 – 00:31:19.213
- Zaatakują nas? - Nie, tylko ciebie.
00:31:25.01 – 00:31:30.265
Bardzo ładnie, ale jeśli będziesz wszystko zmieniać...
00:31:32.017 – 00:31:34.853
Powiedz swojej podświadomości, żeby się uspokoiła.
00:31:35.02 – 00:31:39.608
To podświadomość. Nie mogę jej kontrolować.
00:32:31.994 – 00:32:34.663
Imponujące.
00:32:45.007 – 00:32:48.844
Znam ten most. To jest prawdziwe miejsce, zgadza się?
00:32:49.011 – 00:32:50.846
Tak, codziennie chodzę tędy na zajęcia.
00:32:51.013 – 00:32:53.849
Nie wolno odtwarzać miejsc ze wspomnień, zawsze twórz od nowa.
00:32:54.016 – 00:32:59.813
- Trzeba zacząć od czegoś znajomego. - Weź szczegóły, lampę uliczną albo budkę telefoniczną.
00:32:59.98 – 00:33:01.815
- Ale nie całe okolice. - Dlaczego nie?
00:33:01.982 – 00:33:06.82
Przez budowanie snu ze wspomnień traci się podział między rzeczywistością i snem.
00:33:06.987 – 00:33:10.824
- Przydarzyło się tobie? - To nie ma nic wspólnego ze mną.
00:33:10.991 – 00:33:13.827
Dlatego potrzebujesz mnie do budowania snów?
00:33:13.994 – 00:33:16.83
Zostaw ją. Cofnij się.
00:33:16.997 – 00:33:17.831
Zostawcie ją.
00:33:17.998 – 00:33:20.834
Gdzie mnie zabierają?
00:33:21.001 – 00:33:21.835
Mal!
00:33:22.002 – 00:33:23.837
Wybudźcie mnie!
00:33:24.004 – 00:33:26.256
Mal!
00:33:29.009 – 00:33:32.679
Spójrz na mnie. Jesteś cała.
00:33:33.013 – 00:33:35.849
Dlaczego nie mogłam się obudzić?
00:33:36.016 – 00:33:39.853
Zostało jeszcze nieco czasu. Nie można się wybudzić, chyba zę się umrze.
00:33:40.02 – 00:33:41.813
- Powiedz jej o talizmanie. - Co?
00:33:41.98 – 00:33:45.817
- Talizman, to osobisty... - Niezłą masz podświadomość, Cobb.
00:33:45.984 – 00:33:49.821
- Po prostu czarującą. - Poznałaś panią Cobb.
00:33:49.988 – 00:33:51.823
- To jego żona? - Tak.
00:33:51.99 – 00:33:55.827
Na talizman najlepszy będzie mały przedmiot, który możesz cały czas mieć przy sobie.
00:33:55.994 – 00:33:57.829
- O którym nikt nie wie. - Może być moneta?
00:33:57.996 – 00:34:00.832
Nie, potrzeba czegoś unikalnego.
00:34:00.999 – 00:34:04.419
To jest oszukana kostka.
00:34:05.003 – 00:34:07.84
Nie możesz jej dotknąć, wtedy przestanie być użyteczna.
00:34:08.006 – 00:34:11.844
Tylko ja znam ciężar i wyważenie tej właśnie oszukanej kostki.
00:34:12.01 – 00:34:18.767
Dzięki temu, gdy patrzysz na swój talizman, wiesz, że nie jesteś w czyimś śnie.
00:34:21.019 – 00:34:24.815
Nie wiem czy widzisz, co się dzieje, a może nie chcesz widzieć.
00:34:24.982 – 00:34:27.818
Ale Cobb ma poważne problemy, które chce ukryć tam na dole.
00:34:27.985 – 00:34:33.115
I nie mam zamiaru otworzyć umysłu dla kogoś takiego.
00:34:38.996 – 00:34:42.833
Wróci. Jeszcze nie widziałem nikogo, kto uczyłby się tak szybko.
00:34:43 – 00:34:47.838
Rzeczywistość już jej nie wystarczy, gdy do niej wróci.
00:34:48.005 – 00:34:50.841
- Kiedy wróci, każ jej tworzyć labirynty. - A ty gdzie się wybierasz?
00:34:51.008 – 00:34:53.844
- Muszę odwiedzić Eamesa. - Eamesa?
00:34:54.011 – 00:34:57.848
- Jest w Mombasie. To zaplecze Cobol. - Muszę zaryzykować.
00:34:58.015 – 00:35:01.852
- Dobrych złodziei jest na pęczki. - Potrzeba nam nie tylko złodzieja.
00:35:02.019 – 00:35:05.397
Potrzebujemy fałszerza.
00:35:11.987 – 00:35:15.824
Możesz je pocierać ile chcesz, ale i tak się nie rozmnożą.
00:35:15.991 – 00:35:16.825
Nigdy nie wiadomo.
00:35:16.992 – 00:35:20.078
Chodźmy się napić.
00:35:21.997 – 00:35:24.708
Ty stawiasz.
00:35:30.005 – 00:35:31.84
- Wymowa ci się nie poprawiła. - Odwal się.
00:35:32.007 – 00:35:34.843
- A jak z pismem odręcznym? - Daje radę.
00:35:35.01 – 00:35:37.846
- To dobrze. - Dziękuję.
00:35:38.013 – 00:35:41.85
Incepcja. Zanim powiesz, że to niemożliwe...
00:35:42.017 – 00:35:45.812
Nie. Jest jak najbardziej możliwe. Tylko cholernie trudne.
00:35:45.979 – 00:35:49.816
Ale Artur ciągle powtarza, że tego nie da się zrobić.
00:35:49.983 – 00:35:52.819
Artur... Dalej pracujesz z tym nudziarzem?
00:35:52.986 – 00:35:56.823
- Jest dobry w tym, co robi, prawda? - Najlepszy. Ale całkiem bez wyobraźni.
00:35:56.99 – 00:36:00.827
- W przeciwieństwie do ciebie. - Jeśli chcesz podłożyć, będzie trzeba wyobraźni.
00:36:00.994 – 00:36:04.831
Niech cię zapytam o coś: Robiłeś to już kiedyś?
00:36:04.998 – 00:36:08.836
Próbowaliśmy. Udało się podłożyć ideę. Ale nie utrzymała się.
00:36:09.002 – 00:36:12.84
- Może nie była wystarczająco głęboko? - Nie chodzi tylko o głębokość.
00:36:13.006 – 00:36:16.844
Trzeba podłożyć zalążek idei, aby sama rozwinęła się w umyśle obiektu.
00:36:17.01 – 00:36:17.845
To musi być subtelne.
00:36:18.011 – 00:36:20.848
Jaką ideę masz podłożyć?
00:36:21.014 – 00:36:25.853
Dziedzic dużej fortuny korporacyjnej ma rozłożyć na kawałki firmę ojca.
00:36:26.019 – 00:36:31.817
Masz do czynienia z motywacjami politycznymi, nastrojami antymonopolistycznymi, i innymi tego rodzaju.
00:36:31.984 – 00:36:34.82
Całość zależy od uprzedzeń twojego obiektu.
00:36:34.987 – 00:36:39.825
- Trzeba zacząć od rzeczy najbardziej podstawowych. - Czyli od czego?
00:36:39.992 – 00:36:43.245
Jego relacje z ojcem.
00:36:43.996 – 00:36:45.831
- Masz już chemika? - Jeszcze nie.
00:36:45.998 – 00:36:49.543
Jest tu taki jeden, Yusuf.
00:36:50.002 – 00:36:52.838
Robi własną wersję mieszanki.
00:36:53.005 – 00:36:55.841
- Kiedy zabierzesz mnie do niego? - Jak tylko zgubisz ogon.
00:36:56.008 – 00:36:58.844
- Przy barze. - Cobol Engineering.
00:36:59.011 – 00:37:01.847
Nagroda za mnie... Była za żywego czy martwego?
00:37:02.014 – 00:37:03.849
Bez znaczenia. I tak będą strzelać.
00:37:04.016 – 00:37:07.853
Zajmij go na chwilę. Spotkamy się w barze na dole za pół godziny.
00:37:08.02 – 00:37:12.816
- Z powrotem tutaj? - Tego nie będą się spodziewać.
00:37:12.983 – 00:37:14.818
Dobra.
00:37:14.985 – 00:37:16.82
Freddy? Freddy Simmons?
00:37:16.987 – 00:37:19.907
To naprawdę ty?
00:37:20.991 – 00:37:24.411
- Kto? - Nie, to nie ty.
00:38:04.993 – 00:38:07.996
Kawę. Jedną kawę.
00:38:21.009 – 00:38:23.303
Kawę.
00:39:16.982 – 00:39:19.818
Może pana podwieźć, panie Cobb?
00:39:19.985 – 00:39:25.365
- Co ty robisz w Mombasie? - Ochraniam swoją inwestycję.
00:39:27.993 – 00:39:32.206
- Czyli tak gubisz ogon? - Inny ogon.
00:39:40.005 – 00:39:41.84
Cobb powiedział, że wrócisz.
00:39:42.007 – 00:39:45.844
- Próbowałam nie wracać, ale... - Ale tego nie da się zastąpić.
00:39:46.011 – 00:39:49.681
To jest... Czysta twórczość.
00:39:51.016 – 00:39:53.852
Rzućmy okiem na "niemożliwą" architekturę.
00:39:54.019 – 00:39:57.814
Musisz opanować kilka sztuczek, jeśli chcesz tworzyć złożone sny.
00:39:57.981 – 00:39:59.816
Przepraszam.
00:39:59.983 – 00:40:04.821
- Jakie sztuczki? - We śnie oszukujesz architekturę niemożliwymi kształtami.
00:40:04.988 – 00:40:09.826
To pozwala tworzyć zamknięte pętle. Takie jak schody Penrose'a.
00:40:09.993 – 00:40:13.205
Nieskończone schody.
00:40:13.997 – 00:40:16.458
Widzisz?
00:40:20.003 – 00:40:20.838
Niemożliwość.
00:40:21.004 – 00:40:25.843
Pętla jak ta tutaj, pozwala ukryć granice tworzonego snu.
00:40:26.009 – 00:40:31.849
- Jak duże muszą być takie obiekty? - Od pojedynczego piętra budynku, do całego miasta.
00:40:32.015 – 00:40:34.852
Ale muszą być skomplikowane, aby ukryć nas przed projekcjami.
00:40:35.018 – 00:40:36.854
- Labirynty? - Tak, labirynty.
00:40:37.02 – 00:40:40.816
- A im lepszy labirynt... - Tym więcej czasu, nim dopadną nas projekcje.
00:40:40.983 – 00:40:42.818
Dokładnie tak.
00:40:42.985 – 00:40:45.821
- Moja podświadomość wygląda na grzeczną. - Tylko poczekaj. Zrobi się wredna.
00:40:45.988 – 00:40:49.825
Nikt nie lubi jak mu grzebią w umyśle.
00:40:49.992 – 00:40:53.829
Cobb już nie może tworzyć snów, prawda?
00:40:53.996 – 00:40:55.831
Nie wiem czy może, ale i tak tego robi.
00:40:55.998 – 00:40:58.834
Jego zdaniem jest bezpieczniej, jeśli nie zna planu.
00:40:59.001 – 00:41:00.836
- Dlaczego? - Tego nie chce powiedzieć.
00:41:01.003 – 00:41:02.838
- Moim zdaniem chodzi o Mal. - Jego była żona?
00:41:03.005 – 00:41:05.841
- To nie jest była. - Są nadal razem?
00:41:06.008 – 00:41:09.094
Nie. Ona nie żyje.
00:41:12.014 – 00:41:15.809
Widziałaś tylko jej projekcję.
00:41:19.021 – 00:41:23.192
- Jaka była za życia? - Bardzo miła.
00:41:25.986 – 00:41:28.822
- Szukasz chemika? - Tak.
00:41:28.989 – 00:41:31.825
Aby przygotował mieszankę przed robotą?
00:41:31.992 – 00:41:35.829
- I wyruszył z nami w teren. - Nie wychodzę w teren, panie Cobb.
00:41:35.996 – 00:41:39.833
Musisz, aby dopasować mieszankę do naszych potrzeb.
00:41:40 – 00:41:41.835
- Czyli? - Na dużą głębokość.
00:41:42.002 – 00:41:45.506
Sen we śnie. Dwa poziomy.
00:41:48.008 – 00:41:50.844
- Trzy. - Niemożliwe.
00:41:51.011 – 00:41:52.846
Tylu warstw snów nie da się ustabilizować.
00:41:53.013 – 00:41:54.848
To jest możliwe.
00:41:55.015 – 00:42:00.27
- Trzeba będzie użyć narkozy. - Bardzo silnej narkozy.
00:42:00.979 – 00:42:03.815
- Ilu ludzi w zespole? - Pięciu.
00:42:03.982 – 00:42:06.443
Sześciu.
00:42:06.985 – 00:42:10.822
Jeśli mam dopilnować zadania, muszę iść razem z wami.
00:42:10.989 – 00:42:13.825
Nie mamy miejsc dla turystów, panie Saito.
00:42:13.992 – 00:42:16.995
Tym razem będzie.
00:42:17.996 – 00:42:21.834
To będzie dobre na początek. Używam go codziennie.
00:42:22 – 00:42:25.504
- Do czego? - Pokażę wam.
00:42:28.006 – 00:42:31.844
Chyba że nie chcecie tego widzieć.
00:42:32.01 – 00:42:34.471
Prowadź.
00:42:43.981 – 00:42:45.816
Dziesięciu, dwunastu we śnie.
00:42:45.983 – 00:42:50.279
Przychodzą codziennie, aby razem śnić.
00:42:50.988 – 00:42:54.533
Widzicie? Bardzo stabilni.
00:42:59.997 – 00:43:02.833
- Jak długo śnią? - Trzy, cztery godziny.
00:43:03 – 00:43:03.834
Każdego dnia.
00:43:04.001 – 00:43:08.839
- Jaki to czas we śnie? - Przy tej mieszance jakieś 40 godzin.
00:43:09.006 – 00:43:13.844
- Dlaczego to robią? - Niech pan na to odpowie, panie Cobb.
00:43:14.011 – 00:43:18.849
- Po pewnym czasie tylko tak można śnić. - Pan nadal śni, panie Cobb?
00:43:19.016 – 00:43:25.522
- Przychodzą tu każdego dnia, aby spać. - Nie. Przychodzą, aby się obudzić.
00:43:27.983 – 00:43:31.82
Sen stał się ich rzeczywistością.
00:43:31.987 – 00:43:36.074
Chociaż według pana jest odwrotnie.
00:43:36.992 – 00:43:40.245
Zobaczymy, co umiesz.
00:43:50.005 – 00:43:53.425
Wiesz, jak mnie znaleźć.
00:43:54.009 – 00:43:57.429
Wiesz, co musisz zrobić.
00:44:01.016 – 00:44:03.393
Mocny?
00:44:17.991 – 00:44:20.827
Wszystko w porządku, panie Cobb?
00:44:20.994 – 00:44:22.829
Tak.
00:44:22.996 – 00:44:25.791
Wszystko gra.
00:44:33.006 – 00:44:36.844
Robert Fischer. Odziedziczy Grupę Kapitałową Fischer-Monroe.
00:44:37.01 – 00:44:40.848
- W czym panu przeszkadza ten Fischer? - To nie twoja sprawa.
00:44:41.014 – 00:44:44.852
Panie Saito, tu nie chodzi o szpiegostwo przemysłowe.
00:44:45.018 – 00:44:51.567
Mam przeprowadzić incepcję. Zdaje sobie pan sprawę z trudności tego zadania.
00:44:51.984 – 00:44:54.82
Zalążek jaki podłożymy w umyśle tego człowieka, rozrośnie się w ideę.
00:44:54.987 – 00:44:56.822
Ta idea zmieni go.
00:44:56.989 – 00:45:01.577
Doprowadzi do zmian. Zmieni w nim wszystko.
00:45:01.994 – 00:45:05.831
Moja firma jest ostatnia na jego drodze do kompletnej dominacji sektora energii.
00:45:05.998 – 00:45:07.833
Już nie mogę z nim konkurować.
00:45:08 – 00:45:11.837
W niedługim czasie będzie kontrolować dostawców energii na całym świecie.
00:45:12.004 – 00:45:15.841
Dzięki czemu staną się nową superpotęgą.
00:45:16.008 – 00:45:18.844
Świat się domaga, aby Robert Fischer zmienił zdanie.
00:45:19.011 – 00:45:20.846
I tutaj my wkraczamy.
00:45:21.013 – 00:45:23.849
Jakie relacje ma Robert Fischer ze swoim ojcem?
00:45:24.016 – 00:45:29.813
- Podobno te relacje są dość skomplikowane. - Nie możemy bazować na pogłoskach.
00:45:29.98 – 00:45:32.816
Możesz mnie skontaktować z tym człowiekiem?
00:45:32.983 – 00:45:36.82
Browning - prawa ręka Fischera seniora, ojciec chrzestny Fischera juniora.
00:45:36.987 – 00:45:40.824
Powinno się udać. Z dobrymi referencjami.
00:45:40.991 – 00:45:45.746
Referencje są moją specjalnością, panie Saito.
00:45:46.997 – 00:45:48.832
Nie będzie z tego nic dobrego. Kończymy z nim.
00:45:48.999 – 00:45:55.506
Panie Browning, zasadą pana Maurice Fishera jest unikanie drogi procesowej.
00:45:57.007 – 00:46:01.845
Może omówimy te zastrzeżenia bezpośrednio z panem Mauricem?
00:46:02.012 – 00:46:07.184
- To chyba nie będzie konieczne. - Ależ nie, nalegam.
00:46:26.995 – 00:46:29.831
Jak on się czuje?
00:46:29.998 – 00:46:33.836
Nie chciałbym niepotrzebnie go niepokoić, ale...
00:46:34.002 – 00:46:36.839
Trzymajcie go z dala.
00:46:37.005 – 00:46:41.385
- Załatw to! - Spokojnie, panie Fischer.
00:46:42.01 – 00:46:45.848
Nigdy! Nigdy nie robicie, o co proszę.
00:46:46.014 – 00:46:48.934
Zostawcie mnie.
00:46:55.983 – 00:47:00.821
- Musi być dla niego cenną pamiątką. - To ja ustawiłem zdjęcie na stoliku.
00:47:00.988 – 00:47:03.824
On nawet go nie zauważył.
00:47:03.991 – 00:47:06.66
Robercie...
00:47:06.994 – 00:47:10.831
- Musimy porozmawiać z adwokatami. - Nie teraz.
00:47:10.998 – 00:47:14.418
Trzeba zacząć już teraz.
00:47:18.005 – 00:47:23.844
Sępy już krążą. Im słabszy jest Robert Fischer, tym mocniejszy jest Peter Browning.
00:47:24.011 – 00:47:26.847
Miałem okazję by przyjrzeć się Browningowi.
00:47:27.014 – 00:47:30.851
Przybrać jego wygląd, poznać zwyczaje, i tak dalej.
00:47:31.018 – 00:47:35.814
Na pierwszym poziomie snu mogę podszyć się za Browninga...
00:47:35.981 – 00:47:38.817
I zasugerować temat uwadze Fischera.
00:47:38.984 – 00:47:40.819
A gdy wejdziemy na głębszy poziom,
00:47:40.986 – 00:47:44.823
jego własna projekcja Browninga powininna karmić go tymi pomysłami.
00:47:44.99 – 00:47:47.826
- On sam podda sobie ideę? - Właśnie tak.
00:47:47.993 – 00:47:50.829
To jedyny sposób, aby idea się utrzymała. Musi być własna.
00:47:50.996 – 00:47:54.666
Eames, jestem pod wrażeniem.
00:47:55 – 00:48:00.464
Twoje uznanie jest zawsze bardzo cenne, dziękuję, Arturze.
00:48:19.983 – 00:48:25.239
- Wejdziesz w sen samemu? - Nie, to tylko eksperyment.
00:48:25.989 – 00:48:27.824
Nie wiedziałem, że jeszcze ktoś tu jest.
00:48:27.991 – 00:48:30.827
Pracowałam nad swoim talizmanem.
00:48:30.994 – 00:48:33.83
- Mogę obejrzeć? - Nie.
00:48:33.997 – 00:48:35.832
Czyli czegoś się nauczyłaś.
00:48:35.999 – 00:48:39.837
Elegancki sposób na utrzymanie się w rzeczywistości.
00:48:40.003 – 00:48:44.341
- Ty je wymyśliłeś? - Nie, to była Mal.
00:48:45.008 – 00:48:49.847
Ten należał do niej. We śnie kręci się i nigdy nie przewraca.
00:48:50.013 – 00:48:52.85
Kręci i kręci.
00:48:53.016 – 00:48:56.854
Artur powiedział mi, że ona nie żyje.
00:48:57.02 – 00:48:59.815
Jak ci wychodzą labirynty?
00:48:59.982 – 00:49:04.82
Każdy poziom ma odniesienie do obszaru podświadomości, który zinfiltrujemy.
00:49:04.987 – 00:49:09.825
Najniższy poziom to szpital, tam Fischer umieści swojego ojca.
00:49:09.992 – 00:49:14.83
- Mam kilka pytań o rozkład... - Nie pokazuj mi szczegółów.
00:49:14.997 – 00:49:17.833
Tylko ten, kto tworzy sen, może znać układ.
00:49:18 – 00:49:18.834
Dlaczego to jest takie ważne?
00:49:19.001 – 00:49:24.84
Gdy ktoś z nas wniesie własne projekcje, lepiej, żeby nie znały szczegółów labiryntu.
00:49:25.007 – 00:49:27.843
Masz na myśli Mal.
00:49:28.01 – 00:49:31.847
- Nie możesz utrzymać jej z dala? - Zgadza się.
00:49:32.014 – 00:49:35.851
Nie możesz tworzyć, bo jeśli ty znasz labirynt, ona również go zna.
00:49:36.018 – 00:49:38.854
Mogłaby zrujnować całą operację.
00:49:39.021 – 00:49:40.814
- Cobb, inni o tym wiedzą? - Nie, nie wiedzą.
00:49:40.981 – 00:49:46.82
- Musisz ich ostrzec. Jeśli to się pogarsza. - Nikt nie twierdzi, że się pogarsza.
00:49:46.987 – 00:49:50.824
Muszę wrócić do domu. Tylko na tym mi zależy.
00:49:50.991 – 00:49:55.078
Dlaczego nie możesz wrócić do domu?
00:49:55.996 – 00:49:59.791
Bo oni uważają, że ją zabiłem.
00:50:02.002 – 00:50:03.837
- Dziękuję. - Za co?
00:50:04.004 – 00:50:06.84
Bo nie zapytałaś, czy naprawdę zabiłem.
00:50:07.007 – 00:50:13.43
"Rozbiję imperium ojca" - Robert na pewno sprzeciwiłby się temu pomysłowi.
00:50:14.014 – 00:50:15.849
Musimy zaszczepić go bardzo głęboko w podświadomości.
00:50:16.016 – 00:50:19.853
Podświadomość motywują emocje. A nie rozsądek.
00:50:20.02 – 00:50:23.815
Musimy znaleźć sposób, aby przełożyć to na zagadnienie emocjonalne.
00:50:23.982 – 00:50:26.818
Jak zamienić strategię biznesową na emocje?
00:50:26.985 – 00:50:31.823
Właśnie to musimy rozpracować. Relacje Roberta z ojcem są co najmniej napięte.
00:50:31.99 – 00:50:36.828
Można od tego zacząć. Wystarczy sugestia, że rozbicie imperium będzie zemstą na ojcu.
00:50:36.995 – 00:50:40.832
Nie, pozytywne emocje zawsze przeważają nad negatywnymi.
00:50:40.999 – 00:50:44.837
Wszyscy pragniemy pojednania. Oczyszczenia.
00:50:45.003 – 00:50:48.841
Chcemy wytworzyć u Roberta pozytywną reakcję emocjonalną.
00:50:49.007 – 00:50:50.843
A może by tak:
00:50:51.009 – 00:50:55.848
"Ojciec godzi się, abym pracował na siebie, a nie szedł w jego ślady."
00:50:56.014 – 00:50:58.851
- To może zadziałać. - Może?
00:50:59.017 – 00:51:00.853
Potrzeba nam czegoś więcej niż "może".
00:51:01.019 – 00:51:05.816
- Dziękuję za twój wkład do sprawy, Arturze. - Podaj jakieś niuanse.
00:51:05.983 – 00:51:08.819
- Szczegółowe niuanse. - Incepcja nie zależy od szczegółów.
00:51:08.986 – 00:51:13.824
Gdy wejdziemy w jego umysł, musimy pracować z tym, co tam już jest.
00:51:13.991 – 00:51:17.828
Na najwyższym poziomie, otwieramy temat jego relacji z ojcem.
00:51:17.995 – 00:51:20.831
Powiedzmy: "Nie pójdę w ślady mojego ojca."
00:51:20.998 – 00:51:25.836
Na niższym poziomie podsuwamy: "Stworzę coś samodzielnie."
00:51:26.003 – 00:51:28.839
Po dotarciu na najniższy poziom, uderzymy z grubej rury:
00:51:29.006 – 00:51:31.842
- "Mój ojciec nie chce, abym stał się nim." - Właśnie tak.
00:51:32.009 – 00:51:36.847
Przy trzech warstwach, sny zapadną się pod najmniejszym zakłóceniem.
00:51:37.014 – 00:51:38.849
Narkoza zapewni sen.
00:51:39.016 – 00:51:44.605
Aby utrzymać trzy warstwy, muszę użyć bardzo silnej narkozy.
00:51:55.991 – 00:51:57.826
Dobranoc.
00:51:57.993 – 00:52:01.83
Mieszanka umożliwi współdzielenie snu, utworzy połączenia pomiędzy śniącymi,
00:52:01.997 – 00:52:04.833
oraz przyspieszy funkcje mózgu.
00:52:05 – 00:52:06.835
Co da nam więcej czasu na każdym z poziomów.
00:52:07.002 – 00:52:09.838
We śnie funkcje mózgu będą 20 razy szybsze.
00:52:10.005 – 00:52:13.842
Gdy wejdziecie w sen we śnie, efekty się skumulują.
00:52:14.009 – 00:52:17.846
- Przy trzech snach... - Matematyka nie jest moją mocną stroną.
00:52:18.013 – 00:52:18.847
Ile czasu będziemy mieć?
00:52:19.014 – 00:52:24.394
Tydzień na pierwszym poziomie, sześć miesięcy na drugim,
00:52:25.02 – 00:52:28.982
- a na trzecim... - Dziesięć lat.
00:52:29.983 – 00:52:32.819
Kto chciałby utknąć we śnie na dziesięć lat?
00:52:32.986 – 00:52:33.82
To zależy od snu.
00:52:33.987 – 00:52:36.823
Gdy już podłożymy co trzeba, jak wyjdziemy ze snu?
00:52:36.99 – 00:52:39.826
Mam nadzieję, że nie przez strzał w głowę.
00:52:39.993 – 00:52:42.829
- Kick. - Co to takiego?
00:52:42.996 – 00:52:46.5
Kick będzie wyglądał tak.
00:52:48.001 – 00:52:50.838
Uczucie spadania przywróci cię do świadomości.
00:52:51.004 – 00:52:53.841
- Wyrwie ze snu. - Poczujemy coś, przy takim silnej narkozie?
00:52:54.007 – 00:52:54.842
Tu właśnie jest sprytna sztuczka.
00:52:55.008 – 00:52:57.845
Dostosowałem mieszankę aby nie wpłynęła na działanie ucha wewnętrznego.
00:52:58.011 – 00:53:03.851
Dzięki temu, nieważne jak głęboki będzie sen, zawsze poczujesz, że spadasz.
00:53:04.017 – 00:53:05.853
Albo przewracasz się.
00:53:06.019 – 00:53:10.816
Ważne jest, aby zsynchronizować kicki, które przenikną wszystkie poziomy.
00:53:10.983 – 00:53:16.53
Możemy użyć podkładu muzycznego, aby zsynchronizować kicki.
00:53:22.995 – 00:53:26.832
Nie ma żadnych zaplanowanych operacji, ani dentysty. Zupełnie nic.
00:53:26.999 – 00:53:30.836
- Nie planował operacji kolana? - Nic. Żadnego uśpienia.
00:53:31.003 – 00:53:33.839
A potrzebujemy dobrych 10 godzin.
00:53:34.006 – 00:53:36.842
Z Sydney do Los Angeles.
00:53:37.009 – 00:53:40.846
Jedna z najdłuższych tras na świecie. Lata nią co dwa tygodnie.
00:53:41.013 – 00:53:43.849
Musi latać prywatnym odrzutowcem.
00:53:44.016 – 00:53:46.852
Nie, jeśli wyskoczą niespodziewane naprawy.
00:53:47.019 – 00:53:48.854
- To będzie musiał być 747. - Dlaczego?
00:53:49.021 – 00:53:52.816
W 747 piloci są na górze, a kabina pierwszej klasa na przodzie.
00:53:52.983 – 00:53:55.819
Nikt nie będzie przechodził. Ale trzeba wykupić cały przedział.
00:53:55.986 – 00:53:57.821
I przekupić stewardessę.
00:53:57.988 – 00:54:00.824
Kupiłem te linie lotnicze.
00:54:00.991 – 00:54:04.244
Tak było najprościej.
00:54:04.995 – 00:54:07.831
Chyba będziemy mieć te 10 godzin.
00:54:07.998 – 00:54:11.418
Ariadno, świetna robota.
00:55:00.008 – 00:55:02.845
Wiesz, jak mnie znaleźć.
00:55:03.011 – 00:55:06.431
Wiesz, co musisz zrobić.
00:55:09.017 – 00:55:12.813
Pamiętasz, jak mi się oświadczyłeś?
00:55:12.98 – 00:55:15.816
Oczywiście, że pamiętam.
00:55:15.983 – 00:55:19.653
Powiedziałeś, że miałeś sen.
00:55:20.988 – 00:55:24.825
W którym razem się zestarzeliśmy.
00:55:24.992 – 00:55:27.786
Nadal możemy.
00:55:34.001 – 00:55:37.671
Nie powinnaś tu przychodzić.
00:55:39.006 – 00:55:42.843
Chciałam zobaczyć, jakie eksperymenty tu przeprowadzasz.
00:55:43.01 – 00:55:45.846
- To ciebie w ogóle nie dotyczy. - Dotyczy i to bardzo.
00:55:46.013 – 00:55:49.85
- Chcesz abym dzieliła z tobą sny. - Ale nie te sny.
00:55:50.017 – 00:55:53.103
Te należą do mnie.
00:56:02.988 – 00:56:05.824
Dlaczego to sobie robisz?
00:56:05.991 – 00:56:09.203
Tylko tak mogę śnić.
00:56:09.995 – 00:56:13.665
Dlaczego sny są takie ważne?
00:56:13.999 – 00:56:17.753
W moich snach jesteśmy razem.
00:56:30.015 – 00:56:33.227
To nie są tylko sny.
00:56:34.019 – 00:56:36.813
To twoje wspomnienia. Mówiłeś, żeby nie bazować na wspomnieniach.
00:56:36.98 – 00:56:38.815
Wiem, że tak mówiłem.
00:56:38.982 – 00:56:40.817
Chcesz utrzymać ją przy życiu.
00:56:40.984 – 00:56:42.819
Nie pozwalasz jej odejść.
00:56:42.986 – 00:56:49.743
Nie rozumiesz. To są momenty, których żałuję. Wspomnienia, które muszę zmienić.
00:56:49.993 – 00:56:52.829
Czego żałujesz na tym najniższym?
00:56:52.996 – 00:56:57.167
Musisz zrozumieć jedną rzecz o mnie.
00:57:05.008 – 00:57:08.929
- To twój dom? - Mój i Mal, tak.
00:57:10.013 – 00:57:14.101
- Gdzie ona jest? - Już jej nie ma.
00:57:18.981 – 00:57:23.694
To mój syn, James. Wykopuje coś, może robaka.
00:57:24.987 – 00:57:26.822
A to jest Phillipa.
00:57:26.989 – 00:57:29.825
Widzisz, chciałem je wtedy zawołać. Aby się odwróciły i uśmiechnęły.
00:57:29.992 – 00:57:33.829
Zobaczyłbym te śliczne twarzyczki...
00:57:33.996 – 00:57:36.832
Ale jest już za późno.
00:57:36.999 – 00:57:40.502
W tej chwili. Albo nigdy.
00:57:44.006 – 00:57:46.842
Wtedy spanikowałem.
00:57:47.009 – 00:57:49.845
Zdałem sobie sprawę, że będę żałował tej chwili.
00:57:50.012 – 00:57:54.725
Chciałem zobaczyć ich twarze ten ostatni raz.
00:57:55.017 – 00:57:58.27
Ale ta chwila minęła.
00:57:59.98 – 00:58:03.817
Nieważne, co zrobię, i tak nie mogę zmienić tej chwili.
00:58:03.984 – 00:58:07.946
Chcę je zawołać, a one odbiegają.
00:58:10.991 – 00:58:14.828
Już nigdy nie zobaczę ich twarzy. Muszę wrócić do domu.
00:58:14.995 – 00:58:18.332
Do prawdziwego świata.
00:58:57.996 – 00:59:01.834
- Co ty tu robisz? - Mam na imię...
00:59:02 – 00:59:06.171
Wiem jak masz na imię. Co tu robisz?
00:59:13.011 – 00:59:15.848
Ja tylko próbuję zrozumieć.
00:59:16.014 – 00:59:18.851
Jak możesz zrozumieć.
00:59:19.017 – 00:59:23.063
Czy ty wiesz, co to znaczy kochać?
00:59:23.981 – 00:59:26.817
Być połową całości?
00:59:26.984 – 00:59:29.236
Nie.
00:59:29.987 – 00:59:32.823
Opowiem ci zagadkę.
00:59:32.99 – 00:59:36.076
Czekasz na pociąg.
00:59:36.994 – 00:59:40.831
Pociąg, który zabierze cię daleko stąd.
00:59:40.998 – 00:59:44.835
Masz nadzieję, że zabierze cię tam gdzie chcesz.
00:59:45.002 – 00:59:47.838
Ale nie wiesz tego na pewno.
00:59:48.005 – 00:59:49.84
Ale to nie ma znaczenia.
00:59:50.007 – 00:59:53.844
Jak to możliwe, że bez znaczenia jest, dokąd zabierze cię pociąg.
00:59:54.011 – 00:59:58.849
- Bo będziemy razem. - Jak mogłeś ją tu przyprowadzić, Dom?
00:59:59.016 – 01:00:03.854
- Co to za miejsce? - Pokój hotelowy, w którym spędzaliśmy rocznicę ślubu.
01:00:04.021 – 01:00:06.815
Co tu się stało?
01:00:06.982 – 01:00:07.816
Obiecałeś mi!
01:00:07.983 – 01:00:10.569
Obiecałeś!
01:00:10.986 – 01:00:13.822
Proszę, zostań tu, tylko na chwilę.
01:00:13.989 – 01:00:19.786
- Powiedziałeś, że będziemy razem. - Wrócę do ciebie, obiecuję.
01:00:37.012 – 01:00:42.851
Wydaje ci się, że możesz zbudować więzienie ze wspomnień, i ją tam trzymać?
01:00:43.018 – 01:00:45.812
Myślisz, że ją tam zatrzymasz?
01:00:45.979 – 01:00:47.814
Już czas.
01:00:47.981 – 01:00:50.817
Maurice Fischer właśnie zmarł, w Sydney.
01:00:50.984 – 01:00:52.819
- Kiedy pogrzeb? - W czwartek, w Los Angeles.
01:00:52.986 – 01:00:55.822
Robert, we wtorek, poleci razem z trumną.
01:00:55.989 – 01:00:57.824
- Musimy ruszać. - Dobrze.
01:00:57.991 – 01:01:01.828
- Jadę z wami. - Obiecałem Milesowi, nie lecisz.
01:01:01.995 – 01:01:07.376
W zespole musi być ktoś, kto rozumie z czym się zmagasz.
01:01:08.001 – 01:01:09.837
To nie muszę być ja.
01:01:10.003 – 01:01:15.676
Ale musisz pokazać Arturowi, to co ja widziałam przed chwilą.
01:01:19.012 – 01:01:23.475
Załatw nam dodatkowe miejsce w samolocie.
01:01:25.018 – 01:01:31.817
Jeśli wsiądę na pokład, a ty nie dotrzymasz umowy, po wylądowaniu zamkną mnie do końca moich dni.
01:01:31.984 – 01:01:37.823
Jeśli wykonasz zadanie w czasie lotu, mnie wystarczy jeden telefon.
01:01:37.99 – 01:01:43.161
I nie będziesz miał żadnych problemów z imigracyjnym.
01:02:32.002 – 01:02:33.837
Przepraszam, to chyba należy do pana.
01:02:34.004 – 01:02:35.839
Upuścił pan.
01:02:36.006 – 01:02:38.842
- Podać coś do picia? - Wodę.
01:02:39.009 – 01:02:42.012
Dla mnie to samo.
01:02:44.014 – 01:02:44.848
Dziękuję.
01:02:45.015 – 01:02:50.812
Nie mogłem nie zauważyć... Jest pan spokrewniony z tym Maurice Fischerem?
01:02:50.979 – 01:02:53.232
Tak.
01:02:53.982 – 01:02:55.817
To mój ojciec.
01:02:55.984 – 01:03:01.949
To bardzo inspirująca postać. Przykro mi z powodu pańskiej straty.
01:03:02.991 – 01:03:04.826
- Proszę. - Dziękuję.
01:03:04.993 – 01:03:08.08
Za pańskiego ojca.
01:03:08.997 – 01:03:12.501
Niech spoczywa w spokoju.
01:04:18.984 – 01:04:21.82
- Nie mogłeś się odlać przed wejściem? - Przepraszam.
01:04:21.987 – 01:04:24.823
Wypiłeś cały szampan jaki mieli, jeszcze zanim wystartowaliśmy?
01:04:24.99 – 01:04:28.744
Teraz będzie szukał taksówki.
01:04:41.006 – 01:04:42.841
Dupek. Co ty wyprawiasz?
01:04:43.008 – 01:04:45.552
Zjeżdżaj.
01:05:01.985 – 01:05:04.279
Taxi!
01:05:08.992 – 01:05:09.826
W samą porę.
01:05:09.993 – 01:05:12.829
- Co pan robi? - Przepraszam, była wolna.
01:05:12.996 – 01:05:13.83
- Nie była. - Może się podzielimy.
01:05:13.997 – 01:05:18.043
Raczej nie. Proszę zjechać na bok.
01:05:20.003 – 01:05:22.548
Świetnie.
01:05:27.01 – 01:05:29.471
Wsiadaj.
01:05:38.981 – 01:05:41.817
W środku jest 500 dolarów. A portfel wart nawet więcej.
01:05:41.984 – 01:05:47.781
- Możecie mnie wyrzucić na przystanku. - Obawiam się, że nie...
01:05:54.997 – 01:05:56.832
Schylcie się!
01:05:56.999 – 01:05:59.918
Co się dzieje?!
01:06:02.004 – 01:06:04.84
Tego nie było w projekcie.
01:06:05.007 – 01:06:07.301
Cobb?
01:07:05.984 – 01:07:07.819
Jesteś cały?
01:07:07.986 – 01:07:09.821
Tak. Nic mi nie jest.
01:07:09.988 – 01:07:12.824
Fischer też ok. Ale może mieć chorobę lokomocyjną.
01:07:12.991 – 01:07:15.369
Saito?
01:07:33.011 – 01:07:34.847
Zabierz Fischera na zaplecze.
01:07:35.013 – 01:07:37.85
Na zaplecze. Ruszaj się!
01:07:38.016 – 01:07:41.854
- Postrzelili go? Umiera? - Nie wiem.
01:07:42.02 – 01:07:42.813
A ty gdzie byłeś? Co się stało?
01:07:42.98 – 01:07:45.816
- Miałem stłuczkę z pociągiem. - Po co wrzuciłaś pociąg w śródmieściu?
01:07:45.983 – 01:07:47.818
- To nie ja. - Skąd się wziął?
01:07:47.985 – 01:07:51.822
Dlaczego wpadliśmy w zasadzkę? To nie były zwykłe projekcje.
01:07:51.989 – 01:07:52.823
- On był przeszkolony. - Masz rację.
01:07:52.99 – 01:07:54.825
Jak to był przeszkolony?
01:07:54.992 – 01:07:58.829
Szperacz przeszkolił podświadomość Fischera, tak aby sama się broniła.
01:07:58.996 – 01:08:01.832
Jego podświadomość jest zmilitaryzowana. To powinno być w danych o nim.
01:08:01.999 – 01:08:03.834
Więc dlaczego nie było?
01:08:04.001 – 01:08:05.836
- Uspokój się. - Nie mów mi żebym się uspokoił.
01:08:06.003 – 01:08:08.839
To była twoja działka. Ty byłeś odpowiedzialny.
01:08:09.006 – 01:08:12.843
Miałeś dokładnie sprawdzić przeszłość Fischera. Nie jesteśmy na to przygotowani.
01:08:13.01 – 01:08:16.847
Unieszkodliwialiśmy już pod-ochrone. Zachowamy ostrożność, i nic się nie stanie.
01:08:17.014 – 01:08:18.849
Tego nie było w planie. On umiera.
01:08:19.016 – 01:08:20.851
Skrócę jego cierpienia.
01:08:21.018 – 01:08:21.852
Nie rób tego!
01:08:22.019 – 01:08:25.814
- Nie rób tego. - On umiera. Obudzę go.
01:08:25.981 – 01:08:28.817
- Nie. Nie obudzisz go. - O co ci chodzi?
01:08:28.984 – 01:08:30.819
- Nie obudzisz go. - Gdy umieramy we śnie, budzimy się.
01:08:30.986 – 01:08:35.741
Nie z tego snu. Jesteśmy zbyt głęboko uśpieni.
01:08:35.991 – 01:08:37.826
Czyli co się stanie, gdy umrzemy?
01:08:37.993 – 01:08:39.828
- Wpadniemy w limbo. - Mówisz poważnie?
01:08:39.995 – 01:08:42.831
- Limbo? - Niespójna przestrzeń snu.
01:08:42.998 – 01:08:45.834
- Co tam jest? - Czysta nieskończona podświadomość.
01:08:46.001 – 01:08:46.835
Nie ma tam nic.
01:08:47.002 – 01:08:51.84
Chyba, że jeden z nas, kto już tam był, przyniesie ze sobą jakieś pozostałości.
01:08:52.007 – 01:08:54.843
W naszym przypadku chodzi o ciebie.
01:08:55.01 – 01:08:58.847
- Na jak długo możemy tam utknąć? - Dopóki nie osłabnie działanie narkozy.
01:08:59.014 – 01:09:01.85
- Czyli jak długo? - Dziesiątki lat, może nieskończoność, nie wiem.
01:09:02.017 – 01:09:02.851
Zapytaj go, on tam już był.
01:09:03.018 – 01:09:06.438
Zabierzmy Saito na górę.
01:09:06.98 – 01:09:09.983
Świetnie. Dzięki.
01:09:10.984 – 01:09:13.82
Zamknięci w umyśle Fischera, walczymy z jego prywatną armią,
01:09:13.987 – 01:09:21.036
a jeśli zginiemy, wpadniemy w limbo, w której nasze mózgi zamienią się w jajecznicę.
01:09:25.999 – 01:09:29.253
Przyniosłaś apteczkę?
01:09:30.003 – 01:09:32.84
Wiedziałeś o ryzyku, i nie powiedziałeś nam.
01:09:33.006 – 01:09:35.843
Nie miało być ryzyka, nie wiedziałem o broni.
01:09:36.009 – 01:09:38.846
- Nie miałeś prawa. - To jedyny sposób na zejście trzy poziomy w dół.
01:09:39.012 – 01:09:41.849
- A ty, też o tym wiedziałeś. - Zaufałem mu.
01:09:42.015 – 01:09:44.852
Zaufałeś mu? Obiecał ci połowę swojego udziału?
01:09:45.018 – 01:09:46.854
Nie. Cały udział.
01:09:47.02 – 01:09:49.815
- Poza tym mówił, że już to robił. - Już to robił? Z Mal?
01:09:49.982 – 01:09:51.817
- I świetnie mu wyszło. - To nie o to chodzi.
01:09:51.984 – 01:09:53.819
Zrobiłem, co musiałem, żeby wrócić do moich dzieci.
01:09:53.986 – 01:09:55.821
Wprowadziłeś nas w strefę wojny z odciętym wyjściem.
01:09:55.988 – 01:09:56.822
Jest wyjście.
01:09:56.989 – 01:10:01.827
Ruszamy naprzód, najszybciej jak się da, i wychodzimy przy użyciu kicka.
01:10:01.994 – 01:10:02.828
Tak jak przedtem.
01:10:02.995 – 01:10:04.83
Zapomnij o tym, przy wejściu niżej, tylko zwiększamy ryzyko.
01:10:04.997 – 01:10:07.833
Przeczekam to wszystko tutaj.
01:10:08 – 01:10:11.837
Straże Fischera już otaczają to miejsce. 10 godzin lotu oznacza tydzień tutaj.
01:10:12.004 – 01:10:16.842
Co oznacza, że każdy z nas zginie, to wam mogę zagwarantować.
01:10:17.009 – 01:10:21.847
Nie ma innego wyjścia niż dokończyć to jak najszybciej.
01:10:22.014 – 01:10:25.851
Droga w dół jest jedyną drogą naprzód.
01:10:26.018 – 01:10:27.853
Przygotujcie się.
01:10:28.02 – 01:10:31.815
Chodź. Wstrząśniemy nic nieco.
01:10:34.985 – 01:10:37.821
Jestem ubezpieczony na wypadek porwania. Do kwoty 10 milionów.
01:10:37.988 – 01:10:39.823
- Wszystko jest bardzo proste. - Zamknij się!
01:10:39.99 – 01:10:44.828
- Nie będzie proste. - W gabinecie ojca, pod biblioteczką jest sejf.
01:10:44.995 – 01:10:46.83
Potrzebujemy kodu do niego.
01:10:46.997 – 01:10:52.836
- Nie wiem nic o żadnym sejfie. - To nie znaczy, że nie znasz kodu.
01:10:53.003 – 01:10:54.838
Powiedz nam, co to będzie.
01:10:55.005 – 01:10:57.549
Nie wiem.
01:11:02.012 – 01:11:07.434
- Według naszego źródła, jednak wiesz. - Co to za źródło?
01:11:08.018 – 01:11:11.813
- To kosztuje 500 dolarów? - Co jest w środku?
01:11:11.98 – 01:11:16.61
Gotówka, karty kredytowe, prawo jazdy, i to.
01:11:19.988 – 01:11:22.824
Przyda się nam?
01:11:22.991 – 01:11:23.825
Być może.
01:11:23.992 – 01:11:25.827
Twoja kolej. Masz godzinę.
01:11:25.994 – 01:11:28.455
Godzinę?
01:11:28.997 – 01:11:30.832
Miałem mieć całą noc na rozpracowanie go.
01:11:30.999 – 01:11:33.836
Saito nie miał być postrzelony.
01:11:34.002 – 01:11:39.258
Masz godzinę. Zdobądź dla nas coś użytecznego. Proszę.
01:11:40.008 – 01:11:43.762
- Co to było? - Nasze źródło.
01:11:49.017 – 01:11:51.854
Każ im przestać.
01:11:52.02 – 01:11:53.814
- Daj mi kod. - Nie znam go.
01:11:53.981 – 01:11:56.817
- Dlaczego Browning mówi, że znasz? - Nie wiem.
01:11:56.984 – 01:12:00.821
Pozwól mi z nim porozmawiać, zapytam go.
01:12:00.988 – 01:12:04.867
Masz godzinę. Zaczynaj rozmowę.
01:12:08.996 – 01:12:12.124
Dobrze się czujesz?
01:12:14.001 – 01:12:17.838
Ci dranie trzymają mnie tu od dwóch dni.
01:12:18.005 – 01:12:22.843
Mają dostęp do biura twojego ojca. I próbują otworzyć jego sejf.
01:12:23.01 – 01:12:25.846
Myśleli, że znam kod, ale to nieprawda.
01:12:26.013 – 01:12:28.849
Ja również nie znam.
01:12:29.016 – 01:12:29.85
Co?
01:12:30.017 – 01:12:32.853
Maurice mówił, że po jego śmierci, tylko ty będziesz mógł otworzyć sejf.
01:12:33.02 – 01:12:35.814
Nie, nigdy nie podał mi kodu.
01:12:35.981 – 01:12:40.819
Może to zrobił, ale ty nie wiedziałeś, że to kod.
01:12:40.986 – 01:12:43.822
- Co to mogło być? - Nie wiem, zestaw liczb z ukrytym znaczeniem.
01:12:43.989 – 01:12:49.119
Liczby, które mają znaczenie dla ciebie i Maurice'a.
01:12:49.995 – 01:12:54.708
Nie mieliśmy wiele ważnych wspólnych przeżyć.
01:12:55 – 01:12:58.545
A po śmierci twojej matki?
01:12:59.004 – 01:13:02.841
Po śmierci matki... Wiesz, co mi powiedział?
01:13:03.008 – 01:13:07.095
"Robercie, tu nie ma o czym mówić."
01:13:10.015 – 01:13:14.603
- Nie umiał wyrażać uczuć. - Miałem 11 lat.
01:13:15.02 – 01:13:17.814
- Co z nim? - Bardzo cierpi.
01:13:17.981 – 01:13:21.818
Gdy zejdziemy na niższy poziom, ból będzie 10 razy mniejszy.
01:13:21.985 – 01:13:23.82
A jeśli umrze?
01:13:23.987 – 01:13:28.825
W najgorszym przypadku, po wybudzeniu z jego umysłu nic nie zostanie.
01:13:28.992 – 01:13:32.329
Cobb, dotrzymam umowy.
01:13:32.996 – 01:13:34.831
Doceniam to, Saito.
01:13:34.998 – 01:13:38.836
Ale po obudzeniu, nie będziesz nawet pamiętał o istnieniu tej umowy.
01:13:39.002 – 01:13:40.838
Limbo stanie się twoją rzeczywistością.
01:13:41.004 – 01:13:45.843
Zagubisz się tam na tak długi czas, że zdążysz się zestarzeć.
01:13:46.009 – 01:13:47.845
...w zgorzknieniu.
01:13:48.011 – 01:13:51.849
I będziesz czekać na śmierć w samotności.
01:13:52.015 – 01:13:53.851
Wrócę.
01:13:54.017 – 01:13:57.688
I znów obaj będziemy młodzi.
01:14:02.985 – 01:14:03.819
Oddychaj.
01:14:03.986 – 01:14:07.823
- Ci ludzie nas zabiją, jeśli nie podamy kodu. - Chcą tylko okupu.
01:14:07.99 – 01:14:12.828
Słyszałem, co mówili. Zamkną nas w furgonetce, i wrzucą do rzeki.
01:14:12.995 – 01:14:15.831
No dobrze, co jest w sejfie.
01:14:15.998 – 01:14:22.838
Coś dla ciebie. Maurice powtarzał, że to jego najcenniejszy podarunek dla ciebie.
01:14:23.005 – 01:14:25.841
- Testament. - Testament Maurice'a jest znany.
01:14:26.008 – 01:14:29.845
Ten ma inną treść. I może zastąpić ten drugi, jeśli tak zdecydujesz.
01:14:30.012 – 01:14:35.851
Rozdziela korporację Fischer-Monroe na części, może zlikwidować całe imperium.
01:14:36.018 – 01:14:39.813
Niszczy całe moje dziedzictwo.
01:14:40.981 – 01:14:42.816
Dlaczego miałby coś takiego zasugerować?
01:14:42.983 – 01:14:45.527
Nie wiem.
01:14:45.986 – 01:14:48.822
Kochał cię, Robercie.
01:14:48.989 – 01:14:53.076
- Na swój sposób. - Na swój sposób.
01:14:53.994 – 01:14:58.165
Pod koniec, przywołał mnie do łóżka,
01:15:00 – 01:15:06.673
Prawie nie mógł już mówić, ale zadał sobie trud, by powiedzieć mi jedną rzecz.
01:15:09.009 – 01:15:12.346
Przyciągnął do siebie.
01:15:14.014 – 01:15:18.101
Udało mi się zrozumieć jedno słowo.
01:15:21.98 – 01:15:24.942
"Rozczarowanie."
01:15:28.987 – 01:15:31.823
Kiedy byłeś w limbo?
01:15:31.99 – 01:15:36.828
Przekonałeś resztę grupy do kontynuowania roboty, ale oni nie znają prawdy.
01:15:36.995 – 01:15:37.829
Prawdy? Jakiej prawdy?
01:15:37.996 – 01:15:42.835
Prawdy o tym, że w każdej chwili możesz wpuścić na nas pociąg towarowy.
01:15:43.001 – 01:15:46.839
Prawdy o tym, że Mal przebija się przez twoją podświadomość.
01:15:47.005 – 01:15:48.841
I o tym, że gdy schodzimy coraz głębiej w umysł Fischera...
01:15:49.007 – 01:15:52.845
schodzimy również głębiej w ciebie.
01:15:53.011 – 01:15:58.267
I nie sądzę, że spodoba nam się to, co tam znajdziemy.
01:15:59.017 – 01:16:00.853
Pracowaliśmy razem.
01:16:01.019 – 01:16:04.815
Rozwijaliśmy koncepcję snu we śnie.
01:16:04.982 – 01:16:09.82
Parłem do przodu, chciałem schodzić coraz głębiej, coraz dalej.
01:16:09.987 – 01:16:14.825
Nie rozumiałem, że godziny zamieniają się tutaj w lata.
01:16:14.992 – 01:16:20.998
Że uwięzieni tak głęboko, możemy skończyć w czystej podświadomości.
01:16:23 – 01:16:27.713
Przestaliśmy dostrzegać, co jest rzeczywiste.
01:16:31.008 – 01:16:35.846
Tworzyliśmy dalej, zbudowaliśmy dla siebie cały świat.
01:16:36.013 – 01:16:38.849
I tak przez całe lata.
01:16:39.016 – 01:16:41.852
Zbudowaliśmy własny świat.
01:16:42.019 – 01:16:44.813
Jak długo tam byliście?
01:16:44.98 – 01:16:47.774
Około 50 lat.
01:16:53.989 – 01:16:54.823
Jak wy to wytrzymaliście?
01:16:54.99 – 01:16:57.826
Nie było tak źle.
01:16:57.993 – 01:17:00.829
Problemem była świadomość, że to wszystko jest nierealne.
01:17:00.996 – 01:17:04.833
Po pewnym czasie, już nie mogłem tak żyć.
01:17:05 – 01:17:07.669
A co z nią?
01:17:10.005 – 01:17:13.759
Ukryła coś, głęboko w środku.
01:17:15.01 – 01:17:20.39
Prawdę, którą kiedyś znała, ale wolała o niej zapomnieć.
01:17:24.019 – 01:17:26.813
Limbo stało się jej rzeczywistością.
01:17:26.98 – 01:17:29.816
Co się stało, gdy się obudziliście?
01:17:29.983 – 01:17:34.738
Gdy budzisz się po latach, dziesiątkach lat...
01:17:34.988 – 01:17:39.743
Jesteś starcem wrzuconym z powrotem w młodość.
01:17:39.993 – 01:17:41.828
Wiedziałem, że coś jest z nią nie w porządku.
01:17:41.995 – 01:17:44.831
Ale nie chciała nic mówić.
01:17:44.998 – 01:17:47.835
Wreszcie powiedziała mi prawdę.
01:17:48.001 – 01:17:51.797
Była opętana przez pewną ideę.
01:17:52.005 – 01:17:56.76
Bardzo prosty pomysł, który zmieniał wszystko.
01:17:58.011 – 01:18:00.848
O tym, że nasz świat nie jest rzeczywisty.
01:18:01.014 – 01:18:05.853
I musimy się obudzić, aby wrócić do rzeczywistości.
01:18:06.019 – 01:18:10.232
Aby wrócić do domu, musimy się zabić.
01:18:17.99 – 01:18:20.826
Co z waszymi dziećmi?
01:18:20.993 – 01:18:22.828
Uważała, że to są projekcje.
01:18:22.995 – 01:18:26.832
A nasze prawdziwe dzieci czekają na nas.
01:18:26.999 – 01:18:28.834
Myślisz, że nie umiem wyczuć różnicy?
01:18:29.001 – 01:18:30.836
Jeśli to mój sen, dlaczego go nie kontroluję?
01:18:31.003 – 01:18:32.838
Bo nie wiesz, że śnisz.
01:18:33.005 – 01:18:35.841
Była całkowicie pewna. Nie mogłem jej przekonać.
01:18:36.008 – 01:18:40.929
Nieważne, jak długo błagałem, jak długo prosiłem.
01:18:42.014 – 01:18:44.85
Chciała to zrobić, ale nie mogła tego zrobić sama.
01:18:45.017 – 01:18:47.853
Zbyt mocno mnie kochała.
01:18:48.02 – 01:18:52.107
Opracowała plan. Na naszą rocznicę.
01:19:18.008 – 01:19:19.843
Kochanie, co ty robisz?
01:19:20.01 – 01:19:20.844
Dołącz do mnie.
01:19:21.011 – 01:19:23.847
Wróć do środka. Dobrze?
01:19:24.014 – 01:19:24.848
Wróć do środka. Proszę.
01:19:25.015 – 01:19:29.061
Nie. Skoczę, a ty skoczysz ze mną.
01:19:30.02 – 01:19:31.813
Nie, nie skoczę.
01:19:31.98 – 01:19:33.815
Posłuchaj mnie.
01:19:33.982 – 01:19:37.819
Jeśli skoczysz, nie obudzisz się. Pamiętasz?
01:19:37.986 – 01:19:38.82
Zginiesz.
01:19:38.987 – 01:19:41.823
A teraz wróć do środka. No dalej.
01:19:41.99 – 01:19:43.825
Wróć tutaj, abyśmy mogli o tym porozmawiać.
01:19:43.992 – 01:19:46.954
Dość już rozmów.
01:19:47.996 – 01:19:48.83
Mal.
01:19:48.997 – 01:19:50.832
Usiądź na parapecie, albo skoczę od razu.
01:19:50.999 – 01:19:53.418
Dobrze.
01:19:57.005 – 01:20:00.634
Porozmawiamy o tym. Dobrze?
01:20:01.009 – 01:20:05.722
- Zdecyduj się na akt wiary. - Nie, kochanie.
01:20:07.015 – 01:20:09.852
Nie mogę. Wiesz, że nie mogę tego zrobić.
01:20:10.018 – 01:20:12.813
Pomyśl o naszych dzieciach.
01:20:12.98 – 01:20:15.816
Pomyśl o Jamesie.
01:20:15.983 – 01:20:16.817
O Phillipie.
01:20:16.984 – 01:20:19.82
Jeśli wyjdę bez ciebie, i tak ci je odbiorą.
01:20:19.987 – 01:20:23.824
- O co ci chodzi? - Przekazałam list naszemu adwokatowi.
01:20:23.991 – 01:20:29.58
Wyjawiam w nim, jak bardzo boję się o własne bezpieczeństwo.
01:20:29.997 – 01:20:33.834
Jak groziłeś, że mnie zabijesz.
01:20:34.001 – 01:20:37.838
- Dlaczego to zrobiłaś? - Kocham cię, Dom.
01:20:38.005 – 01:20:41.842
- Dlaczego mi to zrobiłaś? - Abyś nie czuł się winny opuszczając je.
01:20:42.009 – 01:20:44.845
Wracamy do domu. Do naszych prawdziwych dzieci.
01:20:45.012 – 01:20:47.848
Nie, Mal. Wysłuchaj mnie.
01:20:48.015 – 01:20:48.849
Mal, spójrz na mnie. Proszę!
01:20:49.016 – 01:20:52.853
- Czekasz na pociąg. - Mal, do diabła, nie rób tego!
01:20:53.02 – 01:20:56.815
- Pociąg, który zabierze cię daleko stąd. - James i Phillipa czekają na nas.
01:20:56.982 – 01:20:59.818
- Masz nadzieję, że zabierze cię tam gdzie chcesz. - Czekają na nas.
01:20:59.985 – 01:21:01.82
- Ale nie wiesz tego na pewno. - Mal, spójrz na mnie.
01:21:01.987 – 01:21:04.823
- Ale to nie ma znaczenia. - Mal, niech to diabli!
01:21:04.99 – 01:21:06.825
Ponieważ będziecie razem.
01:21:06.992 – 01:21:10.495
Kochanie, spójrz na mnie.
01:21:16.001 – 01:21:19.838
Zebrała zaświadczenia o poczytalności od trzech różnych psychiatrów.
01:21:20.005 – 01:21:23.842
Przez co niemożliwością były próby wytłumaczenia natury jej szaleństwa.
01:21:24.009 – 01:21:26.845
Wtedy uciekłem.
01:21:27.012 – 01:21:30.516
W tej chwili. Albo nigdy.
01:21:40.984 – 01:21:41.818
Dobra, chodźmy.
01:21:41.985 – 01:21:45.822
Zostawiłem swoje dzieci, i cały czas próbuję wrócić.
01:21:45.989 – 01:21:50.827
Twoje poczucie winy kształtuje ją, dodaje jej siły.
01:21:50.994 – 01:21:54.831
Ale nie ty jesteś odpowiedzialny za przekonania które ją zniszczyły.
01:21:54.998 – 01:21:59.711
Jeśli ma się nam udać, musisz sobie wybaczyć.
01:22:01.004 – 01:22:02.84
I będziesz musiał stawić jej czoła.
01:22:03.006 – 01:22:04.842
Ale nie musisz tego robić sam.
01:22:05.008 – 01:22:07.845
- Nie, nie... - Robię to dla pozostałych.
01:22:08.011 – 01:22:14.101
Bo nie zdają sobie sprawy z ryzyka jakie podjęli schodząc tu z tobą.
01:22:17.98 – 01:22:19.815
Musimy ruszać naprzód.
01:22:19.982 – 01:22:21.817
Czas minął.
01:22:21.984 – 01:22:24.82
Nie znam żadnego kodu. A przynajmniej nie świadomie.
01:22:24.987 – 01:22:27.823
Pokażę ci, że się mylisz.
01:22:27.99 – 01:22:31.827
Nasz człowiek czeka w gabinecie twojego ojca, gotowy by wpisać kod.
01:22:31.994 – 01:22:34.83
Powtórz sześć cyfr, które przyjdą ci pierwsze na myśl.
01:22:34.997 – 01:22:36.832
- Nie mam pojęcia. - Ale już!
01:22:36.999 – 01:22:39.835
Powiedziałem, już!
01:22:40.002 – 01:22:42.713
5,2,8,4,9,1.
01:22:47.009 – 01:22:48.844
Musisz się bardziej postarać.
01:22:49.011 – 01:22:51.847
Dobra, worki na głowy.
01:22:52.014 – 01:22:55.809
Wybierzemy się na przejażdżkę.
01:22:57.019 – 01:23:00.939
Oddychaj głęboko, słyszysz mnie?
01:23:06.987 – 01:23:08.822
Co masz?
01:23:08.989 – 01:23:10.824
Relacje z ojcem miał nawet gorsze niż się spodziewaliśmy.
01:23:10.991 – 01:23:16.83
- I w czym nam to pomoże? - Im gorsze relacje, tym silniejsze będzie oczyszczenie.
01:23:16.997 – 01:23:19.833
- Jak ich pojednasz, skoro są tak skłóceni? - Pracuję nad tym.
01:23:20 – 01:23:20.834
Pracuj szybciej.
01:23:21.001 – 01:23:23.837
Projekcje zacieśniają okrążenie.
01:23:24.004 – 01:23:28.467
Musimy wyrwać się stąd, zanim nas odetną.
01:24:04.002 – 01:24:08.841
Nie możesz lękać się myślenia w większej skali.
01:24:22.98 – 01:24:25.816
Musimy przesunąć wrogość z ojca na ojca chrzestnego.
01:24:25.983 – 01:24:29.82
- Niszcząc jego jedyne pozytywne relacje? - Nie, naprawimy relacje z ojcem.
01:24:29.987 – 01:24:32.823
A przy okazji ujawnimy prawdziwą naturę ojca chrzestnego.
01:24:32.99 – 01:24:35.826
Maurice Fischer musi wyciągnąć rękę do syna.
01:24:35.993 – 01:24:38.829
A co z ochroniarzami? Będzie gorzej po zejściu w dół.
01:24:38.996 – 01:24:40.831
Chyba musimy skorzystać z pana Charlesa.
01:24:40.998 – 01:24:42.833
- Nie. - Kto to jest pan Charles?
01:24:40.833 – 01:24:42.833
Gdy wejdziemy do hotelu aby podejść Fischera, ochrona nie da nam spokoju.
01:24:43 – 01:24:45.836
To zły pomysł.
01:24:47.004 – 01:24:49.84
Użyjemy pana Charlesa, tak jak wtedy, gdy obrobiliśmy Steina.
01:24:50.007 – 01:24:51.842
- Czyli już to robiliście? - Tak, i nie zadziałało.
01:24:52.009 – 01:24:54.845
Obiekt zorientował się, że śni, i jego podświadomość rozniosła nas na strzępy.
01:24:55.012 – 01:24:56.847
Doskonale, będzie więcej zabawy.
01:24:57.014 – 01:24:59.85
- Będzie potrzebne odwrócenie uwagi. - Żaden problem.
01:25:00.017 – 01:25:01.852
Znam przemiłą panią, która się do tego nada.
01:25:02.019 – 01:25:03.854
- Jedź ostrożnie. - Dobra.
01:25:04.021 – 01:25:08.4
Głębsze poziomy będą bardzo niestabilne.
01:25:10.986 – 01:25:12.821
Nie skacz za wcześnie.
01:25:12.988 – 01:25:14.823
Mamy tylko jedną szansę, i bez kicka nie damy rady.
01:25:14.99 – 01:25:17.826
Jako ostrzeżenie włączę muzykę. Reszta zależy od was.
01:25:17.993 – 01:25:21.121
- Gotowi? - Gotowi!
01:25:21.997 – 01:25:23.832
Słodkich snów!
01:25:23.999 – 01:25:25.834
Czy ja przynudzam?
01:25:26.001 – 01:25:31.59
Opowiadałam ci o sobie. Ale chyba nie jesteś zainteresowany.
01:25:32.007 – 01:25:34.843
Mam wiele spraw na głowie.
01:25:35.01 – 01:25:38.096
Idzie pan Charles.
01:25:42.017 – 01:25:44.853
Pan Fischer, tak?
01:25:45.02 – 01:25:48.815
Miło mi pana spotkać. Jestem Rod Green z marketingu.
01:25:48.982 – 01:25:52.236
- A pani? - Wychodzi.
01:25:55.989 – 01:25:59.91
Na wypadek gdyby ci się nudziło.
01:26:01.995 – 01:26:07.835
Wystawiła pana do wiatru, albo jej numer telefonu jest naprawdę sześciocyfrowy.
01:26:08.001 – 01:26:13.549
Zabawny sposób na zaprzyjaźnienie się, ukraść komu portfel.
01:26:17.01 – 01:26:17.845
Niech to szlag.
01:26:18.011 – 01:26:19.847
- Sam portfel był wart... - 500 dolarów, tak?
01:26:20.013 – 01:26:22.85
Proszę się nie przejmować, moi ludzie już się tym zajęli.
01:26:23.016 – 01:26:24.852
Kim albo czym jest pan Charles?
01:26:25.018 – 01:26:29.815
To zagrywka w celu napuszczenia Fischera na jego własną podświadomość.
01:26:29.982 – 01:26:30.816
Dlaczego ci się to nie podoba?
01:26:30.983 – 01:26:35.821
Bo trzeba powiedzieć celowi, że śni. Co przyciągnie na nas jego uwagę.
01:26:35.988 – 01:26:37.823
Czy Cobb nie mówił, żeby tego nie robić?
01:26:37.99 – 01:26:43.996
Czyli zauważyłaś jak często Cobb mówi, żeby czegoś nigdy nie robić.
01:26:44.997 – 01:26:46.832
Panie Saito, przepraszam na chwilkę.
01:26:46.999 – 01:26:49.835
Przepraszam, nie znam...
01:26:50.002 – 01:26:51.837
Chciałbyś spojrzeć w dół, prawda?
01:26:52.004 – 01:26:55.757
Bardzo śmieszne, panie Eames.
01:27:00.012 – 01:27:01.847
Turbulencje w powietrzu?
01:27:02.014 – 01:27:06.476
Nie, bliższy poziom. To Yusuf tak jeździ.
01:27:13.984 – 01:27:15.819
Przepraszam, jak się pan nazywa?
01:27:15.986 – 01:27:18.822
Rod Green z marketingu.
01:27:18.989 – 01:27:22.743
Ale to nieprawda, zgadza się?
01:27:22.993 – 01:27:25.829
Jestem pan Charles, pamięta mnie pan?
01:27:25.996 – 01:27:28.832
Kieruję pańską ochroną tu na dole.
01:27:28.999 – 01:27:31.835
Wysiądziemy na różnych piętrach, musimy być ciągle w ruchu
01:27:32.002 – 01:27:34.838
Pozbądź się portfela. Ochrona może go szukać.
01:27:35.005 – 01:27:38.926
Musimy dać Cobbowi więcej czasu.
01:27:41.011 – 01:27:43.805
Ochrona, tak?
01:27:45.015 – 01:27:47.851
- Pracuje pan dla hotelu? - Nie.
01:27:48.018 – 01:27:52.606
Specjalizuję w szczególnym rodzaju ochrony.
01:27:52.981 – 01:27:56.818
- Podświadoma ochrona. - Mówi pan o snach?
01:27:56.985 – 01:28:00.239
Mówi pan o wydobyciu?
01:28:00.989 – 01:28:04.66
Jestem tu, aby pana chronić.
01:28:16.004 – 01:28:21.844
Mam pana chronić, gdyby ktoś poprzez sen chciałby uzyskać dostęp do pańskiego umysłu.
01:28:22.01 – 01:28:24.847
Nie jest pan tutaj bezpieczny.
01:28:25.013 – 01:28:28.267
Zbliżają się do pana.
01:28:44.992 – 01:28:48.328
Dziwna pogoda, prawda?
01:28:53 – 01:28:54.835
Poczuł pan to?
01:28:55.002 – 01:28:56.837
Co się dzieje?
01:28:57.004 – 01:28:59.84
Cobb przyciągnął uwagę Fischera do osobliwości tego snu.
01:29:00.007 – 01:29:02.843
Co sprawiło, że podświadomość szuka twórcy tego snu.
01:29:03.01 – 01:29:06.972
Czyli mnie. Szybko, pocałuj mnie.
01:29:11.018 – 01:29:15.814
- Nadal patrzą na nas. - Ale warto było spróbować.
01:29:15.981 – 01:29:19.193
Lepiej stąd chodźmy.
01:29:32.998 – 01:29:33.832
Czuje pan to?
01:29:33.999 – 01:29:36.835
Jest pan przeszkolony na taką ewentualność.
01:29:37.002 – 01:29:40.839
Proszę zwrócić uwagę na osobliwości pogody, na zmiany w grawitacji.
01:29:41.006 – 01:29:42.841
Nic z tego nie jest rzeczywiste.
01:29:43.008 – 01:29:46.011
Jesteśmy we śnie.
01:29:49.014 – 01:29:53.852
Najłatwiej będzie to panu sprawdzić przypominając sobie przybycie do tego hotelu.
01:29:54.019 – 01:29:55.812
Da pan radę to zrobić?
01:29:55.979 – 01:29:57.814
Tak...
01:29:57.981 – 01:29:59.816
Proszę oddychać. Tak jak na szkoleniu.
01:29:59.983 – 01:30:01.818
Proszę pogodzić się z faktem, że to sen.
01:30:01.985 – 01:30:03.82
A ja jestem tu by pana chronić.
01:30:03.987 – 01:30:06.532
No dalej.
01:30:11.995 – 01:30:14.831
- Nie jesteś prawdziwy. - Nie.
01:30:14.998 – 01:30:16.834
Jestem projekcją pańskiej podświadomości.
01:30:17 – 01:30:21.839
Mam chronić przed szperaczami, którzy chcieliby wciągnąć pana w sen.
01:30:22.005 – 01:30:26.927
Moim zdaniem, to się dzieje w tej właśnie chwili.
01:30:28.011 – 01:30:30.43
Dobrze.
01:30:34.017 – 01:30:36.854
Możesz mnie stąd wydostać?
01:30:37.02 – 01:30:40.649
Natychmiast. Proszę za mną.
01:31:00.002 – 01:31:01.837
Co ty wyprawiasz?
01:31:02.004 – 01:31:03.839
Ci ludzie mieli pana porwać, zgadza się?
01:31:04.006 – 01:31:08.844
Jeśli chce pan mojej pomocy, musi pan zachować spokój.
01:31:09.011 – 01:31:13.182
Musimy współpracować, panie Fischer.
01:31:22.983 – 01:31:26.82
Jeśli to sen, wystarczy umrzeć, aby się obudzić.
01:31:26.987 – 01:31:28.822
Nie robiłbym tego na pana miejscu.
01:31:28.989 – 01:31:32.826
Moim zdaniem jest pan w narkozie. I jeśli pociągnie pan za spust...
01:31:32.993 – 01:31:34.828
Może się pan nie obudzić.
01:31:34.995 – 01:31:37.831
Przeciągną pana do innego snu.
01:31:37.998 – 01:31:40.834
Wie pan, o czym mówię.
01:31:41.001 – 01:31:44.254
Tak jak na szkoleniu.
01:31:45.005 – 01:31:46.84
Tak jak tłumaczyłem to panu.
01:31:47.007 – 01:31:50.093
Proszę oddać broń.
01:31:59.019 – 01:32:01.813
Powinniśmy być bezpośrednio pod 528.
01:32:01.98 – 01:32:04.233
Tak.
01:32:11.99 – 01:32:16.828
Proszę sobie przypomnieć, co się działo przed tym snem.
01:32:16.995 – 01:32:20.499
Była... była strzelanina.
01:32:20.999 – 01:32:23.418
Deszcz.
01:32:24.002 – 01:32:25.838
Peter...
01:32:26.004 – 01:32:26.839
O Boże! Porwali nas.
01:32:27.005 – 01:32:30.133
Gdzie was trzymali?
01:32:32.01 – 01:32:34.847
- Wsadzili nas na tył furgonetki. - To wyjaśnia zmiany grawitacji.
01:32:35.013 – 01:32:37.85
Siedzi pan z tyłu furgonetki, co dalej?
01:32:38.016 – 01:32:39.852
Chodziło o....
01:32:40.018 – 01:32:42.98
Chodziło o sejf.
01:32:43.981 – 01:32:45.816
Boże, ale ciężko to sobie przypomnieć.
01:32:45.983 – 01:32:48.819
To jak przypominanie sobie snu po przebudzeniu.
01:32:48.986 – 01:32:50.821
Potrzeba całych lat praktyki.
01:32:50.988 – 01:32:55.826
Wciągnęli was w ten sen, bo chcą wykraść coś z pana umysłu.
01:32:55.993 – 01:32:59.83
Musi się pan skupić, i przypomnieć sobie, co to jest.
01:32:59.997 – 01:33:02.833
- Co to jest, panie Fischer? - Kod do sejfu.
01:33:03 – 01:33:05.836
Miałem im podać liczby, które pierwsze przyjdą mi na myśl.
01:33:06.003 – 01:33:07.838
Próbują wydobyć numer z pana podświadomości.
01:33:08.005 – 01:33:09.84
Może być ukryty w dowolnej formie.
01:33:10.007 – 01:33:12.843
Jesteśmy w hotelu.
01:33:13.01 – 01:33:14.845
Spróbujemy z numerami pokojów.
01:33:15.012 – 01:33:16.847
Jaki to był numer? Proszę sobie przypomnieć.
01:33:17.014 – 01:33:18.849
To bardzo ważne.
01:33:19.016 – 01:33:20.851
1095
01:33:21.018 – 01:33:23.854
1096 Taki był początek.
01:33:24.021 – 01:33:25.814
Tyle wystarczy. Od tego zaczniemy.
01:33:25.981 – 01:33:26.815
- Piąte piętro. - Tak.
01:33:26.982 – 01:33:28.817
Użyjesz wyzwalacza czasowego?
01:33:28.984 – 01:33:31.82
Nie, będę musiał sam zadecydować.
01:33:31.987 – 01:33:34.823
Wy będziecie spać w 528, a ja czekam na kicka od Yusufa.
01:33:34.99 – 01:33:37.826
- Skąd będziesz wiedział? - Da sygnał muzyką.
01:33:37.993 – 01:33:40.829
Gdy furgonetka uderzy w barierkę mostu, nie da się tego przegapić.
01:33:40.996 – 01:33:44.833
Będziemy mieć piękny zsynchronizowany kick.
01:33:45 – 01:33:47.836
Jeśli zacznę za wcześnie, nie wyciągnie nas w górę.
01:33:48.003 – 01:33:50.839
Jeśli za późno, nie będę w stanie was upuścić.
01:33:51.006 – 01:33:55.761
- Dlaczego nie? - Bo furgonetka będzie spadać.
01:33:56.011 – 01:33:56.845
A nie mogę was upuścić bez grawitacji.
01:33:57.012 – 01:33:59.389
Racja.
01:34:04.019 – 01:34:06.855
Oni są ze mną.
01:34:31.004 – 01:34:31.839
Panie Charles.
01:34:32.005 – 01:34:34.842
- Wie pan, co to jest, panie Fischer? - Tak, chyba tak.
01:34:35.008 – 01:34:36.844
Chcieli pana wciągnąć w sen.
01:34:37.01 – 01:34:39.847
- Ja już śnię. - Jeszcze raz w sen.
01:34:40.013 – 01:34:42.85
Jak to? Sen we śnie?
01:34:43.016 – 01:34:45.853
Hej, widzę, że się przebrałeś.
01:34:46.019 – 01:34:47.813
Przepraszam?
01:34:47.98 – 01:34:52.609
Przepraszam, pomyliłem pana z moim znajomym.
01:34:52.985 – 01:34:56.822
Na pewno świetny z niego facet.
01:34:56.989 – 01:34:58.824
Projekcja Browninga zbudowana przez Fischera.
01:34:58.991 – 01:35:01.827
- Przyjrzymy się, co będzie robił. - Dlaczego?
01:35:01.994 – 01:35:08.75
Po zachowaniu zobaczymy, czy Fischer zaczął go podejrzewać, tak jak chcieliśmy.
01:35:12.004 – 01:35:13.839
Wujek Peter?
01:35:14.006 – 01:35:16.842
- Mówił pan, że porwali was jednocześnie? - Nie, niezupełnie.
01:35:17.009 – 01:35:22.89
- Złapali go wcześniej, torturowali go. - Widział pan te tortury?
01:35:28.02 – 01:35:29.813
Porywacze pracują dla ciebie?
01:35:29.98 – 01:35:33.817
- Robercie... - Próbowałeś otworzyć ten sejf?
01:35:33.984 – 01:35:35.819
I zdobyć alternatywny testament?
01:35:35.986 – 01:35:38.822
Firma Fischer-Monroe była całym moim życiem.
01:35:38.989 – 01:35:42.826
- Nie pozwolę ci jej zniszczyć. - Nie odrzucę mojego dziedzictwa.
01:35:42.993 – 01:35:47.831
Nie mogłem pozwolić, abyś się nabrał na ostatnią drwinę swojego ojca.
01:35:47.998 – 01:35:49.833
- Jaką drwinę? - Testament, Robercie.
01:35:50 – 01:35:53.837
Ten testament to jego ostatnia obelga.
01:35:54.004 – 01:36:01.595
Rzuca ci wyzwanie, abyś zbudował coś swojego, ale mówi, że nie jesteś godzien jego osiągnięć.
01:36:08.018 – 01:36:10.812
O tym, że był rozczarowany.
01:36:10.979 – 01:36:12.814
Przykro mi.
01:36:12.981 – 01:36:14.816
Ale...
01:36:14.983 – 01:36:16.818
On się myli.
01:36:16.985 – 01:36:19.821
Możesz zbudować firmę lepszą od każdej z jego firm.
01:36:19.988 – 01:36:21.823
Panie Fischer.
01:36:21.99 – 01:36:23.825
- On kłamie. - Skąd wiesz?
01:36:23.992 – 01:36:25.827
Proszę mi zaufać. To moja praca. On coś ukrywa.
01:36:25.994 – 01:36:28.83
Musimy się dowiedzieć, co to takiego.
01:36:28.997 – 01:36:34.044
Musimy zrobić to samo, co on zamierzał zrobić panu.
01:36:35.003 – 01:36:39.842
Wejść w jego podświadomość, i sprawdzić, co chciał przed panem ukryć.
01:36:40.008 – 01:36:42.427
Dobrze.
01:36:48.016 – 01:36:48.851
Zasnął.
01:36:49.017 – 01:36:51.854
W czyją podświadomość tak w ogóle wchodzimy?
01:36:52.02 – 01:36:55.816
Fischera, a on chce dorwać Browninga, więc będzie częścią naszego zespołu.
01:36:55.983 – 01:36:59.82
- Pomoże nam złamać własną podświadomość. - Zgadza się.
01:36:59.987 – 01:37:04.825
- Ochrona niedługo tu będzie. - Zabiorę ich na zwiedzanie okolicy.
01:37:04.992 – 01:37:09.621
- Tylko wróć przed kickiem. - Słodkich snów.
01:37:13 – 01:37:15.794
Wszystko gra?
01:37:17.004 – 01:37:19.84
- Hej, gotowy? - Tak, tak.
01:37:20.007 – 01:37:24.094
Wszystko w porządku. Jestem gotowy.
01:37:34.98 – 01:37:36.815
Cobb?
01:37:36.982 – 01:37:37.816
Cobb.
01:37:37.983 – 01:37:41.195
Co jest tam na dole?
01:37:42.988 – 01:37:45.824
Prawda, którą Fischer ma odkryć.
01:37:45.991 – 01:37:50.329
Chodziło mi o to, co ty tam znajdziesz?
01:40:23.982 – 01:40:26.944
Widzieliście to?
01:40:44.002 – 01:40:48.841
Eames, to twój sen, masz odciągnąć ochronę jak najdalej od bazy.
01:40:49.007 – 01:40:51.844
- Z kim idzie Fischer? - Nie ze mną.
01:40:52.01 – 01:40:53.846
Trzeba go przeprowadzić bez ujawniania się.
01:40:54.012 – 01:40:56.849
- Projektowałam to miejsce. - Ty zostajesz ze mną.
01:40:57.015 – 01:40:58.851
Dam sobie radę.
01:40:59.017 – 01:40:59.852
Dobra.
01:41:00.018 – 01:41:03.814
Pokażesz im drogę na tyły bazy. Fischer, idziesz z nim.
01:41:01.814 – 01:41:03.814
- A co z tobą? - Trzymaj włączone, będę nasłuchiwał.
01:41:03.981 – 01:41:06.149
Ok.
01:41:08.986 – 01:41:13.824
Okna na piętrze są wystarczająco duże, będę mógł osłaniać was z południowej wieży.
01:41:13.991 – 01:41:15.826
- Ty nie wejdziesz do środka? - Aby odnaleźć prawdę o swoim ojcu...
01:41:15.993 – 01:41:20.831
Będziesz musiał o własnych siłach włamać się do umysłu Browninga.
01:41:20.998 – 01:41:24.001
Fischer, idziemy!
01:42:18.013 – 01:42:20.849
Włączyć alarm!
01:42:53.006 – 01:42:56.218
Oby byli już gotowi.
01:43:04.017 – 01:43:07.02
Jeszcze nie pora.
01:43:11.984 – 01:43:12.818
Cobb, słyszysz to?
01:43:12.985 – 01:43:16.822
Usłyszałem już 20 minut temu, ale z początku myślałem, że to wiatr.
01:43:16.989 – 01:43:19.825
Tak, też słyszę. To muzyka.
01:43:19.992 – 01:43:24.162
- Co robimy? - Ruszamy się szybciej.
01:43:28 – 01:43:31.545
Yusuf skoczy za 10 sekund.
01:43:32.004 – 01:43:35.883
Co oznacza 3 minuty dla Artura.
01:43:38.01 – 01:43:41.847
- A nam daje 60 minut. - Pokonają tę drogę w godzinę?
01:43:42.014 – 01:43:43.849
Muszą jeszcze zejść na środkowy taras.
01:43:44.016 – 01:43:48.312
Potrzebna im nowa, bezpośrednia trasa.
01:43:57.988 – 01:43:58.822
Zaprojektowałam to jako labirynt.
01:43:58.989 – 01:44:02.826
Musi być skrót do środka labiryntu.
01:44:02.993 – 01:44:05.37
Eames.
01:44:27.017 – 01:44:28.852
- Eames dodał coś od siebie? - Nie powinnam ci tego mówić.
01:44:29.019 – 01:44:32.814
- Jeśli Mal się o tym dowie... - Nie mamy czasu. Dodał coś nowego?
01:44:32.981 – 01:44:34.816
Dodał przewody wentylacyjne, prowadzą do środka labiryntu.
01:44:34.983 – 01:44:38.946
- Wyjaśnij im jak iść. - Saito...
01:45:12.02 – 01:45:14.815
Niemożliwość.
01:46:23.008 – 01:46:25.844
- Co to było? - Kick.
01:46:26.011 – 01:46:27.846
Cobb! Przegapiliśmy go?
01:46:28.013 – 01:46:30.849
Tak, przegapiliśmy kick.
01:46:31.016 – 01:46:34.353
Nie mógł wyśnić plaży?
01:46:37.981 – 01:46:41.818
- Co teraz zrobimy? - Dokończymy zadanie przed następnym kickiem.
01:46:41.985 – 01:46:47.449
- Jakim następnym kickiem? - Gdy furgonetka uderzy w wodę.
01:47:12.015 – 01:47:16.103
Jak mam was upuścić bez grawitacji?
01:47:17.98 – 01:47:22.568
Arturowi zostało kilka minut, nam około 20.
01:47:45.007 – 01:47:48.135
Dobrze się czujesz?
01:47:50.012 – 01:47:53.515
Wracamy! Wracamy do bazy!
01:47:58.02 – 01:48:02.816
Coś poszło nie tak. Wracają. Musieli coś zauważyć.
01:48:02.983 – 01:48:06.195
Zatrzymaj ich jakoś.
01:48:06.987 – 01:48:09.781
Już się robi.
01:49:48.005 – 01:49:51.842
- Saito musi dotrzeć do skarbca. - Są jakieś okna w tym skarbcu?
01:49:52.009 – 01:49:57.848
- Nie byłoby pożytku ze skarbca z oknami. - Oby Fischerowi spodobała się zawartość.
01:49:58.015 – 01:50:00.851
- Projekcje są częścią jego podświadomości? - Tak.
01:50:01.018 – 01:50:06.44
- Niszczysz część jego umysłu? - Nie, to tylko projekcje.
01:50:31.006 – 01:50:37.346
- Jesteśmy na miejscu. - Czysto, ale pospiesz się. Ściga cię cała armia.
01:51:01.995 – 01:51:04.957
Jestem w środku.
01:51:52.004 – 01:51:54.84
- Jest tam ktoś jeszcze. - Fischer, to pułapka, uciekaj!
01:51:55.007 – 01:51:58.135
No dalej. No zejdź.
01:52:04.016 – 01:52:05.851
Cobb.
01:52:06.018 – 01:52:08.854
Ona nie jest prawdziwa.
01:52:09.021 – 01:52:11.815
- Skąd możesz wiedzieć? - To tylko projekcja.
01:52:11.982 – 01:52:15.36
Fischer jest prawdziwy.
01:52:17.988 – 01:52:20.365
Tutaj.
01:52:24.995 – 01:52:28.916
Eames! Ruszaj do środka, szybko!
01:53:12 – 01:53:16.296
- Co się stało? - Mal zabiła Fischera?
01:53:17.005 – 01:53:18.841
Nie mogłem do niej strzelić.
01:53:19.007 – 01:53:22.845
Nie ma sensu go reanimować. Jego umysł będzie uwięziony gdzieś na dole.
01:53:23.011 – 01:53:24.847
Wszystko przepadło.
01:53:25.013 – 01:53:27.85
Czyli to koniec? Przegraliśmy?
01:53:28.016 – 01:53:31.562
Koniec z nami. Przykro mi.
01:53:33.981 – 01:53:36.817
Ja nie muszę wracać do rodziny.
01:53:36.984 – 01:53:40.821
Jaka szkoda. Bardzo chciałem zobaczyć, co jest w środku. Jesteśmy tak blisko.
01:53:40.988 – 01:53:43.949
Podłożę ładunki.
01:53:44.992 – 01:53:47.828
Jest jeszcze inny sposób.
01:53:47.995 – 01:53:49.83
Musimy zejść w dół za Fischerem.
01:53:49.997 – 01:53:54.835
- Nie ma na to czasu. - Na dole będziemy mieć czas.
01:53:55.002 – 01:53:56.837
Znajdziemy go.
01:53:57.004 – 01:54:00.841
I jak tylko pojawi się muzyka Artura, reanimuj go defibrylatorem.
01:54:01.008 – 01:54:04.845
Na dole przygotujemy dla niego kicka.
01:54:05.012 – 01:54:05.846
Wprowadzisz go do skarbca.
01:54:06.013 – 01:54:12.853
Gdy skończy się muzyka, wysadzasz szpital, i wszyscy wracamy kilka warstw w górę.
01:54:13.02 – 01:54:15.814
Warto spróbować.
01:54:15.981 – 01:54:18.817
Saito może mnie osłaniać, gdy będę zakładał ładunki.
01:54:18.984 – 01:54:21.82
Saito raczej nie przeżyje, prawda?
01:54:21.987 – 01:54:23.822
Musimy spróbować.
01:54:23.989 – 01:54:25.824
Zaczynamy.
01:54:25.991 – 01:54:27.826
Jeśli nie wrócicie na kicka, wracam bez was.
01:54:27.993 – 01:54:31.371
Ona ma rację. Ma rację.
01:54:36.001 – 01:54:39.838
Mogę ci zaufać? Tam będzie Mal.
01:54:40.005 – 01:54:41.84
Wiem gdzie ją znaleźć. Zabrała się z Fischerem.
01:54:42.007 – 01:54:45.844
- Skąd wiesz? - Chce abym podążył za nim.
01:54:46.011 – 01:54:50.307
Chce abym wrócił do niej, tam na dole.
01:55:15.999 – 01:55:18.71
Jesteś cała?
01:55:24.007 – 01:55:26.844
- To wasz świat? - Był nasz.
01:55:27.01 – 01:55:29.847
Ona będzie tutaj.
01:55:30.013 – 01:55:32.474
Chodźmy.
01:56:18.02 – 01:56:20.397
Saito.
01:56:20.981 – 01:56:24.818
Musisz pilnować Fischera, gdy ja będę podkładał ładunki.
01:56:24.985 – 01:56:29.448
W tej robocie nie ma miejsc dla turystów.
01:56:30.991 – 01:56:34.077
Nie bądź śmieszny.
01:57:04.983 – 01:57:06.818
Zbudowaliście to wszystko? Niesamowite.
01:57:06.985 – 01:57:09.821
Mieliśmy na to całe lata.
01:57:09.988 – 01:57:13.408
Zaczęliśmy od wspomnień.
01:57:18.997 – 01:57:21.291
Tędy.
01:58:03 – 01:58:04.835
To nasza okolica.
01:58:05.002 – 01:58:08.839
Miejsca z naszej przeszłości. To jej pierwsze mieszkanie.
01:58:09.006 – 01:58:10.841
Później przeprowadziliśmy się do tego budynku.
01:58:11.008 – 01:58:13.844
Gdy zaszła w ciążę, przeprowadziliśmy się do tego domu.
01:58:14.011 – 01:58:19.85
- Odtworzyliście to z pamięci? - Jak już mówiłem, mieliśmy mnóstwo czasu.
01:58:20.017 – 01:58:22.853
Co to takiego?
01:58:23.02 – 01:58:25.814
- Dom, w którym dorastała Mal. - Będzie w środku?
01:58:25.981 – 01:58:26.815
Nie.
01:58:26.982 – 01:58:28.817
Chodźmy.
01:58:28.984 – 01:58:31.82
Oboje chcieliśmy mieć własny dom, ale kochamy też wysokie budynki.
01:58:31.987 – 01:58:37.117
W prawdziwym świecie trzeba wybierać, ale nie tutaj.
01:59:15.989 – 01:59:17.824
Jak sprowadzimy z powrotem Fischera?
01:59:17.991 – 01:59:20.827
Będziemy musieli wykombinować kicka.
01:59:20.994 – 01:59:24.831
- Czyli co? - Będziemy improwizować.
01:59:24.998 – 01:59:26.834
Musisz wiedzieć jedną rzecz o mnie.
01:59:27 – 01:59:29.67
O incepcji.
01:59:42.015 – 01:59:45.769
Idea jest jak wirus. Żywotna.
01:59:47.02 – 01:59:47.813
Bardzo zaraźliwa.
01:59:47.98 – 01:59:52.025
Mały zalążek pomysłu może urosnąć.
01:59:52.985 – 01:59:57.739
Może urosnąć i cię przemienić, albo zniszczyć.
02:00:00.993 – 02:00:05.831
Bardzo drobny pomysł: "Twój świat nie jest rzeczywisty."
02:00:05.998 – 02:00:10.169
Prosta myśl, która zmienia wszystko.
02:00:11.003 – 02:00:15.841
Jesteś tak pewna swojego świata. I tego, co rzeczywiste.
02:00:16.008 – 02:00:19.845
Myślisz, że on jest rzeczywisty?
02:00:20.012 – 02:00:23.849
A może myślisz, że jest równie zagubiony jak ja kiedyś?
02:00:24.016 – 02:00:26.852
Wiem, co jest rzeczywiste, Mal.
02:00:27.019 – 02:00:29.813
Nie zakradają się żadne wątpliwości?
02:00:29.98 – 02:00:32.816
Nie czujesz się prześladowany, Dom?
02:00:32.983 – 02:00:37.821
Ścigany po całym świecie przez anonimowe korporacje i policję?
02:00:37.988 – 02:00:41.825
A może to projekcje ścigają śniącego?
02:00:41.992 – 02:00:44.828
Przyznaj się...
02:00:44.995 – 02:00:47.831
Nie wierzysz już w pojedynczą rzeczywistość.
02:00:47.998 – 02:00:51.835
Wybierz... Wybierz i zostań tutaj.
02:00:52.002 – 02:00:54.796
Wybierz mnie.
02:01:19.988 – 02:01:22.824
Wiesz, co muszę zrobić. Muszę wrócić do naszych dzieci.
02:01:22.991 – 02:01:24.826
Bo ty je zostawiłaś.
02:01:24.993 – 02:01:27.829
- Bo ty zostawiłaś nas. - Mylisz się.
02:01:27.996 – 02:01:31.834
- Nie mylę się. - Jesteś zdezorientowany.
02:01:32 – 02:01:37.84
Nasze dzieci są tutaj. A ty chciałbyś znów zobaczyć ich twarze, prawda?
02:01:38.006 – 02:01:42.386
Tak. Ale zobaczę je na samej górze, Mal.
02:01:54.982 – 02:01:56.817
Na górze?
02:01:56.984 – 02:02:01.738
Posłuchaj tego, co mówisz. To są nasze dzieci.
02:02:01.989 – 02:02:03.824
Patrz.
02:02:03.991 – 02:02:06.827
James, Phillipa.
02:02:06.994 – 02:02:07.828
Proszę cię, Mal. To nie są moje dzieci.
02:02:07.995 – 02:02:10.831
Ciągle to sobie wmawiasz. Ale już w to nie wierzysz.
02:02:10.998 – 02:02:12.833
- Wiem to. - A jeśli się mylisz?
02:02:13 – 02:02:16.837
A jeśli to ja jestem rzeczywista?
02:02:17.004 – 02:02:19.84
Powtarzasz sobie, co wiesz.
02:02:20.007 – 02:02:23.093
Ale w co wierzysz?
02:02:24.011 – 02:02:26.68
Co czujesz?
02:02:27.014 – 02:02:29.85
Poczucie winy.
02:02:30.017 – 02:02:31.852
Czuje się winny.
02:02:32.019 – 02:02:37.816
I nieważne, co robię, nieważne czy jestem bezradny, albo zdezorientowany,
02:02:37.983 – 02:02:43.822
To poczucie winy, zawsze we mnie jest. Przypomina mi o prawdzie.
02:02:43.989 – 02:02:46.95
Jakiej prawdzie?
02:02:47.993 – 02:02:54.208
Pomysł, przez który zaczęłaś wątpić w rzeczywistość, wyszedł ode mnie.
02:02:56.001 – 02:03:00.172
Podłożyłeś ten pomysł w moim umyśle?
02:03:01.006 – 02:03:02.841
O czym ona mówi?
02:03:03.008 – 02:03:09.014
Wiedziałem, że incepcja będzie możliwa, bo wypróbowałem ją na niej.
02:03:10.015 – 02:03:11.85
Zrobiłem to mojej żonie.
02:03:12.017 – 02:03:12.851
Dlaczego?
02:03:13.018 – 02:03:15.812
Zagubiliśmy się tutaj.
02:03:15.979 – 02:03:21.568
Musieliśmy się wydostać, ale nie chciała się z tym pogodzić.
02:03:23.987 – 02:03:27.616
Ukryła coś, bardzo głęboko.
02:03:30.994 – 02:03:34.831
Prawdę, którą kiedyś znała, ale wolała o niej zapomnieć.
02:03:34.998 – 02:03:38.335
Nie mogła się uwolnić.
02:03:40.003 – 02:03:43.841
Zdecydowałem się poszukać na własną rękę.
02:03:44.007 – 02:03:48.846
Podążyłem w głąb jej umysłu, i odnalazłem tą kryjówkę.
02:03:49.012 – 02:03:53.642
Włamałem się do środka. I podłożyłem pomysł.
02:03:54.017 – 02:03:58.313
Prosty pomysł, który zmienia wszystko.
02:04:02.985 – 02:04:07.364
Pomysł, że jej świat nie jest prawdziwy.
02:04:18 – 02:04:22.045
Śmierć była jedyną drogą ucieczki.
02:04:28.01 – 02:04:31.096
Czekasz na pociąg.
02:04:33.015 – 02:04:36.852
Pociąg, który zabierze cię daleko stąd.
02:04:37.019 – 02:04:40.814
Masz nadzieję, że zabierze cię tam gdzie chcesz.
02:04:40.981 – 02:04:43.817
Nie wiesz tego na pewno.
02:04:43.984 – 02:04:46.82
Ale to nie ma znaczenia.
02:04:46.987 – 02:04:47.821
Powiedz, jak to możliwe?
02:04:47.988 – 02:04:51.074
Bo będziemy razem.
02:04:54.995 – 02:04:58.832
Ale nigdy nie przypuszczałem, że idea rozrośnie się jak rak.
02:04:58.999 – 02:05:02.377
I nawet po obudzeniu...
02:05:04.004 – 02:05:08.342
Nawet, gdy wrócisz do rzeczywistości...
02:05:09.009 – 02:05:14.556
Nadal będziesz wierzyć, że twój świat nie jest rzeczywisty.
02:05:15.015 – 02:05:19.353
I że śmierć jest jedyną drogą ucieczki.
02:05:20.979 – 02:05:23.815
- Skaziłeś mój umysł. - Chciałem cię uratować.
02:05:23.982 – 02:05:26.818
Zdradziłeś mnie.
02:05:26.985 – 02:05:29.821
Ale możesz to naprawić. Możesz dotrzymać obietnicy.
02:05:29.988 – 02:05:33.408
Możemy być razem. Tutaj.
02:05:33.992 – 02:05:38.205
We świecie, który razem zbudowaliśmy.
02:06:56.992 – 02:06:59.828
Cobb, musimy znaleźć Fischera.
02:06:59.995 – 02:07:04.833
- Nie dostaniesz go. - Jeśli tu zostanę, wypuścisz go?
02:07:05 – 02:07:08.003
O czym ty mówisz?
02:07:10.005 – 02:07:12.841
Fischer jest na werandzie.
02:07:13.008 – 02:07:14.843
- Sprawdź czy żyje. - Cobb, nie możesz tego zrobić.
02:07:15.01 – 02:07:18.931
Sprawdź czy żyje, zrób to teraz.
02:07:33.987 – 02:07:36.823
Jest tutaj. Już czas, musisz tu przyjść.
02:07:36.99 – 02:07:42.579
- Zabierzesz Fischera ze sobą. - Nie możesz tu z nią zostać.
02:07:43.997 – 02:07:45.832
Nie zostanę. Saito już umarł.
02:07:45.999 – 02:07:50.754
Czyli jest gdzieś w głębi. Muszę po niego iść.
02:07:52.005 – 02:07:54.842
Nie mogę z nią zostać, bo ona już nie istnieje.
02:07:55.008 – 02:07:59.763
Jestem jedyną rzeczą, w jaką jeszcze wierzysz.
02:08:01.014 – 02:08:03.851
Chciałbym tego.
02:08:04.017 – 02:08:07.813
Chciałbym tego najbardziej na świecie.
02:08:07.98 – 02:08:13.694
Ale nie wymyślę ciebie całej, ze wszystkimi zaletami i wadami.
02:08:14.987 – 02:08:15.821
Dobrze się czujesz?
02:08:15.988 – 02:08:18.824
Spójrz na siebie.
02:08:18.991 – 02:08:23.829
Jesteś tylko cieniem. Jesteś cieniem mojej żony.
02:08:23.996 – 02:08:29.835
Odtworzyłem cię najdokładniej jak mogłem, ale nie jesteś dość dobra, przepraszam.
02:08:30.002 – 02:08:33.839
A to będzie wystarczająco dobre?
02:08:34.006 – 02:08:35.841
Co ty robisz?
02:08:36.008 – 02:08:38.719
Improwizuję.
02:08:45.017 – 02:08:47.269
Nie.
02:08:48.02 – 02:08:51.273
Wszystko gotowe, idź.
02:09:38.987 – 02:09:41.823
Byłem roz... Roz...
02:09:41.99 – 02:09:44.66
Wiem, tato.
02:09:49.998 – 02:09:55.587
Wiem, że byłeś rozczarowany, tym, że nie jestem taki jak ty.
02:09:57.005 – 02:09:58.841
Nie, nie...
02:09:59.007 – 02:10:03.512
Byłem rozczarowany, że w ogóle próbowałeś.
02:11:50.994 – 02:11:54.79
To będzie kick. Musisz wracać.
02:12:07.01 – 02:12:10.848
Nie zapomnij, kim jesteś! Znajdź Saito i wróć razem z nim.
02:12:11.014 – 02:12:13.392
Wrócę.
02:12:51.013 – 02:12:55.1
Pamiętasz, jak mi się oświadczyłeś?
02:12:56.018 – 02:13:01.273
- Tak. - Śniłeś o tym, jak zestarzeliśmy się we dwoje.
02:13:01.982 – 02:13:04.818
I tak się stało.
02:13:04.985 – 02:13:08.739
Tak się stało. Nie pamiętasz?
02:13:12.993 – 02:13:17.748
Tęsknię za tobą bardziej niż da się wyobrazić.
02:13:17.998 – 02:13:20.834
Ale przeżyliśmy nasz wspólny czas.
02:13:21.001 – 02:13:24.505
Muszę pozwolić ci odejść.
02:14:18.016 – 02:14:21.353
Przepraszam, Robercie.
02:14:47.004 – 02:14:51.842
W testamencie tata chciał powiedzieć, żebym sam rządził swoim życiem.
02:14:52.009 – 02:14:54.845
A nie żył dla niego.
02:14:55.012 – 02:14:58.39
I tak zamierzam zrobić.
02:15:07.983 – 02:15:08.817
Co się stało?
02:15:08.984 – 02:15:10.819
- Cobb został. - Z Mal?
02:15:10.986 – 02:15:13.989
Nie, szuka Saito.
02:15:14.99 – 02:15:17.659
Zagubi się.
02:15:18.994 – 02:15:22.372
Nie, nic mu nie będzie.
02:15:37.012 – 02:15:40.39
Przyszedłeś mnie zabić?
02:15:43.018 – 02:15:45.979
Czekam na kogoś.
02:15:49.983 – 02:15:54.154
Kogoś z prawie zapomnianego już snu.
02:15:55.989 – 02:15:58.283
Cobb.
02:15:58.992 – 02:16:00.827
Niemożliwe.
02:16:00.994 – 02:16:04.623
Kiedyś obaj byliśmy młodzi.
02:16:05.999 – 02:16:08.836
Jestem starym człowiekiem.
02:16:09.002 – 02:16:11.922
Pełnym goryczy.
02:16:14.007 – 02:16:17.928
I czekam na śmierć w samotności.
02:16:20.013 – 02:16:23.141
Wróciłem po ciebie.
02:16:26.019 – 02:16:29.648
Aby ci o czymś przypomnieć.
02:16:32.985 – 02:16:36.78
O czymś, co kiedyś wiedziałeś.
02:16:37.99 – 02:16:42.452
O tym, że ten świat nie jest rzeczywisty.
02:16:44.997 – 02:16:49.835
By przekonać mnie, abym dotrzymał naszej umowy.
02:16:51.003 – 02:16:55.215
Aby zdecydować się na akt wiary, tak.
02:17:00.012 – 02:17:02.431
Wróć...
02:17:03.015 – 02:17:06.935
Wtedy znów obaj będziemy młodzi.
02:17:09.98 – 02:17:12.691
Wróć ze mną.
02:17:15.986 – 02:17:18.28
Wróć.
02:17:26.997 – 02:17:28.832
Podać panu ręcznik?
02:17:28.999 – 02:17:31.835
Lądujemy w Los Angeles za 20 minut.
02:17:32.002 – 02:17:35.839
Będzie panu potrzebny formularz imigracyjny?
02:17:36.006 – 02:17:37.841
Dziękuję.
02:17:38.008 – 02:17:40.844
- Podać panu ręcznik? - Nie.
02:17:41.011 – 02:17:45.641
Będzie panu potrzebny formularz imigracyjny?
02:18:55.002 – 02:18:59.381
- Witamy w domu, panie Cobb. - Dziękuję.
02:20:14.998 – 02:20:18.418
Patrzcie, kto przyszedł.
02:20:24.007 – 02:20:27.553
- Tato! - Cześć dzieciaki.
02:20:28.305 – 02:20:34.697
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP, by pozbyć się reklam z www.OpenSubtitles.org